Jump to content
Dogomania

jukutek

Members
  • Posts

    5606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jukutek

  1. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Dla mnie dzień bez słodyczy, to dzień stracony heh...a ostatnio dzień bez mandarynek to dzień stracony;) Waga +14 kilo...sama jestem ciekawa ile wyjdzie na końcu, ale maluch sporo przybiera. Mam pytanie odnośnie wit. Ki D- przy karmieniu piersią to wiem , że trzeba podawać...ale co przy karmieniu mlekiem modyfikowanym? K nie podajemy, ale co z D - jest tyle różnych opinii... [SIZE=1][COLOR=navy]...chyba wybraliśmy imię- Bartosz;) Tz chodzi i ciagle ..mały Bartuś to , mały Bartuś tamto;)[/COLOR][/SIZE][/QUOTE] nie podajemy. Mieszanka zawiera wszystko co potrzeba.
  2. [quote name='magdabroy']Jak to jest z tymi produktami co wolno, a czego nie wolno w ciąży?? Ok, surowego mięsa jeść napewno nie będę. Ale co np. z serem pleśniowym? I co z kawą? Można czy nie można? Dostała radę, matki dwojga dzieci, żebym jadła wszystko to na co mam ochotę ;)[/QUOTE] Pleśniowy można, byleby był z mleka pasteryzowanego (większość pakowanych jest)
  3. [quote name='pepsicola']A ja mam w końcu wyznaczony ostateczny termin cesarki. Mam się stawić w szpitalu na czczo we wtorek 22.11 o godzinie 10. Teraz tylko trzymać kciuki żeby się nic do tego czasu nie zaczęło dziać.[/QUOTE] o, to będzie Lenka z tego samego dnia, co mój mąż i wujek . :) i też będzie mieć fajną datę urodzin 22.11.11 Bardzo fajni ludzie się tego dnia rodzą....
  4. trzymamy kciuki................
  5. u mnie mdłości przybrały postać ostrego jedzeniowstrętu.... Przez pół ciąży mało co byłam w stanie zjeść...
  6. [quote name='pepsicola']No może rzeczywiście podgrzejemy, ale wtedy trzeba by pewnie dziecia odkryć i przynajmniej śpiworek odpiąć?[/QUOTE] pewnie tak, ale wszystko zależy od tego, jak duża i jak silna będzie Lenka :) bo od tego zależy termoregulacja... My mieliśmy odwrotny problem - pierwszą jazdę samochodem M. zaliczyła z klimatyzacją na maksimum (wiem, wiem, że nie powinno się, że się dziecko przeziębi itp... Ale był tragiczny upał... :) i dziecko całe i zdrowe.
  7. [quote name='pepsicola']Ja mam na wyjście spakowane body z długim rękawem, welurowy kombinezon, zimowy śpiwór z kapturem i rękawiczkami oraz dwa kocyki, cieńszy i grubszy, mąż przywiezie jeden w zależności od temperatury, do tego czapeczka zimowa. Czy pod zimową powinnam założyć jeszcze bawełnianą? Mam 10 min drogi samochodem więc mam nadzieję, że będzie ok. Chyba nawet nie będziemy w samochodzie grzać to nie będę małej odkrywać ani rozpinać.[/QUOTE] lepiej trochę pogrzejcie... co do czapeczki - zależy jaka. jak wyściełana od środka bawełną, to jest ok i starczy....
  8. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Dziewczyny- w co ubrać maleństwo przy wyjściu ze szpitala? Ile warstw ... nie chcę aby się potem spocił w samochodzie....ale też aby nie było mu zimno....[/QUOTE] Noworodki z zasady bardzo łatwo marzną, regulacja temperatury im się ustala dopiero po kilku tygodniach, więc tak łatwo nie przegrzejesz...
  9. ja też gratuluję i podziwiam hurtowo - cuda :) z pozdrowieniami od Małgosi i jej zapracowanej mamy... [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/320840_10150398432314054_576799053_8279875_1535227365_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/302926_10150398432739054_576799053_8279878_1213864799_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/385783_10150398432164054_576799053_8279874_647324987_n.jpg[/IMG]
  10. też tak uważam!
  11. [quote name='agnieszka32']Tak, wszystko jest w porządku, za kilka dni (dopiero!) wrócą do domku ;)[/QUOTE] a czemu tak długo?
