-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
[quote name='Lejd']Nie mam nikogo takiego. Tak samo jak i pieniędzy. Pisałam o tym wyżej. Proszę o czytanie moich wypowiedzi ze zrozumieniem. Swoją drogą nie rozumiem, jak może być taka sytuacja, że istnieje bezpośrednie zagrożenie życia: bo, jeśli może się rozszerzyć w domu epidemia pcheł,które roznoszą zarazki (tasiemiec, drobnoustroje) to chociażby inspektorat sanitarny albo inspektorat weterynaryjny powinien interweniować. Chyba,że naprawde w tym kraju już doszło do tego,ze mozna bezkarnie krzywdzic zwierzeta i ludzi. Coz, skoro tak jest to nie dziwi mnie tak wielki odsetek samobojcow i glupie zdziwienie pozniej ,ze " jak to sie zabil?" " dlaczego?" eh...[/QUOTE] Już nie przesadzaj, nie zjedzą Was żywcem.. Wyobraźnia Cię ponosi. To Twój pies jest zagrożony w dużej mierze. Kot również, ale przez brak odrobaczenia i szczepień szczeniak może naprawdę poważnie zachorować, np. na parwowirozę. Weź się dziewczyno w garść, to będzie koszt ok. 50zł, choć nie wiem, gdzie mieszkasz. Pies to odpowiedzialność, a skoro jesteś jedyną odpowiedzialną osobą w domu, to zajmij się tym i nie przesadzaj, że jesteś aż taka bezradna. [quote name='Brezyl']Pchły są żywicielami pośrednimi tasiemca psiego, jeżeli są pchy isnieje niemal 100% pewność, że zwierzę ma w sobie "niechcianych sublokatorów": [URL]http://www.pasozyty.net.pl/tasiemiec-psi/[/URL] [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Pch%C5%82y#Cykl_rozwojowy_pche.C5.82[/URL][/QUOTE] O, nie wiedziałam o tym :)
-
[quote name='Brezyl']2) ponieważ pies ma pchły, ma też tasiemca[/QUOTE] A z tym to o co chodzi?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Dla Iwana spacer bez wstąpienia do Biedronki (mamy po drodze) po bułki nie ma sensu :D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Avaloth'] Przestawiam od dzisiaj psa na chleb maczany w mleku.[/QUOTE] W mleku?! W jakim mleku? Kranówa starczy. -
Po prostu sama zabierz psa do weterynarza. Niestety, ale my nic więcej chyba zrobić nie możemy. Czym dłużej pchły są na psie, tym będzie ich więcej, tym więcej gniazd w różnych miejscach. Pchły składają jajeczka już po dwóch dniach w nowym miejscu.
-
[quote name='papillonek'][B]Ma ktoś może smycz taśmową automatyczną w kolorze czerwonym ???[/B] U Nas w mieście nie znalazłam :/[/QUOTE] Ale że.. na sprzedaż? :) Na Allegro i nie tylko jest ich mnóstwo.
