Jump to content
Dogomania

omry

Members
  • Posts

    3046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by omry

  1. [quote name='WATACHA']A ten namiot to na teraz ;)?[/QUOTE] Haha, no wiadomo :D Nie no, w i przed sezonem kosztuje 300 zł więcej, więc teraz kupiliśmy :)
  2. [quote name='lawendowa']Wepchniecie tam 4 zwierzaków może być powodem zgłoszenia sprawy jakimś organom ścigania :mad: :evil_lol:[/QUOTE] Kurcze, o tym nie pomyślałam :D
  3. Zazdroszczę Wam tych spacerków :)
  4. [quote name='Talucha']Ktoś się w ogóle w nim zmieści? :lol:[/QUOTE] Miałam w planie dwójkę ludzi, dwa psy i dwa szczury, ale chyba nic z tego :D
  5. [quote name='Talucha']To czekamy :) Fajnie, że z Tori już lepiej ;)[/QUOTE] No chyba jednak nie będzie tych zdjęć w weekend, bo jutro mamy przyspieszoną imprezę andrzejkową, a w niedzielę chyba nie będziemy w stanie :D Ale zobaczymy, co da się zrobić. [quote name='lawendowa']Hej :) Miło nam, że do Nas zajrzałaś, także my również zaglądamy :) Piękne macie stadko, szczurzaste są bombowe :D Mi się marzą jakieś cudne dwa smaczyki...ale póki co sobie nie mogę pozwolić :( Ale z czasem na pewno i takich zwierzaków u Nas nie braknie![/QUOTE] Witamy więc u nas :) Szczurzaki szkodniki to cudowne stwory. Ja po tych moich rupakach robię sobie przerwę, ale z pewnością jeszcze do nich powrócę :) Taki namiot dzisiaj do nas przyjechał: [url]http://allegro.pl/olbrzymi-namiot-willowy-8-osobowy-i1940630128.html[/url] Mały, co? :cool3:
  6. [quote name='Naklejka']Czy ja wiem czy w technikum jest ciężej, ja w liceum mam więcej roboty niż mój brat w technikum- tylko on dłużej w szkole siedzi.... Siostra w zawodówce- ta dopiero ma luz![/QUOTE] W technikum jest to samo, co w liceum plus przedmioty zawodowe. Wiem, bo wielu moich znajomych chodzi do technikum i jest o wiele ciężej. Wszystko zależy też od szkoły, wiadomo.
  7. No, teraz to się poznaliśmy :) Super te imię - Szado, naprawdę mi się podoba.
  8. Witamy :) Piękny pies. Będziemy zaglądać. Ale napisz o nim coś więcej :)
  9. [quote name='kalyna']ja też jestem ale po technikum i nie żałuję... a nawet napiszę więcej, że drugi raz podjęłabym taką samą decyzję... tym bardziej, że na studia poszłam właśnie pod kierunkiem takim samym jak byłam w technikum. więc łatwiej miałam i na dodatek zawód też, bo nigdy nie wiadomo jak sprawy się potoczą..[/QUOTE] Nie ma co ukrywać, że w technikum jest ciężej. Zależy też oczywiście jaka szkoła, ale zazwyczaj tak jest.
  10. [quote name='Talucha']O, a myślałam, że jesteś ode mnie starsza :lol: U mnie maturka za 2 lata bo ja w technikum ;)[/QUOTE] Też myślałam o technikum, ale się bałam, że nie podołam i jednak liceum. Poza tym technikum nie jest mi raczej potrzebne, a to zawsze rok więcej. A jaki kierunek?
  11. [quote name='ania90']to kiedy beda fotki?[/QUOTE] Jak się uda to w weekend :)
  12. Piękna sunieczka, szkoda, że już jej z Wami nie ma :( Widzę, że jesteś w moim wieku. Maturka za rok, co? :D A dziadkowi życzę zdrowia.
  13. [quote name='unikatowydiament']głski zasyłamy dla Psiaków:)[/QUOTE] Wygłaskane :) Z Tori o wiele lepiej. Wiele nie trzeba było, ale trzeba było wiedzieć, jak się do tego zabrać :)
  14. [quote name='Naklejka']Widziałam, wpisz w google zang ao, tylko sie nie przeraź ;)[/QUOTE] To są jakieś karykatury tybków :( Smutne to.
