-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
omry replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
To było zeszłej zimy. Jestem przed angielskim, który zaczynam o 18.30, więc już bardzo ciemno było. Chłopak do mnie dzwoni, że stanął około pięciu metrów od jelenia, ale Iwan zaczął burczeć i jeleń uciekł.. a Iwan za nim. Pyta, co ma zrobić i biegnie. Ja mówię, żeby biegł po taką wielką latarkę do domu i świecił po polu i łące, że Iwanowi się oczy zaświecą. Ale on się rozłączył i stwierdził, że nie ma czasu. Punkt 20 wychodzę i dzwonię. Okazało się, że są już w domu. Chłopak szukał Iwana przez jakieś 30 minut i znalazł go w krzakach.. robiącego kupę. -
[quote name='evel']a jak co do czego przyjdzie to widzę po niej, że po prostu się boi.[/QUOTE] A moja nie :angryy: Ale już pracujemy nad tym, Torika już zazwyczaj nie reaguje na przechodzące obok psy, a gdy jakiś ją obszczekuje, to ona oczywiście też się rzuci, ale wystarczy że ją usadzę i powiem 'nie' to przestaje i już olewa obszczekiwacza.
-
[quote name='Lucky.']u mnie żadna nie jest ładna, za każdym razem tak sobie mówię, że będę dbała o nią, a później tu się wyślizgnie z ręki, tak parę razy i jest strasznie porysowana. Najlepiej trzyma się niebieska, summertime ma obgryzioną rączkę :diabloti: i porysowaną obudowę, a czarna jest tylko porysowana.[/QUOTE] My nie tak dawno temu kupiliśmy Iwanowi niebieską flexi, a teraz jak na nią patrzę, to porażka.. Cała porysowana. Teraz kupimy mu czarną, też 8m. Będzie lepiej od tej niebieskiej pasowała do łańcuszka :)
-
Też mam trzy flexi na dwa psy, a zaraz kupuję czwartą, kuuuuuuuurcze, nie wiedziałam, że to dziwne :D
-
A ja mam trzy flexi na dwa psy, a zaraz kupuję czwartą. Psy będą miały pod dwie flexi (i odpowiem sensownie :D ) jedne na pola, a drugie, te ładniejsze, na miasto czy wyjazdy :)
-
[quote name='danielw_2']Ja mam małego labradorka i jeszcze nei kupiłem mu smyczy. Ale chyba się skuszę na szelki. Pies nie dostanie w nich zadyszki. Mój mały stary kundelek to często miał zapalenie oskrzeli przez smycz, bo się często dusił i ciągnął. A tak w szelkach to może sobie ciągnąć :-). Pozdrawiam. Daniel [url]http://carmenmojpsiak.blogspot.com/[/url][/QUOTE] Piec nie może sobie ciągnąć.. Psa ciągnięcia trzeba oduczyć, szczególnie tak dużego. Wtedy bez różnicy będzie, czy będzie chodził w szelkach czy w obroży.
-
Cudowny, wielki pies :loveu:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']jak ma patyk to go G obchodzi wszystko inne i jak jest spuszczony i chodzą ludzie to nawet większość nie ucieka bo widzi "dobrze wytresowanego psa" :lol:[/QUOTE] Jak ja bym tak chciała.. Iwan nigdy nie zwraca uwagi na ludzi, po prostu jakby ich nie widział, a ludzie i tak schodzą na trawę.. W wakacje jakaś babka szarpnęła dzieckiem tak, że wylądował na kolanach jakieś centymetr od jednej z główniejszych ulic w mieście, bo szliśmy ściśnięci po drugiej stronie chodnika. I jeszcze mnie zwyzywała.. :shake: O ile rodziców, którzy oddzielają sobą dziecko od Iwana i idą dalej normalnie rozumiem i nie mam nic przeciwko, a nawet mi się to podoba, to zachowanie wyżej opisane już podchodzi pod paranoję. -
[quote name='panbazyl']Myślalam nawet kiedyś o tym, aby ciągnęły rower - sa nawet takie specjalne "rowery" do tego, ale na razie odłożylam na potem te mysli.[/QUOTE] Bikejoring. Zajarałam się tym sportem :)
-
Iwan ostatnio chciał zapolować na jeża. Chyba mu się przypomniało, jak kiedyś z Nikitą rozwalali jeże. Kiedyś nic nie mogło wejść na wybieg Iwana i Nikity. Wszystko zagryzała, a Iwan jej pomagał. Jeże, koty, szczury, ptaki.. Wszystko. Teraz Nikity nie ma, to ptaki wyjadają Iwanowi jedzenie i on nic nie robi, ale jak ostatnio mu przed nosem jeż przebiegł, to chłopak ledwo go złapał. Ale Nikita to i tak nic. Jej brat, który też już nie żyje, był psem myśliwego i dziki i sarny w pysku przynosił.
