Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Ty$ka

    dubel

    Łał, podziwiam za determinację [url]https://lh3.googleusercontent.com/-HdlF2aK4I7I/U7ZCcd5Qi7I/AAAAAAAADpU/kYve6mxJs-M/w867-h650-no/2014-07-04+07.38.05.jpg[/url] one ciamkają sierść Keny? :D Super K. się do nich odnosi :loveu: Ona jest po sterylce?
  2. A co powiecie o serwowaniu psu surowych kurzych łapek? ;) I jak praca, Majkowska? Ja jedynie mam zapisane gdzieś zdjęcia jak stolik, łóżko, szafa mogą posłużyć jednocześnie za legowisko (klatkę) dla psa ;)
  3. Słuchaj, a może to młodzieńcza kulawizna? Trzymam kciuki, bo mniej poważnie niż dysplazja. Jeju, jaka ona delikatna do szczurasów :loveu: Gratulujemy zachowania Lilu do pobratymców, kuj żelazko póki gorące, utrwalaj to :D
  4. Jak super się Dex prezentuje w nowym kompleciku [url]https://lh6.googleusercontent.com/-iYvmNd4IJpU/U7UjIs0iQiI/AAAAAAAAL8Q/k-4b21KY_8Q/s640/2014.07.03%20%2810%29.JPG[/url] świetne zdjęcie :loveu: Gratuluję zachowania Dexa na agi. Bawcie się na nim dobrze. :D
  5. Bardzo Ci wspólczuję :( Sama bym spróbowała rally, ale nie ma u mnie szkółki i zawody są oddalone strasznie, do najbliższych mam 300km :( W takim razie czekam na relacje i zdjęcia. ;)
  6. Gratulacje i od nas :D
  7. Elisabeta z psycholami nigdy nic nie wiadomo... :( No niestety, u nas już taki los jest psów. Zero wiedzy o sterylce. Ludzie albo topią psy, albo zabijają, albo oddają, a jak nie uda się to wyrzucają... non stop znajduję w lesie jakiegoś psa :(
  8. Pogratuluj Ewelinie ;) Życzę jak najlepiej wykorzystanego urlopu.
  9. Moojemu idealnie pasuje czerwień :p I moro :loveu: Mój też na odchudzaniu, także łączę się w bólu - u mnie pieska tuczy kochana babcia :loveu: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-iIXTzONfps8/U7W6h8ko1oI/AAAAAAAAcb4/OAnXMVCW8OQ/w640-h427-no/IMG_8157.jpg[/url] rewelacyjna fota!
  10. Ty$ka

    Gru&Tofik

    A jednak je wstawiłaś :lol:
  11. Udanego wypadu. Porób duuużo fotek ;) Podziwiam osoby, które zaglądają na dogo z telefonu, naprawdę podziwiam ;p
  12. W takich chwilach dziękuję Bogu za niewielkiego psa o niezbyt głębokiej klacie, skręt żołądka nas omija. Przynajmniej teoretycznie. Jesssooo, uwielbiam tę Twoją świrkę :loveu: Jej miny są miażdżące.
  13. Robisz mi coraz większego smaka na ONa. Super, że z łapcią D. już ok ;). Buahahaha, Aria widzę tak samo kocha wodę jak mój. A komentarze do zdjęć wręcz miażdżące, super :lol:
  14. Dołączam się do życzeń rashelek :p Odpoczywajcie tam. I się obrażam na Was, bo każdy jedzie na dogo zlot, który w cholerę jest daleko ode mnie.
