Jump to content
Dogomania

ani

Members
  • Posts

    267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ani

  1. Ja myślę, że ten ochroniarz ją wziął.. Ale nie wiem o co tu chodzi -za każdym razem jak tam jadę to stoi miska z wodą, zero jedzenia i ochroniarza też nie ma. Nikt nie oddzwania..:-( ?Mam kontakt z majstrem, który mi o tym powiedział- ale na razie faktycznie wszystko utkwiło w martwym punkcie. Też się pocieszam, ze ktoś ją wział -tam jak pytałyśmy o psa to wszyscy wiedzieli gdzie on biega-ale nagle od kilku dni ani śladu..
  2. Dokładnie:) tak jak moje niekiedy. Nawet jak miałam wolne to moja Szila i tak spała przez 3/4 dnie i nie wychodzila w ogole ze swojego ulubionego miejsca.
  3. Faktycznie się nadaje:-( Suczka drobna -koszmar. Tu nawet nie ma z kim rozmawiać:shake::shake:
  4. Chociaż DT pożądany
  5. Też mnie to martwi. I jeszcze te wieści, ze pies ma niby właściciela.. No dosłownie rozwalają mnie takie teksty. Budka wielkości ok 40 paru cm, szerokośc 30. Chłopaki dokarmiają pewnie jakimiś pyrami z obiadu, ale pies nie jest bezdomny. Fajnie
  6. Jestem tak zła:angryy: Pojechałyśmy tam razem ze SkarpetKą, a psa jak na złość nie ma..Nie wiem gdzie poszła-może gdzieś za jedzeniem. Ok 11. była. Jutro postaram się żeby ktoś ją tam złapał-jakoś przetrzymać choćby w samochodzie( tak się dogadałam z Dorotą). Ale warunki są tam okropne. Mała budka, trochę słomy wokół hałdy piachu, bagno. SkarpetKa biedna przemoczona, jak po walce jakiejś. I jeszcze nikogo tam nie było. A ten drugi ochroniarz, który siedzi trochę dalej mowi,że to pies ochroniarza. Jasne, jak można psa trzymać w czymś takim i zostawiać żeby się błąkał? nie wierzę w to-tym bardziej że dostałam sygnał,że pies się błąka, jest dokarmiany przez kierowców. :shake: brak słow
  7. wygląga na taka poczciwotkę
  8. Sytuacja wygląda tak pies siedzi w malutkiej budce i się trzęsie. Podobno ta sunia się przybłąkała. Ochroniarza nie było, więc nie mogłam o nic spytac. Niestety o tyle to niedobrze jest, ze to jest za tzw. wytwórnią masy-wokół gory piachu, na drodze bagno i nie wpuszczą nas tam bo to teren budowy. Jedyna opcja jest taka,ze jesli mozna byłoby ją zabrac to ktos z budowy komu pies ufa musiałby ja podwiezc gdzies blizej. Tam jest masakra po prostu. Nie wiem jak to zrobic
  9. Nawet jak ją złapie nie mam jak przetrzymać i dowieźć. Jeszcze siedzę dłużej w pracy. Postaram się czegoś dowiedzieć jak się zjawi kolega i wtedy sama pojadę zobaczyć. Załamuje mnie to wszystko, jestem sama tutaj.
  10. Byłoby fajnie gdyby coś się dla niej znalazło. Ale ona jest już chyba na ostatnich nogach..
  11. No fakt-podawanie jedzenia to koszmar. Leje się im na głowę jak jedzą. Dziś był tylko jeden.
  12. Tak, gdzieś tu w okolicy. Jutro się dowiem czegoś więcej bo być może zobaczę się z chłopakiem, który jest kier na tym odcinku. Zawiezie mnie tam. Dzisiaj tylko do mnie zadzwonił i wysłał zdjęcia. Budowa jest duża, więc sama nie byłabym w stanie zlokalizować miejsca. Dobrze, że chociaż jeść jej dają..
  13. Dzięki, jutro coś więcej będę myślę wiedzieć..Ale martwię się,leje ciurem
  14. [url]http://imageshack.us/f/802/p0710111222.jpg/[/url]
  15. [url]http://imageshack.us/photo/my-images/839/p0710111223.jpg/[/url]
  16. Witam wszystkich, dzisiaj będąc w pracy dostałam informację od kolegi iż blisko drogi błąka się sunia..Psiunia jest młodziutka i niestety najprawdopodobniej została wyrzucona-jak zwykle ten sam powód-ciąża:shake::-((chyba) Przypomina mi się sytuacja z zeszłego roku kiedy to na mrozie na śniegu urodziła inna suczka..:shake: Co dziwniejsze ta suczka do złudzenia mi tamtą przypomina...Historia podobno lubi się powtarzać:shake: Na razie nie za wiele wiem, ale suczka jest doludna, choć bardzo wystraszona. Nie ucieka, nie dopada do jedzenia jak wygłodniałe psy(na razie podkarmiają ją chłopaki którzy tam pracują).Nie wiem co tu z nią począć. Pies nie ma obroży, nikt w okolicy nie szuka żadnej zguby. Może to po prostu kolejny"wyrzut sumienia":shake: Macie jakiś pomysł-coraz zimniej na dworze, pada a pies nie ma schronienia. Jeśli faktycznie jest w ciąży pewnie wkrótce urodzi. Postaram się dokładniej obadać sytuację. Ale chyba nie wygląda to najlepiej:-(
  17. Oby szybko znalazły domek, dobrze,że już zdrowieją.
  18. Miki to nie Klaun tylko Joker( jak w utworze Fatboy Slim:)) Tydzień nas robił na szaro...
  19. Nie wiem czy Miki spała w nocy, miauczał i strasznie się szamotał. biedulek. Ale mam nadzieję, ze trafi tam gdzie będzie miał lepiej. Szkoda, ze nie mogą nam powiedzieć co naprawdę myślą...;)
  20. Cześć, przy piątku początek wieści dobrych...Wczoraj kocinka się złapała. Był bardzo zestresowany. biedny. Ale już pogoda się zmienia, robi się coraz zimniej, bałam się o niego . Jakoś dałby radę, ale nie byłoby lekko. Także chyba w samą porę..Ale piękny jest
  21. GWIAZDKA widzę na pierwszym miejscu:) One sa kochane. Oby się tamtym biedakom nic nie stało jak będą wychodzić.. a tam jezdnia blisk0
  22. Nie, nie nie-to dobrze zrobiłaś. Biedne kociaki-tak bym chciała,żeby gdzieś trafiły gdzie będą miały jak u Ciebie:) Są takie fajne i na pewno mądre
  23. Co tam u kociaczków-jak zdrówko?Nikt nie pytał o zadnego? Jakbym mogła wzięłabym wszystkie..
  24. No coś nie macie szczęścia chłopaki :shake:
×
×
  • Create New...