-
[quote name='Lejd']Mam jeszcze pytanie odnośnie punktu 6 : gdzie w swoim mieście mogę się wybrać z pieskiem na takie szkolenie? I ile ono kosztuje?[/QUOTE] A z jakiego miasta jesteś? [quote name='Lejd'] Co do punktu 7: kąpiel nie jest konieczna i ja nie chce go kąpać, zwłaszcza, że w tym wieku to niewskazane, ale mój głos przeciwko 3 osobom w rodzinie jest bezradny… tak jak i wielu innych niestety sprawach(pieska chcą kąpać w szarym mydle). Dlatego mam pytanie: co zrobić, jeśli rodzina nieświadomie nikogo nie słuchając robi krzywdę pieskowi? Albo go zaniedbuje? Do kogo się zwrócić, tak by po pójsciu do odpowiedniej instytucji nie odesłali mnie z kwitkiem mówiąc” jesteśmy bezradni” ? Problem jest tej wagi,że 3 osoby w mojej rodzinie chciały nowego psa z pobudek egoistycznych i teraz się nim w ogóle nie zajmują, ja jedyna osoba,wiedząc,że pies to odpowiedzialność psa nie chciałam,ale przegrałam,bo byłam w mniejszości. W efekcie to ja muszę nieustannie zajmować się psem, a nie mam czasu , ani ochoty. Na dodatek nie mogę patrzeć na mojego biednego kota,któremu pojawienie się psa również się nie podoba..[/QUOTE] Pierwsze lepsze znalezione w google: [url]http://www.labrador.org.pl/rasa_pielegnacja.htm[/url] . Może pokaż to rodzinie? Jeśli naprawdę tak słabo widzisz teraz Wasze życie (czyt. nie interesująca się psem rodzina, wszystko na Twojej głowie, szalejąca kotka), to możesz oddać psa do adopcji. Szczeniak w typie labka szybko znajdzie dom. Obawiam się jednak, że rodzina się nie zgodzi. [quote name='Lejd'] Co do punktu 8: chodzi o to, że za 2 miesiące dopiero możemy iść z nim na pierwsze odrobaczanie i szczepienie i myślałam, że może wtedy go odpchelić? Bo w sumie to gryzie się w okolicach ogona i pośladków, tylko, że tak się wierci, że ciężko mu coś znaleźć na skórze..ale podejrzewamy pchły. Czy pchły mogą się przenieść na kota albo na nas? Czy w takim razie "odkażać" dywany i koce? i jeśli tak, to jak? skąd mam wiedzieć,gdzie są te pchły i czy są np na dywanie czy za szafą? przecież nie dam rady "odkazić" całego domu, zwłaszcza,że jest on olbrzymi? pies przebywał na kocyku(tam ma legowisko) i na sofie ,gdzie jest narzuta i pod spodem pościel: to co mam wyprać narzutę,pościel? a co z kanapą? też coś z nią robić? czy podłoge też mam umyć wodą z octem? skąd mam wiedzieć,czy pchły nie przeniosły się za meble ,przecież nie odkażę całego domu? piesek był też na górze: tam jest jeden dywan, był na kanapach i narzucie na górze: czy to w takim razie też odkażać? niby jak mam to zrobić,zaraz rodzina zacznie się rzucać,że to niepotrzebne etc? [/QUOTE] W dalszym ciągu nie rozumiem, dlaczego nie możecie do weta iść teraz. Kogo jest to zalecenie? Czy po prostu rodzina stwierdziła, że 'tak bo tak'? Gdy mój pies złapał pchły, to nie czyściłam kanap, dywanów nie mam. Wyprałam tylko legowisko i zakropiłam psa. Wystarczyło. [quote name='Lejd']I czy "odpchalnie" na własnę ręke ma sens,jesli nigdy tego nie robilam, skoro rodzina chce z nim iść do weterynarza dopiero w październiku ( przy okazji szczepień) ? Czy to nie za późno?( pies zarazi kota i te meble i dywany ,narzuty). I czy powinno się kupić szampon i go w nim wykąpać , czy co zrobić? czy chodzacę pchły są widoczne,jesli przeniosa sie na czlowieka?