-
Posts
2867 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaszanka
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Asencja - czy mogłabyś zobaczyć czy w Sokółce przy dworcu jest potrzebujący, czarny pies z żebrami na wierzchu? -
[quote name='paulinken']Cioteczki, mam chętną (chyba) na asta, bulla - musi być nieagresywny w stosunku do dzieci. Pani była zainteresowana Snoopim, któremu robiłam ogłoszenia, ale niestety Snoopy za TM...[/QUOTE] Może ta psinka z białostockiego schroniska? [URL]http://www.schronisko.bialystok.pl/galeria?func=viewcategory&catid=467[/URL]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
A ten Pan określił się, czy jak coś to dwie weźmie psiny czy w grę wchodzi tylko jeden osobnik? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Czekajcie bo już sie pogubiłam, to znaczy że Misio idzie do tej kotłowni w Sokółce? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']joanno83, jeśli pies ma mieszkać w kotłowni, czy nieużywanej części domu, to znaczy,że raczej nie będzie miał stałego kontaktu z człowiekiem.Ma być psem użytkowym, do pilnowania.Sonia cudnie się uspołecznia, lgnie i tęskni do człowieka/narazie tylko za kaszanką/, więc sama w tej kotłowni się raczej cofnie w socjalizacji, bo będzie musiała się doczekać na człowieka, a nie móc zawsze do niego podejść, pomerdać, połasić.[/QUOTE] Właśnie dlatego przyszły na myśl dwie sunie - wówczas psy nie są osamotnione i same ze sobą też sie pobawią i pobiegają, oby ciepłe spanie, opieka i pelna micha:) -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
No nie wiem chyba, żadnych przeciwskazań nie ma, ale to tam do tej kotłowni w Sokółce? Musiałabym wiecej szczegółów znać. poza tym sie zastanawiałm, czy nie przetrzymać jej do wykonania zabiegu, bo żeby akcji ze szczeniakami nie było nigdy. Bo ostatnim razem chociaż jej nie wypuścili, ale sie przestraszyłam, ktoś inny nie czekałby i po drodze wyrzucił, a suka bez zabiegu i wiadomo co z tego wynika. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jak oddawałam Sonię to nie polecałam tej metody, mówiłam tylko, ze może byc osowiała, smutna i zdynstansowana, i aby nie próbowali przez piersze dni nakazywac jej nic na siłę ( zresztą Monia3a też to potwierdziła), ale skoro facet wydzwaniał wieczorem do mnie i mówił, że on odwozi Sonię bo wyje, a oni nie mogą z tym nic zrobić to zapytałam czy próbowali takiej metody... ale myślę że oni już byli na pewniaka zdecydowani na oddanie Soni i tyle. Ja powiem, ze ta metoda jest dobra ale jedynie dla zdecydowanych i pewnych siebie osób, więc ja ją sobie stosuję bo uznaja ją za dobrą i to tylko w skrajnych przypadkach, kiedy inne zawodzą (ruch ręką w powietrzu, krótki dźwięczny odgłos nie słowo), ale jak ktoś w ten sposób nie chce tresować psa to jego sprawa, ja nie namawiam. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Bakteria, a może zapytałabyś Pana, czy nie zechciał by dwóch małych suczek, zamiast jednej średniej. One wyglądają dosłownie jak bliźniaczki, zapewne raźniej by im było razem. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']no zaskoczyłaś...ale czekaj, czekaj, tzn że budujesz domy?brzmi naiwnie, ale nie wyobrażam sobie kobiet na budowie z łopatą i przy betoniarce...ale to kwestia braku wyobrazni:)[/QUOTE] Ifka - mam wykształcenie budowlane i uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi i między innymi sprawuję funkcję kierownika budowy, a z budownictwem związałam sie od razu po podstawówce i tak do tej pory ciągnę. Moją specjalizacją na której punkcie mam fioła to budownictwo energooszczedne i termomodernizacja budynków istniejących. A tak na marginesie - jakby mnie do łopaty postawili to też bym machała :D. Swego czasu na praktykach musialam kopać rowy pod fundamenty, malować ściany i wozić taczkami po równi pochyłej pustaki. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='joanna83']Po raz kolejny się z Toba nie zgodzę. Pies przywiązuje się do człowieka, nawet gdy ten źle go traktuje. Jest na to wiele przykładów np. rzadko zdarza się, żeby pies uciekł od pana, który go bije i katuje. Będzie przy nim trwał bez względu na wszystko. Oczywiście nie mówię, że Ty Sonie źle traktujesz, żeby nie było ;) I druga sprawa, to pies i ludzie nie tworzą stada. Podobnie jak słonie i żyrafy. Pies jest na tyle inteligenty, że doskonale wie iż człowiek nie jest psem ;) Dlatego zanim nauczy się psa znaczenia jakiegoś słowa należy psu pokazać o co nam chodzi, to jest oczywiste. Kiedy czegoś od psa chcemy i on to wykona-dostaje nagrodę. Przykładem jest komenda "siad"Jednak idei kary nie rozumie. I powiem jeszcze raz, że RĘKA CZŁOWIEKA NIE POWINNA KOJARZYĆ SIĘ PSU Z CZYMŚ NIEPRZYJEMNYM, BĄDŹ SPRAWIAJĄCYM BÓL. Konsekwencją będzie strach przed panem, albo/i agresja. Ale to nie temat na ten wątek.[/QUOTE] Ręka człowieka powinna psu sie kojarzyć z dyscypliną : - karmi, kiedy człowiek zadecyduje - wskazuje, że pies ma zostać, zejść z łóźka, podejść oraz z przyjemnością: - głaskanie kiedy człowiek chce oraz kiedy pies tego chce a my sie na to zgodzimy - pielęgnacja Jeżeli ręka daje tylko przyjemność - to pies nie wie co to dyscyplina, i jest zachwiana równowaga, a szturchanie dla psa nie kojarzy się z bólem i strachem a właśnie z dyscypliną bo inaczej szturchniemy doga a inaczej yorka, to chyba zrozumiałe. A co do tworzenia stada z róźnyxh gatunków zwierząt(bo my przecież też nimi jesteśmy ) to chyba znasz przypadki zastępczych matek dla kotów, wiewiórek, nawet świni która odchowała psie szczeniaki..... to tworzyły czy nie tworzyły stada? A odnośnie Sońki to ma sie widac wspaniale, bo uradowana po pachy była, a teraz krok w krok za mną człapie i też będę musiała nad tym troche popracować żeby do normalności wróciła, bo na dłuższa metę tak sie nie da. I zastanawiam sie co z tym wyciem. Czy jak wyła w tamtym domu to może jak byłam dzisiaj w pracy też to robiła hmmm. Narazie skarg od sąsiadów nie było, ale nie chciałabym takiego zachowania u niej. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
dzięki za uznanie, i chętnie poznam, kobietki po fachu na forum :) -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka'][B]kaszanka[/B] jak czytam twoje opisy zachowania Soni, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że z zawodu jesteś psychologiem ( może i behawioryst(k)ą :) ?[/QUOTE] A tu cie zaskoczę - JESTEM BUDOWLAŃCEM :) ale kocham, rozumiem i szanuję zwierzęta wszystkie jakie są na świecie od dzieciństwa, a jak człowiekowi miłość towarzyszy to wszystko zrozumie i nie musi mieć ku temu wykształcenia -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka , ale jak dobrze się orientuję on jest po niemiecku ;) -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jesteście w wielkim błędzie - nie będę się z wami sprzeczać, ale przypomnę, że Sonia w mig załapała wszystko o co mi chodziło, i żeby tę szturchjącą rękę brała za coś nieprzyjemnego to nie wyła by z tęsknoty za starym domem, ona miała przewdonika stada, który jasno wskazywał jej cele i wiedziała, że może mu ufać. Jakbym słodziła do niej w półprzysiadzie słówkami i głaskała pyszczek robiąc smutną minę - do dnia dzisiejszego musiałabym ją znosić po schodach i razem z nią uciekać od mijających as psów i ludzi. Malwina popatrz na siebie i twoją metodę - TY NIE MIAŁAŚ ŻADNEJ METODY - kogo miała słuchać u was w domu skoro nikt niczego jej nie pokazywał, niczego nie uczył?? Poza tym ludzie - dziko żyjące psy nie szczekają do siebie jak chcą coś zakomunikować - tam się toczy mowa ciała i gesty, które więcej mówią niż głupie nic nieznaczące ludzkie słowa. Jeżeli za naszymi słowami nie idzie komunikat zrozumiały dla psa (dotyk, gest, nasze nastawienie, determiancja i upór) to nic z tego nie wyjdzie. Przed wyjazdem Soni uczyłam ją dawać łapkę bo nie zna żadnych komend, wychodziło jak wychodziło (klepałam ja lekko pod nóżkę, żeby uniosła łacznie z hasłem "daj łapę") wczoraj wieczorem usiadłam przed nią i tylko powiedziałam "dasz łapę" a ono bez klepania uniosła łapkę i postawiła mi na kolanie. Dopiero wtedy możemy powiedzieć - pies mnie rozumie . ALE NAJPIERW GEST DOTYK łącznie ze słowem, a później wystarczy same słowo, na tym polega inteligencja psa i uczącego go człowieka. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='joanna83'] [B]Kaszanka[/B] ja myślę, że krzyczenie na psa, czy szturchanie go za to, że wydaje z siebie głos, to dobra droga, żeby psa do siebie co najwyżej zniechęcić. Zwłaszcza polecanie takiego postepowania nowemu domowi... I nie wydaje mi się, żeby zachowanie Soni miało cos wspólnego z chęcią dominacji. Była po prostu zagubiona, przestraszona i zdezorientowana w nowym miejscu i nowym środowisku. Zresztą 4 letnie dziecko, a 1,5 roczne to jest różnica. Nie wiadomo, czy dziecko nie zrobiło psu krzywdy, albo go nie przestraszyło. Zapewne stąd warczenie. Szkoda suni, tylko namącili jej w głowie :([/QUOTE] Pisząc krzyczenie miałam na myśli krótka komendę a nie wiązankę niezrozumiałych dla psa potoku słów. A szturchnięcie - to krótki szybki ruch w łopatkę psa. Powiem Ci że szturchnięcie psa ( nie mylić z biciem) to najlepsza metoda, aby pie nauczył się, że w danym momencie coś źle zrobił. Pozwalanie psu na wycie w swojej obecności to pogrążanie go w tym stanie frustracji w którym przebywał.Jakby go za każdym razem szturchnąć gdy zaczynał wyć to w mig pojął by że nie życzymy sobie takiego zachowani inie bedziemy go tolerować. W takich momentach pies uczy sie dwóch rzeczy na raz : nie robić czegoś niedobrego i posłuszeństwa respektu względem nas - czyli my go przyjęliśmy do swojego stada, a nie odwrotnie. Równowaga psychiczna psa jest tak samo ważna jak jego zdrowie fizyczne (w sumie człowieka również:)) -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malwina']napiszcie czy mam odwolywac ta sterylizacje czy nie[/QUOTE] Nie prosże podać godzinę zabiegu I nie zapomniej wysterylizowac swojej suni również -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Monia ja wiem, ze dobrze chciałaś dla Soni, ale podczas rozmowy z tym Panem prosiłam go, żeby sie nie poddawał że początki są zawsze najgorsze, ale on uparcie trzymał się słów: "kierowniczka kazała odwieźć , ja już jadę" i ja widziałam, ze nie powodem było sikanie, czy te wycie, o którym sie dowiedziałam dopiero przez telefon, bo jak wspominałam wcześniej w pierwszej rozmowie było wszystko ok, a po prostu oni postanowili zwrócić psa i koniec. Czyli widzisz dla ciebie powodem było brak szczepienia, dla mnie powiedziano, że sikanie na dywan, a do tego teraz że nieustanne wycie to jednak był ten największy powód. Powodów wiele i nie ważne jakie, ważne że Sonia znów bez domu, eh.... -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Po pierwsze wszystkie informacje ( od nośnie długości spacerów - mam bezpośrednio od Pani męża, i nie są wyssane z palce, poza tym powiedziaąłm, że trzeba chodzić z psem do tej pory, aż sie załatwi i pochwalić go za to) Po drugie - dzwoniłam wieczorem pierwszego dnia do Państwa, i jakoś o wyciu słowa nawet nie było, tylko że wszystko jest dobrze. Przytulanie psa w momencie wycia - nie jest dobrą metodą to pogłębia jego stan. Ja poinstruowałam, że jak wyje to trzeba go uciszać jak to nie pomaga to np. szturchnąć psa w bok żeby mechanicznie przerwać wycie, ale już było za późno bo Pan oświadczył, że uzyskał pozwolenie od kierowniczki na oddanie psa i już jest w drodze, a ja byłam poza domem i nie wiem czy czekał na mnie do powrotu pod moim blokiem czy nie. W każdym razie z daleka widziałam postać mężczyzny z grzecznie zachowującym się psem na smyczy. Więc nie boję sie podejmować zdania, ze nawet Panstwo nie spróbowali zaklimatyzować Soni u siebie. Bo to jest bardzo pojętny pies i szybko zrozumiała by że nie może wyć czy piszczeć, tylko nie był o tym poinstruowany, a nowa sytuacja z nową rodziną dla psa jest przeżyciem. I to człowiek powinien wskazywać dla psa co toleruje w swojej obecności a czego nie - a nie bezczynnie siedzieć i winę zwalić na psa. Poza tym ani razu nie nazwałam ani pani męża ani Pani - nienormalnym człowiekiem. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Sonia też inaczej się już zachowuje :shake: chodzi za mną krok w krok, tak jakby myślała, że ja ją za karę tam posłałam i teraz tak się pilnuje. NIe wiem co zastanę po powrocie do domu. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Wiesz największe moje obawy rodzi fakt, że ten facet przegrał z psem i to w tak krótkim czasie, więc pies uświadomił sobie jak będzie piszczeć i warczeć ( choć u nas ani razu tego nie robiła na nikogo z członków a też mam mała 4 letnią córeczkę) to dopnie swego - czyli wróci do nas. Kolejny dom też będzie chciała tym zachowaniem zdominować bo raz już sie jej udało. I co wtedy kolejny powrót - to jakaś schiza będzie -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, ja mu mówiłam że nad każdym psem trzeba na poczatku popracować czy to pies z fundacji, czy kupiony szczeniak. psa trzeba nauczyc powtarzalnych czynności, które póxniej wejda mu w nawyk, ale on swoje, że jej się nie da nauczyć i on ją odwozi. A ja akurat poza domem byłam i się wkurzyłam, bo myślę, jeszcze gdzie wyrzuci po drodze - a nawet bez zabiegu sterylki jest . No normalnie ja nie wiem. -
Dzisiaj dostałam maila od Pań, które zaadoptowały niewidomego terierka, że w Hajnówce, Sokółce i Białymstoku są bezpańskie zabiedzone i potrzebujące pomocy psy. Wklejam treść wiadomości: [I]Co do spraw zwiazanych z iknterwencja przesylam informacje.[/I] [I]1.Sokółka- CZarnej maści wilczur z przerzedzonym futrem lub momentami siwym futrem. Mniej więcej do półłydki, ma wychudzone boki, widać mu żebra. Biega koło dworca, szczegolnie po ulicach przydworcowych. (czaasem leży pod drzewem przy sklepie z kwiatami i zniczami). Jest ufny w stosunku do ludzi.[/I] [I]2.Hajnówka- Oba psy podobnej wielkości ( mniejsze niz wilczur, troszkę większe niż Sonia), masci żółtawej, może brązowawej. Często razem biegają pod blokiem na Lipowej 43 B. Pierwszy z tych psów to Sara, wykastrowana przez schronisko suczxka, a potem z powrotem wysłana na ulicę. Jej towarzysz to Borys( ma ok. 2-3 lat), pies urodzony na ulicy, nigdy nie mieszkał w domu człowieka, boi się ludzi.Oba psy sa dokarmiane na Lipowej 43B(4-5 rano). oraz czesto leżą na na wyłożonych pod balkonami steropianach.Często obszczekują np rowerzystów i są niebezpieczne dla kotów.POdobno kilka zabiły.[/I] [I]3.Hajnówka- Niewielki, kudłaty piesek. Jest juz nieco starszy.Również zjawia się na Lipowej 43B po jedzenie (4-5 rano). Biega podobno w okolicy torów kolejowych lub po ul. Chemicznej i Bialostockiej.[/I] [I]4.Białystok- Na Dziesięcinach biega jamniczek.Jest on dokarmiany przez pewną pania i wpuszczany czasem do piwnicy, Ma on właścicieli, ale są to alkoholicy, którzy czesto zapominają o opiece nad czworonogiem. Pod nr: 515356915 u Kasi można zdobyć więcej informacji na temat wyglądu i sytuacji psa.[/I] [I]5.Białystok- Na ul. Pogodnej na parkingu stojącym naprzeciwko garaży znajduje się pies na łańcuchu. Jest to młody piesek biały w rude łaty .Jest bardzo przyjazny do ludzi. Właściciela często nie ma, więc piesiek lgnie do każdego kto mu okaze zainteresowanie.Na noc jest spuszczany z łańcucha i biega po osiedlu.Chyba wabi się Reksio.[/I] [I]BYlabym wdzięczna za wszelki informacje dotyczace powyzszych psow.[/I] [I]Z góry dziękuję i pozdrawiam.[/I][I]Iza K.[/I]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie - SONIA znów U MNIE !!!! facet ją odwiózł bo sterdził, że piszczy i sie załatwia w domu, a gy pytałam ile pan poświecił czasu na spacer - to stwierdził nawet 15 minut. Jacy ludzie czasem są beznadziejni to glowa mała. Ona u niego nie była nawet pełnych 24 godzin !!!!! SZOK !!!!!! -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
kaszanka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
No w sumie tak (az sie zaczerwieniłam) - chociaż terierka nie widziałam, ale swoje 5 groszy w jego adopcje wsadziąłm. A za Sonią dzisiaj już nie tęsknię, ale wczoraj to aż dziweczynki się pytały czemu płaczę znowu, a ja nie mogłam tej mordki cudnej zza szyby cudzego samochodu zapomnieć. I cieszę sie w sumię że to tak szybko poszło, bo coraz bardziej się do siebie przyzwyczajałyśmy( a to utrudnia rozstania). Mąż tylko miał radochę bo nie byłam wczoraj w nastroju do niczego i cały wieczór miał kompa tylko dla siebie. :)