Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. Spoko, tylko ostatnio coraz częściej się słyszy o zwyrodnieniach. Zapewnić jej wygodne życie, lekarstwa i dożyje długich, słusznych lat ;) W necie też niewiele piszą na ten temat. Na psa sie chucha i dmucha, a i tak jakieś gówno może się przyplątać... :(
  2. obrożą do tego też mi się marzy :P Ale obroże mają u nas takie warunki, że byłoby mi szkoda aż tyle kasy wydać na coś, co z góry może ulegnąć poważnym szkodom. Prodog ma bardzo wysokie ceny, teraz jest promocja, ale i tak cena na teraz nie do przeskoczenia... liczę, że za jakiś czas też będzie zamówienie z Czech, ale z innego sklepu :P Bardzo ciężko. Przy czym Ciap od razu wraca, Gandzik to tak czasem stoi i myśli, i jak przynosi to przeważnie Ciapkowi zagradza drogę, bo on musi być pierwszy. A Soniula. Jak w czas jej nie zawołam to się kładzie. Do tego dochodzi prędkość wyrzutu 3 piłek i wzięcia aparatu. Dzięki ;) choć to będzie oszczędzanie przez męki. Bo akurat ciężki czas dla mnie się zbliża, no ale zobaczymy. Jak bym tak zrobiła, to już rok temu miałabym takie foto :P A jak się ps nie ma, to się kombinuje naturalnie...
  3. Biedna Tora :( Czułam, że coś jest nie tak z tymi stawami, chodź prędzej dysplazji spodziewałabym się niż zwyrodnienia... Zdrówka! A wiadomo, co u niej spowodowało to zwyrodnienie?
  4. No weźcie, tyle się na cierpiałam latem, to dajcie mi się zimą nacieszyć :P
  5. aaaaa :loveu: Piękny! Szkoda mi wydawać kasę na cyfrówkę. A za tą cenę miałabym już obiektyw. No, ale takiej kasy nie mam, to nie mam nic :P
  6. Hihihi :) moje też mają, ale dostaną dopiero na Sylwka ;) No właśnie, dawno Cię nie było! mogłyby być bardziej dośrodkowane i z lepszymi minami. Ale patrząc, że nigdy nie mogą się zgrać to jest jak jest :lol: Hahaha takie same Hoko Funny, tylko Ciap ma rozmiar 63, a Owczary 70. I Gazik ma dorobionego sznura :P Mi zawsze marzyły się różowe szelki dla Soniuli. Ale hurtty nigdy mi się nie podobały. Ale jak poobczajałam fotki i szelki Y to na Sonii będą pięknie wyglądać. Te z czarnym ;) Najlepszy tekst mojej mamuśki... pokazuję jej zdjęcia szelek i na psach i się jaram. A matka z tekstem ile to kosztuje, no to mina mi zrzedła. Jak powiedziałam to jej tekst: zwariowałaś, przecież razy 3 to majątek będzie kosztować :lol: Ale nie, nie, chcem tylko dla Sońci.
  7. Piękne fotki! choć ja tam ciągle wielbię Cekina :P Miczka oczywiście, prawdziwa dama. Nawet nie wiecie jak ja cierpię, że moja cyfrówka padła... lustro jest wielkie, kombinacje z ustawieniami. A automat robi straszne zdjęcia... poza tym serce się kraje jak to wygląda po przyjściu do domu, zwłaszcza w taką pogodę jak dzisiaj. Albo ustawiam do nagrywania,a rozpędzony pies w to wpadnie... Serduszko tak bardzo potem boli...
  8. O tak jest bardzo przyjemnie ;) Magia świąt trzyma me pieseły... 3 psy niosące piłkę na jednym zdjęciu, do tego każdy ma taką samą piłkę... jaram się :loveu: edit. rozchorowałam się... przez szelki hurtty... kcem różowe dla Soniuli... ino są zbyt drogie, auuuuuuuu :( także koniec z zakupami zabawek, smaczków i co tam nadprogramowe jeszcze. Tylko jedzenie i to podstawowe. Zaczynamy oszczędzać w stadzie i za jakiej pół roku do roku szele takie mieć będę, a co! to sobie chyba napiszę na pulpicie, cobym nie zapomniała...
