-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
ciekawie to jest ciągle u nas :P Hahaha Cekin jest niemożliwy :D U mnie są najlepsze cyrki, jak Gazik gwizdnie Sonii zabawkę, wtedy ona robi 2 opcje a) sprawdza jaką zabawkę ma Gazik i robi dwie rzeczy: - albo jej się spodoba i ją zabiera, po czym idzie w kąt memłać i sobie leżeć - albo jej się nie spodoba i od razu przechodzi do pkt b :cool1: łazi za Gazikiem krok w krok, on się połozy, ona obok usiądzie i tak długo będzie rzepem na jego ogonie, aż mu nie odbiorę i jej nie dam :D ona właśnie bardzo reaguje na stany emocjonalne. I zawsze łamie moje zasady... ehhh. Tak samo dzisiaj na spacerze, one nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Ekhym pazurków nie obcinałam dzisiaj... jednak muszę najpierw kupić full profesjonal sprzęt :lol: a to co Gandzia miał złamane to to uleciało, na szczęście :D
-
Na serio patrzę na te psy i mi ich szkoda. Wcale mi się nie podobają, wręcz odwrotnie :P ja widziałam u nas jednego basseta i cóż flegmatyczne to dobrze opisane. kurna a ja nadal nie wiem czy jechać na tą wystawę... pewnie albo zapomnę, albo nie będzie mi się chciało jechać... :lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
wow, to tak ciepło macie? u nas to chyba kiełbasa prędzej zamarzłaby z powrotem niż usmażyła się... -
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Hahaha ja już nawet o pracy nie wspominam... oddałam pierwszy rozdział i sporo do poprawki... spoko, mam jeszcze 1,5miesiąca... i 3 rozdziały nietknięte... Chomiś znowu szama, ahh ten to ma klawe życie ;) A spacerros fajny, tylko mi się zdaje, czy tam jest DONek? -
Nie zauważyłam tego postu, Dzięki :) Kurczę, ONki to spore psiaki, więc chyba ten większy rozmiar będziemy brać za jakiś czas... http://www.ukalyny.blogspot.com/2015/04/okragy-szarpak-joy4paws.html ten okrągły to jest guma, dość wygodna i gruba. Fajnie amortyzuje i pies tak hop-siup jej nie przegryzie ;) chyba się nie wżyna, raczej zauważyłabym i zapamiętałabym :lol:
-
my go mamy i w sumie jest bardzo fajny ;) ooooo wielkie dzięki, dobra kobieto :)
-
Aha, dzięki ;) to pewnie rozmiar M/L ;) Może dla Owczarów też ten mniejszy się lepiej nada ;)
-
który wzięłaś rozmiar? i masz może zdjęcie zabawki z psami? chcę porównać wielkość :)
-
Tyle co ja się naczytałam o fundacjach itp to kota w życiu nie wzięłabym. Psa już raczej też nie, już prędzej bezpośrednio z schronu, najlepiej pobliskiego :P Ja prawie zawsze płacę z góry, moja natura skąpca nie pozwala mi inaczej :lol: Ale najgorzej było z tymi panelami, bo płaciłam wtedy 700zł, i to był dotychczasowy rekord. A ten kurier, z tą paletą, jak to przywiózł, masakra :D Mnie wkurza najbardziej to, że płacę od razu przelewam, a sklep nie ma czegoś na stanie i nie raczy mnie o tym poinformować i tak sobie czekam tygodniami... całkiem inny wydźwięk jest, jak napiszą od razu e-maila...
-
trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia! noo rozpieszczasz ją w tej chorobie ;)
-
Pssst ja powiedziałam, że ten pokój mi do szczęścia nie jest potrzebny i mam wyrąbane. Wypoczynek po wielu trudach znalazłam to znowu jemu się nie podobał. Także koniec z moim pomaganiem :P Ale jeszcze z rok i swój pokój będę remontować, bo na wyprowadzkę na razie nie liczę... :( Wooow no to konkretne zakupy ;) Hahaha to Cekin jak Sonia, na motyla polowała, a piłki przed nosem nie zauważyła :P Tak mnie naszło, żeby A. zrobił prześwietlenie stawów Cekinowi, coś nie podoba mi się to co piszesz...