  15. Ja też mam yorczycę z jakże yorczymi genami. To szczury ganiają ją :D
  16. [quote name='Naklejka']Ehh... rodzice... u mnie bywa podobnie, bo przecież wie lepiej co może, a co nie...[/QUOTE] Noo.. Jakiś czas temu Tori zaczęła się krztusić (na szczęście okazało się, że to zwykłe przeziębienie), pojechaliśmy do weta i rodzice przyznali mi się, że dawali Torice kurze kości :angryy: 'Ale tylko takie malutkie'. Oszaleć można..
  17. U nas dzisiaj baaardzo zimno, a wczoraj jeszcze bardziej. Tori już w kubraczku chodzi, bo zmarznięta wraca starowinka moja :)
  18. [quote name='Unbelievable']z człowiekiem, przejęzyczenie ;)[/QUOTE] Teraz już nie wiem, czy porównujemy psy ze schronu z przypadkiem takich psów jak mój Iwan, ale odpowiem na jego przykładzie. Iwan nie lubił ludzi, we wcześniejszym domu był bity, trzymany w komórce i wypuszczany na noc na podwórko, szczególnie nie lubił kobiet, więc mi było o wiele ciężej dotrzeć do niego, niż mojemu chłopakowi. On nie chciał być dotykany, nie ruszył się ze swojego terenu bez Nikity, od człowieka dostawał tylko jedzenie. Rodzice chłopaka stwierdzili, że jak chce, to tak będzie miał. Nikita była jego przeciwieństwem, kochała ludzi, ale ze sobą dogadywały się naprawdę niesamowicie dobrze. Nikita zmarła, Iwan został sam. W końcu stwierdziliśmy, że tak nie może być i stopniowo przyzwyczajaliśmy go do siebie. Iwan to pojętna bestia, wszystkiego szybko się uczył, tylko nie mógł nam długo do końca zaufać, szczególnie mnie. [quote name='Unbelievable']no i o tym cały czas jest mowa[/QUOTE] ;)
  19. [quote name='Unbelievable']pies który jest przyzwyczajony do ciągłego kontaktu z psem wersus pies który takiego kontaktu nie ma wystawione do kojców, bez spacerów, z możliwością stróżowania. Załóżmy że o takim samym charakterze. Który się będzie czuł lepiej w takiej sytuacji? bo chyba o to ci chodzi, jeżeli pytasz o coś innego to wytłumacz ;)[/QUOTE] A psy ze schronisk nie mają kontaktów z innymi psami? [quote name='Unbelievable']a to schroniskowiec nie może być psem stróżującym? :roll: ja zakładam że to ma być pies z określonym charakterem pasującym do sytuacji w jakiej się znajdzie[/QUOTE] Oczywiście, że może. Nie wiemy jednak na jakiego psa zdecyduje się Jeżyk. Jeśli znalazłby psa, który nie ma problemów z samotnością, chce stróżować i będzie mu prawdopodobnie pasował styl życia Jeżyka, albo wziąłby dwa psiaki z grubszą sierścią ze schronu, które wtedy miałyby zapewnione towarzystwo i dawkę ruchu (biorąc pod uwagę, że by się bawiły), to nie byłby to zły pomysł, zgadzam się teraz.
  20. [quote name='Unbelievable']dla mnie dużo zmienia ;)[/QUOTE] Bardzo bym prosiła, byś rozwzinęła myśl, bo niestety jasnowidzem nie jestem, a skoro prowadzimy dyskusję, to nie musimy się zgadzać, ale wypadałoby, żebyśmy się rozumiały. [quote name='Unbelievable']minimum, to jest miejsce do stróżowania dla psa stróżującego. Ty myślisz że po co te rasy zostały wymyślone? one musiały być cały dzień czujne żeby pilnować dobytku i nikt nie myślał o żadnych spacerach :roll: [/QUOTE] To jaki to ma być w końcu pies? Najpierw z góry zakładasz, że schroniskowiec, później, że pies stróżujący, a to są tylko Twoje domysły, bo nie mamy pojęcia na jakiego psa zdecyduje się Jeżyk :)
  21. [quote name='Naklejka']Bywało i tak, głównie zimą, bo nie byłam w stanie nad nim zapanować, sama ledwo się trzymałam na chodniku pokrytym lodem, a co dopiero z psem, który ma swoje odpały... Wtedy wyprowadzali go rodzice, a im też się nie zawsze chciało, pies żyje, cieszył się śniegiem na ogrodzie, szalał i bawił się ze mną. Moja poprzednia suka w ogóle nie wychodziła, dopóki ja nie zaczęłam jej wyprowadzać gdy byłam starsza...[/QUOTE] Ale Ty nie wychodzisz z nim nie dlatego, że nie masz czasu, ale dlatego, że zwyczajnie nie jesteś w stanie. Jesteś za to w stanie zająć go czymś innym zamiast tego spaceru, a to całkiem zmienia postać rzeczy :)
  22. [quote name='Naklejka']O zgrozo! Ja z moim psem też nie zawsze idę na spacer. Ma ogród, sporą dawkę ruchu, a spacer, no cóż, innego dnia pójdzie na dłuższy i ciekawszy... Bo 15min spacer, to nie spacer, chłopak się nawet nie nacieszy, że wyszedł i będzie musiał wracać...[/QUOTE] I Jetsan nie wychodzi czasem przez 4-5 dni poza ogród?
