Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Elisabeta, polecam 15m linkę na wypady spacerowe. Pies może się wybiegać i bezpieczny. A jednocześnie może być początkiem do naui przywołania. Moja linka teraz leży i się kurzy, bo stała się zbędna, ale nieraz ją pożyczam nowym psom w okolicy zanim nauczą się przychodzić na przywołanie.
  2. Nic się nie dzieje ;) Grunt to dobrze działać., Dziękuję Ci za pomoc, Maju, Twoja pomoc jest nieoceniona. Dziękuję.
  3. Taka jestem bezbronna... [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10462681_668721986532553_8032888436233983469_n.jpg[/IMG]
  4. Jakby ktoś nie pojął - Gamonius pospolitus na fb to ja. Kochani, odwołuję alarm ;) Tzn. suczka dalej szuka domu, ale obecny DT zadeklarował, że może zostawić małą u siebie do czasu aż nie znajdzie się DS. Tylko pytanie czy to jest dobre skoro sąsiadują z tym psycholem? Mam nadzieję, że pomożecie w znalezieniu dla małej DS. Suczka ma ok 45cm w kłębie.
  5. Dziękuję za obecność. Jo37, dopytam się, bo sama jej nie widziałam. Wydaje mi się, że jest średnia, tak do kolana, ale się upewnię. Będzie raczej większa niż mniejsza.
  6. Dlatego najlepsza jest długa smycz puszczona luzem przed nami. Jak jedziemy, pies automatycznie biegnie za nami/przed nami/obok nas. Jak chce kombinować - stajemy na lince. Właśnie, najlepsza jest linka, tak 10-15m do rowerowania, łatwiej psa kontrolować, można nawet trzymać w ręce (dając psu np. 5m swobody), gdy ktoś się boi, a pies i tak ma swobodę. Gwarantuję, że Roztocze jes najbardziej oblegane przez kleszcze. U nas zawsze jest plaga, mimo to więcej kleszczy łapiemy z psem u siebie na ogródku niż w lesie. Pies zabezpieczony jest względnie bezpieczny. Polecam kiltix i fiprex.
  7. Pierwszy sport to głaskanie Soni na czas. Kto więcej da głasków, wygrywa :lol: ? ;)
  8. I wiekowy jest, będzie problem z domkiem. Mam nadzieję, że ktoś się ulituje. Dora, kochana zaktualizowałam pierwszą stronę, nie wiem czy zauważyłaś, tzn. usunęłam Sonię z psów w potrzebie, w końcu trafiła do raju. Dodać jakiegoś psa?
  9. Dziękujemy za obecność. Suczka jest na olx, dogo, forum miasta, a przez fejsbuk niemal u wszystkich moim znajomych się przewija. Mam nadzieję, że szturm zostanie zauważony i ktoś jej pomoże.
  10. A ja uwielbiam gadatliwe psy, są cudowne :) Też wpadłąm na pomysł, by spróbować wziąć Sonię na rower. Do lasu, po miękkim podłożu, luzem najlepiej (tylko niech się za nią ciągnie smyczka w razie gdyby chciała zwiać, nadeptujecie). Myślę, że może jej się spodobać :). Wspaniałe wieści. Odwołuję event na fb ;) PS: Zapraszam sielankowi na wątek. Właściciel psychopata najpierw chciał sukę zaciupać siekierą (bo nie sprzedała się jako jedyna w miocie), a jak została uratowana przez sąsiadkę, moją znajomą, odgraża się, że sukę wywiezie do lasu... Koleżanka psa zatrzymać nie może, pies może być u niej 2dni! A ona jeszcze nie ma nawet roku! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-M%C5%82oda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chocia%C5%BC-tymczasowego%21%21%21%21%21%21?p=22267978#post22267978"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-Młoda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chociaż-tymczasowego!!!!!!?p=22267978#post22267978[/URL]
  11. Dziękuję za udostępnienie. Wątek na forum: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-M%C5%82oda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chocia%C5%BC-tymczasowego%21%21%21%21%21%21?p=22267978#post22267978"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-Młoda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chociaż-tymczasowego!!!!!!?p=22267978#post22267978[/URL] A kociaki biedne... będę rozsyłać wśród znajomych wici.
  12. Chyba jakiś haszczak mieszał w tym swoje łapki, bo Lenka coś tam ma z niego ;)
  13. Na razie pospamowałam na niektórych wątkach. Pojawiła się ew. opcja, jeszcze niepewna na śląsku. Tylko jak załatwić transport? Na razie ew. DT nic nie obiecuje, ale jeśli będzie taka możliwość... szkoda by było, by mała z niej nie skorzystała tylko z powodu odległości.
