Jump to content
Dogomania

omry

Members
  • Posts

    3046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by omry

  1. [quote name='Maalwi']bo ja nie zorientowana, ona jest maliniakiem czy jak? :loveu:[/QUOTE] To kundelek ze schronu :)
  2. [quote name='Abrakadabra']Cieszymy się razem z Tobą :)))) Jesteś zajebista:)!!! Ps. A propo's - daleko miałaś do domu? Uśmiech dobrze robi na zmarszczki.[/QUOTE] Abrakadabro, masz w swoim życiu cokolwiek, co Cię uszczęśliwia? Jeśli tak, to skup się na tym. Zrób coś dla siebie, proszę. Wydajesz się być cholernie sflustrowana, a chamstwo i prostactwo wprost od Ciebie kipi. Co gorsza - z niewiadomych przyczyn.
  3. [quote name='motyleqq'][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/197/23440114.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/5159/23440114.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Piękna ta Twoja hiena :loveu: [quote name='motyleqq'][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/846/31384927.jpg/][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/3065/31384927.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Cóż za duet :cool3: Zdjęcia naprawdę wyszły super. Więcej takich.
  4. [quote name='Migori']A myślałaś o szynszyli ?[/QUOTE] Mój wujek ma, koleżanka ma dwie i z tymi zwierzakami nie ma w ogóle kontaktu. Nie to, co ze szczurami, fretkami czy królikami.
  5. [quote name='Migori']To poczytaj o nich jeszcze troche ;) Te króliki to skomplikowane gadziny ;) Miałam przez 8 lat takiego Erysia... słodkie toto było ale na odległość ;)[/QUOTE] Czytałam o królikach już kiedyś. Wiem, że fretka nie dla mnie (zamierzam mieć kury), szczury nie dla mnie (zbyt krotkowieczne). Brałam pod uwagę jeszcze świnkę morską, ale to nie to. Żadne zniszczenia mi nie straszne, ponieważ szczury niszczą wszystko namiętnie i chyba nie mam w obębie ich wybiegu (a nawet dalej, bo czasem uciekają) rzeczy, która nie byłaby zniszczona.
  6. [quote name='Kiłi']Ciii może zaraz wylądują marsjanie i jeszcze się okaże, że cudownym zrządzeniem losu będą mieli ze sobą hipoalergiczną maszyne polaryzująca związki niereagowalne dzięki której będzie można zatrzymać czas i jednocześnie uratować psa, obcego a i w przerwie fajke zapalić! Ja to widze! :cool3::evil_lol:[/QUOTE] Szczerze? Wydaje mi się, że jest to tak samo prawdopodobne, jak część przytaczanych tu historii :) Ale ile ciekawego można się o zachowaniach i uczuciach ludzkich dowiedzieć? Zawsze człowiek mądrzejszy odrobinę.
  7. [quote name='filodendron']Przynajmniej dzięki temu wątkowi będziesz wiedziała, że od razu trzeba znaleźć adwokata :D Sądy wypowiadają się także w sprawach nadziei i beznadziei: "Nawet bowiem beznadziejność sytuacji nie zwalnia od obowiązku niesienia pomocy, jako że nie każda sytuacja, która wydaje się beznadziejna jest nią w rzeczywistości". (z wyroku sądu) Także trzeba mieć nadzieję, bo inaczej można iść siedzieć ;)[/QUOTE] Ta dyskusja jest bez sensu :D
  8. [quote name='filodendron']A skąd mogę to wiedzieć? Zawsze jest nadzieja, że się wystraszysz więzienia (jakby już gdzieś tam to hipotetyczne dziecko tonęło).[/QUOTE] Jeśli chodzi o mnie, to mogę odpowiedzieć tylko, że nadzieja matką głupich..
  9. [quote name='filodendron']Racja, tylko nie wiem, czy wszyscy uznają, że te "przepisy prawne" są potrzebne? Po wyglądają na antropocentryczne w rozumieniu szowinizmu gatunkowego ;) Skoro mamy prawo odwołujące się do norm moralnych (konieczność pomocy) i wyznaczające wartości (życie ludzkie jest najważniejsze), to znaczy, że system norm moralnych, który za tym prawem stoi, jest systemem powszechnym (inni powiedzą - rządzącym).[/QUOTE] I myślisz, że prawo taką mnie, czy taką behemotkę powstrzyma przed uratowaniem istoty, którą kocham?
  10. [quote name='kavala']Dla mnie nawet obcy ludzie coś znaczą, znaczą bardzo wiele, i tu właściwie jest chyba ta różnica.[/QUOTE] Jeśli mogłabym uratować człowieka, to pewnie bym o zrobiła, bo jako człowiek coś tam znaczy. Jednak na tle mojego psa wypada dosyć blado i jeśli pies, którego kocham, potrzebuje takiej samej pomocy, to ten człowiek nie znaczy dla mnie już kompletnie nic.
  11. [quote name='kavala']Nie każdy jest w stanie poświęcić coś swojego dla innych.[/QUOTE] To nie tak, ponieważ akurat pies nie jest ''czymś'', co mogę poświęcić dla nic nie znaczącego dla mnie człowieka.
  12. [quote name='Arwilla']Nie, w pierwszym przypadku decydujesz o życiu lub śmierci drugiego człowieka...[/QUOTE] A ja to widzę tak, że decydujesz o życiu i śmierci [U]dwóch istot[/U], nie jednego człowieka.
