-
Posts
4652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by keakea
-
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
keakea replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ulv, przelałam grosik dla Dziadzia za czerwiec. Ściskam :) -
Maniek na wersalce, ha! Zdjęcie, zdjęcie! :) A ja teraz będę czekać jak na Godota na odpowiedź dra Bieżyńskiego w sprawie Maniulowej łapki!!! Dla Maniusia na kleszcze może Ektopar? Dawka na 4 tygodnie (1 ml dla jego wagi) na Allegro = 6,80 zł. Chyba, że już cosik dostał. A jak ten kaszelek i dyszenie Maniusia?
-
[quote name='taks'] keakea , nie gniewaj sie ale zastosowania tutaj teorii dominacji zupełnie nie widzę. A ta kolejnośc wchodzenia przez drzwi to juz dawno została wyrzucona do lamusa - okazała sie zupełnym nieporozumieniem.[/QUOTE] OK, dlaczego mam się gniewać? Napisałam, co wiem, teraz dzięki Tobie wiem trochę więcej :)
-
Agato, ja przeczytałam, co napisałaś, napisałaś, że twoja córka wchodziła pierwsza - to, kto pierwszy wchodzi do domu, również określa hierarchię w stadzie, Gacek chciał pokazać twojej córce, że ona nie ma prawa wejść pierwsza, tylko on. Gacek chce pokazać stworzonkom w swoim rozmiarze, że to on tu jest szefem. Nawet, jeśli Twoje maluszki trzymały tak Gacka tylko do zdjęcia, to mogło wystarczyć, by Gacek wyrobił sobie błędne przekonanie, że maluchy chcą mu pokazać, kto rządzi, a niedawne doświadczenia z pogryzieniem mogły tylko to jego przekonanie wzmocnić :(
-
Rulon wczoraj się fochał na pogodę. Narkoza nigdy nie jest dobra, ale nasz wet powiedział, że teraz są dobre, szybko schodzące z organizmu środki, o dość łagodnym działaniu. Może to będzie bardziej głupi jaś niż narkoza? Jeśli z zębami jest tak jak piszesz to może być stan zapalny, a to też niedobrze dla ogólnego zdrowia Kacperka. Będziemy mocno trzymać łapy i wspierać Was myślami :)
-
Powiem dzisiaj Dużym, że trzeba się spieszyć i uciekać od tego syfu. Że im pomogę i jakoś to będzie. W końcu jak ich znalazłem (z pomocą Cioci Bożeny), to taki Dom bez syfu za oknem też znajdę. Jeszcze mam całkiem dobry węch. Ciocie, trzymajcie za nas łapy. R(rrr)ulon
-
A przecież ja byłem grzeczny :( I Duzi też byli grzeczni :( My nikomu syfu nie robimy :( R(rrr)ulon
-
Ciocia Maciaszek, a Wam co za syf budują za oknem? :( Nam podobno pezetpeen, ale nie wiem, co to za syf jest, Duzi mówią, że straszny :( R(rrr)ulon
-
Nasza pewnie conajmniej z 1,5 roku :( Och, nie :( Co robić? Co robić? Może zamienię Dużym Dom na jakiś bez syfu za oknem? Jak to się robi? Czy jeden jamnik da radę? Nic z tego nie rozumiem, ten trawnik za naszym oknem to taki ogryzek, jak ktoś mógł wpaść na pomysł zbudowania tam czegokolwiek, a już zwłaszcza biurowca :( Ale kicha :( Zdesperowany R(rrr)ulon
-
Och :(((((( A my mamy okna tylko z tej strony :( I co teraz? :((((((((((( R(rrr)ulon
-
Agato, widziałam na zdjeciach, że masz dzieci maluszki i tuliły one do siebie Gacusia. Potwierdzam, że pies mógł zacząć agresję próbując podporządkować sobie inne stworzenia swojego rozmiaru, ponieważ nie dotarło do niego od początku, kto rządzi w stadzie. Tylko żelazna konsekwencja w pokazywaniu mu, kto jest przywódcą stada (Ty), czas i ciągły nadzór mogą tu coś zdziałać. Wiele psów nie znosi, gdy małe dzieci biegną do nich z wyciagniętymi rączkami (czytałam, że interpretują to jako wyszczerzone zęby), obejmują je i przyciskają z góry (oznaka dominacji), zbliżają się do ich miski i posłania (naruszenie strefy osobistej). Nawet nasz starszy już jamnik Rulon (chodząca łagodność!) kiedyś, chociaż tylko raz, warknął i poderwał się w stronę takiego malucha, który biegł do niego z głośnym piskiem i wyciągniętymi rączkami. Skarciliśmy go wtedy okrzykiem i ściągnięciem smyczy, a teraz stanowczo protestujemy przeciwko podchodzeniu do niego dzieci w tym wieku w ten sposób zachowujących się, a mijając takie maluchy na spacerze, zachowujemy bezpieczny dystans. Nie wiem, czy to coś pomoże, trzymam mocno łapki za Was i Gacka.