-
[quote name='Naklejka']Z 10? :)[/QUOTE] 21! Słownie: dwadzieścia jeden! :D
-
My w wakacje mieliśmy ciekawą przygodę z dzikami. Szliśmy z czterema psami, gdy z krzaków wybiegło stado dzików. Dorosłe i młode. Jedno za drugim okrążyły nas w promieniu jakichś 10 metrów i pogalopowały do lasu. To było magiczne, choć nieco przerażające. Dziki nie szukały kłopotów, choć miały młode. Psy patrzyły jak zahipnotyzowane, my również. Kto zgadnie ile ich było? :) A w poprzednią zimę mój chłopak późnym wieczorem na spacerze w parku z Iwanem stanął pięć metrów od jelenia. Mówił, że prawie się zesrał za przeproszeniem i chyba nie ma się co dziwić. Jeleń uciekł, jak Iwan zaczął burczeć. Szkoda tylko, że Iwan za nim.. Maciek szukał go pół godziny, a znalazł go w krzakach.. robiącego kupę. Po drugiej stronie ulicy jest szkoła, za szkołą park i za parkiem zaraz pole i lasy, więc zwierzaki się tu kręcą. Teraz całe boisko szkolne jest przeorane przez dziki, aż strach tam chodzić, jednak nie spotkaliśmy jeszcze żadnego.
-
[quote name='Doginka']jak jest starszy i małolat, to to ten starszy/a odżywa :lol:;-)[/QUOTE] Dokładnie. Tori zmieniła się nie do poznania, odkąd tworzą stado z yorkami rodziców chłopaka i z Iwanem. Schudła (miała lekką nadwagę, więc to pozytyw), wymłodniała, biega, szaleje, ciągle się cieszy.. Nie ma w ogóle porównania. Pies potrzebuje psa :)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
omry replied to Saththa's topic in Foto Blogi
O super, trzymam kciuki. Ja też myślałam o wkręceniu swoich psów w jakąś pracę pod tym kątem. Oczywiście nie Iwana i Tori, tylko tych przyszłych :) Jednak nie wiem kompletnie jak i gdzie czegoś szukać.. Zdaj relacje, jak będziecie już wiedzieli co i jak :) -
[quote name='Amber']Ja bym kontynuowała na twoim miejscu pracę nad ogólnym posłuszeństwem, komenda siad przede wszystkim i skupianie uwagi. Idzie pies - siad, skupiasz uwagę na sobie - pies mija w spokoju, pochwała. Etna się rzuca - szybka i stanowcza korekta, ja bym ją robiła dławikiem ale to już od ciebie zależy. Dławik nie tyle co dławi, co sam dźwięk dźwięczącego metalu zawiadamia, że "coś się dzieje". Na pewno nie powinnaś zostawić tej agresji samej sobie, nie minie, będzie tylko gorzej.[/QUOTE] Tak właśnie. Tę technikę obrałam z Toriką i jest poprawa, więc polecam. Wiadomo, że nie jakaś wielka, bo to dopiero kilka dni, ale Tori jest bardzo inteligentnym psem. To źle i dobrze, bo gdy tylko przestaje czuć, że ją kontroluję, to robi, co jej się podoba, a że robienie zadymy jest jej najprawdziwszą pasją, to niemały problem mam. Z drugiej strony, gdy się za nią wezmę to łapie w mig. Mijamy już bardzo często obce psy bez problemu, Tori nawet na nie nie patrzy. Rzuca się, gdy ją jakiś pies obszczekuje, ale zaraz ją sadzam i mówię do niej stanowczym głosem, słucha mnie wtedy i tego psa dla niej już nie ma. Gdy pozwolę jej wstać a pies dalej szczeka, to ona najczęściej już nie zwraca na niego uwagi. Możecie tak spróbować :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']I nie wydaje Ci się to okrutne? Nigdy nie widziałaś np. na Animal planet żałoby małpiej matki po zmarłym dziecku? Te "oswojone" matka dokarmia piersią do piątego miesiąca życia. Oto, co pisze o nich sama hodowczyni: "Małpki wykarmione i wychowywane przez rodziców do piątego miesiąca życia powinny przebywać z rodzicami. Bardzo źle wpływa na ich psychikę przedwczesne odbieranie od rodziców. Małpki są bardzo zżyte z rodzicami do piątego miesiąca życia, śpią wtulone na plecach rodziców, potrzebują ich ciepła i bliskości." No to jak z tą psychiką? Oswojonym wpływa to na nią bardzo źle, a ręcznie karmionym nie?