Jump to content
Dogomania

joteska

Members
  • Posts

    2756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joteska

  1. kopiuję info od Gosi z fb "Noc spokojnie, kroploweczki lecialy, brzuszek masowalam pol nocy...zebralo sie troszke gazow, ale zdecydowanie mniej Wczoraj to brzuchol byl ogromny.. Jesli bedzie potrzeba to dzisiaj tez go odbarczymy, musimy zmobilizowac te jelita do pracy...musimy." Teraz są w klinice na kroplówkach, w zołądku znów zebrało sie gazu, nie tak duzo ale jednak i trzeba było znów nakłuwać i odbarczyć. Cezarek dostał do pysia 15ml espumisanu i nie wymiotował na szczęście. Jest bardzo słabiutki. Dziękuje Wam za kciuki i mysli:loveu: w tym trudnym czasie, Cezarek nie jest sam. Jak Alla pięknie napisała ma po co i dla kogo żyć, Gosia mówi, że on chce żyć -on sam sie nie poddaje, nie zamyka w sobie i nie wycofuje
  2. DONNko, to takie przykre jak dotykamy zycia a nie możemy nic zrobić by go zatrzymać...bardzo to przykre, na tę jedną chwilę miał przed odejsciem Ciebie... Cezarkowi znów zbierają sie gazy:shake: ale trochę wolniej...Cezar pomimo wymęczenia i osłabienia chce żyć
  3. dziekujemy Kina_kinga7 :) witaj u Cezarka po punkcji zeszło duzo gazu z żołądka, Cezary poczuł dużą ulgę. Dziś tak do2 giej w nocy kroplówki , białko, metronidazol i lek na pobudzenie pracy jelit. Moja wdzięczność dla Gosi i wetek jest nie do opisania. Oby tylko gaz znów sie w żołądku nie gromadził:modla:
  4. [quote name='Alla Chrzanowska']Joluś! Już wiem. Furciaczek do mnie dzwoniła. Próbowałam ją pocieszyć, ale... Nie wiem, co napisać, co robić. Tak, to niesprawiedliwe i okrutne... Jedyne, czego się uczepiłam, to słowa mego męża (ma wyształcenie medyczne, choć od 10 lat nie praktykuje medycyny), że przy zapaleniu trzustki tak może być i zawsze wygląda groźniej niż jest rzeczywiście... tez własnie tego sie trzymam:modla:, ze obrzekła dwunastnica i stanęła perystaltyka- porazenna niedrozność, głowa trzustki w zapaleniu powiększa się i uciska na dwunastnicę i gaz nie ma jak przechodzić dalej. Gosia jedzie właśnie na nakłucie żołądka by odbarczyć go z gazu, jest tak wielki, że uciska na narządy.. [quote name='wolf122']Póki nadzieja...........Cezarku walcz ,nie odchodź teraz Nadzieja umiera ostatnia... nie poddamy się, do końca walczymy
  5. Allu rozmawiałam z wetką, Gosia płacze :( Cezar ma bardzo złe rokowania:-(:-(:-( ma straszliwe rozdęcie żołądka- dostał na to leki, w usg płyn w brzuszku co świadczy, ze proces zapalny zajął otrzewną, dostał antybiotyk i metronidazol na to, straszliwie słaby, niema siły iść...Będzie miał kroplówki w domu. Wetka powiedziała, ze ta doba decydująca.. nie mogę...nie mogę sie pozbierać. Czemu los taki niesprawiedliwy??? .. .
  6. Cezary ma wzdęcie :( pojechali na szybko do weta, podejrzenie rozdęcia lub skretu żołądka:-(:-(:-( on w razie czego za słaby jest na operację:shake: strasznie sie boję o niego
  7. oby się udało, ściskam kciukacze również! najgorszy ten strach by zdążyć...