[/QUOTE] Jeśli to pchły, to zarówno tych pcheł jak i jajeczek będzie mnóstwo. Twój kot też je złapie. Wy nie powinniście ich mieć, skoro pchły mają psa i kota 'do dyspozycji'. To wszy nie przenoszą się na inne gatunki. [quote name='Lejd'] Co do punktu 13 to po prostu chciałabym oszczędzić kotce nieustannego stresu z powodu pieska. Jeśli ona go nie zaakceptuje to będzie ciężko, a niechcę żeby z tego powodu była smutna. Wiele osób, doświadczonych mówi, że pies i kot razem się dogadują po jakimś czasie, ale mija tydzień, a kotka reaguje tak samo: jest trochę ciekawska,ale w zbliżeniu reaguje agresywnie: ucieka,albo warczy i prycha.[/QUOTE] Tydzień to bardzo mało. Ale tak, jak mówiłam, doświadczenia z kotami nie mam. Jest tu sporo kociarzy. Myślę, że ktoś Ci pomoże. [quote name='Lejd'] I na koniec pare jeszcze pytan: 19.Jeśli kotka 5-letnia cale dotychczasowe życie miała miski z karmą w centralnym punkcie w kuchni i jest już przyzwyczajona to czy jest sens przenoszenia jej misek gdzie indziej np. na parapet kuchni( to nie jest dobry pomysł, ponieważ okna są zasłonięte firankami do samego dołu, a na parapecie jest mnóstwo kwiatków i moja mama nigdy tych kwiatków nie pozwoli ruszyć)?[/QUOTE] Zostaw kotce tu, gdzie ma, przenieś psu dalej. [quote name='Lejd'] 20. To samo z kuweta-czy kot przyzwyczajony do”załatwiania się” w jednym miejscu w kuwecie, nagle po zmianie nie będzie zdezorientowany i zauważy i przystosuje się do zmiany mu warunkow (kuweta,miski). Na razie pies bytuje w niższej części mieszkania, kot w wyższej. Miski psa są niżej, w przedpokoju, czy jak dorośnie to przenieść mu je do kuchni? ( wtedy będzie miał miski razem z kotem i mogą sobie właśnie wyjadać pokarm,ale trzeba mu przenieść kiedyś te miski,bo tak będzie bardziej higienicznie).,[/QUOTE] Moja koleżanka ma dwa koty. Kuweta najpierw sała na przedpokoju, później została przeniesiona do łazienki. Tak, jak mówiłam - koty w tych sprawach lubią intymność, podobno. Wystarczyło im pokazać, gdzie teraz jest kuweta i problemów nie było.
-
[quote name='motyleqq']słodkości wielkouche :loveu: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/215/62183261.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5143/62183261.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Zakochałam się :loveu: Taki nietoperek.
-
Witaj na forum. 1. Jeśli nie chcesz mieć wszędzie sierści - wyczesywać trzeba. Szczotki nie są drogie. Szczeniak powinien mieć zabawki. Np. sznur pleciony z takich kolorowych nitek, znajdziesz go w każdym zoologu, no i jeszcze jakiegoś miśka, którego będzie miał tylko dla siebie. W internetowych sklepach zoologicznych dostępny jest ogrom psich zabawek - wybieraj :) 2. Jeśli chodzi o kanapy, to zależy od Ciebie. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, by pies na nich spał, to mu pozwalaj. Pies może nie chcieć spać w legowisku, bo może być mu w nim np. za gorąco czy niewygodnie. Możesz z boku legowiska położyć sam kocyk, może na nim będzie chciał spać? 3. Tu Ci nie pomogę, ponieważ nigdy nie zabraniałam psom wejść na łóżko i zwyczajnie nie wiem, jak psa do tego zniechęcać. 4. To jest problem wielu psów. Pies powinien mieć zajęcie, jak właściciela nie ma w domu. Zabawki, kość do cmokania.. Coś, co go zainteresuje i nie będzie tak za Wami tęsknił. Może ktoś jeszcze coś podpowie, w tej kwestii także doświadczenia nie mam. 5. Powinien bez problemu się nauczyć. Chwal go za załatwienie się na dworze. Niech wie, że tak robi dobrze. Gdy zrobi kupkę w domu, to mówisz 'fe' albo 'nie', żeby po prostu skojarzył, że to nie jest dobre. Z tym nie powinno raczej być problemów, gdy dorośnie. 