  13. [quote name='filodendron']Ja myślę, że poszedłby siedzieć ;)[/QUOTE] Właśnie. Komentowałabym dopiero człowieka, który nie ratował swojego psa (pająka, kota), tylko obcego człowieka tylko dlatego, że bał się wyroku sądu. Natomiast wewnętrznie kierowało nim coś innego. Kogoś, kto by wbiegł do tego budynku i nie wyciągnął swojego psa, tylko obce dziecko też bym nie komentowała. Widocznie życie ludzkie jest dla tej osoby cenniejsze, niż psie. Może myśli, że pies jest tylko psem. Mogłabym sobie myśleć, co chcę i mam pawo tego nie rozumieć, ale nie komentowałabym publicznie.
  14. [quote name='kavala']Czyli morderstwo z miłości/zazdrości nie powinno podlegać dyskusji, ocenie, karze itp?[/QUOTE] Od ratowania życia odbiegamy do morderstwa. To już całkiem oddzielna dyskusja.
  15. [quote name='kavala']No dobra, to weźmy coś co nie jest ci bliskie - pająki?[/QUOTE] No nie są mi bliskie i nigdy nie będą, ale to przecież nie ja jestem od wybierania, co ma być ważniejsze dla tego człowieka.
  16. [quote name='kavala']Mężczyzna bohatersko wbiega do płonącego budynku gdzie została jeszcze dwójka dzieci. Po chwili wybiega z niego i niesie... swoje ulubione myszki/pająki/patyczaki (do wyboru) z którymi jest bardzo związany, bo ich hodowlę prowadzi od trzech lat. Co sobie o nim myślicie?[/QUOTE] Szczury są mi tak samo bliskie, jak psy. Dla większości są to nic nie znaczące szkodniki, ale gdzieś miałabym to, co ludzie sobie pomyślą. Tym samym nie miałabym pretensji do tego człowieka.
  17. Fajny filmik. Ja to bym chciała otworzyć takie schronisko dla psów, jakie jest w 'Mieście Psów' na Animal Planet. Nie takie, jak większość tych polskich. Ostatnio siedziałam na różnych forach i czytałam o zwierzakach, w sensie jaki by do mnie pasował poza psami. Stanęło na królikach. Żaden inny zwierzak mi tak nie odpowiada. Zaczęłam więc czytać o rasach i mam! Belgijski olbrzym :)
  18. [quote name='motyleqq']tym razem nie będzie fot na zawołanie :( jestem u rodziców, a Etna z Piotrem u jego rodziców, ale potem mamy iść na spacer, to może porobię :) i jeszcze pokażę Wam Maltę w wolierze, którą zrobił kotkom mój tata, jest extra![/QUOTE] No to czekamy :)
  19. Dawać foooooooooooooooootyyyyyyyyyy! :D Chyba lubię Wam zazdrościć..
  20. [quote name='Arwilla']Każdy znajdzie coś dla siebie... Jest horror, jest kryminał, dramat psychologiczny, komedia, s-f... Brakuje jedynie telenoweli brazylijskiej... Zna ktoś jakąś Esmeraldę? :D[/QUOTE] Znam Jacqline (Żaklinę), może być? A tak serio - dajcie sobie już spokój. Chyba każdy już wyraził swoje zdanie w tym temacie. Dyskutować warto, ale do tego to musi być dobry temat. Teraz to już tylko słowne przepychanki i nic więcej..
  21. [quote name='filodendron']To nie jest kwestia analogii/podobieństwa lecz hipotetycznej sytuacji, w której z powodu ratowania psa uśmiercasz człowieka - zakładając, że narażasz swoje życie dla ratowania psa, a nie narażasz go dla człowieka (bo jest obcy).[/QUOTE] Nie dlatego, że człowiek jest obcy, ale dlatego, że pies jest bliski i jest w potrzebie. Taka drobna różnica.
  22. [quote name='kavala']I jeszcze pytanie do osób, które deklarują, że najpierw ratowałyby psa. Czy jest w waszym życiu jakiś człowiek, którego kochacie miłością prawdziwą, na zabój, nad życie?[/QUOTE] Jest. [quote name='Fauka']Dyskusja się rozkręciła, zmieńmy bohaterów. Co byście zrobili gdyby jednocześnie topił się Wasz pies i Wasza mama? zakładamy że pies i mama topią się w identyczny sposób, tak samo szybko i mają takie same szanse na uratowanie się bądź śmierć.[/QUOTE] To pytanie jest bardzo trudne i nie sądzę, bym potrafiła na nie odpowiedzieć. Oboje kocham ponad życie i mam nadzieję, że w takiej sytuacji nigdy się nie znajdę. A psychologa już kiedyś odwiedzałam, więc namiary mam. Nie martwcie się ;)
  23. [quote name='stroosia83']to jest chore...[/QUOTE] Nie powinnaś mnie oceniać.
  24. [B]WATACHA[/B], ratuj psa. Bez wątpienia ratuj psa. Tak samo, jak starałabym się przekierować atak agrsywnego psa na siebie.
  25. [B]Sybel[/B], w sytuacji ratowania psa czy trzylatka z wody to ja (i myślę, że Szura czy behemotka też) potąpiłabym tak samo, jak Ty. Przeciętny pies da sobie radę w wodzie dłużej od trzylatka i najpierw ratowałabym trzylatka, później wyciągałabym psa. Moja Torika natomiast w wodzie tonie jak kłoda. Tak, mam psa, który nie potrafi pływać i prędzej ratowałabym właśnie ją.
×
×
  • Create New...