Jump to content
Dogomania

keakea

Members
  • Posts

    4652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by keakea

  1. Domku Trotysiowy, pochwal nam się, jak Wam razem? :)
  2. Zenku, do zobaczenia :oops:
  3. Super, o tym marzyłam!
  4. Czy to znaczy, że po kremacji urnę z prochami można zabrać ze sobą do domu??? [quote name='Dona__'][SIZE=2][SIZE=2]To kremat[SIZE=2]orium otworzyli przy [SIZE=2]zna[SIZE=2]nej[SIZE=2] w tych stronach[/SIZE][/SIZE] i nieźle wyposażonej, pryw[SIZE=2]at[SIZE=2]nej klinice dla zwierząt, która istnieje od dawna[SIZE=2][SIZE=2].[/SIZE] [SIZE=2]Z[/SIZE]ajmuj[SIZE=2]ą[/SIZE] się tym lekarze weterynarii[SIZE=2].[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] Oczywiście dają certyfikat. Oprócz kremacji oferują też możliwość utworzenia "diamentu" z prochów lub sierści zwierzęcia - diament "Zawsze razem" (ale to chyba droższy temat). Kopiuję ze strony (nie wiem dlaczego link się nie otwiera... mi działa) - [B]Kremacja indywidualna[/B] [SIZE=2]Według NFPCC (National Federation of Pet Cemeteries and Crematoria) kremacja indywidualna jest, gdy: "Zwierzę jest kremowane oddzielnie w zamkniętej komorze i cały popiół jest uważnie zebrany zanim rozpocznie się kolejną procedurę kremacji". Cały proces ma taki sam przebieg jak kremacja człowieka. A piec, w którym przeprowadzamy usługę jest zaprojektowany dla krematoriów małych zwierząt.[/SIZE] [B][SIZE=3]Kremacja indywidualna w Parku Pamięci[/SIZE][/B] [SIZE=2]Dane identyfikacyjne towarzyszą naszym przyjaciołom od momentu odebrania ich ze wskazanego miejsca, aż do wydania urny z prochami właścicielowi.[/SIZE] [SIZE=2]W momencie kiedy ciało zwierzęcia przyjeżdża do Parku Pamięci umieszczane jest w tymczasowej chłodni i rejestrowane jest to przez osobę, która brała udział w jego transporcie (często właściciele decydują się na transport we własnym zakresie).[/SIZE] [SIZE=2]Osoba odpowiedzialna za kolejny etap układa zwierzę w czystej komorze kremacyjnej i przeprowadza kremację. Po kremacji, popiół uważnie jest zbierany i w całości przekazany do urny wskazanej przez właściciela. Kolejna Kremacja Indywidualna rozpoczyna się dopiero po oczyszczeniu komory kremacyjnej.[/SIZE] [SIZE=2]Po zakończonym procesie do urny jest dołączany [/SIZE][B][SIZE=2]Certyfikat Parku Pamięci[/SIZE][/B][SIZE=2], gdzie umieszcza się datę wykonania kremacji oraz czytelny podpis osoby zajmującej się Twoim przyjacielem.[/SIZE] [B]Cennik kremacji [SIZE=2]indywidualnej[/SIZE] [/B] [SIZE=2]<10kg – 700zł[/SIZE] [SIZE=2]10-25kg – 800zł[/SIZE] [SIZE=2]25-40kg – 900zł[/SIZE] [SIZE=2]40kg< - 950zł[/SIZE] [B][SIZE=3]Transport[/SIZE][/B] [SIZE=2]Jeśli nie posiadają państwo własnego transportu, możemy go zapewnić.[/SIZE] [SIZE=2]Cennik transportu:[/SIZE] [SIZE=2]a) W obrębie miasta Lublin- cena 50zł[/SIZE] [SIZE=2]b) Polska- cena 50zł + 1,5zł za przejechany kilometr [/SIZE] [B][SIZE=3]Przechowanie zwierząt[/SIZE][/B] [SIZE=2]Ułożenie zwierzęcia w boksie chłodniczym jest bezpłatne dla klientów Parku Pamięci- w ramach usługi kremacji indywidualnej.[/SIZE] [SIZE=2]Ułożenie zwierzęcia w boksie chłodniczym dla klientów nie korzystających z usług Parku Pamięci: [/SIZE] [SIZE=2]-za pierwsze 5 dni- 80zł[/SIZE] [SIZE=2]-za każdy kolejny dzień- 15zł [/SIZE] [B]Nasi Konsultanci dostępni 24h[/B] tel. kom.: 608 011 013 [B]Adres/tel.[/B] Lubelskie Centrum Małych Zwierząt 20-151 Lublin, ul. Stefczyka 11 tel. 81 740 75 75 tel. 81 740 42 77[/QUOTE]
  5. Czy jeśli zwierzę umrze u weterynarza, można odebrać jego ciało, zobowiązując się do kremacji lub pochowania na cmentarzu zwierzęcym? Czy bezdusznie odbiera się człowiekowi tę możliwość i kieruje ciało do utylizacji?
  6. Ciociu Sylwio, Twój Dom był dla Trotysia prawdziwym kołem ratunkowym, gdyby nie Ty, cienko by było... Stokrotne dzięki :loveu:
  7. :( Wszystko kiedyś się kończy :(
