-
Posts
2756 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joteska
-
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tymczasem załączam skany zbiorczego rachunku i wyniki badań Cezara http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/564033_441588522544701_1545196008_n.jpg http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/482919_441588539211366_1456606203_n.jpg http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/545517_441587999211420_1786223575_n.jpg http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/35492_441588555878031_1051796550_n.jpg -
[quote name='Ewa Marta']Miałam dzisiaj fajny telefon w sprawie adopcji Dinki:-) Pani bardzo się zmartwiła, że Dimka ma juz domek, ale przekazałam jej numer do Joteski mówiąc, że ona na pewno znajdzie dla niej jakąś sunię onkę:-) Jolu, wybacz, ale myślę, że Ty lepiej wykorzystasz ten kontakt:-)[/QUOTE] oj tak Ewunia jasne, są w Wawie 3 śliczne onki do adopcji w rożnym wieku a ich los wielce niepewny, na razie nikt nie dzwonił ale jesli masz nr tel do Pani chętnie zadzwonię i prześlę jej zdjęcia z opisami :) sa tez sliczne sunie na Paluchu juz po sterylizacji- mam stały kontakt zwolonatriuszami i zdjęcia owczareczków, moje kolezanki bardzo trafnie potrafią ocenić charakter tych psiaków, predyspozycje i ich potrzeby deklarację dla Dineczki 10zł weimaromaniaczka powoliła przekazać na potrzebującego psiaka - jeśli pozwolicie dorzucę ją do pomocy Cezarkowi?
-
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Magolek']Podeślijcie proszę nr konta, bo nie dostałam do tej pory. :smile:[/QUOTE] Magolku kochany, przepraszam pewnie przeoczyłam w ferworze Cezarkowej akcji i nie wysłałam, już się poprawiam :) [quote name='natka2521']Tak się cieszę, że nasz kochany psiaczek ma się lepiej:):):) jestem upierdliwa, ale czy można prosić o jakieś jego zdjęcie::):):)??? całuski dla Was kochani!!![/QUOTE] oj tak, tak- jeszcze raz furciaczkowi wyślę zapotrzebowanie na fotki- sama sie stęskniłam :) rozmawiałam z czarną andą o tym nadmiernym piciu Cezara i ona radzi zrobić ogólne badanie moczu jeszcze pod katem białka i cukru -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cezary przytył 1kg:multi: co prawda qoopale sa 2 razy dziennie ale nadal z dziwnym zapaszkiem. Gosia zauważyła, ze on dużo pije, nie robi często i dużej ilości siusiu tak jak w przypadku moczówki prostej, natomiast cukier ma w normie. Wczoraj wetki pobrały jeszcze jakieś badanie, no będziemy kontrolować cukier. Cezary dostał tez nowy lek na odrobaczenie analog Dolpacu no i Combivit. Cezarek ma dobry nastrój, lecznicy jest grzeczny, patrzy na Gosie co ma robić :) Zbiorcza faktura od 19.09. za usługi wet, leki, karmę to 712zł, po odliczeniu dotychczasowych przelewów przesyłam wyrównanie w kwocie 277zł ( furciaczek wklei fakturkę) wydaje mi się, że powinniśmy tez coś dorzucić furciaczkowi za przejazdy bo było ich sporo dziś przyszła wpłata od Natki 10zł :multi: pięknie dziękujemy:Rose: -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='sambo_os1']Zaglądam do Cezarka,przepraszam Cię psiaczku że na Twoim wątku http://www.dogomania.pl/forum/threads/232826-Owczarkowaty-psiak-już-raz-wymknął-się-śmierci-zbieramy-na-leczenie-i-hotel zajrzyjcie do owczarkowatego Azora z koszmarnie połamaną łapą. sambo my z Azorkiem dzielnie jesteśmy na wydarzeniu na fb, na szczęście najgorsze już za nim. Super, ze ma watek i tu :) -