  15. łał, zabiegana Ola ;) Wakacje wykorzystujesz przynajmniej w pełni. Akurat do mnie Eukanuba nie przemawia, ale nie z tego względu, że testują (buahahaha, dla mnie to żaden argument za tym by nie kupować), a dlatego, że generalnie moim zdaniem skład taki sobie i znam niewiele psów, którym podpasowała. Jednak jak Dorze smakuje i jest po niej OK to super ;)
  16. Jakbym spotkała w lesie wilka to bym powiedziała, że znalazłam psa :D [url]http://dl.wolfdog.org/g/19/197401.jpg[/url] o, husky, slimek :p Mega to fascynujące. Uwielbiam wilki, swego czasu mocno sie nimi interesowałam. Dzięki, że o nich piszesz :)
  17. [quote name='marta1624']Ehh nie zazdroszczę babci :roll: Moja mama z babcią też się często kłócą, bo babcia ma ciężki charakter i czepliwość :roll: Ale jak o psy chodzi to wspólny front (że truję Kaję surowym, one wiedzą lepiej co dawać, i jak nie widzę to dają gotowane lub suche :angryy:). Na szczęście tylko 2 razy na 2 tygodnie tak robią ;)[/QUOTE] Zawsze mnie zastanawiają żarty o teściowach i zięciach. Uważam, że matki właśnie synów są najgorsze (wybacz Magda :evil_lol:). Nie wiem, na żadną normalną nie natrafiłam jeszcze. Może źle szukam, ale te które znam ciągle próbują skłócić rodzinę z żoną swojego syna. Mnie od dziecka powtarzała z kpiną, obelgą, że jestem jak własna matka albo że tak skończę jak ona. Zawsze jej dziękowałam za komplementy. :diabloti: U mnie nie ma żadnego punktu wspólnego, o wszystko idzie się pokłócić. Babcia jest tak wkurzająca, że człowiek psychiczne wysiada. I choć może wychodzę na wyrodną wnuczkę, ciężko mi powiedzieć, że super mi się żyje z babcią. Aż przykro to mówić, ale byłaby to wierutna bzdura... [quote name='kalyna']Jakbym spotkała te psy na ulicy to wątpię, żebym wiedziała, ze do SH :lol: jestem przyzwyczajona do tego, co chodzi po ulicach. Moi sąsiedzi kiedyś mieli SH, z niebieskimi oczami, piękny był, ale niewybiegany i przez to sprawiał wiele problemów to oddali go. I dobrze, bo ten pies marnował się tylko u nich. Ale nie jest to mój ideał i mam nadzieję, ze mi się to nie zmieni. Właśnie niektóre mają taką wilczą urodę :loveu: Kaukaza osobiście nie znam, a jedynie z opowiadań to się nie wypowiem. Ale ja Soniulę daję radę podnieść i nie protestuje :evil_lol: Gandzia panikarz, gorzej. W ogóle z nim to jak z przysłowiowym facetem... Nie pisz takich rzeczy publicznie, o glebie itp, bo zaraz zleci się grupa i będzie, że za wszystko psa gnoisz :diabloti: Teraz mi się przypominały rady (z innego forum), jak z Sonią miałam problem.. bo S. jak maszerowała w polach i zawiał wiatr to wsio (wysokie trawy, zboże przy drodze, obok niej) szeleściło i się dziewczyna płoszyła. Huki, fajerwerki w oddali nie były takim problemem, jak właśnie ten szelest. I jak miałam ją odwrażliwiać :loveu: :diabloti:[/QUOTE] Faktycznie gdy ktoś nie siedzi w rasie często nie wie, że pies obok nich to rasowiec. Dlatego ja ostrożnie podchodzę z tym "o jaki ładny kundelek", bo zaraz mogę obrazić czempiona :eviltong:. Dla mnie husky są genialne, tak czy inaczej jakiś czas temu doszłam do wniosku, że bym się z nim męczyła. Tzn. nie spełnia do końca moich oczekiwań i choć za niektórymi się ślinię jak mantrę powtarzam, że nie są dla mnie. A husky z niebieskimi oczami dla mnie są fuuuj, pomijając kwestię że nie są praktyczne (m.in. w zimie na ostrym słońcu mocno razi je światło i mrużą oczy) to po prostu mi się nie podobają. W ogóle z tychfacetów teraz panikarze. :diabloti: Nie no, żartuję, ale już sam fakt, że miałaby mi kaukaz odstawiać cyrki przy kąpieli takie, jak Morus to chyba bym długo nie pożyła :evil_lol:. A