-
Wow, nie powiedziałabym, że ma tyle lat. Wszystkiego dobrego!
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
A ja nie mogłam oglądać, buuuu :P Może ten kosz zrób z jakiś owoców lub mały koszyk z np. różnymi rodzajami herbaty :P -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
ej to się zgadza... naje się czekolady i ojej dzisiaj mnie głowa boli... w końcu i tak musi coś wymyślić po ślubie :lol: -
To dobra rada, nie bierz kolejnego psa :lol: to zależy... u mnie suka z oboma Panami ma dobry kontakt, ale zawsze w razie konfliktu staje po stronie Ciapka=alfy ;) hmm patrząc na pryzmat czasu to, Sonia zawsze żarła się z sukami... Z Panami przez płot, po startowała, ale nigdy się nie tłukła mimo wywalania zębów. Teraz piszę o obcych psach. Jednego zglebiła, ale puszył się do Ciapulca, więc mimo wszystko zrozumiałe pobudki... No właśnie od dawna nie robiła takich akcji... U nas nie ma jako takich bójek o zabawki. Bywa nie raz i nie dwa, że oba wyprysną do jednej zabawki i kto pierwszy ten lepszy, czasem się dwa trykną, jest burknięcie, ale nie ma bójki. Takie burknięcie jest normalne. Jak któryś pies ma zabawkę w pysku to ta zabawka jest nietykalna. Ale jeśli pies ją zgubi/wypadnie mu z pyska i leży na ziemi to drugi ją buchnie, bez pytania. Zdarzało się, że same się wymieniły piłkami, bo coś tam. Z tym frisbee podejrzewam, że chodziło o nadmierną ekscytację Gandzi. No bo on czasem specyficznie się nakręca na niektóre zabawki i zaczyna się zamykać w swoim świecie. A na sukę to działa, bo od razu leci sprawdzić co się dzieje i albo próbuje go uspokoić, albo chciała mu zabrać. A jak Ciap widzi je w takiej pozycji to leci, o mało nóg nie łamiąc. bo już kiedyś pisałam, że Ciapek nie rozumie Owczarów, całkiem inny typ rozumowania, styl zabawy i przez to wychodzą nieporozumienia. Dlatego też kiedyś chciałabym mieć psa pewnej, ale wiem, że mógłby się nie dogadać z pastuchami, do tego nie wiem czy to jest to czego chcę. Dla jasności, Gandzik kiedyś nie interesował się jajem i miał na nie wyrąbane, sama nauczyłam go zabawy nim i teraz mam :P przy czym mam właśnie mieszane uczucia, chyba napiszę do kogoś od bulli...
-
Hahaha zaraz mi się przypomniało, jak napaliłam się na szafkę pod telewizor. Po prostu jestem zakochana w nich, do tego jakaś szafka, komoda i wsio. Taki pokój gościnny. A mój ojciec wymyślił na całej ścianie podświetlane półki i wiszący telewizor. Myślałam, że mnie krew zaleje. Do dzisiaj mu to wypominam, bo teraz, żeby schować serwetki to nie ma miejsca... Tak samo jak chciałam wypoczynek narożny, a on walnął sobie barek i zong, bo nie mogłam utrafić z wielkością wypoczynku do pokoju. Tylko to ja musiałam kombinować i stawać na głowie, bo czas nas gonił. Na szczęście pokój zrobiony, a ja remontów mam dość na najbliższe parę lat... Ale pochwal się, cóż tam kupiłaś piesełom, bom meeeega ciekawa ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Wielki kosz z słodyczami :P Od przed ślubem się nażre ze stresu, po ślubie to już nie będzie liczyć kalorii i tak sobie osłodzi życie :lol: -
Nieee to u nas zawsze był podział. Sonia zawsze aportowała, a Ciap łaził po kątach. Jak dawałam jajo do zabawy, to najpierw Ciap i jak miał deski to wypuszczałam Sonię i wtedy oba, razem zgodnie się bawiły. Ba, kiedyś to wyznaczałam który pajac bawi się jajem, a pozostali nosili piłki. Teraz nie ma opcji, abym zabrała je wspólnie na jajo. Wiele się u nas zmieniło z biegiem czasu ;)
-
Ooo i trafiłam do galerii.. Jak Fanta mi się podoba, ma w sobie to coś ;) moje dzisiaj jarały się latawcem od sąsiadów, zachowywały się, jakby w kinie były... a z tą piłeczką to zrób jej numer, że 3 rzuty i koniec... w największym najaraniu schowaj piłeczkę. Zrób jej tak parę razy i potem sprawdź ile razy przynosi. Tak jak zasady nagina moja suka i jak "pięknie" do niej mówię :lol:
-
u mnie nie ma takiej opcji. Co innego jak mam szarpak/piłkę/kija i dwa psy dostaną to w pysk to się przeciągają i noszą. Ale same z siebie jednej rzeczy nie wezmą. Nie takie numery z tymi psami :P
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Hmm a może płytki z jakimś nalotem? wygodniejsze do utrzymania czystości są ;) -
zaczyna się drapać u nasady ogona, wylizywać, ocierać zadem o meble. Czasem saneczkuje. choć mam wrażenie, że odkąd jesteśmy na suchej to są większe odstępy czasowe między czyszczeniem. A powinno być odwrotnie, albo po prostu tak mi się zdaje...