[/QUOTE] Masz rację. Z tego co się orientuję to można sobie wybrać, jaką chce się małpkę, ale wiadomo, że większość, jeśli nie wszyscy wybiorą ręcznie wykarmioną. Teraz się tak naprawdę zastanowiłam.. Hodowczyni mówiła, że małpki ręcznie karmione czują się z ludźmi bardzo dobrze, nie sprawiają kłopotów, ale czy to nie jest 'zachwalanie towaru' się nigdy nie dowiem. Może też chodzi o to, że małpki oswojone oddzielone od matki zbyt wcześnie mają później problemy z zachowaniami typowo małpimi? Małpka, która od pierwszych dni przebywa z człowiekiem nie naśladuje niektórych małpich zachowań, więc może nie mieć aż tak wielkich problemów jak ta, która później miałaby żyć z innymi małpami. Nie wiem, nie zagłębiałam się aż tak w tę kwestię. Małpki nie planuję, więc nie interesuję się aż tak tematem. Po prostu staram się nie oceniać zbyt pochopnie :) [quote name='filodendron']Rozmawiałaś z hodowczynią z małpiego świata, jak sądzę. Ta druga podlinkowana hodowla (pigmejki), to same woliery - ani słowa o tym, że małpki je opuszczają. Wręcz przeciwnie - to jak akwaria z osprzętem naświetlającym, temperatura 25 stopni C.[/QUOTE] Tak, z Małpiego Świata. Tę drugą hodowlę znalazłam wczoraj przypadkiem, jeszcze nie czytałam nic o niej. Ale skoro tak żyją, jak tam pisze, to naprawdę nie jest dobrze i z takiej hodowli to z pewnością bym małpki nie wzięła. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Z opisu na stronie wynika, że to jest możliwe z małpkami ręcznie karmionymi, czyli odbieranymi od rodziców do sztucznego odkarmienia (zapewne wychodzi im to na zdrowie w fizycznym i psychicznym tego słowa znaczeniu... :roll:), a nie z oswojonymi (które to miano przyporządkowano małpkom odbieranym rodzicom w wieku 5 miesięcy).[/QUOTE] Tak. Takie właśnie małpki są sprzedawane. Natomiast te małpki oswojone mieszkają, jak w zoo. [quote name='filodendron']Hodowla z pierwszego linku nic na temat chodzenia luzem po domu nie mówi - wręcz przeciwnie - mówi o wolierach oddalonych od siebie na tyle, aby małpki nie mogły się zdominować "na odległość", wizualnie, co może uniemożliwić rozród w sąsiedniej wolierze zamieszkanej przez potomstwo pary alfa.[/QUOTE] Jak wcześniej pisałam - rozmawiałam z hodowcą przez telefon. Małpki zabierają wszędzie, ale mają swoje woliery, bo w nich czują się bezpiecznie. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron'] Czy dobrze, to rozumiem, że właściwie wychodzi na to, że celach "lepszej socjalizacji" z człowiekiem w zasadzie należy taką małpkę odebrać matce i karmić butelką, bo inaczej "oswojenie" będzie takie na pół gwizdka?[/QUOTE] Tak się robi. [quote name='filodendron']No i nadal nie rozumiem, co to znaczy "zarejestrowana hodowla" małp - że na legalu, że małpy nie z odłowu, tylko urodzone w niewoli, w US zarejestrowana, czy gdzie?[/QUOTE] Hodowczyni ze Świata Małp mi tłumaczyła, że to jest w Polsce jak najbardziej legalne, jeśli tylko masz jakieś tam papiery.. Na prawdę już nie pamiętam, zawsze możesz do niej zadzwonić. Rozmawiała ze mną naprawdę długo, wszystko tłumaczyła, opowiadała, choć wiedziała, że na małpkę się nie zdecyduję, a pytam jedynie w celach informacyjnych. [quote name='panbazyl']może są dobre jak wieziesz w tym czymś psa na wystawie na ring i masz bambetli całą masę, to ok, choć są lepsze metody. Ale tak na co dzień - szkoda słów. a do kompletu jeszcze podkład aby psina w domu sobie siuśnął, bo z wózka nie da razy. A potem na spacerze spotyka się młoda mama z panią z psem wwózku i sie wymieniaja uwagami - ale to dziecko kudlate, a juz ząbkuje? a kupka rzadka była? kaszki juz jada? a na angielski chodzi? na rytmikę też?[/QUOTE] Chodziło mi o stare psy, które mają np. dysplazję, czy zostały potrącone przez samochód. Młode to wiadomo, że na wózek inwalidzki i latają, ale tym starszym może być już ciężko. [quote name='filodendron']a z drugiej strony inne małpy zamyka w klimatyzowanych wolierach z regularnie wymienianymi gałęziami - jak jaszczurki w terrarium.