6. Wiele osób samemu szkoli swoje psy. Ja tam wolę iść na szkolenie, ale to sprawa indywidualna. Jeśli uważasz, że dasz radę, to uczcie się sami :) Przede wszystkim pies musi być odwoływalny. W niektórych sytuacjach też będziesz oczekiwała od niego spokoju, dlatego naucz go siadania. Nie może się wtedy wiercić itd. Łapa, daj głos, turlaj się to nie są potrzebne komendy. Ludzie uczą ich psów, by psy po prostu miały zajęcie. Nauka komend kształtuje psi umysł, więc na pewno nie zaszkodzi. 7. A czy piesek śmierdzi albo jest tak brudny, że koniecznie musicie go kąpać? Bo jeśli nie, to nie widzę sensu robienia tego. Jeśli jest to naprawdę konieczne, to wykąpcie go. 8. Dorosły pies też liżąc się może się otruć, dlatego te preparaty stosuje się na kark. Co to znaczy, że jest za mały na weterynarza? Jeśli pies ma pchły, to jak najszybciej musicie się ich pozbyć. 9. Nie wiem, co tutaj napisać. Z pieskiem można bawić się na różne sposoby, przeciąganie sznurka, ganianki, może jakieś małe aporty? Mój pies uwielbia biegać na kuleczkami karmy :) Ile czasu dla psa poświęcisz zależy tylko od Ciebie. Wiadomo, że on by chciał jak najwięcej, no ale raczej nie jest to możliwe. O zabawkach pisałam wcześniej, jest ich naprawdę wiele. 10. Szczeniak powinien po kwarantannie wychodzić na spacer często, ale na krócej. Dorosły pies może wychodzić na krótki spacer (np. 15-20 min), długi w dzień (godzina-dwie) i znowu krótki wieczorem. W upały lepiej długi spacer przenieść na wieczór. 11. Nic na siłę. Nie muszą się kochać - ważne, że się tolerują jako tako. Nie zmuszajcie ich do kontaktów. Nigdy nie miałam kota i nie wiem, jak to z nimi jest. Może doradzi Ci coś ktoś, kto ma jakieś doświadczenie. Mam w domu psa i szczury. Torika nigdy za nimi nie przepadała, ale tolerowała je. Jakiś czas temu jednak jeden szczur ugryzł ją w łapkę, co bardzo ją bolało. Zraziła się i gdy one biegają nie przychodzi do mojego pokoju po prostu. Jest, niestety, ta różnica, że szczury żyją w klatce, a kot biega wolno, więc będzie trudniej. 12. Przenieście kuwetę do łazienki, lub legowisko w inne miejsce. Nie powinny być tak blisko siebie. Tym bardziej, że kot korzystając z kuwety podobno potrzebuje prywatności. 13. Ale czy kotka aż tak bardzo rzuca się na psa, że jest to aż taki problem? Bardzo często jest tak, że kot z psem żyją obok siebie, bo nie mają wyjścia. Nie muszą się przecież lubić. Ale tak, jak mówiłam, lepiej niech wypowie się ktoś, kto ma z tym doświadczenie. 14. Najpierw się odrobacza, dopiero po jakichś dwóch tygodniach, chyba, szczepi. Myślę, że możesz go wziąć od razu do weterynarza. Ale może lepiej odczekać kilka dni? Niech się do Was przyzwyczai. Zmiana miejsca zamieszkania to i tak wielki szok. 15. Zaraz po kwarantannie. 16. Tutaj, niestety, też Ci nie pomogę. 17. Możliwe jak najbardziej jest, ale raczej nie powinno się to zdarzyć. Wychowuje się z nią od szczenięcia, więc powinien ją tolerować. Myślę, że gorzej będzie z nią, jeśli naprawdę tak źle na niego reaguje. 18. Karm je jednocześnie, kilka metrów od siebie i pilnuj. Ja nie jestem doświadczoną dogomaniaczką. Myślę, że inne osoby bardziej Ci pomogą. Pozdrawiam.