-
tylko Ciap ma wyciskane...taa się wierci ale dla bezpieczeństwa ma kaganiec, bo on często straszy np. moją siostrę bo burczy. Ale ona go trzyma, ja wyciskam z 3 minuty roboty i potem jest zabawa w berka ;) Hahaha jak na moją mamuśkę Ciap burknął to się obraziła na niego :P rzuć rollery frisbee Sonii to ona tego NIE WIDZI, koło nosa jej się poturla a ona nic. Już tyle razy próbowałam, że odpuściłam. I dlatego do takich zabaw ma Pullera, a Gandzia frisbee. No i jak się bawi G. to pokazałam na filmiku. No i on wariuje i ta podchodzi, żeby mu je zabrać. W takim pobudzeniu w jakim jest G (zaczyna piszczeć przy zabawie) i Sonia chce mu zabrać, no nie fajnie. I do tego leciał Ciapek, coś się dzieje bez niego? never :D ale osiołek Gandziołek przybiegł do mnie i po problemie ;) choć serce to mi zamarło na chwilę...później jeszcze raz czaiła się na Gandzię, żeby mu zabrać, ale ekhym kara boska ją spotkała... :) Bo to nie chodzi o zabawki, bo fakt każdy ma swoją, ale potrafią wymieniać się nimi, G. kradnie Soniuli te lepsze. Czasem dwa biegną po jedną. Jest burklnięcie i zwycięzca ma piłkę, drugi szuka tej drugiej. Ewentualnie Sonia łazi za Gandzią, tak długo aż ten jej nie zgubi, tudzież nie przyniesie do mnie. Same sobie z pysków nie wydzierają, ja na to nie pozwalam. Tak samo jak się bawi sam zabawką to reszta ma mu dać spokój. Najgorsze w tym jest to, że ona frisbee się nie bawi, nie i koniec. Ale jak widziała, że Gazik się jara to musiała coś zrobić. Wredna suka ot co.
-
Chyba nie wierzysz, że tak długo będę się z tym bujać :lol: e tam, to nic takiego :P Naucz się sama wyciskać, na serio najgorsze pierwsze razy, potem to jakoś łatwiej idzie ;) Jak na razie to wczoraj i dzisiaj odwrażliwiałam łapy. I pewnie skończy się to tak, że w niedzielę sama będę obcinać... A suka to jest tak wredna suka, że dzisiaj myślałam, że stuknę ją w główkę to wróci rozumek. Na szczęście to Gandi okazał się tym mądrzejszym. Paranoja...
-
Tak, Ciapulcowi, bo tylko on (tfu, tfu) ma z tym problem. Bo mnie wkurzało, że pies musiał mieć czyszczone co 3 tygodnie (inaczej fiksował się) i narzekania wetki i pobierali 10 czy 15zł za to. A Ciap to się trząsł z strachu... Pooglądałam filmiki na YT i jakoś poszło :D No mówię, czas zrobić krok do przodu. No a ja jak zaczęłam czyścić to wytrzymywał 1,5 miesiąca, teraz nawet do 2 miesięcy dociągamy. Jaki wniosek z tego? trza umieć DOBRZE wycisnąć, a nie tylko trochę :P