-
Posts
4652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by keakea
-
No napisałem tego wiersza dla Solo. R(rrr)ulon Któryś z moich przodków na pewno był jamnikiem, może prapradziadek, a może praprapra? No ale jestem przecież długi i krótkie łapy mam, a to są wyznaczniki jamnika ważne dwa. W schronisku mnie nazwali Solo, i przez to chyba ciągle trochę pecha mam, bo moi psi koledzy znajdują łatwo Domy, a ja zostaję w boksie wciąż jak palec sam. Tyle jest fajnych rzeczy w życiu do zrobienia, wykopać tunel do Giżycka, złapać kota albo dwa, obszczekać listonosza, przynieść Ci gazetę albo kapcie, zjeść furę kości... lecz solo to niewiele zrobić się, niestety, da. Czas szybko płynie, dla psa miesiąc jest jak wieczność, a tych wieczności sporo mam na koncie już w schronisku, po deszczu na wybiegu wpatruję się w kałuże i z drżeniem serca liczę siwe włosy na mym pysku. Nocami cicho marzę, że pewnego dnia otworzą boks, wejdziesz i powiesz: Nie bój się!, a ja odpowiem, że wcale się nie boję, i wskoczę Ci w ramiona wprost, obliżę twarz i uszy, i już nie będę Solo, bo nas będzie dwoje.
-
Solo, Moherek, Tula... czyli jamniki i prawie jamniki z Tomaszowa.
keakea replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Rulon pisze wiersz adopcyjny dla Solo, może pomoże... -
Viki z oskalpowaną łapką zostaje w dt na stałe!
keakea replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Jestem, o biedna :( -
Ufff... bo już myślałem, że tylko ja zostałem, a reszta na rurlopach... a tu robota jest do zrobienia. Marco ma Dom, Kacper ma Dom, ale Cinek i Pajo dalej siedzą za niewinność :( R(rrr)ulon
-
[quote name='Isadora7']Rewelacja. R(rrr)ulon zobacz czy sa już nowe foty i zrób newsa na stronie, a ja Dorote pogonie do jakiegoś plakatu i cafeanimala. twój ziom R(rrr)ambo[/QUOTE] Znaczy się fileton pisać? Spoko, ale najpierw muszę Dużych wykąpać i wysikać południowo, bo gdzieś idą, to muszę ich trochę ogarnąć do tego wyjścia, a jak pójdą, to napiszę fileton. R(rrr)ulon
-
To dla Ciebie, Pajo, bo ten pierwszy wiersz adopcyjny, widzę, nie działa :( R(rrr)ulon Gdy nadejdzie już sroga zima i w cieplym łóżku dasz utulić się snom, to wiedz, że w schronisku drży z tęsknoty jamnik Pajo, który drugi rok czeka na Dom... Czas nie stoi w miejscu, czas ciągle ucieka, podobno jest nas w Polsce 38 milionów, a psów w schroniskach "jedynie" 100 tysięcy i trochę, ale Pajo jakoś wciąż nie ma Domu. Pajo nie jest najmłodszy i zdrowie już nie to, lecz każdego z nas przecież to czeka i nikt z nas nie chciałby być wtedy samotny... Dlatego Pajowi tak bardzo brak własnego Człowieka. Brak Człowieka, by drapał i głaskał, brał na spacer, leczył, pozwolił znowu być szczęśliwym psem, a w ostatniej godzinie na własnych kolanach pomógł zasnąć spokojnym i dobrym snem. Gdy nadejdzie już sroga zima, zanim w cieplym łóżku dasz utulić się snom, otwórz drzwi i serce, żeby Pajo zdążył dowiedzieć się, co to znaczy mieć Dom...
-
Jest tu kto czy wszyscy pojechali na rurlopy? R(rrr)ulon
-
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
keakea replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='terierfanka']dziadzio znowu weekenduje się u mnie :) nocną porą, zaopatrzony w pieluchę drepcze po domu i testuje legowiska ;) Cześć Dziadek! :) Ale Ci dobrze... :) -
Czyżby czyżyk? :D :D :D Czyżby wiersz się ZREALIZOWAŁ???
-
Jak na jamola po zapaści i z problemami z sioo, ma chłopak werwę :)
-
12 lat bylem pupilkiem a teraz porzucono mnie jak stary przedmiot
keakea replied to Anka_M's topic in Już w nowym domu
Pikuniu, pokaż nam się na jakiejś fotce znowu :) -
Cześć Pajek, u nas straszne upały, leżę i się nie ruszam, jedyne rozwiązanie. Co u Ciebie? Jak się czujesz? R(rrr)ulon
-
Nic nie mówię... ale cichutko myślę, może mój wiersz się zrealizował? ;) R(rrr)ulon
-
Khem, khem, mówi się... :) W zeszły weekend Duzi spakowali różne torby, w tym moją, Duża założyła mi drugą, strasznie śmierdzącą obrożę i pojechaliśmy samochodem mamy Dużego nad dużą wodę i dolasu. Tam Duża jeszcze mnie spryskała czymś, co śmierdziało dwa razy gorzej, powiedziała, że to na muryjki i okazało się, że ta duża woda i dolas są całkiem interesujące. Fajnie było, tylko gorąco, więc głównie kopałem próbki tuneli, bo na prawdziwe nie miałem sił. I łapałem światełka na dużej wodzie, a Duzi się cieszyli, jak mysz do sera i Duży mnie fotografował, ile wlazło. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-0NhUVHYGEQw/T_gspyh8VRI/AAAAAAAADD4/EzSVPdGjI8U/s800/DSC04189-2.jpg[/IMG] Nie wiem, o co im chodziło, w wannie nie ma światełek na wodzie, to jak już jest okazja, to trudno nie skorzystać. Płynąłem też łódką napędzaną Dużym [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rOT1jIm570Q/T_gs4C6ZbEI/AAAAAAAADFM/KIixwbyIasc/s576/DSC04246-2.jpg[/IMG] i musiałem ochrzanić sznurek innych łódek, które pchały nam się na kurs. Aha, i jeszcze Duży wstawił mnie podstępnie do wody bez dna i musiałem to dno znaleźć, ale udało się. Jednak szukanie dna nie jest moim ideałem, wolę tunele i światełka na wodzie. A ostatniego dnia, tuż przed odjazdem była burza i musiałem sam z nią walczyć, bo Duzi i mama Dużego znowu pakowali torby. Było nieźle, tylko ta duża woda i dolas są daleko i nie da rady jeździć tam zbyt często. Ale w domu też daję radę, Duża namacza mnie w wannie i mam dwa wentylatory: Dużych i swój własny. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZYqOytDAlj8/T_gsuQp_yHI/AAAAAAAADEw/AJ_Be_NiiRA/s576/DSC04496-2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-M1rlXa1JvBA/T_gsvGYNRiI/AAAAAAAADFA/Vpmq2MQDHXQ/s576/DSC04497-2.jpg[/IMG]