  23. [quote name='Unbelievable']półtora roku to cała masa czasu, pies którego mam na DT przywiązał się do mnie po tygodniu przebywania w moim domu, chociaż staram się nie okazywać jej jakiejś miłości czy innych takich :)[/QUOTE] Ale co to zmienia, jak ta wypowiedź odnosi się do tego, co napisałam? [quote name='Unbelievable']co do reszty wypowiedzi- pół godziny to sobie pies sam może pobiegać, bez dobrze zorganizowanej aktywności to jedynie spacerek na siku ;)[/QUOTE] Sama widzisz, brałam pod uwagę minimum, a Jeżyk nawet tego nie może psu zapewnić.
  24. [quote name='Unbelievable']ale to jest zupełnie co innego ;) wy macie psy domowe, przyzwyczajone do kontaktu z człowiekiem, a tu jest mowa o psie który tego kontaktu i tak nie ma a mógłby mieć, poza tym o innym charakterze. Widać różnicę?[/QUOTE] Jeden z psów :) Drugi dopiero od półtora roku ma z nami kontakt, wcześniej miał towarzyszkę życia w formie drugiego psa, a od człowieka oczekiwał jedynie jedzenia. Chcę tylko powtórzyć, że wolę mierzyć wysoko, a nie porównywać się z gorszym. I to jest tylko moje osobiste spostrzeżenie. Gdy ktoś bierze psa ze schronu, albo tak jak w naszym przypadku, ktoś chce zacieśnić więzy z psem, któremu człowiek do szczęścia potrzebny nie był, to raczej powinien dać z siebie wszystko. Powinien, ale czy chce? Wiadomo, że w schronie miałby gorzej, ale skoro już się bierze tego psa, to nie można mu dać minimum od siebie? Te 30 minut raz na dwa dni? Pies mógłby żyć sobie dalej sam, tak jak nasz Iwan. Żadnych spacerów, podróży, żadnego miziania, żadnych zabaw.. nic. Bo nie znał tego. Ale czy to jest satysfakcjonujące? Mi tylko o to chodzi. To jest moje spojrzenie na temat. Nikomu nie nakazuję codziennych spacerów, nikomu nie zabraniam brać psa (zdrowego, bo co innego pies starszy czy chory) i trzymać go w ogrodzie i wychodzić z nim jedynie w weekend. Po prostu ja, jakbym nie mogła tego psu zapewnić, to wzięłabym kota.
  25. [quote name='Unbelievable']to by w sumie tłumaczyło twój stosunek do tego tematu ;) postaw się na miejscu człowieka, który pracuje 7-21 od poniedziałku do piątku i nie ma czasu ani siły żeby po pracy albo przed wychodzić z psem na godzinny-dwugodzinny spacer. I którego marzeniem jest mieć psa, mało wymagającego, siedzącego w kojcu i wypuszczanego na ogród, ale to zawsze jakieś futro do którego można się przytulić. Myślę że jakbyś mogła to też byś się jakimś psem zaopiekowała ;) ja wiem że bym tak zrobiła.[/QUOTE] Mam przykład w swoim domu - mamę, która pracuje przez 5-6 dni w tygodniu od rana do wieczora. Ze względu na to, że nie ma ona niemal wcale czasu nawet dla siebie, ja zajmuję się psem. Dlatego też zabiorę Tori ze sobą, jeśli będę się przeprowadzała, a moja mama mimo to, że kocha psy i Torikę szczególnie - nigdy się na psa nie zdecyduje. Wie, że to by ją przerosło, pies nie miałby wystarczającej opieki i na dalszy plan spada to, że kocha się w psa wtulić :) Ja mam niedługo maturę, mam korepetycje i prywatne lekcje angielskiego, więc też nie jest tak, że nie robię nic, ale mimo nauki mam czas na Dogomanię, na TV a już szczególnie mam godzinę dziennie miniumum dla psów. Jeśli nie dla dwóch, to dla jednego, ale wtedy Iwanem zajmuje się mój chłopak i psu nie robi to różnicy.
×
×
  • Create New...