-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
"Nie dość że zatruta woda, to jeszcze psy" czyli burżuazyjny zlot zakończony
omry replied to Avaloth's topic in Foto Blogi
Rany, mam nadzieję, że za rok się pozwolicie zabrać ze sobą, świetna wycieczka :) -
[quote name='anetta']Id świetny, ale jakoś nie mogę uwierzyć że napisy się nie ścierają ihihihhi[/QUOTE] To uwierz :) Mamy adresówkę ponad miesiąc, moczona jest codziennie.
-
[quote name='Trop2011'][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/836/1005070n.jpg/][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/6787/1005070n.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Mamy z tej samej serii, okrągłą czerwoną z psiakiem :) Z tyłu napisane czarnym długopisem dwa numery telefonów i jest okej. Bałam się o wodę, ale brodzenie wytrzymało. Nie wiem, jak to jest z psami, które namiętnie pływają, ale moczona była już nieraz i wszystko się trzyma ładnie.
-
Ja też musiałam trochę czekać. Nie odpisywali, więc się upomniałam. Wtedy napisali, że do piątego urlop. Niestety, odezwali się chyba dziewiątego, jak nie później. Odpisanie średnio zajmowało im ok. dwóch dni, ale nie miałam żadnych problemów. Pomogli mi dobrać kolorki do obróżek, jestem ogólnie zadowolona :)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='WATACHA']A tej pannicy to nie za wygodnie ;) [URL]http://iv.pl/images/39531774711191314108.jpg[/URL][/QUOTE] Też się tak właśnie zastanawiam :D [quote name='WATACHA']Ja osobiście wolę obóżki jednolite:roll:[/QUOTE] Też tak myślałam, póki nie kupiłam pierwszej we wzorki :) Iwanowi trzeba kupować coś kolorowego, bo zauważyłam, że ludzie całkiem inaczej wtedy na niego patrzą. Gdy chodził w czarnej obroży i smyczy w szachownicę, to mało kto się do niego uśmiechał, teraz bardzo wielu ludzi, nawet dzieci :) [quote name='Lucky.']super nowe obróżki. :loveu: Super bohatera ma Iwan czy to coś innego ?[/QUOTE] Dziękujemy :) Tak, to Superbohater :) Zdjęcie niewyraźne bo coś mam z obiektywem w aparacie i ostrości nie łapie. -
Activdogowe :) [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/82363140761285040621.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/19209988925890112247.jpg[/IMG][/URL]
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/07895937412068094403.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/23748723799238327976.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/25470045963246315568.jpg[/IMG][/URL] Jak się podobają nasze nowe obróżki? :) -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[URL="http://iv.pl/"][IMG]http://iv.pl/images/70456920254491594956.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://iv.pl/"][IMG]http://iv.pl/images/50950401068493628784.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://iv.pl/"][IMG]http://iv.pl/images/82363140761285040621.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='Prince']A bo byście do Krakowa się przenieśli ;) Mało dzieci, dużo psów i fajne tereny spacerowe ;)[/QUOTE] A to w Krakowie właśnie musiałam użyć buta.. :hmmmm:
-
A dziś w parku na ławce siedziała czwórka młodych - gniewnych ze sznupem olbrzymem. Pies zarośnięty, zakołtuniony.. No zaniedbany strasznie. Tori idzie przy nas, przeszła grzecznie, nagle sznup się obudził i podszedł do niej. Zaczął ją bardzo nachalnie dotykać łapą, którą (taką zarośniętą) miał wielkości jej całej. Nie był agresywny, ale bardzo nachalny. Oczywiście młodzi - gniewni mieli to gdzieś, a ja taka dumna byłam z Torki.. Jeszcze do niedawna rzucała się na psy, a teraz po prostu odeszła. Praca popłaca :lol: .
