-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
[quote name='Soko']Jeśli wiesz, że zaatakuje, to czemu w ogóle pozwalasz jej podchodzić do innych psów? To podstawowe pytanie :)[/QUOTE] Odpowiedź: [quote name='omry']Próbowałam, gdy tylko pies pojawiał się w zasięgu wzroku, skupiać na sobie jej uwagę, jednak ona wtedy mnie nie widzi. Na siłę idzie do tego psa 'przyjaźnie', nawet merda ogonem, a gdy tylko jej nie pozwolę do tego psa podejść, to już nawet nie czeka - rzuca się od razu.[/QUOTE] Gdy nie jesteśmy blisko psa, to i tak się rzuca w jego stronę. Nie powstrzymam jej, jeśli nie użyję siły. [quote name='Soko']najwyraźniej najlepszy dla was jest kontakt z daleka. Do nas przez ok. 8 miesięcy nie mógł podejść blisko żaden pies, wszystko robiliśmy na odległość - z daleka jadłyśmy nagrody, szłyśmy na spacer z drugim psem, ale przez cały ten okres tylko trzej nasi przyjaciele z okresu szczenięctwa mogli podejść na bliżej niż 10m (nie przesadzam). Potem doszłyśmy do etapu, że przez sekundę pies mógł wetknąć nos w tyłek Happy, a potem ich obwąchiwanie trwało coraz dłużej. Teraz mamy wytrzymałość tak do 10sek, ale zawsze ja wkraczam i ją odwołuję, gdy zobaczę jakikolwiek sygnał z jej strony.[/QUOTE] Ja właśnie nie potrafię jej odwołać. Jedyną drogą jest szarpanie się z nią, dlatego mam taki problem. :( [quote name='Soko']Różnica między Happy a Toriką jest taka, że Happy nie sprawia to absolutnie żadnej frajdy, a Torice najwyraźniej tak. Więc, jak mówię - trzymaj ją na odległość. Niech zobaczy, że można się bawić zupełnie inaczej. Po jakimś czasie niech podejdzie do innego psa, a jak zauważysz, że znów jest coś be - to wracajcie do etapu znajomości na odległość.[/QUOTE] Ona sobie chyba po prostu wybiera psy, bo jest sporo takich, które uwielbia i cieszy się do nich, ale inne atakuje w większości, nie zawsze, ale w większości tak. Do tego bez ostrzeżenia. [quote name='Soko']Nie pozwalaj jej podbiegać do płotów. Sama musisz znaleźć coś, co ją zdemotywuje do biegania tam - może to być tylko cofnięcie się, a może wrócenie do domu na 15min - koniec spaceru, cokolwiek. [/QUOTE] No właśnie nie pozwalam, skracam jej smycz i ma iść przy nodze, ale to nie sprawia, że przestaje szczekać. Kucam przy niej, mówię, później krzyczę, zaczynam lekko szarpać smyczą - nic. Nic to nie daje. [quote name='Soko']Mam podobny problem z kotami, koty są super ale - na odległość. Kiedyś jednak Happy leciała ze wścieklizną na każdego kota no i jej pasją jest obwąchiwanie każdego samochodu na osiedlu, bo tam najczęściej chowają się koty. Jeśli przejdzie obok spokojnie, może podejść i powąchać. Jeśli nie - to nie. To samo możesz spróbować z Toriką. Jeśli leci jak oszalała nawet, gdy psów za płotem nie ma, to dobrze właśnie zacząć ćwiczenie tych płotów w momentach, gdy tam nikogo nie ma. :)[/QUOTE] Jeśli już o kotach mówimy, to do kotów szurała, jak była młoda. Drzwi w drzwi mieszkał starszy mężczyzna, który miał potężnego kocura, któregoś razu Torika wybiegła z paszczą do tego kota, a ten jej pacnął pazurem po nosie. Skończyło się. To było juz trochę lat temu, a ona do dziś omija wszystkie koty z daleka. Co do psów, to nigdy żaden pies jej nie ustawił, zawsze była jedynym psem w rodzinie, a na wsi, gdzie żyła przez większość swojego życia biegały same burki, które konfliktów nie szukały i nie ścierały się, a Tori bardzo te psy lubiła. Oczywiście nie zamierzam jej zaprowadzić do psa, który by ją ustawił, sądzę jednak, że ona się psów nie boi, bo nigdy jej żaden nie pokazał, że też może pokazać zęby. Mam farta, że nie pokazał, ale w każdej chwili jakiś pies może się odwinąć, a jak będzie spory, to nie będzie co zbierać..