  8. [quote name='Fundacja Jamniki Niczyje']Dobre wieści :) Jamniczek z Piły teraz już Tofik melduje się w swoim własnym domu. Został adoptowany przez rodzinę z Krakowa i przebył do domu naprawdę długą drogę. Piesek też bardzo długo czekał na dom ale w końcu stało się. Tofik ma swoje miejsce ma ziemi. Powodzenia maluchu - żyj sobie pełnią jamniczego życia Oto informacja z domu pieska. Mamy nadzieję na więcej ale narazie tyle : "Tofiś jest już w domku, oswaja się, zwłaszcza z kotką, którą jest troszkę za bardzo zafascynowany. Kitka póki co obserwuje go z daleka:) Nie ma z nim problemów, jest bardzo grzeczny, dał się umyć (stał spokojnie w wannie) i wyczesać. Lubi pieszczoty i obwąchuje każdy kąt w domu, w przerwach kładzie się przy nas, im więcej osób tym milej " Dziękujemy za wspaniały dom dla chłopaka. Dziękujemy Marcie za zdjęcia i pomoc. profil pieska [URL]http://www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=3&sobi2Id=68&Itemid=0[/URL] [/QUOTE] Super, znów o jednego bezdomniaka mniej :) - Kraków to dobre jamnicze miejsce :)
  9. Rulon jak do nas przyjechał robił kubek w kubek tak samo :)
  10. [quote name='Cudak']Na dole rozliczenia jest dopisane, co jest do opłacenia (kwiecień i wet za Mikę = 480 zł), czyli 480 zł - 346,75 zł = [U]133,25 zł na minusie,[/U] do tego zaraz maj trzeba opłacić (200 zł)...[/QUOTE] Ok, jeśli wziąć pod uwagę 480 zł do wydania, to fakt, jest na minusie. Ale to może zapisz to od razu w tej formie, żeby było wyraźnie widać ten minus.
  11. Mój nie... po prostu szybko i często oddychał, a w pewnym momencie zaczął "odpływać" z niedotlenienia... blade dziąsła, zimne łapy, przelewał się przez ręce. Kardiolog go wyciągnął z tego, ale pojechałam z nim praktycznie od ręki na interwencję.
  12. Widać :( Pytam tylko dla porządku, bo nie widziałam we wcześniejszych wpisach, czy Zenek ma chore serce.
  13. Z zapisu rozumiem, że Inez jest na plusie 346,75 zł.
  14. To równie dobrze może być obrzęk płuc wywołany problemami kardio. Czy Zenek miał badane serce? Przerobiłam to parę dni temu, stąd moje pytanie.
  15. Blade dziąsła i zimne łapy to bardzo duże niedotlenienie, pewnie serce słabo pracuje, więc nie ma siły się poruszać i to też może być powód, nie tylko neurologia, na pewno by mu przynosiło ulgę wentylowanie tlenem, ale jak to zapewnić? :( A jaki oddech, szybki i płytki?
  16. Kochane Ciocie, może któraś z Was potrzebuje być wyręczoną w jakichś męczących robotach domowych? Za skromną opłatą dziadzio Zenuś może Wam umyć okna, wytrzepać dywan, odkurzyć książki, wyprać skarpety, wyszorować kafelki... Zajrzyjcie do biedaka na bazarek cegiełkowy, bo nikt prawie nic u Zenka nie chce zamówić :( [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243162-Wiosna!Wiosna-Zenus-umyje-Twoje-okna-i-powyrywa-chwasty-cegielkowy-do-12-05-20-00[/url] Współczujący Zenkowi Rulon
  17. Dzień dobry, za TM odeszła biedna łysa jamnisia Debrusia, której wpłacałam skromną miesięczną deklarację, przeniosę zatem tę deklarację na Inez (będę wpłacać 10 zł do 5-ego dnia każdego miesiąca). Przepraszam, że nie mogę więcej :(
  18. To zmiany neurologiczne, prawda? Bieduś :(
  19. Serducho mnie nawala, proszę Cioci Maciaszek. Pęcła mi we wtorek w nim, że tak zacytuję dra Rafała, struna ścięgnista drugiego rzędu. Jakby pęcła pierwszego rzędu, to jużbym z chmurki na harfie popylał tęskne melodyjki... Rulon zdystansowany
  20. Dzisiaj sobie leżałem i pachniałem, a Duża skakała dookoła mnie z kurczaczkiem, wodą do picia, kocykiem, wentylatorem itepe. A około 16-ej mi się troszkę znudziło takie leżenie jak neptek, więc nawrzeszczałem na Dużą, żeby dała jeść, a jak spożyłem, to wskoczyłem sobie na łóżko i porządnie wywecowałem grzbiet o koc, bo jakoś tak miałem ochotę. A Dużej nie wiem czemu na ten widok spociły się oczy... jakaś ona dziwna jest... później sprawdzę, czy aby na pewno ma dziąsła różowe. Rulon
  21. Próbowałem im dolać parafinki do piwa jak se wczoraj pili, ale się nie udało... Rulon kombinator
  22. No więc se leżę, jem, piję, od czasu do czasu każę się wynieść na sioo i koo, i się relaksuję, a Duża na mnie paczy, liczy mi oddechy i sprawdza, czy mam różowe dziąsła, zgodnie z zaleceniami dr Rafała i dr Michała. Koo wczoraj walnąłem takie konkretne, bo Duża się denerwowała, że od wtorku nic nie ma, i przyspieszyła sprawę parafinką, więc cały wieczór wczoraj miałem zatłuszczony zadek i ogon. Ale pogoda jest do doopy, mówię Wam, jakoś tak się nic nie chce i ciężko się oddycha. Jak Duża się czasem zdrzemnie, to idę do niej, paczę na nią, liczę jej oddechy i sprawdzam, czy ma dziąsła różowe. Tak na wszelki wypadek... Rulon czujny
×
×
  • Create New...