[quote name='Nutusia']Najwyższy czas... I musi być w nim wzmianka o... dywanie ;)[/QUOTE] Dina juz na swoim magicznym dywanie ;) chciałabym jeszcze dla pewności by Dorotka zrobiła wizytę poadopcyjną przyszła wpłata deklaracji od weimaromaniaczki 10zł- chyba z myślą o Dineczce- wysyłam info na pw, że Dinka dywanowa jest i jak jest decyzja
-
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witajcie, korzystając szybko, ze mam dostęp do netu ( niestety jeden na wyłączność w okolicy niefrasobliwy dostawca:mad:) szybciutko uzupełniłam zaległości skarbnikowe przyszły wpłaty od Alla Chrzanowska 30zł Ewa Marta 20zł Agis 100zł BARDZO DZIĘKUJEMY!!!!!:iloveyou::Rose::Rose: czekamy wciąż na rozliczenie faktury zbiorczej od wetek furciaczka Cezar podobno je z apetytem. Zaczął trochę łobuzować tzn okazało sie, ze bardzo lubi wodę i jak tylko ma okazję i furciaczke odwróci głowę ucieka na posesji do pobliskiego oczka by sobie łapy pomoczyć:evil_lol: -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pozdrowienia od Sizara :) -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Beta&Czata']Jak quuupa może człowieka ucieszyć:multi:. Cezarku, tak trzymaj. ano bo teraz qoopa to nasz papierek lakumsowy na stan Cezara :) Na razie stan Cezara jest stabilny, chyba najgorsze za nim :) Jest jeszcze oslabiony ale nie słania sie na nóżynach no i zaczął wąchać krzaki, początkowo był zupełnie jakby nieobecny, w swoim świecie Cezar skończył właśnie cykl leczenia osłonowego antybiotykiem i przeciwzapalnego. Dostaje leki osłonowe na żołądek i enzymy wspomagające trzustkę a właściwie mające na celu odciążenie czasowe trzustki. Omówiłam jeszcze wyniki z wetką- wynika, ze nie ma niewydolności wydzielniczej trzustki wiec jest duża szansa przy umiejętnym prowadzeniu leczenia na normalizację :multi: (wyniki http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/75643_439433419426878_224196132_n.jpg). Dobry kwas foliowy i wit B12 :) Cezary ma dobry apetyt, wilczy apetyt- liczymy, ze wreszcie chłopaczek zacznie przybierać na wadze i kosteczki zaczną sie powoli chować. Za ok 5 dni drugie odrobaczenie, za 1-2 tyg musimy powtórzyć biochemię. Podobno zaczyna nauki na smyczce no i powolutku się otwiera :cool3: tak rozmawiałayśmy z furciaczkiem czy czasem taka "nieobecność" Cezara była zarówno wynikiem choroby, bólu i dużego osłabienia oraz tego, że tak sobie w główce poprzestawiał by się uporać ze stresem, jakby nic w świecie już nie istniało, nie miało znaczenia...bez swojego człowieka -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tez bardzo sie cieszę :) :) furciaczek ma teraz bardzo ciężką sytuacje zdrowotną swojego kotka i astki, bardzo to przeżywa i pochłania mnóstwo czasu, mam nadzieje, ze w klinice nie zamieszka i czarna seria chorób się skończy i znajdzie chwilę wytchnienia... czekam na zestawienie - rozliczenie od wetek bo zalegamy z opłatami Cezarowymi tak sobie myślę, że Cezar miał duuuużo szczęścia w nieszczęściu przy tym rozpoznaniu ale zdążyliśmy :) myślę, że długo nie wytrzymam i jesienią jednak go odwiedzę ;) ... uciułam na paliwko:knuje: -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='natka2521']Dobry wieczór wszystkim przyjaciołom Cezarka:):):) jak się czujesz piesek??? mam nadzieję, że biegunka już minęła!!!![/QUOTE] Cezar ma się lepiej :) dzwoniłam do furciaczka bo prawie 2 dni bez netu byłam:placz: otóż uwaga... Cezary ma 2 qoopy dziennie prawie że uformowane:multi: karma bardzo mu służy :) no i jest pogodniejszy, w czasie spacerów już zachęca do kontaktu, czyli nie sam sobie z zabawami ale interesuje sie człowiekiem. Staje się spokojniejszy. Po weekendzie będą ostateczne