  14. Ja podałam też hotelik Grety, znanej jako Szamański Krąg i Kuna. Hotelik sprawdzony, nieraz wyprowadzała psy na prostą, ale u niej zawsze jest dużo psów. No i kolejny malamuci, Joli Sołek. Pozwolę sobie zaoffować, kolejny pies w potrzebie... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-M%C5%82oda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chocia%C5%BC-tymczasowego%21%21%21%21%21%21?p=22267978#post22267978"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-Młoda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chociaż-tymczasowego!!!!!!?p=22267978#post22267978[/URL]
  15. Wspaniale, że są na plusie i każde z nich dostaje swoją rodzinkę. Niedługo wszystkie będą u siebie, oby jak najszybciej :) Przperaszam za offa, ale sytuacja patowa. U mnie też ciągłe psy. I ciągle psychole.... Właściciel psychopata najpierw chciał sukę zaciupać siekierą (bo nie sprzedała się jako jedyna w miocie), a jak została uratowana przez sąsiadkę, moją znajomą, odgraża się, że sukę wywiezie do lasu... Koleżanka psa zatrzymać nie może, pies może być u niej 2dni! A ona jeszcze nie ma nawet roku! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-Młoda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chociaż-tymczasowego!!!!!!?p=22267978#post22267978[/URL]
  16. Boże, jak cudownie :loveu: To przynosi nadzieję na to, że kolejna historia psiego dziecka (nooo nastolatka tym razem) zakończy się happy endem. Pozwolę sobie Was zaprosić na wątek. Właściciel psychopata najpierw chciał sukę zaciupać siekierą (bo nie sprzedała się jako jedyna w miocie), a jak została uratowana przez sąsiadkę, moją znajomą, odgraża się, że sukę wywiezie do lasu... Koleżanka psa zatrzymać nie może, pies może być u niej 2dni! A ona jeszcze nie ma nawet roku! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-M%C5%82oda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chocia%C5%BC-tymczasowego%21%21%21%21%21%21?p=22267978#post22267978"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-Młoda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chociaż-tymczasowego!!!!!!?p=22267978#post22267978[/URL]
  17. Jaki cudowny. U mnie też ciągłe psy. I ciągle psychole.... Właściciel psychopata najpierw chciał sukę zaciupać siekierą (bo nie sprzedała się jako jedyna w miocie), a jak została uratowana przez sąsiadkę, moją znajomą, odgraża się, że sukę wywiezie do lasu... Koleżanka psa zatrzymać nie może, pies może być u niej 2dni! A ona jeszcze nie ma nawet roku! [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-M%C5%82oda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chocia%C5%BC-tymczasowego!!!!!!?p=22267978#post22267978[/url]
  18. Melduję się jako osoba, która dostała info o psie... Sytuacja jest naprawdę patowa, a u mnie znów skończyłoby się awanturą, gdybym miała ją wziąć do siebie :shake:
  19. Dziewczyny.... jestem bezsilna.... Kopiuję z Gamoniusa... Małe miasteczko w poł-wsch Polsce. Mentalność ze średniowiecza. Dzwoni do mnie koleżanka "Błagam, pomóż! MAMY DWA DNI!". Uratowała młodą suczkę. Jej właściciel już jej nie chce. Odgrażał się, że ją zabije. Teraz chce sukę wziąć od koleżanki i ją wywieźć do lasu... Nie wiemy skąd ta nienawiść do suki, ale młoda już bezpieczna. Nie na długo. Za dwa dni musi opuścić swoje tymczasowe lokum. Tylko GDZIE? Suczka jest młoda i choć była bita, szybko się otwiera na człowieka. Niezwykle kochana, czuła i przyjacielska... tak chce zaufać człowiekowi... Uwielbia drapanko po brzuszku, uwielbia ludzi i psy. To jeszcze psie dziecko - jest w stanie do wielu rzeczy się nauczyć i przyzwyczaić. Zwłaszcza, że jest pojętna. Tylko nie mamy czasu... co się z nią stanie za dwa dni? Pomóżcie. Udostępniajcie. Suczka jest odrobaczona. Domek otrzyma karmę oraz może liczyć na moją pomoc w szkoleniu i wychowaniu. Kontakt przeze mnie : 782 221 876. [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/10522772_506584019474069_6745869807546218112_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/13847_506584016140736_6273360439840320727_n.jpg?oh=7e1cceb30a1c283308389179efdeb1a0&oe=541531F6&__gda__=1411713419_899ca324b0d22ff97d2b7deddd984bd6[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10527848_506583992807405_5288311825013264304_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/10357191_506583989474072_8175517431033506576_n.jpg?oh=6e9cc33be271d5bd5e5802ba783d0bdd&oe=5426017A[/IMG]
