Jump to content
Dogomania

Ada44

Members
  • Posts

    424
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ada44

  1. - Gajowa, czy dobrze rozumiem, że ktoś może ją podwieżć do Marek k/ Warszawy ? i potrzebny jest ktoś kto ją przetrzyma pół dnia??? - wysyłam Tobie na priv mój telefon- proszę o kontakt....
  2. o, już doczytałam - ogłaszam na Forum australijczyków, często dziewczyny jeżdżą na zawody, może będą mogły pomóc.....jak się nikt nie odezwie to trzeba zrobić zrzytkę, ja też dorzucę....czy schronisko wyda suczkę bezkosztowo???
  3. - umieszczę także ogłoszenie na moim psim forum- podaj mi skąd i dokoąd trzeba sunię przewieżć.... - a o kotach to myślałam, żeby ją sprawdzić w domu tymczasowym.... - Radysy- jakie to województwo?
  4. - proszę ogłosić w [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/220003-Oferuję-transport-w-dowolne-miejsce-w-Polsce?p=20535766#post20535766[/URL] , może znajdzie się miejsce po drodze, a może uda się zorganizować specjalny transport, jeżeli to nie jest za daleko....napiszcie tam a dostaniecie odpowiedż z przewidywanymi kosztami.....można zrobić zrzutkę... - należałoby sprawdzić sunię pod względem zachowania wobec kotów, może miałabym dla niej dom stały.....ale musiałaby mieszkać razem z kotami niewychodzącymi....
  5. - Sapcio nie dostaje żadnych otumaniających leków- dostaje tylko ziołowy specyfik kalm aid i w kontakcie jest pet remedy - oba specyfiki wpływają relaksacyjnie na psa.... - a co do pracy...Sapo chodzi ze mną codziennie do pracy i ma stycznosć z dziecmi, inaczej chyba by zwariował:loveu:- on kocha dzieci, ale nie chodzimy już do dzieciaków psychicznie chorych ani nie przemęczam go już żadnymi sztuczkami ...Sapo czasami był taki zmęczony po zajęciach, że zasypiał na siedząco w tramwaju i nikt mi nie powie, że to nie jest męczące dla psa...uważam, że obecność 20 dzieciaków przez dwie godziny dziennie, gdzie wszystkie go dotykają i głaszczą to już wystarczające dla niego.... - nie chodzimy też już do dzieci z porażeniem mózgowym, wiem , że to ze szkodą dla dzieciaków ale ja też muszę myśleć i o zdrowiu psa... - jak trochę to wszystko poukładam to może pojawi sie obok Sapo jego zastępca- myślę o suczce, o stabilnym silnym charakterze i mocnej psychice....:smile:
  6. - przypominamy się... - nasza walka z "obcym" weszła w następne stadium- ja nazwałabym to determinacją- Sapo miał 21 stycznia następny atak- tym razem bardzo łagodny, z obfitym ślinieniem ale był znowu całkiem przytomny...atak nastąpił po sytuacji dla niego bardzo stresujacej....a ponieważ przebiegał łagodnie - i między jednym a drugim atakiem było prawie 4 miesiące spokoju - a obecnie jest tylko na najniższej dawce stressout - to po zakończeniu ostatniego opakowania stressout przechodzimy do następnego etapu walki z "obcym"- zmieniamy piguły na silniejsze - kalm aid i do kontaktu dajemy pet remedy - wszystko wskazuje, że te ataki mogą być skutkiem za małego poziomu GABA w mózgu więc zwiększymy jego produkcję..... - jakoś nie mogę przyjąć do wiadomości, że Sapo jest chory i nie umiem się z tym pogodzić- nadal będę próbować walki na różnych frontach, ( 4 miesięczny odstęp pomiędzy napadem ważam za spory sukces)...