-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
I co i co spoko jest? :lol:
-
Jeszcze stooooo! :BIG: My kiedyś nad jeziorem byliśmy i dzieci rzucały do wody chleb kaczkom, a Iwan tam wparował i zaczął wyjadać :evil_lol:
-
[quote name='gops']Vege bardzo ładne szelki , widać tylko że taśma bardzo "szmatkowata" miękka .[/QUOTE] Fakt, jak dla mnie to duuuży minus, ale ładne szeleczki :lol:
-
Okropne są te psy :evil_lol:
-
A widzisz obudziła w sobie pierwotny instynkt :evil_lol:
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Onomato-Peja']Bujna wyobraźnia, i nie mam tu na myśli owych 'babek'. ;)[/QUOTE] Avril ma 8 kg i ludzie się jej boją, kiedy ona chce, żeby się jej bali. Pies naprawdę nie musi być duży, żeby robić wrażenie. Wystarczy, że jest pewny siebie. Nie boję się z samą nią chodzić po nocy, bo wiem, że w razie czegokolwiek Avril mnie obroni i choć za wiele nie zrobi, bo fizycznych możliwości nie ma, to bez wąpienia rzuci się i ugryzie, a przede wszystkim narobi niezłego hałasu, a to zazwyczaj wystarcza :lol:
-
A durni ludzie czytają i wierzą we wszystko co mówią gazety i tv :evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
Nieeee, nie pasują mu te babeczki :diabloti: -
[quote name='palisiak']Pani Profesor też nie powinna łapać za słowa które nie mają znaczenia w poście. Niepotrzebna była jej uwaga bo i tak jest mi obojętne "czy to miniatura czy nie", bo kupiłam sobie psa do towarzystwa, a wypowiedziałam się w wątku dotyczącym "chamstwa psiarzy". Podziękowałam za uświadomienie, ale co niektórzy mogliby się wykazać trochę milszym podejściem.[/QUOTE] Była potrzebna, bo (nie)świadomość ludzi trzeba zmieniać.
-
Kurcze, bardzo mi przykro.. Trzymajcie się jakoś. Najważniejsze jest to, że już go nic nie boli..
-
Rany, mi by się nie chciało tak bawić :evil_lol:
-
Ja zawsze mam kitkę, najzwyklejszą wysoko złapaną kitkę :lol: Rozpuszczone mnie wkurzają, a nic więcej wydziwiać mi się nie chce. Ja uwielbiam tatuaże, planuję mieć sporo dziar, ale póki co hajs mnie ogranicza. Myślę o kolczyku w ustach, smiley chyba się nazywa (nie znam się kompletnie), mam jeden w wardze i chyba na tym kolczykowanie się skończy (a w sumie kto mnie tam wie), ale dziarki dziarki muszą być :razz:
-
[quote name='motyleqq']ja akurat nie pierwszy raz mam irokeza, więc wiedziałam czego się spodziewać :evil_lol: haha, nic, to krem na opryszczki, które mnie zaatakowały :placz:[/QUOTE] Ja właśnie zjadłam jagodziankę i zjadłabym jeszcze, więc to była moja pierwsza myśl :lol:
-
Że jesteś śliczna to już Ci pisałam, ale przede wszystkim podziwiam odwagę, ja nie odważyłabym się w życiu. Boję się, że bym żałowała później i że by mi nie pasowało :diabloti: I co jadłaś? :razz:
-
[quote name='klaki91']Niemieccy emeryci są super! U mnie (w K-g) jak idziesz z jakimkolwiek psem, choćby był najbrzydszy na świecie to zaraz się uśmiechają, zagadują, cmokną, powiedzą jakieś "słodziak" i są mega sympatyczni w tym wszystkim :cool1:[/QUOTE] Też mam takie doświadczenia. Co jesteśmy z psami nad morzem to cykają im zdjęcia, kręcą filmy, są bardzo uchachani przy tym i się odczepić od nich nie chcą :lol:
-
