Oni nie mogli wysłać tych wyników mailem, bo trzeba było za nie zapłacić, a więc ktoś je musiał fizycznie odebrać, a osoba, która miała to zrobić, ma akurat poważne kłopoty. Może kto inny je odbierze.
[quote name='Gojasasa']wczoraj widziałam chyba Karle:lol::lol::lol::lol: przy al.1000-lecia wyglądała na bardzo szczęśliwą:multi::multi::multi: chociaż nie wiem czy to możliwe, że to ona :/[/QUOTE]
Na pewno, ja ją też widziałam w Zofii Lesie
To chyba gdzieś wcześniej na wątku już było - lekarz powiedział cavani, że przez krew i ślinę. Dlatego niebezpieczne może być jego ugryzienie. A czy, jeśłi już się dowiemy, jak się ta bakteria nazywa, znajdzie się ktoś chętny wziąć na siebie to ryzyko + koszty jego transportu i utrzymania oraz podpisze umowę adopcyjną?
Nie sądzę, aby doktor ostrzegał przed tym, gdyby zarażał jakąś niegroźną bakterią. Przynajmniej ja zrozumiałam, że zaraża tym, co ma, czyli zapaleniem kości, którym też musiał się zarazić od innego psa