Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Tak wyglądał po znalezieniu: [IMG]http://szczebrzeszyn.strefa.pl/zdjecia_bezdomnej_bidy/5.jpg[/IMG] [IMG]http://szczebrzeszyn.strefa.pl/zdjecia_bezdomnej_bidy/3.jpg[/IMG] [IMG]http://szczebrzeszyn.strefa.pl/zdjecia_bezdomnej_bidy/4.jpg[/IMG] A po strzyżeniu już tak: [IMG]http://szczebrzeszyn.strefa.pl/szczesciarz/5.jpg[/IMG] Pierwsze dni pobytu w DT: [IMG]http://szczebrzeszyn.strefa.pl/Zdjecia_pieska__Mufi__Puszek_/IMG_3646.jpg[/IMG] [IMG]http://szczebrzeszyn.strefa.pl/Zdjecia_pieska__Mufi__Puszek_/IMG_3653.jpg[/IMG]
  2. [I]Łańcuch, zimno, głód. I tęsknota. Wielka tęsknota za człowiekiem, za miłością, za dobrym słowem. Tak swoje życie może opisać wiele psów... Psów, które nie pamięta już co to wolność, swoboda i miłość. Psów, które zostały kupione jako słodkie szczeniaczki. Kochane, pieszczone i uwielbiane - do czasu. Powoli, bardzo powoli wyrastają z uroczej kuleczki i właściciele przestają je kochać. Postanawiają zrobić z nich pożytek - nakładają im łańcuch wżynający się w skórę i o psie zapominają. Jakby był nic nieczującą maszyną. Jednak od łańcucha ze stali gorszy jest ten, który nadał psu sam człowiek: zapomnienie, brak miłości, a nawet nienawiść... To boli bardziej, pies nie rozumie dlaczego nagle przestał być kochany i czym zawinił? Przecież kochał swojego właściciela najmocniej jak umiał. Starał się być grzeczny na miarę psa i zadowalać opiekuna. A nagle przypinają go do łańcucha. Za co? Za to, że przypinanie psów do łańcuchów jest w Polsce tradycją? [/I][I]A gdzie psie uczucia - one się nie liczą?[/I] Ofiarą bestialstwa i ludzkiej ignorancji stał się również Puszek. Niechciany, niekochany i zapomniany, ale nadal kochał swoich właścicieli. Kochał zawsze i stale, choć sam nie był kochany.... Puszek zapomniał co to jest sytość, zapomniał też co to jest szczęście... dawno nie miał możliwości dotknięcia językiem wody, a jedzenie dostawał raz na jakiś czas - ot, jak ktoś sobie o nim przypomni... Powoli chudł i marniał w oczach, powoli tracił chęć do życia. Bo co to za życie skoro nawet nie może zjeść i się napić? A przede wszystkim: Co to za życie bez człowieka? W końcu nie wytrzymał, postanowił poszukać miłości na własną łapę. Zerwał się z łańcucha i zaczął szukać. Domu, miłości i jedzenia. W dredach, zaniedbany, skołtuniony, brudny i wychudzony wzbudził litość i trafił do Domu Tymczasowego. Tam zaznał miłości, opieki i wyrozumiałości. Obcięto mu dredy, dano jeść i tak został po dziś dzień do czasu znalezienia Domu Stałego. Domu, który podaruje mu miłość, kącik do spania i kawałek siebie. Na zawsze. Przecież na to zasługuje. Puszek jest 2letnim psem: kochanym, radosnym i czułym. Uwielbia być blisko człowieka, czuć się potrzebnym i kochanym. Wobec ludzi zachowuje się przyjacielsko, miło i ciepło, choć wobec obcych ludzi zachowuje pewien dystans. Jednak nie ma w sobie agresji, bardzo szybko się otwiera i zaprasza wszystkich do wspólnych zabaw. Ten wieczny optymista jest bardzo ciekawskim i wszędobylskim pieskiem, wszędzie go pełno. Puszek to taki wiercipięta, długo nie usiedzi w jednym miejscu, lubi mieć zajęcie i odpowiednią ilość ruchu. Bardzo szybko się uczy, ochoczo wykonuje polecenia opiekuna. Ze względu na swoją żywiołowość będzie doskonałym kompanem aktywnej rodziny, być może sprawdzi się w agility lub innej rekreacji. Puszek czeka na bezwarunkową miłość. Może swoje serduszko odda właśnie Tobie? [U]Kontakt:[/U] [SIZE=2][COLOR=black]664 500 434[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=#ff00ff][COLOR=green][COLOR=#008000][COLOR=magenta] [EMAIL="babakawa@wp.pl"][COLOR=#4444ff]babakawa@wp.pl[/COLOR][/EMAIL][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/SIZE] [U]Ogólny wątek szczebrzeszyńskich psów:[/U] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/191040-Bezdomne-ze-Szczebrzeszyna-BRAK-SPONSOR%C3%93W-DLUGI"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/191040-Bezdomne-ze-Szczebrzeszyna-BRAK-SPONSORÓW-DLUGI[/URL] [U]Puszek na fb:[/U] [URL]https://www.facebook.com/events/124118721053645/[/URL] ----------------- 23 czerwca 2012roku Puszek Okruszek trafił do swojego domku :). Niech mu się wiedzie.