-
Witajcie. Aż muszę napisać temat, bo mam już dosyć.. Torikę, 11letnią już sukę w typie yorka dostałam na szóste urodziny od mamy. Nie ma co ukrywać - nikt się jej tresurą nie zajmował, jednak dużo do niej mówiliśmy, szczególnie ja, i sama się nauczyła pewnych zachowań. Nie mam z nią żadnych problemów poza agresją do obcych psów. Ludzi może nie kocha, ale nawet obcy bez problemu mogą ją dotykać. Całe życie nie było problemów, zaczął się jakoś ponad rok temu. Tak nagle zaczęła rzucać się na inne psy i czasem nawet ludzi. Poczytałam trochę na forum i zaczęłam wydawać jej polecenia, mówić do niej, nauczyłam się nad nią panować i wystarczyło stanowcze powiedzenie 'nie' lub jej imienia i się uspokajała. Teraz znów.. Do ludzi nie ma problemów, gdy ktoś przebiega, odbija koło niej piłkę czy cokolwiek 'groźnego', to wystarczy, że skupię jej uwagę na sobie i jest spokój. Natomiast sytuacja z psami wygląda tak, że podchodzi do nich grzecznie, powącha i nagle rzuca się bez ostrzeżenia. Nie tak, żeby szczeknąć i odejść, ona po prostu chce się z tym psem gryźć. Próbowałam, gdy tylko pies pojawiał się w zasięgu wzroku, skupiać na sobie jej uwagę, jednak ona wtedy mnie nie widzi. Na siłę idzie do tego psa 'przyjaźnie', nawet merda ogonem, a gdy tylko jej nie pozwolę do tego psa podejść, to już nawet nie czeka - rzuca się od razu. Mnie się wydaje, że to jej ulubiona zabawa. Dlaczego? Dlatego, że obczaiła już sobie nawet, w których miejscach za płotem są psy i nawet gdy psów na posesji nie ma, to ona już biegnie do tych płotów i zaczyna szczekać, prowokować. W tych momentach nie idzie nad nią zapanować, smakołyki odpadają, gdyż ona nie weźmie do pyska nic poza domem, gdy do niej mówię, to mnie olewa, krzyki olewa, gdy ją szarpię, to się zapiera i nie widzi nic poza obiektem obszczekiwania. Już nawet mojego chłopaka się nie słucha, a zawsze się słuchała, bo wystarczyło, że się stanowczo odezwał i już się ogarniała. Teraz można na nią wrzeszczeć, prosić, szarpać.. Dodam jeszcze, że są psy,nawet sporo, do których się cieszy, z którymi chętnie się bawi, więc to nie jest uraz do wszystkich psów. Pół biedy, że to mały pies i jestem w stanie ją utrzymać, jakoś zapanować, jednak jest to bardzo uciążliwe i chcę zmienić jej zachowanie. Wiem, że to moja wina, nie jej, że się tak zachowuje, ale ja już nie wiem, co mam robić.. Chciałabym, żeby była jak Iwan, którego psy mogą obszczekiwać i nawet kąsać z każdej strony, a on nic sobie z tego nie robi, reaguje dopiero, kiedy naprawdę już musi. Torice wystarczy, że pies jest i to już powód, by atakować. Mam nadzieję, na jakieś porady, bo już wysiadam.. :???: Pozdrawiam, Paula.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Lucky.']masz fajne buty, one są na koturnach ?[/QUOTE] Nie, obcasy :) [quote name='WATACHA']To była opcja nr dwa:evil_lol:[/QUOTE] No ale buty 10 cm w górę też robią swoje, jednak :) Muszę napisać temat w dziale 'behawior', bo mam już dosyć tej małej zołzy. Zajrzyjcie, może jakoś pomożecie, bo ja już nie mam siły.. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='WATACHA']Chyba masz b. długie nogi, jeżeli taki pies mieści Ci się spokojnie między nimi ;) [url]http://iv.pl/images/68433183464463302478.jpg[/url][/QUOTE] Iwan nie jest wcale taki duży. :) Aż go zmierzę, ale chyba dopiero w piątek, bo wcześniej to go chyba nie zobaczę. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Tengusia']nie wiem czemu ale ta fota podoba mi sie najbardziej :grins: [url]http://iv.pl/images/68433183464463302478.jpg[/url][/QUOTE] Mój chłopak miał wenę :D -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Saththa'][url]http://iv.pl/images/88281280116387712309.jpg[/url] noooooo nie wiem co napisać :lol:[/QUOTE] Okiełznałam bestię :evil_lol: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Naklejka']Ładnie razem wyglądacie :)[/QUOTE] Dzięki :cool3: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Talucha'][url]http://iv.pl/images/99939920396017261542.jpg[/url] Mmm, jaki przystojniak :)[/QUOTE] Wiadomo :loveu: -