  12. [quote name='agaga21'][B]RODZĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ!!!!!!!!!!!!!![/B]:crazyeye::crazyeye::crazyeye::eek2::eek2::eek2::eek2::eek2::eek2::eek2: za jakąś godzinkę do dwóch jadę do szpitala. wody mi odchodzą, byłam w gabinecie u mojej pani doktor, mam 3cm i zero skurczy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: tam gdzie miałam rodzić ze znieczuleniem znieczulenia nie dostanę, więc jadę tam gdzie moja pani doktor przyjmuje, bo będzie tam z samego rana. wszystko mam już gotowe, czekam tylko aż szwagierka przyjedzie do nas na noc by z kamilkiem zostać i pojadę. mam nadzieję, że szybko mi pójdzie... tzrymajcie kciuki :smile:[/QUOTE] i jeszcze masz siłę pisać???? ;) trzymamy kciuki :)
  13. My się staraliśmy bardzo krótko (udało się za 2 razem), niestety początek miałam dość gwałtowny. Dzień przed terminem miesiączki zasłabłam, spadło mi ciśnienie, pękała głowa... Dzień później zaczęłam podkrwawiać, zrobiłam bHCG (wyszło ciążowe) i wylądowałam na zwolnieniu i lekach podtrzymujących. A teraz jest Małgosia :)
  14. [quote name='romenka']Witajcie :)Kurcze na wszystko brakuje czasu!!! JUż piszę . Romeczek ma wdzianko już na sobie ;) Próbował je ściągać bo jest rozdarte po jednym boku ale nie udało się mu ... Kubraczek ciepły w miarę bo zrobiony ze śpiwora naszego. Nie zbyt pięknie wygląda bo pani zrobiła na gumki a ja prosiłam panią rzeczy zrobiła na rzepy go ale najważniejsze że nie ściąga... Zrobię zdjęcia Romusiowi w nim ale Wy się proszę nie śmiać ;) Ja niedługo może pojadę do mamy swojej i wtedy poprosiłabym ją o uszycie dla Romka super kubraczka nawet dwóch ;) za darmo :) dla mojej mamy- byłej krawcowej nie winno być problemu :) Pani za kubraczek najpierw wzięła 25 zł ptem po poprawce doliczyła sobie 10 zł...czyli razem 35 zł. Taka sobie suma dla koś kto pierwszy raz szył takie cuś ;) Dla mnie osobiście Rom wygląda jak w kaftanie ;)-sąsiedzi mają ubaw chyba największy z niego ;) ale najważniejsze że chodzi w nim i nie umie go ściągnąć :) Dzisiaj podliczę Romka z bazarków bo też ciągle brak czasu.... ale Romuś ma zapas pieniążków na dłuższy czas ;) A i jak wszystko dobrze pójdzie To Romek będzie kastrowany w sobotę tylko proszę powiedzcie mi cy w takie zimno On może być kastrowany?[/QUOTE] :) chyba nie ma problemu z kastracją...
  15. [quote name='dzodzo']nie pekaj, u mnie bylo podobnie, na kazdym usg wychodzily wymiary na 2 tygodnie naprzod a kosci udowe ramienia byly wyjatkowo dlugie-my akurat oboje wysocy, ja 170 cm, TZ-180 na usg na porodowce wyszlo ze wazy 3800 a urodzila sie 3200 i 56 cm:) i do dzis nosi ubranka na 56 a spodenki nawet na 50 cm,a ma 5 tygodni skonczone, te rozmiary z metek sa absurdalne jukutku, mam mnostwo pytan-napisze pw jak bak wreszcie usnie[/QUOTE] czekam na PW. :) (ale w przerwach pracuję, więc proszę o cierpliwość z odpowiedzią ;) co do rozmiarów - Małgosia do dziś (5 mies. skończone) nosi takie pomarańczowe spodenki dresowe MEXX 50/56 ;) a ma prawie 70 cm długości i inne spodenki zdecydowanie 68-74 nosi.
  16. [quote name='pepsicola']w każdym razie wszystkie pomiary na początku 37 tc wychodzą na 39tc, szczególnie kość udowa długa, a ja mam takie śliczne pajacyki na rozmiar 56:([/QUOTE] strasznie jestem ciekawa, jaka Lena będzie naprawdę ;)
  17. [quote name='agaga21']aaa, to pewnie pierwsza się pochwalisz swoim dzidziem, bo ja pewnie przenoszę a mam na 23 listopada termin. czasem dzieci się rodzą duże po niewielkich rodzicach i odwrotnie. nie ma reguły. pomiary z usg nieraz się i o 0,5kg mylą.[/QUOTE] no właśnie - M. miała być długa i chuda, urodziła się średnia i ciężka 52 cm, 3 800 g, też nie wiadomo po kim :)