żałuję tylko, że nie udało mi sie nagrać na kamerze jego oczu( miałabym dowód, że pies reaguje na bodżce i jest przytomny) i nie mam materiału do konsultacji neurologicznej.... - poza tym Sapcio czuje się wspaniale i dokazuje jak zawsze...męczy i dusi swoje koty na różne sposoby .... - ponieważ jednak atak się powtórzył, musiałam wyłączyć Sapo z mojego programu kynoterapeutycznego - uczestniczy nadal w zajęciach w Pracowni ale już jako "wolny słuchacz", czyli wita przychodzące dzieci i żegna, żadnych innych zadań już nie ma, drzwi do ogrodu ma cały dzień uchylone i może biegać do woli, kiedy ja musze pracować....oczywiście spacery odbywamy normalnie, bo to dobre dla mnie no i Sapo nie załatwia się w ogrodzie....tak sobie wymyślił i nie ma zmiłuj...nawet jak prowadzę kurs to potrafi przybiec z ogrodu i sygnalizować, że on musi koniecznie teraz wyjść ...w wiadomym celu...no i musze przerywać zajęcia i galopkować na drugą stronę ulicy do parku gdzie Sapo ma swoją toaletę pod wybranym drzewkiem..... - parę zdjęć z dzisiaj; [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/545/p2049287.jpg/][img]http://img545.imageshack.us/img545/4853/p2049287.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/541/p2049293.jpg/][img]http://img541.imageshack.us/img541/9366/p2049293.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/203/p2049298.jpg/][img]http://img203.imageshack.us/img203/8208/p2049298.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/59/p2049304.jpg/][img]http://img59.imageshack.us/img59/6889/p2049304.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/833/p2049310.jpg/][IMG=http://img833.imageshack.us/img833/1530/p2049310.jpg][/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/13/p2049310.jpg/][img]http://img13.imageshack.us/img13/1530/p2049310.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/p2049311.jpg/][img]http://img838.imageshack.us/img838/1970/p2049311.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/546/p2049297.jpg/][img]http://img546.imageshack.us/img546/3055/p2049297.jpg[/img][/URL][/
  7. [quote name='Lobaria']A mamy w Pszczynie fajniusie...[/QUOTE] - Lobaria a możesz mi wstawić linka na te fajniusie psiaki???
  8. - przecież mówiłam, że byle jakiego Domku to bym nie polecała...;-) -niedługo chyba będę miała następny fajny domek dla fajnego psiaka.... ale na razie ciiiii..... żeby nie zapeszyć:loveu:
  9. - myślę, że ma tam naprawdę dobrze...:loveu:
  10. Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/585/deltadoo.jpg/"][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/2765/deltadoo.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] ....[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/829/deltadom.jpg/"] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/3733/deltadom.jpg[/IMG][/URL] - mówisz, masz....:loveu: - przepraszam za jakość zdjęć, muszę znależć trochę czasu i wprosić się z aparatem
  11. - acha...a szczeniorom daj żółtą kartke....;-)
  12. - to wychodzi na to, że jakiś facet ją "szkolił"...biedna Mela.... - spokojny domek z doświadczoną odpowiedzialną osobą ( kobieta, bo facet ją paralizuje no to po co jeszcze dokładać psu stress),,, - i domek powinien wiedzieć jak postępować z psem po odsiadce schroniskowej, Mela dopiero zapewne po paru miesiącach dojdzie do normalności...szkoda, że gania koty...ech.....
  13. - tak coś czułam z tą cieczką ale nie chciałam krakać...dziw nad dziwy,że przez 1.5 roku nie było czasu wysterylizować jej w schronisku.... - mimo niechęci do facetów to wspaniała suczka i kiedy poczuje się pewniej to zacznie bardziej kontrolować swoje odruchy i to "ugryzienie" przejdzie zapewne w podszczywywanie....co moze wynikać z uwarunkowania genetycznego ( do pasienia ?)....
  14. [URL]http://schroniskojozefow.pl/psiak/530[/URL] [URL]http://schroniskojozefow.pl/psiak/511[/URL] - a moze podeślij mu te linki??? - psiaki w typie Delty, może uda się je wyciągnąć ze schronu.... - a Delcia pozdrawia wszystkie Ciotki...niedługo pokażemy zdjęcia z nowego domku...:loveu: - jutro wysyłam podpisaną umowę adopcyjną....