[quote name='Talucha'][IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/jesiecdn049.jpg[/IMG][/QUOTE] Uwaga, leeecęęę! :D A dynie super :)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Lucky.'][url]http://iv.pl/images/99939920396017261542.jpg[/url] piękny :loveu: pewnie ludzie się za wami oglądają jak idziecie z yorkiem i rotkiem :P[/QUOTE] Owszem :) I dziwią się, że się dogadują. Wszyscy jednak stwierdzają zgodnie z prawdą, że małe rządzi. Widocznie zazwyczaj tak jest :) -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[URL="http://iv.pl/"][IMG]http://iv.pl/images/90222351124742252010.jpg[/IMG][/URL] -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
No to z dziś :) [URL="http://iv.pl/"][IMG]http://iv.pl/images/88281280116387712309.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://iv.pl/"][IMG]http://iv.pl/images/98033922889740313751.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://iv.pl/"][IMG]http://iv.pl/images/68702245073887508641.jpg[/IMG][/URL] -
[B]Arielka[/B], [B]Strix[/B], nie chciałam porównywać tych sytuacji, zachowałabym się dokładnie tak samo, jak Strix, bo bezpieczeństwo swoich psów jest zawsze najważniejsze :)
-
A my mieliśmy od jakiegoś czasu problem z dwoma kundlami - jednym dużym, drugim średnim, które niemal zawsze miały otwartą bramę i swobodnie wybiegały. Zawsze pierwszy atakował ten większy, a mniejszy za nim. Uciekaliśmy, żeby nie prowokować sytuacji. Któregoś razu ten większy, a za nim mniejszy nie wybiegły, żeby nas obszczekać, ale bardzo zdecydowanie, bez hałasu, biegły na Torikę. To były sekundy, Iwan odwrócił się i na te psy. Oba momentalnie zawróciły i uciekły do siebie. Do dziś mamy spokój. Wczoraj spotkałam tego psa śpiącego jakieś 100 metrów od swojego domu, gdy tylko nas zobaczył - zwiał. Wcześniej uciekaliśmy, ewentualnie sami staraliśmy się obszczekiwaczy odganiać, ale nie działało. Chyba czasem warto pozwolić psom działać.
-
I jak maleństwo?
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Zgapiłam po Talusze (fajnie brzmi :) ) i też zgłosiłam zdjęcie do konkursu :) [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=239141842806764&set=a.235245469863068.60464.167963729924576&type=3[/url] -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Xamee']Witam, śliczne masz zwierzaki. Uwielbiam rottki, yorki i gryzonie :loveu: Zawsze mnie to zadziwiało jak właściciele potrafią rozpoznawać identyczne dla mnie zwierzęta. Planuję dokupić do mojego yorka jeszcze rottweilera i marzą mi się szczurki, tylko że z moim szczęściem do trafiania na władcze stwory miałabym wieczną walkę w domu :evil_lol:[/QUOTE] Witamy u nas :) Jak się tyle czasu przebywa ze stworkami, to się rozróżnia :) Inna budowa ciałka, inne pyszczki, inne plamki na brzuszkach i ogonkach, inne zainteresowania np. szczur grzebiący w śmietniku - Bingo, a ten śpiący w hamaku własnozębnie zrobionym wewnątrz mojego łóżka - Timon. Patrzcie, jaki chłopak wysłał mi filmik :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=Pz3cJWEmug0&feature=feedrec_grec_index[/url] -
[quote name='zaginiona sara']Jeśli Twój pies by próbował pokryć właściciela nogę przy okazji suki to czyj jest problem? Cudzy pies nie ma prawa do mnie podejść jeśli sobie tego nie życzę. Jeśli uważasz, że puszczania psa samopas jest w porządku, bo ja o tym mówię no to gratuluję. Czym innym jest spuszczenie psa ze smyczy i panowanie nad nim a czym innym puszczanie psa niech sobie zaspokoi potrzeby. Czyli puszczajmy sobie psy luzem bo pies w ciążę nie zajdzie? Widziałam jak właściciele suki i inne psy były atakowane przez debilne pieski, które poczuły sukę.[/QUOTE] To według Ciebie ja nigdy nie mogę spuścić ze smyczy psa, bo ma jajka? Wydaje mi się, że bardzo mały procent psów wróci na zawołanie, gdy poczuje popęd seksualny. Zawsze zza krzaków może wyjść suczka w rui, zdarza się. Pies poleci i nic go, prawdopodobnie nie zatrzyma. Mam paść na klęczki? Tak działa natura, ja psa zabiorę, ale niech mi nikt w takiej sytuacji nie próbuje prawić morałów, że ja nie mam prawa spuścić psa, bo jego suka ma cieczkę. Nic nie mówiłam o puszczaniu psa samopas - ja zawsze jestem przy psie i zawsze go pilnuję.