wyniki badań ale wstępna diagnoza to ostre zapalenie trzustki. -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kituś :) hehhe:evil_lol: MeganGce, nifuroksazyd jest bardzo dobrym super środkiem na ostre/ przewlekłe bieguny to fakt niepodważalny, ale niestety nie na wszystkie typy biegun bo u psów działa wyłącznie na bakterie w jelicie grubym a w cienkim już nie:roll: mój owczar genialnie na to ładnie reaguje bo wrażliwiec okropny ale już 2 nasze inne zupełnie nie..tymczasem Cezar ma jakiś antybiotyk łączony z syropem i przygotowywany jest ogólnie do odrobaczenia większego silniejszego... Furciaczek dziś przesłała mi info, ze wstępnej analizy wynika ostre zapalenie trzustki:-( z jednej strony lepiej ostra niż przewlekła niewydolność gdzie już żadnych szans na podgojenie narządu nie ma, gorzej bo ostra może przejść w przewlekłą.. albo nawracać Dziś Cezar miał ostatnią serie zastrzyków, podobno karmę RC je tak, ze aż uszy mu sie trzęsą i nie trzeba dosmaczać ;), koszt karmy 240zł- właśnie zrobiłam przelew na rozliczenie wetek- czekam na zbiorcze info od Gosi przyszła dziś wpłata od Joanny T z fb 20zł :) bardzo dziękujemy:Rose: -
[quote name='Marycha35']Jest nasz dywan....;):):):) Jotesko mnie też się wydaje, że jeśli nie odśnieżanie to chociaż posypanie schodów zmniejszyłoby zagrożenie... Też mi głupio gardłować, bo jednak wzięła go, dba ostro, daje serducho, kłopotów ma na bank dużo z Farelkiem. No nic, zobaczymy. Wierzę, że znajdziemy kompromis:) Dziękuję Ci raz jeszcze za odzew i rady:)[/QUOTE] ano dywan z cudo ozdobą :) chyba od razu owczarowy był, w specjalnej wnęce z kołderką Dinka spać nie chce ;) nie ma za co dziękować Marysiu, zdaję sobie sprawę, ze niełatwa to opieka nad chorym psem i sił czasem brakuje ale też myśle, że p Kasia zrobi wszystko co najlepsze dla Farcia :)
-
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziś Cezara telefonicznie słyszałam tzn prawie Gosi nie a Cezara jak wracał od weta, jak ma silę szczekać w drodze do weta to chyba już słabieńki nie jest;) a szczek ma tez dostojny i pięęękny:eviltong: Marysiu, lepiej w skrócie stosunku do przeszłości Cezara bym nie ujęła:evil_lol: Elu, ponotowałam, ten debridad wydaje sie być super, czy dawać go z canigestem? otóż waga nic a nic nie ruszyła:shake:- jak był chudy tak jest czyli 24kg, nie ma bieguny ale quupale "niestrawione" czekam na furciaczka by nam skany zbiorcze wizyt i za leki dała no i rozliczenie za karmę, dziś padnięta była bardzo, może jutro zajrzy przyszły wpłaty od mazowszanki z bazarku 150zł:multi: od Beta&Czata 50zł:multi: od MeganGce 10zł:multi: BARDZO DZIĘKUJEMY :Rose::iloveyou:jesteście kochane dziewczyny! -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
joteska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/267550_437865972916956_461745107_n.jpg[/IMG] na zdrowie piesku:loveu: -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
joteska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Igorek zadomowiony na dobre :), już z Xenia sami 2 razy zostali jak Państwo poszli do pracy, byli grzeczni. Boki Igora sie wypełnaiją, niewykluczone, ze będzie zaraz grubasem przy kuchni Pańci, Xenia też możliwe- przy Igorze odzyskała apetyt. poniżej wklejam wyprawkę Igorkową , która będzie przekazana do DS -
[IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/576867_437866079583612_401843958_n.jpg[/IMG] jeszcze jedna fotke zaraz po przyjedzie Dinki znalazłam :) Dinka już lepiej zachowuje sie przy wyjściu na spacer, apetyt całkowicie oki- zjada wszystko ładnie.