  15. [quote name='ewu']O kurcze tu się dowiedziałam,że Delta ma ds:) Wiozłam ją z punktu do Gliwic i przekazywałam beta acie :) Ciekawe jak zniosła podróż ... bo chyba ma chorobę komunikacyjną;););)[/QUOTE] - Delta ma chorobę lokomocyjną, ale Beata dała jej pigułę , która fajnie zadziałała no i Delta nie dostała jedzenia przed podróżą,,całą drogę się śliniła ze stresu(?) ale nie wymiotowała... - powiem Tobie tylko, że ma w Domu dwoje fajnych prozwierzęcych dzieciaków, fajnych dużych ludzi...no i co tu ukrywać...śpi w łóżku swojej nowej Panci...:multi:.. - ale spotkanie...:loveu:
  16. - witajcie - wczoraj w moim ogrodzie było bardzo kolorowo-to u mnie ponad godzinę chasała cała psia ferajna i musze powiedzieć, że Mela jest bardzo spokojną i kontaktową suczką...byłam pozytywnie zaskoczona nie tylko jej urodą ale i ułożeniem, bo to, że ta suka jest a własciwie była ułożona - i wiele jeszcze z tego pamięta- to nie ulega dyskusji... - Mela nie skacze na człowieka, Mela siada i podaje jedną albo dwie łapki, jest bardzo delikatna, absolutnie nie jest nadpobudliwa....jest bardzo opanowana....pierwszy raz widziałam psa "po wyroku" schroniskowym , który po wyjściu na wolność jest tak opanowany.... - to wspaniała adopcyjna suczka.....no a szczeniaki to miodzio...cudne słodkie psiury.... - no i WIELKIE PODZIĘKOWANIA należą się Marcie, która jadąc do Gdyni ze swoim psem- zabrała Deltę ( suczkę też z Dogomani) do Domu Stałego, który znależliśmy w Bydgoszczy - a Delta jechała aż z Jeleniej Góry......a wracając do domu = przewiozła 4 szczeniaki (jeden "przesiadł" się w Bydgoszczy i pojechał od razu do DS) i jeszcze Melkę,,,,żeby to wszystko zagrało, to musiała sporo nadrobić drogi...no ale się udało - Marta- jesteś wielka!!!! - no a teraz trzymam kciuki za odpowiednie domki dla "pleśniaków" i Czarnucha..... - a jeżeli macie jeszcze jakieś spleśniałe cuda w moim woj. to proszę o namiary.....:)
  17. [quote name='beta ata']Chrupki powinna dostawac w nagrodę, a nie "tak sobie" :-) W nagrodę, gdy przyjdzie na zawołanie przede wszystkim.[/QUOTE] - ech, gapa jestem - pisząc chrupki mam na myśli suchy pokarm....ja na to mówię chrupki a na nagrody to mówię smaczki.....:loveu:
  18. - dostałam ankietę adopcyjną, wczoraj dałam ją do wypełnieia Ewie- zapewne w poniedziałek wyślę..... - weekend mam pracujacy więc nowin o Delcie brak, poza tym, że już gramoli się spać do łóżka do Ewy...a mężowi dała brzuszek do pogłaskania czym się natychmiast pochwalił.....o dzieciach już nie będę pisać bo tu wiadomo- miłość kwitnie na całego....- o statnio wbogacaliśmy menu psinki, bo (rzekomo mało je)i kiedy już ustaliłyśmy- jedno jajko tygodniowo, puszki mięsne, twaróg, banan itp - to zapytałam ile dajej jej tych chrupek , że Delta tego nie zjada.....no i doszłam do wniosku, ze TYLE to i Sapcio by nie zjadł.....kazałam trochę ograniczyć chrupkowanie bo niedługo Delcia będzie szersza niż dłuższa....:loveu:.
  19. - widziałam się dzisiaj z Ewą- rozkwita jak opowiada o Delcie.....:-) - a więc Delta na swoją panią wybrała Ewę i ona jest z tego powodu szczęśliwa - to widać:loveu:.....i chyba niedługo dojdzie do tego, ze Delta wprowadzi sie ze spaniem ...do swojej nowej panci do łóżka,;-) - oczywiście dzieci zakochane w piesku a Wiktoria cały czas chodzi za pieskiem i ją lela, nie widać u dziecka żadnych lęków....Delcia jest dużym przytulakiem, zachowuje się wzorowo...ale z relacji Ewy wynika, że jednak jeszcze nie czuje się jak u siebie...kiedy przyjechał samochód na podjazd do domku to Delta pobiegła do drzwi jakby chciała sprawdzić, czy "ktoś" nie przyjechał - może po nią??? - kiedy usłyszała szczekanie piesków to także pobiegła do drzwi jakby chciała poprosić o wpuszczenie jej starych przyjaciół...Ewa wyszła z nią i kiedy psinka zobaczyła, ze przed domem ani w ogrodzie nikt nie biega a szczekają jakieś obce pieski gdzieś daleko to sama poszła na powrót do domu...