  20. O masakra.... Dziewczyny, co robić? Moja koleżanka (niepełnoletnia) uratowała szczeniaka przed zabiciem siekierą... ale musi się go pozbyć za 2dni. Zamojskie schronisko przyjąć nie chce, tomaszowskie przytulisko zapchane... kompletnie nie wie, co robić. Suczka młoda, jeszcze psi podrostek nie mający roku... Nie mamy DT. Na moim fp więcej info i zdjęcia.... [url]https://www.facebook.com/pages/Gamonius-pospolitus/449061291893009?ref=ts&fref=ts[/url] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/13847_506584016140736_6273360439840320727_n.jpg?oh=7e1cceb30a1c283308389179efdeb1a0&oe=541531F6&__gda__=1411713419_899ca324b0d22ff97d2b7deddd984bd6[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10527848_506583992807405_5288311825013264304_n.jpg[/IMG]
  21. [quote name='marta1624']Ja i hasky to byłaby mieszanka wybuchowa :D Mimo że mi się podobają, to nigdy się nie zdecyduje na takiego ;)[/QUOTE] Mnie teraz by wkurzały, nie lubię, gdy muszę psa na spacerze pilnować, wolę mieć te oczy wgapione we mnie ciąąąąągle. Jednak sentyment do rasy został ;) [quote name='*Monia*']Ładne te czarne haszczaki :) Babcia niezła, przypomina mi trochę mnie z dzieciństwa jak starałam się za wszelką cenę mieć psa i każdego znalezionego próbowałam do domu przytargać :roll:[/QUOTE] No nie do końca tak z nią jest. Generalnie moim zdaniem ona robi to na złość mojej mamie - od zawsze toczą ze sobą bój, a jak zobaczyła, że mamę nerwica bierze jak znoszę bezdomniaki i znikam na całe dnie, by je szukać/im pomagać to od tamtej pory babcia nie ma nic przeciwko kolejnym zwierzętom i sama zaczęła szukać takie... Zresztą faktycznie na starość jej szajba odbija, koty zawsze u niej były najważniejsze, "pierwsiejsze" niż rodzina, rozpuszczała je, dawała frykasy, tylko do weta chodzić z nimi nie chciała... ale całą emeryturę wydawała na jedzonko dla kotecków, narzekała potem że nie ma pieniędzy na życie, że zawsze Justyna koty przywlecze, a potem ona ma je na głowie (przy czym zaznaczam, że na początku kupowałam kotom karmę... potem stwierdziłam, że bez sensu, bo babcia i tak kupowała co innego i karmę musiałam zużyć sama, dla psa za smaki posłużyła). I jestem pewna, że jak by był kolejny kot, byłoby to samo, dalej byłby ogniem zapalnym między nią a nami... chociaż nie wiem co lepsze. W tej chwili znów mi tuczy psa, kupiła mu jakieś świństwa ze sklepu, zaczyna mi go niszczyć frykasami jak mruczki... i dalej tocyzmy bój, tym razem o psa :(
  22. Widzę, że mamy ten sam gust. :loveu: Choć nie mogę powiedzieć, że te, co spotykamy na ulicy mi się podobają, bo nie. Nie dostaję na ich ślinotoku :p Chwilami też sobie myślę, że jeden haszczak taki wilczasty albo czarny w przyszłościowym moim stadzie nie zaszkodzi. Obawiam się jednak, że na jednym by się nie skończyło i mój plan by trafiło. Z gronków się wyleczyłam, kiedyś baaaaardzo na nie chorowałam, niemal tak samo jak na husky. Na szczęście stwierdziłam, że to są za trudne dla mnie psy - oczywiście nie wiem czy jest sens porównywać je z wilczakami... ale wolę szalono papisiowy charakterek SH.
  23. [quote name='marta1624']Ale masz babcię, nie ma co :roll: Moja to by się pozbyła a nie znosiła :roll:[/QUOTE] Najlepsze jest to, że moja Mama jest Jej przeciwieństwem. Totalnie nie chce mieć zwierząt, a dziwne, bo przez X czasu było na odwrót. To Babcia była przeszkodą do trzymania jakiekolwiek zwierzaka, teraz bezproblemu zgodziłaby się na drugiego psa :p. Ale ja nie ogarniam. Mam nienormalną rodzinkę :D
  24. Ratujcie... moja Babcia wariuje bez kotów. Kazała swojemu synowi przywieźć dwa małe kocurki, które teraz ma u siebie. Oczywiście moja Mamuśka omal na zawał nie padła i powiedziała, że jak przyjedzie z mruczkami to nie otworzy przed nim domu, więc się posłuchał... a co na to Babcia? Dzisiaj znalazła małego kotka na drzewie, był prawdopodobnie czyjś, malutki, przy blokach, ale zejść nie mógł z drzewa... i jak udało się go uratować to moja Babcia omal go nie wykradła :mdleje: Tylko akurat Tato po nią przyjechał, więc się bała, że kotek zacznie płakać w samochodzie i oboje zostaną wywaleni z auta :p TRAGEDIA. Tej kobiecie nie przetłumaczy się, że się koty u nas nie uchowają, że jesteśmy odpowiedzialni za śmierć, że dość już kotów zginęło, że znów może nam się sralnik i sikajnik jak Milka trafić, że mamy dość zaszczanych ścian... że Ją, do licha nie stać na utrzymanie kota i znów będzie się żaliła, że... NIC do Niej nie trafia :mdleje: I tylko patrzeć jak weźmie kota i powie, że znalazła...
×
×
  • Create New...