  3. Opis dla Puszka (Mufiego) Można robić ogłoszenia na dwa sposoby: 1). Z wersją całą czyli dłuższą i łzawą 2). Z wersją krótszą, czyli do ogłoszenia wklejać tylko trzeci akapit od słów "Puszek jest..." [I]Łańcuch, zimno, głód. I tęsknota. Wielka tęsknota za człowiekiem, za miłością, za dobrym słowem. Tak swoje życie może opisać wiele psów... Psów, które nie pamięta już co to wolność, swoboda i miłość. Psów, które zostały kupione jako słodkie szczeniaczki. Kochane, pieszczone i uwielbiane - do czasu. Powoli, bardzo powoli wyrastają z uroczej kuleczki i właściciele przestają je kochać. Postanawiają zrobić z nich pożytek - nakładają im łańcuch wżynający się w skórę i o psie zapominają. Jakby był nic nieczującą maszyną. Jednak od łańcucha ze stali gorszy jest ten, który nadał psu sam człowiek: zapomnienie, brak miłości, a nawet nienawiść... To boli bardziej, pies nie rozumie dlaczego nagle przestał być kochany i czym zawinił? Przecież kochał swojego właściciela najmocniej jak umiał. Starał się być grzeczny na miarę psa i zadowalać opiekuna. A nagle przypinają go do łańcucha. Za co? Za to, że przypinanie psów do łańcuchów jest w Polsce tradycją? [/I][I]A gdzie psie uczucia - one się nie liczą?[/I] Ofiarą bestialstwa i ludzkiej ignorancji stał się również Puszek. Niechciany, niekochany i zapomniany, ale nadal kochał swoich właścicieli. Kochał zawsze i stale, choć sam nie był kochany.... Puszek zapomniał co to jest sytość, zapomniał też co to jest szczęście... dawno nie miał możliwości dotknięcia językiem wody, a jedzenie dostawał raz na jakiś czas - ot, jak ktoś sobie o nim przypomni... Powoli chudł i marniał w oczach, powoli tracił chęć do życia. Bo co to za życie skoro nawet nie może zjeść i się napić? A przede wszystkim: Co to za życie bez człowieka? W końcu nie wytrzymał, postanowił poszukać miłości na własną łapę. Zerwał się z łańcucha i zaczął szukać. Domu, miłości i jedzenia. W dredach, zaniedbany, skołtuniony, brudny i wychudzony wzbudził litość i trafił do Domu Tymczasowego. Tam zaznał miłości, opieki i wyrozumiałości. Obcięto mu dredy, dano jeść i tak został po dziś dzień do czasu znalezienia Domu Stałego. Domu, który podaruje mu miłość, kącik do spania i kawałek siebie. Na zawsze. Przecież na to zasługuje. Puszek jest 2letnim psem: kochanym, radosnym i czułym. Uwielbia być blisko człowieka, czuć się potrzebnym i kochanym. Wobec ludzi zachowuje się przyjacielsko, miło i ciepło, choć wobec obcych ludzi zachowuje pewien dystans. Jednak nie ma w sobie agresji, bardzo szybko się otwiera i zaprasza wszystkich do wspólnych zabaw. Ten wieczny optymista jest bardzo ciekawskim i wszędobylskim pieskiem, wszędzie go pełno. Puszek to taki wiercipięta, długo nie usiedzi w jednym miejscu, lubi mieć zajęcie i odpowiednią ilość ruchu. Bardzo szybko się uczy, ochoczo wykonuje polecenia opiekuna. Ze względu na swoją żywiołowość będzie doskonałym kompanem aktywnej rodziny, być może sprawdzi się w agility lub innej rekreacji. Puszek czeka na bezwarunkową miłość. Może swoje serduszko odda właśnie Tobie?