  8. tak DONko, święte słowa i tak jest jak piszesz, Cezar całkowicie ufa Gosi i pozwala jej wszystko robić przy sobie , wie i czuje w niej swojego prawdziwego przyjaciela, wybrał ją na przewodnika, czuje że jest blisko, że martwi sie o niego, że krząta i że chce pomóc. Kroplóweczki zeszły, nie miał odruchu wymiotnego do poxnego wieczora i przysnął. Ale jak siusiu robił to kota przyuwazył, tylko siły nie miał pobiec, potyka się zapraszam wszystkich przyjaciół Cezarka na nowy bazarek, zbieramy na leczenie i hotelik kochani , może przy okazji znajdziecie coś niedrogiego lub fajnego dla siebie zanim przyjdą mrozy i w ten sposób tez pomożecie Cezarkowi :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/233880-Zima-za-pasem-nowe-kozaki-i-kurtki-dla-Cezara?p=19846391#post19846391
  9. Cezarek w miarę stabilnie, oczy już nie są tak zapadnięte. Wymiotów dziś nie ma na szczęście., ciut liznął kostkę lodu ale z niechęcią. Jest tak słaby, ze na spacerze na siu sie przewrócił. Prosimy Was o wsparcie, koszty obecnie za 2 dni leczenia Cezarka to 230zł ( dziś poszedł przelew), czekają go badania w poniedziałek, trzeba powtórzyć badanie enzymów trzustki a to tez duży koszt :roll: a za 4 dni koszt hoteliku 400zł... teraz szykuję na szybko bazarek drugi bazarek...
  10. [quote name='Cantadorra']Nie spodziewałam się takich informacji. Trzymam kciuki za tego uroczego psiaka. Musi być dobrze. Nie rozumiem, jak on funkcjonował w swoim domu, czy był leczony? To bardzo poważnie wygląda z tego co czytam. Nie sądzę by swoim domu źle funkcjonował lub w ogóle był tam leczony:roll: powyzej zdjęcie Cezara w dniu przyjęcia do schronu w lutym tego roku- tłusta uśmiechnięta kluska, może myślał wtedy, że wycieczkę ma:shake:. Książeczki zdrowia od właścicieli nie dostaliśmy. Cezar podupadł na zdrowiu ewidentnie w schronisku i jak p. dyrektor powiedziała stało sie po wizycie jego "właścicieli":mad: dziękuję Wam za kciuki, tyle osób śle mu dobre fluidy i się martwi...
  11. w jakim orientacyjnie wieku są te dwie sunie sa tzn ta, o która pytała beka z czarna maską ( widac ja w budzie) i ten słodziak z nieco dłuższym włoskiem? wiadomo jakie mają numery?
  12. Furciaczkowa nockę ma w plecy a Cezary na szczęście do przodu. Wieczorem ulżyło mu po kroplówce z Ranigastem i wtedy zasnął. Z trudem i niechęcią na siu poszedł, jest na tyle słaby by nóżki nie podnieść ale ważne że siku jest. Qoopy nie ma. przeklejam info z fb: "Nocka mija dość spokojnie, Cezarek śpi smacznie, nawet sie za nadto nie rozpycha, oddycha spokojnie i miarowo. Przy drugiej kroplówce sie wiercił i kręcił ale jakos wytrzymał. Ze stoickim spokojem znosi wszystkie zabiegi w domku. Kochana mordeczka...okropnie sie boje " teraz rano jest właściwie bez zmian. Pojechał do wetek na podanie leków i ogląd, brzuszek ma niebolesny dotykowo, w usg nie widać nic co by na alarm bić i operować. te 2 dni- dziś i jutro najważniejsze by Cezary się dźwignął :modla: Gosia mówi, że wygląda bardzo źle i jest słabieńki...