-
[quote name='kavala']Zastanawiałam się chwilę nad drugim, ale nie zdecydowałam się jednak, jako, że to pierwszy szczur wolałam zacząć od jednego. Może następnym razem będą dwa. Motylegg nas zabije za te offtopy :)[/QUOTE] To bardzo, bardzo złe podejście. Poczytajcie forum Alloszczur, proszę.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Dzięki dziewczyny. To naprawdę straszne uczucie, ale czuję ulgę, bo Dolarek już się nie męczy.. [B]dOgLoV[/B], Iwan w porównaniu do reszty ciała ma bardzo małą głowę. Oj, daleko mu do poprawnego eksterieru, ale dla mnie jest najprzystojniejszy :) Mnie również nie podobają się 'dzisiejsze' rottki. Są małe i wyglądają bardzo, bardzo przeciętnie. Nawet ich nie oglądałam na wystawie, bo stwierdziłam, że nie warto. Przykra prawda. -
[quote name='kavala']Mój syn bardzo chce mieć węża mahoniowego. Ale myślę, że jeszcze trochę za młody jest. Może jak sobie uskłada na terrarium...[/QUOTE] Trochę zachodu z tym jest i w najbliższym czasie z pewnością się nie zdecyduję, ale może za kilka lat. Trzeba się douczyć najpierw. Teraz zbieram wiedzę o akwarystyce, akwarium 200l. kupujemy za pół roku jakoś, na razie musi nam wystarczyć :) [quote name='kavala']No i on swojemu szczurowi daje na spacerze koniki polne.:evil_lol:[/QUOTE] Szczurki to zwierzaki stadne, gdy żyją same są bardzo nieszczęśliwe. Ale polować podobno lubią, kilka osób ze szczurzego forum daje szczurom żywe stwory, ale bardziej dla zabawy.
-
[SIZE="1"][B]bazylowa[/B], masz pięknego psa. Gdzie można Was zobaczyć?[/SIZE] Dziś przyszły Flexi dla Iwana i Tori, niedługo mają przyjść obróżki ActivDogowe :) Pochwalę się niedługo.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Torika [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/53009901532920707520.jpg[/IMG][/URL] i Doksa [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/94914247281033673216.jpg[/IMG][/URL] też chętnie świrują w wodzie. Miny są bezcenne, prawda. Ludzie z tych psów zrobili maskotki i czasami wydaje mi się, że połowie właścicieli yorków, shih tzu, maltanów itp. w życiu by do głowy nie przyszło to, by wpuścić je do wody, bo po co mają się dobrze bawić.. :shake: -
Tak się zastanawiam, jak moje szczury by się zachowały, gdybym im do klatki świerszcza wpuściła. Nie miałabym sumienia, ale to ciekawe :) Kiedyś Bingo złapał muchę na parapecie i chciał ją zjeść, ale za bardzo mu chyba bzyczyła w łapkach, bo się przestraszył i ją wypuścił. Ja to bym chciała mieć kiedyś zbożówkę, ale wiadomo, jak to jest. A mój chłopak to w ogóle nie lubi takich stworów. Nawet ptaków nie lubi. Kilka dni temu byliśmy u jego ciotki, która jest weterynarzem i mają młodego dzięciołka w domu. Karmiłam go mącznikami właśnie, czy jakoś tak, i siedział mi na ramieniu, gadał ze mną, a Maciek się brzydził :) Ale ssaki wszelkiego rodzaju uwielbia, tyle dobrze.
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='kavala']choć od pewnego czasu już nie jestem wegetarianką.[/QUOTE] Jeśli można wiedzieć, dlaczego? Pytam z czystej ciekawości, zero złośliwości. Choć domyślam się, że chodzi o zdrowie, bo to najczęstszy powód. Nie uważam, by ktokolwiek, kto je mięso był gorszy. Niby w czym gorszy? Nie brzydzę się swojego chłopaka, nie brzydzę się swojej mamy, nie brzydzę się moich psów i szczurów. To, że ja nie jem, to jest moja osobista sprawa. Nikt nie musi iść moim śladem, jeśli ich sumienie do tego nie zmusza, bo po co? W imię czego? -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Arwilla']I nie obrzydza Cię, że je Twój chłopak je mięso? Dziwne...[/QUOTE] Mnie mięso nie obrzydza. Ja bardzo mięso lubię. Jednak to sumienie nie pozwala mi go jeść, ale nie pozwala mnie, a nie mojemu chłopakowi czy zwierzakom. [quote name='Arwilla']To jedyny argument?[/QUOTE] Tak, raczej. Jeśli ludzkie mięso byłoby dostępne w sklepach, to raczej jedzenie go byłoby normą, czyż nie? -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Arwilla']Mogłaś sobie sprawić królika, a nie zwierzę, które potrzebuje do życia mięsa...