Jump to content
Dogomania

pajda

Deleted
  • Posts

    537
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajda

  1. Jeśli potrzebne moje dane, to proszę o PW.
  2. Śliczny jamniczek, ciepły kącik i dużo przytulek już na czarnuszka czeka. :) Dajcie proszę znać, jak już będzie wiadomo co z transportem.
  3. Miła propozycja, a o jakiej kwocie mówimy? Czy Kierownik będzie miał więcej zdjęć? Tak czy siak, czekam na kochanego jamnisia. Przygotowałam dla niego fotel odpowiedni dla Kierownika.:)
  4. Czy ten jamniś od dawna jest w schronisku?
  5. Tylko bardzo smutny, widać ze zdjęć:shake:
  6. Wala2006, a czy tego jamnisia określiłabyś jako pieszczocha czy raczej jako zdystansowanego, nieufnego...?
  7. A ja jeszcze zapytam, czy Kierownik jest hałaśliwy, dużo szczeka? Czy w pomieszczeniu zachowuje czystość? A jego imię nie wynika z tendencji do dominacji wobec ludzi? Sorki, że tak wypytuję, ale dla mnie to ważne, bo chcę podejmując decyzję wiedzieć o psie jak najwięcej ze względu na domowników.
  8. Witam, rozmawiałyśmy przez telefon o DT. Czy będzie więcej zdjęć psinki?
  9. Wieści od Pani Agnieszki: Wafel to niezwykle kochane, mądre i delikatne stworzenie Wafelek spędził tę pierwszą noc przeszczęśliwy w łóżku z Państwem, nawet nie pisnął i nie zapłakał za mną i Zuzią - zdrajca, a mi serce pękało i Zuzia płakała. Dziś od rana, razem z Labą - sunią ze zdjęć buszowali po działce, Wafel pilnował się i przybiegał na każde zawołanie, mądralek. Wrócili po południu tak zmęczeni, że tylko zjedli i padli, obecnie smacznie chrapią. Na zdjęcia trzeba zaczekać dłuższy czas, bo są kłopoty z aparatem fotograficznym, ale to kwestia czasu i będą fotki.
  10. Wafelek rzeczywiście trafił do niezwykłego domu, ludzi, którzy kochają każde stworzenie. Dobry, ciepły dom, pełna miska gotowanego jedzenia, dużo pieszczot, spanie w łóżku ze swoją Panią i wyjątkowa atmosfera (Wolfi vel Wafel od razu wszystkich wycałował, oczywiście z wzajemnością). ;) :) Pani Agnieszka zapewniła, że jamnior będzie rozpieszczany jak żaden inny, w co nie wątpię. :) Oby jak najwięcej było takich ludzi.
  11. MARCHEWO, ponawiam pytanie o bazę zwierząt, w której został zarejestrowany czip Wolfiego? :) Z Wolfim rozstajemy się jednak jutro wieczorem. (po 18.00) :)
  12. Rozmawiałam juz z Panią i zaprosiłam na wątek Wolfiego. Umówiłyśmy się na przywiezienie psinki do Warszawy w poniedziałek. A teraz po kolei na zdjęciu są koty i przemiła sunia, która mieszka w Warszawie, Wolfi będzie z nimi krótko, bo razem ze swoją Panią jedzie dalej, do Hrubieszowa:)
  13. Wolfi pozdrawia wszystkich znajomych. Czuje się wiosennie i dobrze. Kiedy odwiedza mnie mój ojciec, mocno starszy Pan, Wolfi pakuje się na Jego kolana jakby się znali od zawsze, albo drzemie ciasno przytulony do taty. Dostałam maila z pytaniem o adopcję Wolfiego. Marchewo, w której bazie zarejestrowany jest czip Wolfiego?
  14. [quote name='magenka1']Czy to jest Wolf?? Myślę, że tak:) MARCHEWA Fajnie,że wszystko dobrze się układa i Wolfi niedługo będzie w swoim domku.Pajdo,chyba będziesz tęsknić,co?:cool3: Pewnie, że będę i to jak. Sama myśl już mnie boli. Takiego zgodnego i delikatnego psa rzadko sie spotyka. Ale z niego myśliwy, całą niedzielę jak nakręcony chodził z Pajdą dookoła stawu polując na żaby. Otworzyli sezon. To nowa pasja Wolfiego, Pajda uprawia ten sport co roku od wiosny do jesieni. Jeśli jej nigdzie nie widać, wiadomo - Pajda brodzi. W ciepłe noce bywało tak, że nawet o północy nie dała się zaprosić do domu, tylko spacerowała brzegiem chlupiąc i parskając ;)
  15. Dobra wiadomość jest taka, że Pani będzie się starała już niebawem przyjechać po Wolfiego. Mam nadzieję, że kiedy zobaczy go na żywo - pokocha go,:loveu: a on odwzajemni się swą wiernością i szybko zrozumie, że to dom na zawsze. A ponieważ Wolfi kocha wołowe smakołyki, to ...do serca jamnika chyba też przez żołądek:cool3:...