  13. [quote name='teresz10']Postaram sie - jest 7 suk w typie on w jednym boksie. W tym boksie jest największy spokój. Tam jest tez ta kaukazka. Jedna pojedynczo szczeknęła , kilka podbiegło uradowanych na mój widok...serce sie kraje - to jest powtórka z rozrywki czyli duże nieagresywne suki nikomu na wsi nie potrzebne... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-4WE9wcEcpK8/UIGr3M4fOII/AAAAAAAADb4/5frniOYfgd4/s640/PA180034.JPG[/IMG][/QUOTE] teresz przyłaczę sie do prosby o fotki tej suni i więcej info o niej, bardzo proszę to chyba ta sama kolo kaukazki [URL]http://www.psifotograf.com/images/phocagallery/2012/22_Nowodwor/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_0333_resize.jpg[/URL] czy wiadomo co to za bida? zdjecia chyba z lata [URL]http://www.psifotograf.com/images/phocagallery/2012/14_Nowodwor_3/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_3966_resize.jpg[/URL]
  14. Dziękuję za dobre słowo i wsparcie:loveu:, chyba osiwieję przez te 3dni:shake: było juz tak dobrze ale nie na tyle, żeby Cezar jakoś wyraźnie tył. Wetki twierdzą, że nawroty trzuchy mogą występować Przekleję info od Gosi info z fb : Ciut lepiej, ale słabiutki taki jest Senny pewnie tez po tramalu, brzuszek mocno bolał. Zalecenia to 3 dniowa bezwzględna głodówka, dzisiaj nawet wody nie może dostać. Codzienne kroplowy ze wzmacniaczami. Trzustka musi odpocząć. Najwazniejsze to to zeby nie wymiotowal, jesli wymioty beda sie utrzymywac to rokowania sa nieciekawe. Jutro dostanie kostke lodu do wylizania, jak nie zwymiotuje to po jutrze pare lykow wody, w poniedzialek male ilosci wody ale czesto, we wtorek sucharek a od srody karma....byle nie wymiotowal... Moje psiaki chyba mi wybacza ze dzisiaj bede spac z Cezarkiem, nie chce go samego zostawiac....
  15. dofinansowanie na karmę dla Cezarka doszło, pięknie Dziękuję Skarpecie i Radzie Owczarkowej:iloveyou::Rose:... mam nadzieję, że Cezarek ją zje... jego stan się dziś gwałtownie pogorszył...
  16. Chyba za wcześnie sie cieszyliśmy:shake: stan Cezarka sie gwałtownie pogorszył.. wczoraj wieczorem przestał jeść, ale rano też odmówił jedzenia i zaczął wymiotować, dosłownie w godzinach wszystko, Gosia pognała z nim do kliniki. Wetki mówią, że szybko postępujący nawrót zapalenia trzustki i rokowania sa poważne :-( musiał być bardzo słabiutki bo nawet w aucie nie szczeknął, z trudem na nożynkach stał. Podano mu kroplówki, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, wzmacniające, elektrolity itd. Będzie miał kroplówki 2 razy dziennie i 3 dni głódówki:-( marwtimy sie bardzo bo wazy tak malutko i jeszcze to:shake: wetki mówią, ze ma 8 lat, organizm tak szybko nie regeneruje sie i nie zdrowieje ...a trzustka może nawracać nieoczekiwanie Cezarku walcz błagam nie poddawaj się...
  17. tak niewiele trzeba albo tak wiele by uratować...psa TOZ Fauna, Justynko gratulacje, jesteście wspaniali! ale radość, nie moge nim nacieszyć oczu :) moze Mufi ma jakiś uraz związany z miastem, może przeganiano go lub byłmpotrącony przez auto?