[quote name='kropi124']Pierwsze co mi przyszło do głowy to NIE MA TAKIEJ RASY :) No ale dobra. Chcesz żeby pies nie uciekał- daj mu zajęcie, pies ma być grzeczny- naucz go tego, ma nie rozsadzić podwórka- idz go zmęcz, baw się z nim. Czasami nie wiedza ludzka mnie przeraża. Może najpierw poczytaj coś o psach, wychowaniu ich itp. a dopiero później jak już będziesz gotowy na 100% weś poszukaj psa. Bo nie wiem dlaczego ale wydaje mi się że jak by się u was już pojawił ten pies po roku czasu by był w schronisku z wielką agresja.[/QUOTE] Po to tu chyba przyszedł, by jak najwięcej się dowiedzieć? Nie rozumiem takich pojazdów po nowych użytkownikach, każdy kiedyś chyba zaczynał ogarniać temat? Najważniejsze to pytać i się douczać i moim zdaniem nikt, kto pyta nie powinien się spotkać z takimi komentarzami. A ostatniego zdania nawet nie skomentuję, bo w sumie nawet nie wiem jak :roll:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='asiak_kasia']omry ja się z Toba zgodzę, że molos nie leci na dzien dobry z zebami, tylko stara się rozwiązać sprawę inaczej. Natomiast druga kwestia jest taka, że jak agresor nie odpuszcza nawet przy wgniataniu psa w ziemie, to molosek robi kuku bardzo skutecznie. Takie psy wiedzą, że są duże i silne i potrafią z tego korzystać. Dlatego ja w zyciu bym swojemu psu nie pozwoliła na samodzielne załatwianie takich spraw. Od tego jestem ja. To ja podejmuje takie decyzje i nawet jeżeli pies jest super mega zrównoważony, to i tak moja w tym głowa, żeby sobie z podbiegaczem poradzić. Mój pies ma mi w pełni ufac i wiedziec, że ja jestem od tego, żeby o niego zadbać, a nie na odwrót. U molosów, które najczesciej były psami do obrony, pozwalanie na takie samodzielne akcje to dość prosta i krótka droga do agresji. Miałam agresora, i to nie takiego, który próbował poszarpac, tylko takiego który chciał zabić. Wiec wiem jak wyglada koniec tej dróżki. I serio, nie pojmuje dlaczego pies ma radzić sobie sam? Co to ma mu dac? O ile psy które ze sobą mieszkają na co dzień, muszą jakies tam ustawianki sobie uskutecznić, o tyle i tak jak widze, ze któreś przegina wkraczam ja. Ponieważ MOJE słowo jest najwazniejsze i nie ma od tego odwołania. I to ja pieski informuje, które jest wazne lub mniej ważne. One muszą się z tym pogodzić i koniec. Najzwyczajniej w swiecie nie rozumiem celu takiego pozwalania na ustawianie się. I pomimo tego, że mam teraz uległą i kochająca cały świat sukę, nie funduje jej spotkań z psami, które ją próbują dominować. Pola kocha pieseczki i nawet te, które mają jakies wąty do niej, umie "zrozumiec" i potrafi koegzystować, nie byc nachalna, czy próbować się bawić i taka ma być. Ma kochać pieski i ludzi, a nie żyć w strachu przed kolejną próbą dominacji czy ustawienia. I jak dla mnie rola właściciela polega na tym żeby zapewnić swojemu psu najbardziej komfortowe warunki życia jakie tylko może, a co za tym idzie to nie piesek ma się martwić o swoje bezpieczeństwo i "pozycje" tylko ja. I broń boże to żaden atak czy cuś omry-po prostu odniosłam się do tej częsci o molosach, reszta to już ogólnikowo pisana(żeby nie było, ze znowu robię syf na dogo :eviltong:), tylko ja zwyczajnie nie kumam po co to wszystko? Na podbiegaczy są inne sposoby (chociazby gaz, czy kop), a moj piesek ma byc happy go lucky i tyle. Chyba, że kogoś "jara" jak jego pieski innym pomiatają i fundują mu łomot.