-
[IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/527404_437865989583621_685962075_n.jpg[/IMG][IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/529974_437866059583614_456876469_n.jpg[/IMG]
-
kochany Farelek :) taj sobie pomyślałam czy te uprzeżowe szelki ( przednie i tylne razem) nie odciążyły by bardziej kręgosłupa opiekunki...na ten przukład czarna anda a wazy może troche ponad 40kg dżiwga onki o prawie tej samej wadze, fakt schodów nie ma, krępuje sie napisać na wątku ale nie sadziłam , że odśnieżanie 8 stopni schodów dla Farcia będzie problemem... A z tymi preparatami na stawy to może coś silniejszego dać chłopaczkowi? poniżej przeklejam zaległą fakturkę na paliwo za transport Dinkowy i wyprawkę- dziś wysłana do DS
-
[quote name='kejciu']Ja dodam jeszcze że Iwan pieknie wygląda - jest naprawdę potężnym psem :) i niezwykle ładnym :)bez problemu podchodził do nas po pieszczoty i głaskanie :)fajny psiak i tyle[/QUOTE] to prawda Kejciu, to przymilak, jest taki dostojny :) dobrze, że już sie oswoił z nowa sytuacją qurcze, a może to jakaż reakcja/ powikłanie na leki stosowane no chyba, ze jajeczka odparzył lub podrażniły się od środków do mycia dodatkowo. Trzymam kciuki!
-
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Beta&Czata']Odrobiłam trzydniowe zaległości i przesłałam małe coś jednorazowo (prawie wystarczy na Canigest). Cezarku:iloveyou:[/QUOTE] Elu:loveu:, dziękuje Ci bardzo za cenne rady, wskazówki i wsparcie dla Cezara, proszę pisz jak tylko masz jakieś uwagi, masz duże doświadczenie :) [quote name='Magolek']O Cezarze dowiedziałam się od Alli Chrzanowskiej. Przeczytałam wątek i jestem wstrząśnięta i porażona głupotą i nieczułością "państwa właścicieli". Oddali psa do schroniska - nie rozumiem tego, ale już się stało - ich strata. Ale po jaką c.h.o.l.e.r.ę przyjeżdżali jeszcze raz? Sprawdzić czy przypadkiem w schronisku nie dzieje się psu krzywda??? :angryy: Już chyba gorszej krzywdy nie mogli mu zrobić, nóż w kieszeni się otwiera na taką bezdenną głupotę. No tylko człowiek może być taki porąbany. Najpierw się poryczałam, ale później bardzo się ucieszyłam, że jest u Gosi Furciaczkowej. Tam będzie miał nie tylko "wikt i opierunek", ale przede wszystkim miłość, mądrą miłość i opiekę. Nie mogę wiele dołożyć, mam inne deklaracje, ale deklaruję chociaż po 10 zł od października. Jak będę mogła, to będę wpłacać więcej. Poproszę o nr konta.[/QUOTE] Magolek:loveu: witaj :) wielkie podziękowania za deklaracje:Rose: :multi: dokładnie jak piszesz, dyrektora schroniska odradzała by właściciele nie przychodzili do niego, ale zabronić im nie mogła, wyrządzili podwójną krzywdę psu:shake: oby szybko chłopak zapomniał , pod okiem Gosi i Kuby ma ogromne szanse wyjść na prostą, zaleczyć rany ducha i podleczyć te mizerne ciałko, stać się normalnym beztroskim onkiem. Gosia mówiła, ze on ładnie patrzy na przewodnika jak typowy onek- da sie ogarnąć, to bardzo dobrze wróżące info :) a trzustka cóż, jesli