-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
Wet wpisał Lilka,ale może być Milka...lub podobnie. Ten słodziaczek ,jest wielkości Korka -szczeniaczka. Co do szczeniaczków, to są mega aktywne.....Korek już mi się pcha na kolana a Kokos dziś nawet dał się cały wymiziać i słodko przy tym mruczał. Biegają za nami jak szalone, nawet obce osoby im nie przeszkadzają. Fajoskie się zrobiły ....Dziś mi przyszło do głowy ,że powinny się nazywać Kajko i Kokosz , bo Kokos ma takie wielkie brzucho jak Kokosz:razz:
-
Szkoda wielka ,że matka znikła ....taki to już los matek dzikusek ....jak jej zabiorą dzieci ,to ona ucieka . Tak też jest z sunią z Włoszczowic. Dziś przyjechała malutka mikro sunieczka ,bardzo skora do siedzenia na kolankach. Coś w typie Fifi, ale mniejsza.Jest w dobrej kondycji ,tylko zakleszczona i zapchlona .....ale to standard .
-
Niestety nie mamy suni karmiącej ,tylko 2 szczeniaczki. Andzia widziałam w sprzedaży sztuczne cyce do karmienia dzieci.....hihiiii zakładasz i heja/////:diabloti: Eliza jeden maluch ,ten z ranką na mordce Kokos też jest niskopodłogowy jak mamusia. On jest bardziej oporny do socjalizacji ,ale na rękach lubi mędka siedzieć. Lubi przytulania i głaskania ,ale tylko na rękach .....bo na ziemi postawiony ,pozwala tylko na głaskanie łebka. Za to ten drugi Korek nadstawia się już do głaskania....szczególnie dupci.:evil_lol: A tatuś przyszedł pomóc mamusi maluchy wykarmić ....>>>? Podobny do dzieciów gagatek! Co z mamą,łapie się czy szwenda się?
-
Wczoraj dzwoniła do mnie pani co dokarmiała sunię z lasu i mówiła ,że powinny być z nią jeszcze 2szczeniaki czarne- suczki , które do niej podchodziły. Natomiast mamusia miała z nią tylko kontakt wzrokowy. Stała ok30m dalej i czekała jak maluchy zjedzą a pani Nina wsiądzie do samochodu ,to dopiero wychodziła do jedzenia. Niestety pani Nina też nie wie kto zrobił nową budę, bo tamtą to podobno dzieci. Karmiła ją kiedyś regularnie po godzinie 16.....ostatnio niestety nie mogła jeździć i nie widziała psiaków. Te 4 rudaski ,co były u mnie nie podchodziły do niej .
-
[quote name='eliza_sk'][B]Looknij na tekst dot. chłopaków:[/B] Kokos i Korek to szczeniaki bezdomnej suni, która od dłuższego czasu koczuje na działkach w ok. Kielc. Mieszkańcy opowiadają sobie historie o suni, która od lat żywi się myszami i kretami ... to najprawdopodobniej ich matka. Chłopcy mają w tej chwili ok. 10-11 tygodni. Teraz wyglądają jak wyraźne mieszańce sznaucera - mają szorstką, dłuższą sierść, bródki, małe brewki. Wielką zagadką jest to, co z nich wyrośnie ponieważ ich matka to gładkowłosa sunia, raczej dłuższa niż wyższa, której bliżej do jamnika niż sznaucera ... Korek i Kokos są zupełnie inni niż ich brat Korel (już adoptowany), który był drobniutki i miał puszystą, miękką sierść. Docelowo będą raczej średnimi psiakami, już teraz mają długie łapki. W przeważającej większości czarni, mają tylko maleńkie białe znaczenia. Psiaki na widok opiekuna merdają ogonami i cieszą się. W pierwszym kontakcie z obcymi delikatnie zdystansowane, ale wystarczy im chwila aby przekonać się, że człowiek to dobre towarzystwo. Puszczone luzem szaleją, biegają i zaczepiają do zabawy. To wesołe psie dzieciaki. Adoptując szczeniaka trzeba mieć świadomość, że to psi dzieciak, który będzie wymagał sporo uwagi i czasu.[/QUOTE] Dobrze, tylko dodaj ,że są odrobaczone i na dniach będą zaszczepione.