  16. Jednak nieśmiało liczę, że Isadora zajrzy do Wolfiego i powie co z domkiem w Hrubieszowie.;-)
  17. Sprawa z domkiem utknęła na dobre. Jeszcze nie rozmawiałam z Isadorą, nic nie wiem. Jeśli ta Pani jeszcze nie zrezygnowała z Wolfiego, to potrzebna będzie osoba do sprawdzenia domku w Hrubieszowie.
  18. Wolfi ma się bardzo dobrze, w najcieplejszą porę dnia zazwyczaj wyleguje się jak kocur na trawie, na słońcu:loveu: lub z lubością szatkuje dość pokaźne gałęzie. Czasami myślę sobie, że on i Pajda mogliby zostać wykorzystani w ogrodnictwie jako szybkie bezspalinowe glebogryzarki:cool3:. Spulchniają jak pozyteczne dwie dżdżownice, przekopują, pochłaniają piach i robią potem kupy z piachu. Zastanawiam się co w tym piasku jest, że są tak nim zainteresowani, ja ich gonię , bo nie wiem czy to zdrowe, a oni korzystają z chwili nieuwagi i znowu wracają w to jedno interesujące miejsce na ziemi.:crazyeye:
  19. Córka Pani z Hrubieszowa, z którą rozmawiałam kilkakrotnie przez telefon zapewniła, że z jej strony decyzja odnośnie Wolfiego nie uległa zmianie. Jedyna trudność polega na tym, że obecnie ze względu na sytuację rodzinną jej mama nie może przyjechać po jamniczka osobiście. Sprawa jakby utknęła.Nie wiem też co ze sprawdzeniem tego domku w Hrubieszowie. Rozstanie z Wolfim będzie strasznie trudne, pokochaliśmy go ze wzajemnością, ale nie możemy pozwolić sobie na kolejnego psa:shake:. Tak cudnego i mądrego psa nie widziałam jeszcze. Potrafił nawet zaprzyjaźnić się z kundelkiem Kajtusiem, który dotąd na wszystkie psy reagował zębami. Od kilku dni obserwuję jak zgodnie i wesoło razem bawią się. Tak, rozstanie będzie strasznie bolesne. Wczoraj został sam z Pajdą na pół dnia. Kiedy wróciłam przeciągali się po długiej drzemce, w domu porządek, a Pajda nie uruchomiła alarmu ani nie spruła kolejnego dywanu jak zazwyczaj, gdy zostawała sama. Kochany Wolfgang, czyż nie?:loveu:
  20. [quote name='gunia']Dziewczyny mam pytanie (bo nie mogę się połapać) czy ta starusia jamnisia z Palucha (Victoria) ma już dom ? Jeszcze wczoraj widziałam ją na eadopcjach jamników. Czy ktoś wie co się z nią dzieje ?[/QUOTE] Dziś znajoma wolontariuszka sprawdzała, sunia ( Viktoria- imię z SOS dla jmników, czarna, starsza nr 3274/10 )jest w schronisku i nadal czeka na domek...:( Tyle czasu... Jest już po sterylizacji.
  21. Dziś byliśmy na długim i przygodowym spacerze. Wolfi zawarł znajomość z dwoma wilczarzami rozmiar XXL. Byłam cała w strachu, Wolf darł się na olbrzyma - chciał być ważny, a był rozmiaru jego ucha :P . Zauważyłam, że Wolfi to elegancik, nie cierpi błota, a kałuże mija dużym łukiem z widocznym wstrętem. Jeśli już musi przejść przez kałużę, człapie powoli jakby badał grunt - czy nie zanurzy się po pachy ;) .
  22. Rozumiem, stale podziwiam to, na jakich obrotach żyjesz:calus:i jeszcze:crazyeye:i ta biedna maleńka już zaopiekowana.
  23. Bardzo potrzebna pomoc. Isadora chyba jeszcze nie rozmawiała z zainteresowaną Panią, wiem ile ma na głowie. Nie mam żadnego doswiadczenia w dalszym postępowaniu. Rozmawialam jedynie dwukrotnie z Panią (a właściwie z jej córką, która mieszka w Warszawie) przez telefon.
  24. Nie przesadzę jesli powiem, że tak kochanego psa w naszym DT nie było,:loveu: jeśli ma się od nas wyprowadzić, to wyłącznie do domku naj...:loveu:, naj..:loveu:., naj...:loveu: Kiedy go miętuszę po karku i szyi, Wolfi mruży oczy i zaczyna gruchać i mruczeć , zupełnie jakby pouczał : dobrze, trochę w lewo, teraz niżej, tylko nie przestawaj itd.
  25. [quote name='Isadora7'], a TZ Goni niesamowicie wzruszony i rozczulony sunieczką. A resztę doniesie Gonia[/QUOTE] wyobrażam sobie jak wzruszony, już zdjęcia moga zrozpaczyć i wzruszyć i rozczulić, a co dopiero sunia we własnej mini osóbce.
×
×
  • Create New...