  18. no chyba już niebawem zaczniemy :) poprosze Gosię o wyjściowe zdjęcia jak tylko nochal porządnie przyschnie bo na razie Cezar wygląda dość niewyjściowo po walce z drzwiami ;) a jeszcze byłoby super gdybyśmy mieli pewność, że trzustka zaczęła funkcjonować dobrze co by ogłaszać go już na prostej do zdrowia póki co Cesaro dostaje już tylko 1dną tabletkę enzymów trzustkowych rano tak by przy innych posiłkach trzustka całkiem leniwa nie była i pracowała sama pieniążki na karmę już do furciaczka doszły:multi:, czekam na potwierdzenie czy udało sie już zakupić karmę w lecznicy :)
  19. tez wracam do Diary z niepokojem:shake: kto jest za sunię odpowiedzialny? tzn na dziś:roll: mam obecnie ponad 200zł stałych deklaracji na dogo i do tego jeszcze 100 na starszą sunię ale nie ma na watku rozliczeń bo pewien schron ma podgląd a ona deklaracji nie ma, a pomocy wciąż potrzebuje obecnie klaruje się sprawa domku Kosmo i jeśli wszystko się ułozy wspomogę Diarę bo więcej niestety aktualnie nie udźwignę, mogę sunieczkę wspomagać na razie jedorazowym groszem tak jak było na poczatku jej watku
  20. jest światło w tunelu i to duże :) super- trzymam mocno kciuki za Kosmo! :thumbs::thumbs::thumbs:
  21. przyłączam sie po raz trzeci do życzeń :):Rose: DONnka jest nasza wyjątkową mateczką onkową:loveu: dla mnie "nowicjuszki" jakby nie patrzeć jest niezwykle zasłużoną osobą na dogo :) i symbolem oddanej pomocy kończąc juz dysput belgijski- sunia w schronie jest w większości belgiem [URL]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/546314_445859392132679_522555389_n.jpg[/URL] drugie zdjęcie dla porównania belga Tervuren pochodzi z wikipedii [URL]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ae/Belgian_Tervuren_600.jpg/523px-Belgian_Tervuren_600.jpg[/URL] charaktery tych psiaków róznią sie jak wiadomo od onków i donków, stąd moje pytanie by na przyszłość było wiadomo czy Skarpeta wyklucza owczarki belgijskie i nie zaakceptowane przez FCI pochodne owczarka niem- szwajcarskie i in.
  22. [quote name='anawa']Ja już napisałam swoją opinię na owczarek.pl ale krótko powtórzę: chodzi nam chyba o ON-ki a nie wszystkie typy owczarków. Wsparcie ponowne (jeśli uzasadnione) powinno być dopuszczalne, dlaczego nie, ale również jako kolejny, jednorazowy "zastrzyk finansowy". Joteska ten mix belga i ON-ka jest zdecydowanie ON-kopodobny :smile:[/QUOTE] [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ae/Belgian_Tervuren_600.jpg/523px-Belgian_Tervuren_600.jpg[/IMG] nie, niestety ta sunia się wg tego się nie kwalifikuje , bo to raczej tervuen należący do ow. belgiljskiego ( to zdjęcie z wikipedii) belgijski malinous też nie [URL]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5a/Female_Malinois_2005-01-29.jpg/706px-Female_Malinois_2005-01-29.jpg[/URL] jak i wszystkie belgijskie groenendaely [URL]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7d/MEN_Belgian_Groenendael.jpg/622px-MEN_Belgian_Groenendael.jpg[/URL] a co z nie uznanymi rasami onków- szwajarami? wilczastymi owczarkami niemieckimi shiloh, uznanymi owczarkami panda i złotymi ( ostatnio był z Ruskiej Wsi- Bohun w jego typie), odmianami czarnymi i wilczakami ? [URL]http://zapytaj.onet.pl/Category/010,001/2,13806908,Masci_i_typy_owczarkow_niemieckich__co_powinienes_wiedziec.html[/URL] klapnięte uszko u wielu onków i donków nawet rodowodowych widujemy byłabym za tym by onkom przewlekle leczonym tj Parys czy Saszeńka móc udzielać jedorazowego powtórnego wsparcia
  23. szkoda, ze takiej opcji tzn na transport chociaż w niewielkiej kwocie nie ma w wypadkach nagłaych... może by o tym pomyśleć jednak, jak sadzicie? Skarpeta tak naprawde dopero sie kształtuje izycie samo będzie przynosić rózne przykłady sytuacji do rozwiązania mam prośbę tez by skarpeta podjęła decyzję czy pomagamy owczarkom belgijskim i malinois, np. u nas schronisku jest piekna zrównowazona i kochana sunia mix belga i donka [URL]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/546314_445859392132679_522555389_n.jpg[/URL] Z całym szacunkiem Sami ma wilcze znakowanie na ogonie w kształcie czarnego trójkata co widac na filmie- ma wg mnie ma w korzeniach owczarka ( no może w 2giej generacji:eviltong: ), nisko osadzony ogon i onkową posturę, chociaż jest mixem:roll: bardzo trudne decyzje...
×
×
  • Create New...