-
Właśnie dzwoniła p. Justyna i mówiła,że Raksa fajna sunia i bardzo przytulaśna. Raksa już biega i czuje się dobrze....przywitała bardzo wylewnie p. Justynę ,chociaż jej nie zna.Jutro ma przyprowadzić Bezę na zabawy do Raksy. Raksa miała już w domu spotkanie z kotem ,ale obyło się bez problemów. Każde poszło w swoją drogę. Pan Zenon niestety nie będzie mógł zatrzymać suni , bo mieszka w mieszkaniu z kotami ,a w domu bywa sporadycznie. SZKODA>>>>>>bo to fajny pan i Raksa go polubiła od pierwszego momentu. aaaaaaaaaa Beza jak zwykle urocza i niesamowicie zabawowa....super , bo tu tak na prawdę sunia miała mało okazji do zabawy. Ta nieszczęsna kwarantanna ,ale psy muszą ją przejść.
-
Wiesz , ja też już nie chciałam aby tam była, bardzo się sunia stresowała . To moja córka ją stamtąd zabrała i zawiozła do znajomego p. Justyny od Bezy. Córka dzwoniła ,że w nowym miejscu Raksa dużo lepiej się czuje. Może pan się w niej zakocha i może zostanie.....kto to wie.....Tylko pan ma 4 koty i Raksa nie była na nie sprawdzana. Ale wielki ogród , to może się nawet nie zauważą. Koty śpią w domu ,a Raksa w innym budynku . Co do Morka ,to wizualnie bez zmian. Bardzo dobrze się czuje.
-
Wiesz To nie wina ludzi i domu ....Może ja chciałam dla niej za dobrze i uważałam ,że sunia nadaje się do mieszkania. Pewnie tak ,ale nie na ostatnie piętro. Ona się po prostu bała schodów i nie chciała wchodzić i schodzić,a pani ma małe dziecko i nie ma jak jej wnosić na górę.Wiesz pani płakała,też to przeżywa...do tego Raksa warknęła na dziecko . Raksa tu miała dobry kontakt z dziećmi ,ale to stress spowodował jej zachowanie. Ja rozumiem ,że to nie agresja ale pani się boi o dzieci. Miała być na sprawdzeniu wczoraj kilka godzin, to jak wracałam z Krakowa zadzwoniłam do niej i pani mi powiedziała ,że jeszcze niech zostanie kilka dni ,to może się oswoi....To ja wróciłam do Kielc a dziś rano tel,że Raksa rozrabiała w nocy . Oto ona... [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/6493/img2001cf.jpg[/IMG]
-
[quote name='eliza_sk']Później sklecę tekst i wyślę Ci do akceptacji. Czyli można ogłaszać je jako prawie normalne szczyle ? Zostały odrobaczone ? Dasz radę w wolnej chwili coś cyknąć na trawie i niezmniejszone przesłać na [EMAIL="soz@obrona-zwierzat.pl"]soz@obrona-zwierzat.pl[/EMAIL] - dziękuję :evil_lol:[/QUOTE] Myślałam dzisiaj o ich fotach ,ale jak mam chwilę spokoju i lecę z aparatem ,to zaczyna padać.....może jutro będzie lepiej. Możesz je tak ogłaszać, bo sądzę że do adopcji maluchy się zsocjalizują. Odrobaczone .Kokos i Korek były bardziej od Korelka zarobaczywione.
-
A teraz mogę dopisać,że domek Korel będzie miał wyjątkowy! Pani Beata oraz jej rodzina , to wspaniali pełni ciepła ludzie. Są odpowiedzialni i bardzo sympatyczni...Mogę o nich pisać w samych superlatywach. Dzisiaj już miałam przyjemność porozmawiać z P. Beatą i wiem ,że nasz maluszek już się odnalazł w nowym domku . Wiem ,że będzie miał bardzo dobrze. Ma chłopak szczęście!!! Wczoraj ,też miałam przyjemność poznać Panią Bezy i co mogę napisać ......chyba tyle ,że Beza nie mogła trafić lepiej.Znowu mogę tylko ją wychwalać ....Ojjjjj chyba ten dom był Bezie przeznaczony.!!! Jedyna nieprzyjemna wiadomość ,to taka że Raksa się nie odnalazła w nowym domu i dziś musiała być z niego zabrana. Pojechała wczoraj ...może podróż,może wspomnienia ze sterylki ....nie wiadomo ,ale Raksa siedziała w kącie wystraszona . Nie chciała też wychodzić na dwór,za to w nocy bardzo rozrabiała. Jedynie dzięki P. Justynie od Bezy , Raksunia aż do soboty znalazła tymczasowe miejsce w Rybniku u bardzo fajnych ludzi. W sobotę po Raksę jedzie Andrzej. Bida ta nasza Raksunia, a przecież to taki fajny pies!