-
Ja nie raz przeżywałam cieczki i to ja zawsze izolowałam swoją sukę. Ja mam problem, nie wszyscy dookoła. Byłoby śmieszne, gdybym miała pretensje do kogoś, że jego pies się do mojej Toriki uczepił. Mam też psa z jajkami i co? Mam go nie spuszczać w ogóle, bo zza krzaków może wyjść suka w rui? To nie jest mój problem. Ja psa zabiorę, ale jakby ktoś wyskoczył do mnie z pretensjami, to bym go chyba wyśmiała.
-
[quote name='Talucha'][IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/jesie2011024.jpg[/IMG][/QUOTE] A co ta minka oznacza? :)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Lucky.']a dostaje jakieś tabletki na stawy ? może by pomogły :)[/QUOTE] Obowiązkowo dostaje :) -
[quote name='Victoria']Hehe, a w Kakadu najtańsza jest za 28 :D Też muszę kupić. Teraz moje potwory z adresówkami latają, ale nie ufam im, bo deszcz będzie padał, coś będzie niedokręcone i jeszcze karteczka zamoknie.[/QUOTE] Ja mam jakąś adresówkę dla Iwana, ale z tyłu napis się pobrudził i nie chce już zejść, bo to na takiej farbie jakby jest. Znalazłam na Allegro fajne i trzeba będzie zamówić dwie :)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Obama']Oczywiście nie śmiem namawiać Cię,daleka jestem od namawiania ludzi do posiadania bulli-zwykle zresztą zniechęcam bo charaktery mają cholernie ciężkie i multum "eksperymentów wychowawczych" trafia do adopcji.Ale protestuję!Na Boga,bulle to nie mało ruchliwe beczki!!!! Dobrze prowadzony bullek,bez nadwagi i 5 min spacerów to torpeda energiczna! :)[/QUOTE] Faktycznie może tak być, nie zaprzeczę. Tak mi się po prostu tylko wydawało :) [quote name='unikatowydiament']witamy:) fajniutkie psiaki:) kiedyś rottki były moją największą miłością pozdrawiam i zapraszam do Nas[/QUOTE] Witamy :) Ja już byłam u Was w galerii, podglądałam Oscara :) Z Iwanem już lepiej. Nie spacerujemy tak dużo. Ostatnio nawet nabrał ochoty na więcej zabawy niż zwykle. Bawił się w przeciąganie i biegał za zabawkami :) Zawsze się tak z nami tylko gania i wygłupia. W weekend postaram się zrobić jakieś zdjęcia, bo dawno nic tu nie wstawiałam. -
[quote name='zaginiona sara']Adresówka z grawerem od 6,50 metalowa, są też po 9zł. Zobacz na allegro.[/QUOTE] Taniocha :)
-
[quote name='bobroska.']Nie wyobrażam sobie psa dużej rasy z jajcami, w miejscu w którym mogą być inne psy, w tym suki w cieczce, puszczonego wolno, bez linki. Dla właściciela suczki to byłaby masakra.[/QUOTE] No ja właśnie dlatego mam dylemat. Możemy Iwana ciachnąć tego lata, bo będziemy jeździć w wiele miejsc i wszędzie psy z nami, ale Iwan może mieć już nawet te 11 lat, więc nie, odpuszczam. Wiem jednak, że głuchnie całkowicie i nic do niego nie dociera, jak suka ma cieczkę. Głupieje. Wolę się jednak męczyć i może i nawet przypadkiem, choć Iwan nie biega luzem tam, gdzie widzę psy, dojdzie do takiej sytuacji, ale jego zdrowia i życia nie zaryzykuję. Ile kosztuje wygrawerowanie na blaszanej adresówce imienia psa i dwóch numerów telefonu? Wie ktoś może? [B]Marta_Ares[/B], pierwsze albo ostatnie :)