jest niedomoga/ zapalanie to stres na pewno wpłynął no i kiepskie jedzenie, już na zdjęciach z lipca widać, że ma oklejony brzuszek odchodami -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani, dziękuję, że jesteście z nami, z Cezarem :) tak jak Gosia mówiła, wydaje sie jakby jedzenie przez niego po prostu przechodziło niestrawione- mam nadzieję, ze karma pomoże w dużym stopniu. Tak jak radziła Beta&Czata będzie miał włączony też Canigest- mam nadzieję, ze do lecznicy już dotarł bo akurat nie było i wetki musiały zamówić. Cezar do tej pory dostawał do jedzenia trochę wywaru z siemienia lnianego. [quote name='Mazowszanka']Przelewam z mojego bazarku dla Cezara 150 zł :) Potwierdz jotesko odbiór na wątku bazarkowym: http://www.dogomania.pl/forum/threads/230041-RUSTYKALNE-KLIMATY-na-dwa-ON-ki-ZAKOŃCZONY-rozliczam Mazowszanko:loveu: kochana, nie wiem jak Ci sie odwdzięczę, wspierałaś cały czas bazarkami Dinkę i pomimo swoich biedaków podopiecznych jeszcze teraz Cezara, bardzo Ci dziękuję!!!:iloveyou: -
Cezar najsmutniejszy ze smutnych onków...odszedł [***]
joteska replied to joteska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
słuchajcie w usg u Cezara nic strasznego nie wyszło :) :multi: tzn jeśli chodzi o nowotwór, no bo tego najbardziej się baliśmy, jest powiększona trzustka i rozdęte jelitka- wszystko to raczej wskazuje właśnie na zapalenie :roll:. Wątróbka całkiem całkiem :) Podobno dziś tez w lecznicy był grzeczny. Nosek przysycha. Teraz pozostaje czekać na wyniki badań wysłanych do innego labo, odrobaczyć. Dzięki furciaczku za szybkie zamówienie karmy- proszę podaj nam jak już przyjdzie jaki jest jej koszt no i koszt wszytskich badań i wizyt do tej pory, dojda jeszcze wydatki na środek odrabaczający dziś przyszły wpłaty dla Cezarego od Sylwii Sz. 200zł poprzez martaipieski oraz od sambo_os21 25zł :multi::multi::multi: bardzo dziękujemy !!!:Rose: -
[quote name='Marycha35']Rudziu w to wierzę, nie wątpię, że Kasia go nie pozwoli skrzywdzić. Tylko czy on da radę z tymi wszystkimi schorzeniami???? Krążenie ma kiepskie to i ciepłota spada... może Farelkowi być jednakże ciężko jak spadną temperatury nocą w budzie, krążenie itd, staruszki muszą mieć ciepło:roll: jak nawet w dzien będzie przebywał w chłodzie to może pogroszyc stan stawów i jeszcze bardziej będzie trudno go nosić rozważcie proszę nosidło dla psa szyte na miarę, jest możliwość dodatkowego paska zakładanego na ramię- to bardzo odciąża osobę, która pomaga słabo chodzącemu psu http://www.firma-admiral.pl/uprzaz_kamizelkowa_max.html może Farel powinien dostać silniejsze preparaty wspomagające kręgosłup i stawy, glukozamina to suplement- bardziej sie sprawdza u młodych rosnących psów, jego chrząstki sa stare i wymagają nawodnienia tj Cortaflex ( ma kwas hialuronowy) lub Gelacan Fast (zawiera bosweline). można dawać też Farelkowi dawać podkłady lub ew. na noc zakładać na doopkę pampersy- może chłopak nie może wytrzymać i robi bezwiednie