[/QUOTE] Chyba po prostu nieprecyzyjnie się wyraziłam, bo to nie jest tak, że moje psy się ustawiają ze wszystkimi pieskami a ja im przyklaskuję. Po prostu mieliśmy kilka sytuacji, gdzie Iwan musiał użyć zębów. Były to zawsze ataki na serio, gdzie Iwan broniąc dziewczyn, nas i siebie przekierowywał atak agresora na siebie, a w tym samym momencie my łapiemy agresora, Iwan dostaje komendę i koniec zabawy. Nie chciałabym, żeby agresor zamiast na Iwanie skupił się na dużo mniejszych dziewczynach. Ja nie piszę o sytuacjach, gdzie podbiega, obszczekuje i 'niby atakuje' nas jakiś pies, bo moje psy ani my nie mamy z czymś takim problemu, radzimy sobie świetnie i nie rozpamiętujemy. Piszę o realnym ataku, gdzie zdrowie małych jest zagrożone. Nawet w środę z Adą (Lucky) byłyśmy na spacerze i suki się ścierały ze sobą o zabawkę (tu przesadzała Avril) czy żarcie (tu Mini) i stwierdziłyśmy, że to są kumpele, bawią się ze sobą nie pierwszy raz, mają się dogadywać ładnie i takiego czegoś tolerować nie będziemy, więc suki dostały opieprz solidny i się skończyło. Na psim wybiegu też sobie nie wyobrażam, by psy się ustawiały, spoko spięcie może się zdarzyć, ale jakieś latanie i ustawianie sobie piesków nie jest u mnie akceptowane, a może tak to wcześniej brzmiało.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']W świetle ostatnich (mnożących się jak króliki) wydarzeń - robi się wyczyn. Bo trzeba szukać informacji pozakulisowych, ploteczek, szeptanka rządzi. Niestety. Ja tam mogę w tym dłubać, w sumie... wiem gdzie i jak. Ale przeciętny pan Kowalski naprawdę nie powinien być do tego zmuszony. [/QUOTE] No niestety nikt tego za Kowalskiego nie zrobi :lol: Ja nikomu nie zabronię kupowania psów bez rodowodów, ale z moich obserwacji wynika, ze coraz więcej osób jednak się nad różnymi aspektami zastanawia, czyta w sieci, a nie bierze psa na łeb na szyję, co uważam za ogromny sukces, bo jednak świadomość powoli powoli się zmienia. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']Zaraz się okaże, że aby kupić psa, trzeba się doktoryzować z tematu "poszukiwanie dobrej hodowli". BTW ta hodowla z Łomianek oficjalnie uchodziła za super-, hiper- świetną, wypasioną hodowlę "wiele robiącą dobrego dla dobra rasy" - to tak na marginesie. :razz: Jakby teraz zrobić pieskom badania DNA, ojć, co to by się działo...:lol: ... w rasie... BTW raczej chodziło mi o to, żeby bezrefleksyjnie nie powtarzać zbyt łatwo swego rodzaju kalki słownej - niestety hodowcy ZK są tacy, jakie jest nasze społeczeństwo... ani lepsi, ani gorsi - są świetni ludzie z pojęciem, jest masa średniaków i... rosnąca grupa p.t. tragedia. Powtarzam: sam fakt przynależności do ZK nie czyni ludzi więcej wiedzącymi albo odpowiedzialniejszymi za to, co robią. :shake:[/QUOTE] Ej serio poszukanie trochę informacji o hodowli to jest jakiś wyczyn dla Ciebie? Wiele jeszcze nie wiemy, serio, ale to nie powód by wyrabiać sobie zdanie o całym Związku, bo debile są wszędzie i jeszcze nieraz nas zaskoczą. Samo ZK przy nazwie hodowli można sobie o kant dupy rozbić, bo to nic nie znaczy, ale dla mnie to był pierwszy krok w poszukiwaniu hodowli i nie wydaje mi się, bym musiała z tego powodu schodzić na ziemię. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']A czy zlikwidowana właśnie niedawno hodowla yorków z Łomianek uprawiająca swój proceder pod czułym patronatem ZK też przypadkiem nie mieści się w tej kategorii? A hodowla ZK w której trzyma się charty w klatkach po drobiu...? Jakąż to wiedzę tajemną otrzymują ludzie tylko dlatego, że zapisali się do tej czy innej organizacji? Może warto zejść na ziemię. ;) Wszelkie doktrynerstwo jest szkodliwe, nieważne którą stronę reprezentujemy...