-
[quote name='Zofia.Sasza']Odpuść ;) Nie przekonasz. A jeśli się czegoś boję podczas spacerów, to głównie dogocioteczek z - mooocno w to wierzę ;) - w 100% odwoływalnymi psami. Papier jest cierpliwy i monitor też...[/QUOTE] Szczerze to jak na razie to widziałam tu tylko jedną osobę, która twierdziła, że ma w 100% odwoływalnego setera i jakoś nie utrzymała się na forum :)
-
[quote name='Prince']omry, tak, bawią mnie spacery w miejscach, gdzie wiem, że spotkam miłe psiaki.[/QUOTE] To bardzo Ci zazdroszczę, bo ja, niestety, nie znam takich miejsc :)
-
[quote name='Prince']A jak Wasze dziecko biją w szkole to też odgrywacie się tym samym i bijecie inne dzieci? Czy zabieracie po prostu dziecko ze szkoły i przenosicie do innej? Wybaczcie, może jestem naiwna.[/QUOTE] Tak, to teraz wszyscy będziemy uciekać jak najdalej. :) Bawią Cię takie spacery? Mnie jakoś ta opcja nie zachęca.
-
[quote name='Klauzunka']nie kopie się psów !!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Zawsze i wszędzie? A jak kilka lat temu pewien ast chciał odgryźć głowę psu mojej rodziny, to miałam na to patrzeć, czy co robić? Walenie z pięści w łeb przez dwóch sporych chłopów nie zdawało rezultatów. Postaw się w tej sytuacji :)
-
[quote name='Martens']Szczerze mówiąc, jak obcy puszczony luzem pies próbuje użyć zębów na mnie albo na moim psie to jakoś skrupuły mi się kończą...[/QUOTE] Dokładnie. Tym bardziej, jeśli atakuje mi psa. Ja to tam pół biedy, ale żaden niewychowany pies nie będzie się rzucał na moje..
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']obok chodnika na którym stałam zatrzymał się samochód i chciała z niego wysiąść młoda kobieta, jednak kiedy zobaczyła mnie z Bucem przy nodze, dobre 2 metry od auta, praktycznie wpadła z powrotem do środka i zasłoniła się drzwiami :-o[/QUOTE] Wczoraj z Iwanem na 1,5 m. chodniku mijaliśmy kobietę z dzieckiem za rękę. Iwan oczywiście od strony zewnętrznej, równiutko przy nodze i na samym skraju chodnika. No, niektórzy się boją, więc czemu mam się nie odsunąć? Ale widzę, że potężna ta kobiecina wyraz twarzy mało ma przyjazny już z daleka. No ale co. Gdy była dosłownie jakieś kilka centymetrów od nas, popchnęła swoje dziecko tak, że wylądowało kolanami na trawie dosłownie kawalątek od ulicy pełnej samochodów, a na mnie spojrzała się, jakbym jej to dziecko właśnie zabiła. Wcześniej to ona chyba myślała, że ja na tę trawę wejdę :) Powstrzymałam śmiech, ale uśmiechu już niestety nie, na co poszła wiązanka w moją stronę. Nawet się nie odwróciłam, bo w jakim celu? -
My chodzimy z trzema yorkami i rottkiem na spacery i jakoś żaden, nawet ten 1,6 kg karzeł nie ląduje na rękach w wymienionych przez Ciebie sytuacjach i żyje. Niesamowite.
-
To już jest uprzedzenie, ale ja bym się raczej nie wkurzyła, jedynie szkoda by mi było spaniela. No to ja też się cieszę :)
-
Odpowiem cytatem ulvhedinn: Mam yorka od 11 lat, na co dzień obcuję z trzema, ale jakoś nie biorę do siebie tych komentarzy. Mało tego - z większością, jak nie ze wszystkimi, się zgadzam. Ale jak najbardziej zdaję sobie sprawę z tego, że poza dogomaniakami traktującymi swoje yorki jak psy (wyjątkiem są osoby, które szkolą yorki jak nie psy, bo mają delikatną psychikę, przecież :evil_lol: ), są też ludzie, którzy wiedzą, że york niczym się od innych psów nie różni i potrzebuje tego samego. Nikt tu nie wrzuca wszystkich do jednego worka, ale większość yorków, a raczej ich właścicieli, jest jaka jest i nie ma co się oszukiwać.