  4. Dora, i coś się wykluło dla malutkiej? ;)
  5. Ty$ka

    Dela :)

    Jaka fajna wyprawa :D Biedna Dela, zmęczyli ją :lol:
  6. Dziękuję za informację :) W takim razie czekam jeszcze na nikę.
  7. Cicho, bo nie ma o czym pisać ;). Odkryłam w sobie talent do rozwalania sobie łap i teraz siedzę z zabandażowaną, prawą ręką - normalka :cool3:. Morus twierdzi, że za bardzo się nudzę, więc na spacerach zaczął mi zwiewać. Nie ma co, czas wziąć się do nauki przywołania... i znowu ją maglować :razz:. A żeby mi jeszcze bardziej uatrakcyjnić mój jakże nudny żywot, Rusiak ma już dla nas plany na wakacje: jak tylko będę mieć jakąś kasę lecimy sobie z pieseczkiem na wakacje do Lublina, do specjalistów porobić badania, bo problemy z układem pokarmowym powracają mimo ścisłej diety. Kundel stęsknił się również za swoją jakże ukochaną panią weterynarz i jutro do niej idziemy na spacerek na kawkę i smakołyki. :evil_lol: No i na badania. Morusław chcąc zmienić swój image, zmienił swój kolor prawego ucha na czerwony. Cóż - skoro właśnie trwa malowanie drzwi to czemu i on miałby nie zmienić swojego koloru? ;) Nie chcąc, by ktoś się pomałpował, Rusiak na mnie mruczy, a innym pokazuje zestaw ząbków, gdy ktoś dotyka jego łepetynę. Jego nowy image nazywa się najprawdopodobniej Zapalenie Ucha, zresztą na co dowód idzie, przechylając łeb w prawą stronę. No, ale wiecie - Morus ambitny jest: bo jak zmiana, to zmiana wszystkiego: także ruchów i sposobu chodzenia ;). Enduś natomiast sprawdza wytrzymałość mego serca i wciąż wymyśla nowe sposoby na zdenerwowanie pańci. Ale mu się nie udaje - nie ze mną takie numery :diabloti: Także u nas zupełnie nudno.... PS: A tak poważnie to drżę o Morusa jak o własne dziecko. Nigdy się tak o niego nie martwiłam jak teraz. Ciężko jest myśleć optymistycznie w takich momentach jak ten, nawet dla tak ześwirowanej optymistki jak ja ;)
  8. Nie chciałabym mieć mauzoleum w domu, mnie to zawsze odstraszało :P Natomiast co do spaceru... po prostu super. Najlepsze fotki to te wodne :D. Dziewczyny bardzo się troszczą o siebie, codzienne SPA - no no... tylko pozazdrościć =) Morus też jak się męczy to opuszcza ogon... z tym, że mnie się nie podoba z opuszczonym ogonem: jakoś z zawiniętym wygląda bardziej wesoło i łobuzersko :lol:
  9. co z odłowianiem suki? Czy wszystkie szczyle są bezpieczne? Czy dobrze rozumuję, że tylko 2 szczeniaki szukają DS? A czy DS są sprawdzone, pewne?
  10. Jaaaki śpioszek :lol:
  11. Jaki biedak.... Będę zaglądać i przesyłać ciepłe fluidy.
  12. Junek, jesteś geniuszem :lol:
  13. Vitek jest rewelacyjny (powtarzam się, co? :lol: ) - zazdroszczę psa tak nakręconego na szarpak ;]
  14. Zaglądamy po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni ;)
  15. Jakie śliczne szczyle. Jak dobrze, że bezpieczne. Ciotki, dacie radę powklejać zdjęcia tych szczeniaków, które szukają DS? Bo rozumiem, że kilka już ma DS? Lub coś pomieszałam...
  16. [quote name='DORA1020']Tyska,mam pytanie: czy ta karma,ktora wygralas dotrze? Bo ja tak caly czas licze na to,jesli nie bede musiala zamowic.[/QUOTE] Oczywiście, że dotrze, mam nadzieję, że niedługo... Niestety to nie ode mnie zależy, ja tylko jestem osobą, która wygrała. Spróbuję pospieszyć, myślę że karma powinna dojść do końca następnego tygodnia.
  17. Model z Juna pierwsza klasa :D
  18. Pokazuj się ślicznotko.
×
×
  • Create New...