[/QUOTE] A czy to, że wszędzie znajdą się debile jest wyznacznikiem tego, że nie warto brać psa z hodowli ze Związku? Lepiej brać niewiadomoco z niewiadomokąd po niewiadomoczym z niewiadomoczym, niż trochę się powysilać, poszukać i wybrać dobrą hodowlę? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mi jeszcze nikt nigdy nie powiedział tego wprost, ale po spojrzeniach widać, że jak mówię, że jechałam po kundla 420 km w jedną stronę to nie uważają mnie za do końcą normalną :lol: Ale z tego co widzę to wszystkim zależy tylko na tym, by pies był tanio i blisko. -
Duuużo dużo zdrówka taks ;) Tekila w szelkach od taks, które my mamy od Lucky :eviltong: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-JOWyB6im6OE/Ue7UM-A6fCI/AAAAAAAAB9s/57IvGx-FLk8/w700-h438-no/IMGP8408.jpg[/IMG]
-
[quote name='Unbelievable']sory, ale ciotę masz a nie TTB jeżeli nie próbuje gryźć. Nawet mój border pierwsze co to startuje z zębami jak jej się coś nie spodoba.[/QUOTE] To w przypadku ttb i molosów brzmi bardzo śmiesznie, serio :lol: Te psy są świadome swojej siły, przewagi i jeśli są zrównoważone zazwyczaj ignorują natręta ile się da. Reagują dopiero, kiedy naprawdę już muszą. [quote name='PaulinaBemol']Skoro uważa sie że to nic złego, nikomu krzywda się nie dzieje dlaczego to nasz pies ma być na pewno zawsze w tej uprzywilejowanej pozycji.[/QUOTE] Nie zawsze. Iwan miał starcie z 10 kg większym malamutem i prawie z psem w typie mastiffa tybetańskiego, tylko trochę mniejszym, na oko 50 kg, czyli też 10 kg więcej od Iwana (w sensie Iwan już na niego szedł w obronie Tori, ale kundel spieprzył). Jak jechałam z Avril rowerem i zaatakował nas kilka kg większy od Avril i do tego kudłaty pies też nie reagowałam, tylko opierdzielałam gościa, Avril sobie radziła (nie gryzły się, Avril skutecznie się broniła), dopóki gościu w końcu nieudolnie psa złapał. Trochę inna sytuacja, ale wczoraj Tekila została dwa razy wbita w ziemię przez psa dwadzieścia parę kilo, Tekila ma półtora. Nic jej się na szczęscie nie stało, wstała i pobiegła wystraszona do mojego TŻ, więc afery nie było. Chodzi mi o to, że to nie jest tak, że jak moje pieski mają przewagę to super spoko, a jak coś im się dzieje to tragedia.
-
[quote name='dog193']Iwan to molos, trochę jednak inna sytuacja. Każdy robi jak uważa. Ja zdania w tej kwestii nie zmienię :)[/QUOTE] Ja nikogo nie namawiam :lol: Piszę jak jest u mnie i podkreślam, że w takiej sytuacji trzeba znać swojego psa i mu ufać.
-
Ja popieram gops, zresztą już kilka razy pewnie w tym wątku pisałam, że Iwan w razie ataku na dziewczyny czy siebie zawsze broni, z tym właśnie, że on jest odwoływalny nawet w trakcie starcia i jeśli tylko uda nam się złapać agresora Iwan automatycznie przestaje. Podobnie było jak z Toriką zaczęłam przychodzić do domu TŻ, gdzie była suka młodsza od niej o 6 lat, też york. Bardzo się nie lubiły, co jakiś czas było spięcie, a my to stopowaliśmy. W końcu stwierdziłam, że same muszą sobie coś wyjaśnić, no i wyjaśniły. Wszystko trwało kilka sekund i Doksa więcej nie wchodziła Tori w drogę. Teraz mieszkamy tu z Avril i Doksa automatycznie się jej podporządkowała, bo jest od niej większa i bardzo pewna siebie. Kwestia tego, na ile znamy swojego psa.