-
To Ty tak twierdzisz. :)
-
[quote name='Caruso']Bo dostali dokładnie to samo, tylko bez listy przodków.[/QUOTE] No to faktycznie dokładnie to samo :evil_lol:
-
A jaka to hodowla? Hodowca ma chyba wystarczające doświadczenie z tą rasą (o ile to prawdziwa hodowla), więc zwracaj się do niego.
-
Przydomek to nazwa hodowli zarejestrowanej w FCI (nie ma dwóch tak samo brzmiących przydomków) np. "Z zielonego zakątka" Przydomek ten otrzymują wszystkie szczenięta urodzone w tej hodowli np. Adelina z zielonego zakątka. To takie jakby nazwisko rodowe pieska. :D Padłam.
-
Zupełnie jak ludzie :lol:
-
Balbina i Abrakadabra razem. Lepiej być nie mogło :evil_lol: Mam yorka i mam rottweilera. Yorczyca jest w typie i ma 11 lat. Była prezentem na moje szóste urodziny. Wychowywała się na wsi ze wszystkimi znanymi mi burkami, biegała ze mną po dworze, szkoliłam ją.. Była psem jak każdy inny mimo tego, że nie tylko na wsi, ale i na mieście ludzie nie wiedzieli wtedy, co to za rasa, więc była ekskluzywna :lol: Po schodach ją znoszę, bo miała (odchudzenie, wizyty u weta i poprawa formy pomogły) problemy ze stawami i wypadła jej rzepka. Czasem łapki jej się osuwają, ona spada na pyszczek. Zwyczajnie boję się, że gdy jej się osunie, jak będzie schodziła, to spadnie zwyczajnie ze schodów. Raz było blisko i od teraz ją noszę. Wchodzi sama. Kilka miesięcy temu jej odbiło. Rzucała się na psy, dwa razy rzuciła się ludziom na nogawki.. Tragedia. Ale wzięłam się za nią i teraz nic nie odwala, więc można! Jej krucha psychika nie ucierpiała, a nie używałam jakichś specjalnych metod i nie używam ich nadal :roll: Jest mała, ale nie rzuca się na przejeżdżające dzieciaki na rolkach czy rowerach nawet, jak krzyczą. Jakiś czas temu owszem, ale teraz wie, że jej nie wolno. Jak się czegoś przestraszy, np. Iwana (rottweilera) przebiegającego obok na spacerze, to się zwyczajnie zatrzymuje. Tak, trzy yorki chodzą z rottkiem na spacery, a są takie delikatne.. Tori waży 5 kg, Doksa 4 kg, a Tekila kaleka 1,6 kg. Żadnej nic się nie stało, a ganiają za Iwanem, aż miło. Można! Z dyskryminacją spotkałam się wczoraj. Ale z dyskryminacją Iwana. Wieczór, jakoś po 23, spacerujemy z Iwanem i przechodząc ulicą domków jednorodzinnych Iwan poznał kundelka biegającego wolno do kolana. Jak oni się bawili.. Iwan był w niebo wzięty, bo bardzo rzadko ma taką okazję. Z okna 'kamerowała' to kobieta z dwójką małych dzieci. Po jakimś czasie zaczęła krzyczeć, żebyśmy zabrali tego psa, bo ten kundelek to pies jej sąsiadki i ona jej doniesie, że jej pies się bawi z takim agresywnym nieupilnowanym (sic!) kundlem. Sensu, by odzywać się, nie było. Minęliśmy ją więc tylko uśmiechając się w jej stronę, a gdy wracaliśmy - mieli już pogaszone światła. A Iwan spędził dobrą godzinę ganiając się z nowym kolegą :)