gnoję psa, kundla se mogę :eviltong: Wiesz, pewnie miałaś jej najpierw puszczać cicho, potem coraz głośniej szum traw, a potem po X czasie zaprowadzić ją na pole. A jak się nie daj Boże wystraszy lub zaCSuje okazałoby się, że jesteś zła i okrutna, bo źle przeprowadziłaś odwrażliwianie. U mnie ignorowanie lęku szczerze mówiąc szybko przyniosło efekt. Piesek się wystraszył a ja na to w śmiech "co durny się boisz" i po chwili pokazywałam mu czego się wystraszył. Za spokój nagradzałam, ale jakoś ominęły pieska lekcje odwrażliwiania na zasadzie tysiąca sesji i jakoś okazał się pojętnym uczniem, nie rozpacza. Co prawda, nie powiem, w niektórych strachach logiczne, rozsądne odwrażliwianie z barowaniem przyniosło nam efekt, ale i tak pomijałam kilka, dla mnie bezsensownych sesji, bom człowiek niecierpliwy jest ;). [quote name='rashelek']To widzę Babcię szaleństwo ogarnęło... A do starszego pokolenia żadne argumenty nie trafiają. Musicie postawić na swoim, nawet kosztem awantur. No a psa musisz mocno pilnować, ćwicz z nim odmawianie jedzenia najlepiej :P[/QUOTE] Wiesz, nadchodzi taki czas, kiedy człowiek nie chce się już awanturować, obojętnieje... tylko w środku się gotuje. Morus jest pojętny, ja mu nie ujmuję inteligencji. Jednak jednocześnie cholernik szybko się uczy i już czeka rano aż babcia coś mu da. I wieczorem. I wtedy, gdy chodzi po podwórzu. Wie, że wystarczy zapiszczeć i babcia leci na łeb na szyję, by pieska nakarmić. On generalnie przy mnie nie zje tego, ew. odda. Nie piszczy przy mnie, ładnie leży w budzie i nawet na babcię nie spojrzy na zasadzie "ja cię kobieto nie znam". Od nikogo innego zresztą świństwa nie weźmie, na spacerze sam tego też nie zrobi... ale co zrobić jak wychował babcię... :roll: Powtarzam sobie, że jeszcze tylko dwa lata. [quote name='Baski_Kropka']Ah ta Anana Amarok :P Ciekawe czy Ada wie, że ma taką zagorzałą fankę :P[/QUOTE] I żeby to jedną. Jest nas, fanatyków Pięknych Wilków więcej :evil_lol: [quote name='marta1624']Ale biedna sunia :([/QUOTE] No strasznie... :shake: Na szczęście koleżanka obiecała przytrzymać sucz aż nie znajdzie domu, ale ona mieszka przy tym psychopacie, który odgraża się, że sukę wywiezie do lasu... :shake:
  18. Oby jak najszybciej wyzdrowiała i odrosła jej sierść ;)
  19. Jak Ci zazdroszczę pływającego psa... :( Jaka bida w wannie :p
  20. King, zdrowia CI życzę. Leć koniecznie do sprawdzonego, doświadczonego weta. Niech go przebada wzdłuż i wszerz. Trzymam kciuki za właściwą diagnozę.
  21. Ja też się boję, że mnie nie puszczą z psem. Nie wyobrażam sobie wyjechać na studia bez mojego niunia... ale wyczuwam walkę o niego. [B]Talia[/B], masz jakieś inne rady dla osoby, która nie może mieć drugiego psa na chwilę obecną? :D Znalezienie sobie chłopaka, który ma psa też odpada ^^
  22. Naturalny antydepresant. I pewnie najlepszy ;)
  23. Jaka cudowna :loveu: Jakkolwiek to brzmi... pasujecie do siebie. Niech się mała dobrze chowa.
  24. O tak, Twoje relacje są pełne miłości :)
  25. [quote name='elik']Na fb jest informacja, że DT przetrzyma sunię dopóki będzie trzeba. Obecnie jest poszukiwany DS. Super, że sunia już jest bezpieczna i może spokojnie czekać na dobry dom.[/QUOTE] O, elik trzyma rękę na pulsie. Tak, i tu na wątku napisałam o tym, tylko nie ja prowadzę ten wątek, więc nie mogę edytować pierwszgeo postu. Tak czy inaczej naprawdę wątpię, by była bezpieczna. Ten jej były właściciel mieszka obok niej i generalnie sytuacja jest nie za ciekawa... chce ją wywieźć do lasu, choć nie powinno go przecież już to obchodzić czy ma dom, czy nie...
×
×
  • Create New...