  18. [quote name='dzodzo']a propos toreb -ja pojechalam z dwoma, jedna moja, druga dziecka-w przeciwienstwie do agnieszki32 u mnie wszytskie ubranka łacznie z newbornami okazały sie za duze;) i nikt mnie nie wyrzucil, tylko jedna polzona miala jakies wąty, ze sie potyka bo spod łozka wystawały. a co do butelek i smoczkow-karmie cycem ale jak wychodze to zostawiam mleko opiece i uzywam wtedy butelek TT.Ale moje dziecko nie bardzo chce pic z butli, smoczek jest twardy bardzo w tej butelce a maly leń sie zaraz denerwuje i wrzeszczy, odpycha butelke łapkami.Smoczka uspakajajacego za to wogole nie chce,kupilam Aventa i pluje nim.Z jednej strony dobrze, z drugiej jest dosc pobudliwa i ma kłopoty z zasypianiem wiec smoczek bylby pomocny. niestety chyba mamy skaze białkowa albo nietolerancje laktozy, od dzis odstawilam caly nabiał,po wczorajszej wizycie u pediatry wyszlam z kilometrowa listą leków i specyfikow:((([/QUOTE] dzodzo, jeślibyś potrzebowała porady, to pisz na PW - my się ze skazą męczymy kolejny miesiąc :( ale udało nam się Małą tak wyprowadzić na prostą (na odpowiedniej diecie), że skóra jest w stanie idealnym, a dziecko znacznie spokojniejsze. co do toreb - przynajmniej u mnie w szpitalu dość ciasno było, więc mimo długiego pobytu miałam małą torbę, a rzeczy na bieżąco wymieniała rodzina. przypominam o bazarku dziecięcym - w niedzielę koniec [url]http://www.dogomania.pl/threads/216664-Bazarek-dzieci%C4%99cy-dla-Romka-do-6.-11[/url]
  19. a czy on będzie w tym chodził? Juki nienawidzi, ale ma gęstą, choć krótką sierść, przy minus dwudziestu paru (była taka zima parę lat temu) brykał bez niczego - to ja zamarzałam na spacerach, a on szczęśliwy, bo mógł pobiegać (mniej psów na spacerach). Mała z kolei ma golutki brzuszek, ale jak się jej założy kubrak, zachowuje się, jakby ją ktoś zbił... :(
  20. [quote name='romenka']Niestety Romek jeszcze wdzianka nie ma bo pani uszyła za mały...Kazałam przerobić kubraczek bo Pani zrobiła na zamek jednak to nie nie to co ja chciałam.[/QUOTE] ale pani mierzyła Romka, prawda? bo jeśli tak - masz prawo do reklamacji...
  21. [quote name='Rodzice Maciusia :)']ja już się nastawiam psychicznie na poród bez cc.Ale nie wyobrażam sobie bez znieczulenia :( Niestety, wszedzie w regionie z tego co czytam jest bez zzo. Spędza mi to sen z powiek, dziś nie spałam praktycznie całą noc. Nie chcę rodzić naturalnie, bo uważam że to nie średniowiecze, a ja nie jestem żadnym bohaterem i nie widzę potrzeby męczenia siebie i dziecka. Dlatego jeśli ordynator odmówi mi tej cesarki to ruszam na poszukiwanie zzo.. Agaga - jak u Ciebie w końcu stanęło? Jest to zzo czy nie? Tak z ciekawości. Aniu, a u Ciebie?[/QUOTE] nie stresuj się tak, bo jeszcze z tego zaczniesz rodzić zaraz i będzie problem :) denerwując się, bardzo szkodzisz małemu...
  22. [quote name='Rodzice Maciusia :)']No wiéc wracam od oku.. No i mam naprawdé mieszane uczucia i nie pozazdroscicie mi sytuacji. Otóz jest to uznana w naszym miescie oku, fajna babka. Powiedziala mi ze po badaniu nie ma zadnych podstaw do cc, mam mimo wady wzroku normalná siatkówké, a zmiany zwyrodnieniowe minimalne i nie ma nawet praktycznie co o nich mowic. Okulistycznie nie ma podstaw do cc przy czyms takim. Nie grozi mi odklejenie bardziej niz zdrowej kobiecie. Oczywiscie zaswiadczenie moze mi wydac, ale bedzie musiala mocno nawymyslac i nie jest to prawda. Zaden ginekolog w to nie uwierzy, a jesli zrobi cc, a wg niej zrobia jesli przedstawie te 2 zaswiadczenia, to tylko dlatego ze beda sie bali, ze w razie gdyby zdarzylo sie to., co moze zdarzyc sié kazdej dobrze widzacej kobiecie, czyli np. péknac jakies naczynko, to mam kwitki i moge z nimi isc do sadu i narobic im smrodu. Tylko dlatego by mi zrobili cc. No i teraz w zasadzie pozostaje mi mój wybór z tego co powiedziala. Jesli upieram sie przy cc (czego ona nie poleca) to mam sié upierac, miec kwitki i byc zdecydowana oraz dochodzic swego. Acha, oczywiscie zaswiadczenie wzielam na wszelki wypadek. No i co? Ech... :([/QUOTE] ja w podobnej sytuacji zdecydowałam się na SN - i nie żałuję.
  23. no nie wiem, może jednak zdecyduj się na Warszawę? Mój lekarz mnie od razu wysłał do okulisty, a w szpitalu chyba z 5 razy pytali o opinię okulisty, jak zobaczyli okulary na moim nosie!
×
×
  • Create New...