[/QUOTE] Mogłabym sobie znaleźć chłopaka wegetarianina, no ale patrz, jakoś dziwnie zakochałam się w nie tym, co trzeba.. [quote name='Arwilla']Bo rozumiem, że nie puszczasz psa wolno, żeby sobie upolował zajączka, tylko kupujesz mu mięso w sklepie, przyczyniając się jednocześnie do mordowania równoprawnych Tobie i jemu istot? Chyba, że idziesz dalej i zlecasz zakup innym, na zasadzie "ja nie mogę patrzeć na tą biedną krowę, ty mu kup"... :evil_lol:[/QUOTE] Kupuję i jeszcze sama to mięso przygotowuję :) [quote name='Arwilla']I jeszcze jedno przyszło mi do głowy, zgodnie z Waszym rozumowaniem... Skoro krowa nie jest "gorsza" od człowieka, to dlaczego nie karmić psów ludzkim mięsem? Dlaczegoż by nie, skoro pod względem biologicznym, jesteśmy takimi samymi ssakami jak świnia, czy krowa?[/QUOTE] A czy ja wiem, może dlatego, że w sklepach nie ma ludzkiego mięsa? -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Arwilla'] lub jak Sleepingbyday karmią swoje psy mięsem innych - równych temu psu - zwierząt... Może wytłumaczycie mi to? Piszecie "dlaczego życie mojego psa ma być mniej warte od życia człowieka", ja pytam, dlaczego życie krowy, ma być mniej warte od życia Waszego psa? Ktoś mnie oświeci w tej kwestii?[/QUOTE] To nie jest tak, że życie krowy jest mniej ważne. Znowu przekręcasz wszystko tak, by Tobie było wygodnie. Ja nie muszę jeść mięsa, by prawidłowo funkcojonować. I nie jem. Moje psy za główny składnik diety mają mięso i muszą go jeść, a moje przekonania nie mają tu nic do rzeczy. Pewnie zaraz napiszesz, że mogłabym nie mieć psa. Ale tak to my sobie możemy wyliczać, bo musiałabym też nie mieć chłopaka cz rodziny, bo każde z nich mięso je. Nie zamierzam narzucać innym, w tym moim czworonożnym przyjaciołom, swojego podejścia do życia. Nie mam królików, mam dwa psy i już dwa szczury. Szczurom nie muszę dawać mięsa, ale, ja zła, daję im pasztet i kości, bo bardzo je lubią. Dla mnie krowa nie jest mniej ważna, ale to dla mnie. Moje zwierzaki zjedzą ją ze smakiem i nie będą się zastanawiały nad tym, co ta krowa przed śmiercią przeżywała. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Dziś Dolar zasnął.. Leży teraz obok Fazi, a ja już nigdy go nie zobaczę.. Nigdy go nie przytulę i nigdy nie poczuję, jak delikatnie mnie iska w zamian za głaskanie za uszkiem, które uwielbiał. Głaskałam go tak, jak lubił, i tuliłam do ostatniej chwili.. Bardzo mi go brakuje. To naprawdę straszne uczucie.. Śpij, maleństwo. -
Wczoraj spacer z Iwanem standardową trasą. Musimy przejść przez należący do szkoły park, by dojść na łąki. Do teg parku można swobodnie wchodzić. Jest tu sporo psów, ale żaden nie jest zsocjalizowany z psami i po prostu, gdy widzimy tam psa, to idziemy drugą stroną. Wczoraj jednak było dwóch dorosłych facetów z dzieckiem, że ślicznym, dużym kundelkiem, który biegał z dziaciakiem a ogon nie przestał mu się cieszyć nawet, gdy nas zobaczył. Pies na flexi, więc podchodzimy. Facet od razu do nas, czy Iwan jego psa nie zagyzie. My, że nie, że to misiek taki i że chętnie by się pobawił. W momencie, kiedy facet zaczął mówić, że jego pies też i luzować mu smycz, ten zaczął się wścielke rzucać na Iwana. No nic, pożegnaliśmy się. Jakieś piętnaście metrów dalej podbiega do nas ten pies ciągnąć za sobą smycz i rzuca się Iwanowi na kark. Iwan pierwszy raz w życiu odpowiedział na atak, chyba dlatego, że był to pierwszy tak poważny atak, ale tylko odwrócił łeb ukazując sporą szczękę i w tym czasie mój chłopak wszedł tak jakby między nie, unosząc rękę z palcem do góry w geście 'wioo!' oraz krzyknął i pies się wycofał. Tak po prostu. Chłopak złapał go za smycz i odprowadził do właściciela. Facet ten nawet nie ruszył się z miejsca, ani przepraszam, ani dziękuję, ani pocałuj mnie w dupę, tylko skierował się do psa piskliwym głosikiem 'oj, niedobry ty.. niedobry taki'. Witki nam opadły, ale poszliśmy dalej nawet się nie odzywając. Teraz, przyznam, jestem trochę spokojniejsza, bo wiem, że w razie co Iwan może by się bronił przed atakiem agresora. Do wczoraj nawet w to nie wierzyłam.