  9. To jest jakaś masakra z tymi petardami. U mnie nie mają problemów z załatwianiem się (tfu, tfu). Suka jest niepewna, ale boi się widoku rozbłyskujących petard. Raz byłam u niej, jak jakaś ogromna nad głowami nam rozbłysła. To przerażenie w oczach... ten obraz wraca do mnie, za każdym razem jak o Sylwku myślę :( o chłopaków się nie martwię.Ale też zapobiegam niż potem leczyć.
  10. Na Sonię dziwnie te święta podziałały...aż mnie ciekawi jutro :lol: Ale ja chcę duuuużo śniegu, wielkie zaspy i słońce ale mroźno. hahaha bardziej wygórowanych marzeń chyba nie ma :P Hihihi prawda, że straszne zaspy :P dzisiaj przymroziło, a śniegu nie hu, hu... Helllołki! on ma misję, ma piłeczkę :D dzisiaj lekko zmarzłam... no bo jak słońce świeci to na pewno jest ciepło. Taaa na pewno :lol: a potem już nie chciało mi się wracać, aby cieplej się ubrać. I teraz mnie wszystko boli...
  11. Ważna sprawa! trzymamy moooocno kciuki ;)
  12. tak się chwalisz tym śniegiem, a gdzie foty :P U nas już też zaczynają strzelać, ale dość delikatnie i daleko od nas.
  13. Nabijaj się... śnieg o nas zapomniał :( Ale teraz mamy na minusie :D
  14. mam takie same spostrzeżenia. Psy oszalały na jego punkcie, ale ilość dziur po jednej zabawie jest spora.
  15. Noo widać jaki zły pieseł z niej jest :D a ja mam nadzieję na ciuuuut więcej ;) Ciapulinka
  16. hihihi ;) jaram się :loveu:
  17. Bo najpierw się obżarłam... a potem poszłam na 2 dłuuugie spacery. Teraz boli mnie i brzuszek i nogi... i nos, bo mi zmarzł :lol: Kalunia mamy śnieg, maluuuuutko, minimalnie ale jest!
  18. Jakie piękne prezenty Żabcia dostała... ale ta imienna obroża wymiata :loveu:
  19. Cierpiące helllol :lol:
  20. Dzięki ;) Zdrowych, spokojnych, rodzinnych i psich świąt!
  21. Hahaha me zdjęcie w roli Gwiazdora to takie typu nikt nie widział, nikt nie słyszał... albo nie było, nie ma i ich nie będzie :lol: Napiszę tylko tyle, że byłam u kuzyna dzieci i dorośli o mało ze śmiechu nie narobili w galoty :P a samej mi ciężko było utrzymać powagę, zwłaszcza jak kuzynka za plecami mi się chichrała... masakra, ciężka robota, a najważniejsze, aby dzieci nie skapnęły się. Niestety jeden element mnie zdradził, trudno :D U nas to tak różnie. Zawsze Gazik to psuja, a znowu ostatnio to Soniula sama załatwiła całą zabawkę. Ciap chyba nie psuje, ale jego też są pogryzione. I nie wiem czyja to wina. Z jednej on sam dziamdzia i gryzie, z drugiej odbierałam kilkanaście razy od Gazika jego zabawki. A dzisiaj było słoneczko... ale najpierw pieseły były na piłeczce i pogoda taka nieciekawa była. Ale jak zaświeciło mi słońce to pognałam na spacer. Dlatego psich zdjęć też nie będzie... Za to mam nadzieję, ze jutro też będzie fajnie i pieseły pochwalą się jak sprawują się prezenty. Moje psy nadal mi dają dużo do myślenia i kombinowania. Choć maluteńkie kroczki, nawet te milimetrowe cieszą mnie. I najlepsze życzenia mojego taty, aby w przyszłym roku pojawił się czwarty pies. Matka myślała, że padnie jak to słyszała :D uprzedzam wszelkie pytania, kolejnego psa na teraz nie planuję, dopiero jak Gandzia się zestarzeje. Jeden dzień świąt za nami, było ciężkooo, obżarstwo i tłumnie... Jutro chyba zostaję w domu, nie mam siły :P
  22. Uszanowanko :lol:
  23. Ktoś go w ogóle jeszcze ogląda? ja już od kilku poprzednich świąt niet.
  24. ja ciągle dumam :roll:
  25. Wesołych! ja tam składam życzenia, jakby ten pies nie miał zbitej miny... nic a nic :lol:
×
×
  • Create New...