  20. [quote name='beta ata']Ada, kupcie lampkę, ale nie pulsującą, tylko świecącą stale. Ta pulsująca może być niezdrowa, zwłaszcza, że Delta ma wrażliwy błędnik. Nie wiem dokładnie, jak jest u psów, ale skoro u wrażliwych ludzi pulsujące światło może wywołać mdłości (nie mówie o epileptykach, u których może wywołać atak, tylko o zdrowych, ale wrażliwych na coś takiego osobach), to całkiem mozliwe, że u psów też. To tak na marginesie. No, faktycznie z ta dobrą pogodą na podróż to Delta wstrzeliła sie świetnie :-) :-D Delta jest bardzo wdzięcznym podjadaczem smakołyków, bo ona bardzo subtelnie bierze jedzenie z ręki, więc nic dziwnego, że Wiktorii to sie podoba. A Delci podoba sie jeszcze bardziej, bo smaczki to niunia lubi :-D Bardzo się cieszę, że jest dobrze :-) Mam takie poczucie, o które mi chodzi w adopcji psiaka, że ma teraz lepiej niz u mnie ;-) :-) Jasne, że bardzo troszczyłam sie o nią i bylo jej dobrze, ale , jak pisałam, sądzę, że Delcia jest wprost stworzona do tego, żeby być obcałowywaną od rana przez kochające dzieci :-) U mnie było tak jakby za spokojnie dla niej ;-)[/QUOTE] - dzięki za podpowiedz, nie pomyślałam o tym, te lampki mogą także świecić stałym światełkiem- Sapcio ma taką, uprzedzę Ewę, żeby nie przestawiały światełka na pulsujace...narazie dopiero zamówiłam w zooplusie....
  21. - noc przespała Delta spokojnie, nie płakała, troszkę chodziła po domku...spała w sypialni Ewy, nie u dzieci ale od rana dzieciaki ja przytulały i dostawała buziaki,,,,no i trwa teraz edukacja córci, dlaczega nie można pieskowi podawa cały dzień smakołyków.....bo Wiktoria ( 6 lat) chciałaby cały dzień karmić pieska.....:smile: - Delta wczoraj na spacerze zobaczyła łabędzie i aż zrobiła stójkę ze zdumienia.....tam są bardzo ładne tereny spacerowe, nad kanałem bydgoskim, zalesione , z pięknymi alejkami...a ogródek Delta ma naprawdę duży, już wczoraj była spuszczona ze smyczy w ogródku i dokładnie go sobie obeszła - oczywiście w obecności dużych ludzi....:) - nie przejawia dużego stresu, macha ogonkiem, pozwala sie tulić, nie ucieka przed dzieciakami....a dzisiaj rano stanęła przed dużym lustrem, wpatrywała się w siebie i machała ogonkiem, może rozmawiała sama ze sobą.....;) - na razie nie będzie spuszczana ze smyczy poza ogrodem, musi przywyknąc do nowego i poczuć się pewnie, zamówię jej lampkę do szelek, taką pulsującą, psią, żeby wiadomo było gdzie Delta biega po ogrodzie, bo wiadomo, że o 17.00 to już ciemno...adresówkę już mamy..... - Marta szczęśliwie dotarła wczoraj do Gdyni, dokąd jechała ze swoim pieknym psem Orykiem na trening....myślę, że Delta to prawdziwa szczęściara, wczoraj, mimo deszczu droga nie była zła, dzisiaj u nas od rana duża śnieżyca i warunki na drogach są okropne.....
  22. - oczywiście, wpiszemy nr chipa w odpowiednim miejscu....:smile:
  23. - tak, Delcia dojechała szczęśliwie i bez sensacji, spotkałyśmy się z Martą , podziękowałam jej i niestety musiałam wracać do pracy, bo akurat na dzisiaj dostałam panie do pomocy i sprzątałyśmy generalnie pracownię.... - Marta z Deltą i Ewą pojechały do 'nowego domku;' gdzie na Delcię czekała już reszta rodziny,,,w domku Delta zachowuje się bardzo swobodnie, ogonek cały czas do góry, aczkolwiek Ewa twierdzi, ze po kuleniu uszek mozna dostrzec maleńki stresik.... - dzieciaki jak i cała reszta rodzinki są psinką zachwyceni.....i to by było na tyle,,,na zdjecia musicie troszkę poczekać, bo , gapa jedna, mimo że aparat miałam w kieszeni to byłam tak podniecona całą sytuacją, ze na amen zapomniałam cokolwiek uwiecznić..... - Avilia, jeszcze nic nie dostałam pocztą, ale jak tylko dostanę druki adopcyjne to zaraz wypełnimy i odeślemy..... - bardzo się cieszę, że Delta już w prawdziwym Domu a jeszcze bardziej sie cieszę z tego, ze będę mogła ją od czasu do czasu odwiedzać....:smile:
  24. - ech, zrobimy wszystko żeby odnalazła sie jak najszybciej w nowych warunkach...rodzina będzie z nią cały weekend.... - zadzwonię wieczorem to omówimy szczegóły....
  25. - no i ma sąsiad rację, bo najwięcej ciepła zimą - jako ściółka- daje jednak słoma i siano.....ja swoim półdzikim kotom w ogrodzie pracownianym też daję siano do budek....na spód steropian i na to duzo siana....
×
×
  • Create New...