-
O, włacha, Ciocia Maciaszek ma rację, pewnikiem ktoś wziął wontek za bloga. Ja nawet nie wiem, co to blog :) Duża siedzi ze mną cały tydzień w domu teraz, bo ma 4 czerwca gzamin (a co to?) i podobno się uczy do niego. Ja tam nie wiem czy się uczy, ale chodzę ją wysikać porządnie, korzystając z okazji. Bo jak Duża i Duży chodzą do pracy, to nie mogę ich porządnie wysikać i później są tacy skociali, nic, tylko po powrocie z pracy by leżeli i spali. A przecież jak oni są w pracy, to ja też jestem w pracy, znaczy śpię i pilnuję Domu. A po pracy trzeba iść oznaczyć teren, no! Teraz to się bardzo boję, bo podobno mamy mieć za oknem budowę (a co to?) i Duża się wścieka, bo mówi, że będzie hałas i syf. Hałas wiem co to jest, to wtedy, kiedy jest burza (wrrr!), ale syf? R(rrr)ambo, Ha(rrr)utek, Sopeeeeeel, czy wy wiecie, co to jest syf za oknem? Bardzo trzeba na to szczekać? Bo nie wiem, czy sam dam radę :( Ciocia Dorota, kto do Ciebie napisał tego mejla? Bo ja trochę poznałem psów na osiedlu, ale żaden nie mówił, że ma mejla (!) R(rrr)ulon
-
Cześć Bruno, nazywam się Rulon i mnie Ciocia Bożena pomogła znaleźć moich Dużych, Tobie też na pewno pomoże, nie martw się. Jestem z Tobą. R(rrr)ulon
-
Będę teraz siedzieć jak na szpilkach i czekać na dalsze newsy o zdrowiu Mariana i łóżku Mariana i codziennych zajęciach Mariana... Pokicham się od tego wyczekiwania. A 4 czerwca mam egzamin. I powinnam się uczyć, ale za późno się za to zabrałam i teraz już nie zdążę. Więc się obijam i czekam na nieuchronną oblewkę :)
-
O, no właśnie, czy Maniuś dostał jakieś zastrzyki w schronisku? Żeby go Michelle po próżnicy drugi raz nie szczepiła... Mnie wet mówił, że daje zastrzyk w tylną część tułowia, bo gdyby się zrobił odczyn/guzek, co się lubi zdarzać, to w okolicy karku, gdzie zwykle się psy szczepi, jest trudniej coś takiego zoperować, bo dłużej się goi...
-
No dostałam już wypłatę, to przelałam :) Ja myślałam, że Maniek dostał w tamto miejsce jakiś zastrzyk i odczyn jest po zastrzyku... Nasz jamnik w grudniu miał galopujący ropień na brzuszku, ale to było bardzo bolesne, a ten guzek chyba Mańka nie boli? Czy michelle może się temu przyglądać, czy to się nie powiększa albo się coś z tego nie sączy - lepiej dmuchać na zimne. Dobrze, że wyniki badania krwi w porządku, jeszcze sioo. A jak ten jego kaszelek i dyszenie, ustępuje? Dajcie znać, jak będziecie coś wiedzieć o możliwości konsultacji u chirurga-ortopedy, planuję połowę następnego swojego bazarku dla Maniusia.