-
Wczoraj wróciłam bardzo padnięta i nie wpisałam najważniejszej wiadomości : KOREL ,NASZ SKARBEK JEST JUŻ W SWOIM DOMKU:multi: [IMG]http://imageshack.us/a/img87/1929/img4244r.jpg[/IMG] KORELKU, NIECH RADOŚCI ,PRZYJEMNOŚCI I WSZELKIE UROKI ŻYCIA STOJĄ DLA CIEBIE OTWOREM ....NIECH TWOJA KOCHANA RODZINA TRAKTUJE CIĘ JAK NAJWIĘKSZY SKARB,BO ZASŁUGUJESZ NA WSZYSTKO CO NAJLEPSZE......
-
Nawet dobrze.Ucieszyły się na mój widok .....puszczone luzem zaczepiały mnie do zabawy. Ogólnie są cały czas bardzo wesołe. Latają ,szaleją,merdają ogonkami i zaczepiają do zabawy . Moja obecność im w ogóle nie przeszkadza,gorzej jak ktoś wejdzie inny, to wtedy troszku ogonki w dół ,ale to jest też do opanowania. Będzie dobrze.
-
Dobrze Savahnko, będę polecała....ale Żakuś to psiak o niesamowicie miłej i delikatnej sierści....jeszcze takiej nie widziałam. Gęsta i delikatna. Państwo jak go zobaczyli na żywo ,to nie chcieli oglądać innych psów....tylko jego zabrali na spacer. Chociaż zapowiadali jak przyjechali ,że zobaczą też inne psy. No i strasznie fajny z niego psiak, to też jego charakter ich urzekł. Jejku strasznie podobny ten Wasz Bart do Żaka.[IMG]http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif[/IMG] Oby mu się też udało,jak ktoś zadzwoni to go polecę.Żak był u mnie od3 tyg zaledwie ...dostał szczęśliwe imię i mu się powiodło . Już 2 razy imię przyniosło psu szczęście ....może jestem naiwna ,ale tak myślę[IMG]http://emotikona.pl/emotikony/pic/09icon_crazy.gif[/IMG]
-
Milusi Żakuś jest już w swoim domku:multi: [IMG]http://img01.tablica.pl/images_tablicapl/52856117_6_644x461_zak-jestem-piekny-ale-czy-szczesliwy-.jpg[/IMG] NIECH SŁONECZKO ZAWSZE ŚWIECI ŻAKUSIU DLA CIEBIE JAK DZISIAJ....BĄDŹ RADOSNY I WESOŁY A OPIEKA I MIŁOŚĆ TWOICH OPIEKUNÓW NIECH SPRAWIĄ ,ŻE POCZUJESZ CO TO JEST PEŁNIA SZCZĘŚCIA!
-
[quote name='eliza_sk'][CENTER][SIZE=4][COLOR=#008000][B]Malaga - słodka jak czekoladka sunia w typie BERNARDYNA - cudowny MOLOS do adopcji: [/B][/COLOR][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233193-MALAGA-cudowna-2-latka-w-typie-BERNARDYNA-kochany-molos-do-wzięcia-!?p=19768475#post19768475[/URL] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-VuqGfz9gLIM/UG64SwaQFPI/AAAAAAAAAEo/Ak6JpZqXbsU/s558/DSC_2493.jpg[/IMG] [/CENTER] [/QUOTE] Wiesz co Eliza ,ja Cię prosiłam tylko o zdjęcia suni ,a Ty odwalasz całą robotę.....:eviltong: Wiem ,że Malaga z Tobą nie zginie a tylko zyska dobry dom.....to szczęście ją tam blisko Ciebie podesłało.:p A jak tam się ma mamusia dzikusków....?