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='elves']No faktycznie wszystko wiesz, pozjadałaś wszystkie rozumy. Nie ty będziesz mówiła mi kiedy mam pisać a kiedy nie ,i gdzie bo mogę pisać w każdej chwili bo to jest wątek otwarty dla wszystkich. Ty masz swoje poglądy i je miej wypowiadaj się na jaki temat chcesz i gdzie chcesz ale nigdy ale to nigdy nie mogę patrzec na twój stosunek do osób starszych od ciebie. Bardzo rarzący więc nie dziw się,ze tego nie da się nie skomentować. Lepiej uważaj sobie na słowa do mnie nie będziesz tak mówić nie pozwolę sobie na takie traktowanie. Jakoś nie wzruszają mnie twoje słowa i bardzo mi cię szkoda,że nie widzisz u siebie wad. A myślisz,że zawsze wszyscy będą myślec jak ty i się z tobą zgadzać? a to ty niby nie piszesz kąśliwych i niedojrzałych uwag? Nie będe komentować ciebie bo dla mnie jednak kilka wypowiedzi nie pokazuje jakim jest się człowiekiem tylko trzeba bliżej kogoś poznać ale nie miałabym ochoty i mam nadzieje,że nigdy w życiu nie spotkam takiej osoby jak ty...[/QUOTE] W jednym poście zaprzeczyłaś sama sobie kilka razy.. To wystarczający powód, bym ucięła rozmowę :) Pozdrawiam. -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='elves']Wypowiadanie się w internecie w pewien sposób "kreuje" obraz danej osoby ale trzeba znac osobe żeby wydac o niej osąd albo ty już chyba o wszystkich już wszystko wiesz? [/QUOTE] Tak. O Tobie wiem na przykład, że lubisz wtrącić swoje trzy grosze tam, gdzie nikt tego nie potrzebuje (naprawdę) i nie porafisz trzymać nerwów na wodzy :) [quote name='elves']Twoje wypowiedzi nie sprawiają wrażenia osoby dorosłej ...[/QUOTE] Bo nie jestem dorosła, ale nie sądzę też, bym zachowywała się nie tak, jak trzeba :) Swoją drogą naprawdę nie interesuje mnie to, co myśli o mnie taka osoba jak Ty. I nie wątpię, że Ty czy pa-ttti również nie przejmujecie się tym, co piszę ja. Tylko po prostu czasem trudno mi przełknąć takie kąśliwe i niedojrzałe uwagi. Ktoś się czymś interesuje i bierze udział w dyskusji i zostaje w taki sposób podsumowany. To nie jest przyjemne :) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='pa-ttti']hmmm a czy my się znamy? skąd możesz wiedzieć jak ja się zachowuję?[/QUOTE] Myślałam, że każdy głupi wie, że wypowiadanie się kreuje nam obraz wypowiadającej się osoby. Się pomyliłam, widocznie :) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
omry replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='pa-ttti']omry, nie zamierzam się do Ciebie zgłaszać po upoważnienia :)[/QUOTE] Zachowujesz się strasznie niedojrzale, jak na dorosłą osobę :)