A skąd wiadomo, że właściciel wiedział, jaki on był? A może wcale taki nie był? Należał do starszej pani, która niekoniecznie musiała być masochistką i dawać się gryźć. To też mógł być typowy "pies jednego pana", a wszystkie ekscesy mogą być reakcją protestu przeciw zmianie właściciela i środowiska.