[/QUOTE] Małpki oswojone nie żyją wiecznie w wolierach. Zabierane są wszędzie z ludźmi, jak psy, chodzą sobie luzem po domu, w klatce tylko śpią. Tak mi powiedziała hodowczyni, pozostaje wierzyć na słowo. [quote name='Beatrx']a czy tak naprawdę człowiek jest w stanie zapewnić małpie wszystkie jej potrzeby? jaszczurka nie potrzebuje skakać po drzewach czy mieć dużo ruchu, a taka małpa? [/QUOTE] Tu nie wypada się nie zgodzić, ale można małpom urozmaicić dom, by mogły sobie skakać. Tak samo, jak ludzie kochający papugi, np. kakadu czy ary remontują swój dom dla ich potrzeb. [quote name='Beatrx']czy ona kiedykolwiek będzie szczęśliwa z człowiekiem, w klatce? [/QUOTE] Tego chyba nie wie nikt, kto się z domową małpką nie spotkał. [quote name='Martens']Zresztą - efekty radosnego trzymania dużych dzikich zwierząt przez bogaczy w wolierach już są; potem krzyk, że w USA po lesie biega tygrys, a po angielskich wrzosowiskach puma ;)[/QUOTE] [url]http://patrz.pl/filmy/lampart-w-audi-tt[/url] ;) Osobiście się nie zdecyduję nigdy w życiu prawie na pewno właśnie ze względu na obawy, że nie będzie ze mną szczęśliwa. A jak wiadomo - jeśli masz obawy co do zwierzęcia, to nie bierz. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']A co to za gatunek małp hoduje się w PL w celach "towarzyskich"? I co to znaczy "zarejestrowana hodowla" w tym kontekście?[/QUOTE] O zobacz, jeszcze jedną hodowlę znalazłam :) Można wiele poczytać na stronach. [url]http://www.callithrix.pl/?page_id=30[/url] [url]http://www.malpiswiat.pl/[/url] -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='motyleqq']ale ja nie nie mówię, że to coś złego, że ktoś ma małpkę. uważam tylko, że zatłoczone Złote Tarasy to nie jest miejsce dla takiego zwierzaka. małpki nie są póki co tak oswojone jak psy, a nawet pies w wielu przypadkach stresowałby się takim tłokiem[/QUOTE] Więc przepraszam, źle odebrałam Twój post :) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='motyleqq']zobaczyłam... małpkę. dobrą chwilę się gapiłam nie będąc pewna, czy to żywa, czy jakaś na baterie... niestety była to najprawdziwsza małpka[/QUOTE] A małpki to temat rzeka. Osobiście nie widzę nic złego w trzymaniu małpki w domu, ale oczywiście z takiej zarejestrowanej hodowli. Mamy jedną w Polsce. Jakiś rok temu dzwoniłam do hodowczyni w celach informacyjnych, małpki ma zarówno te dzikie, które mają swój wybieg, stadko a od ludzi otrzymują jedynie jedzenie, bo kontaktu z nimi nie szukają, jak i też małpki domowe i to głównie te są rozmnażane. Nie to, żebym planowała małpkę, na 99% nigdy się nie zdecyduję na to, ale warto czasem zagłębić się w temacie a nie z góry oceniać negatywnie. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='barberry'][url]http://www.google.pl/search?q=dog+stroller&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=FJu5TrnxF6vQ4QS6mvTtBw&ved=0CFMQsAQ&biw=1280&bih=909&sei=%20Fpu5TpKOMcP34QTys4WFCA[/url][/QUOTE] Chcę tylko dodać, że to, że takie wózki istnieją jest bardzo dobre, ale wożenie w nich yorków, żeby im się łapki nie zmęczyły zdecydowanie już nie :) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ależ on ma klatę :loveu: -
[quote name='Talucha']Też lubię zwierzęta, szkoda, że mam ograniczenia (mama :lol:) bo już bym miała stadko w domu :lol: A jeszcze mam takie pytanie, skąd Twój chłopak wytrzasnął chomika europejskiego? :D Jak tak o nich czytałam to pisało, że są nieudomowione no i są teraz chronionym gatunkiem.[/QUOTE] No widzisz.. Tak to jest jak się bez namysłu powtarza to, co powiedział facet. Miał syryjskiego :D
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
omry replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='ladySwallow']Mnie cały czas ciekawi tylko jedno - [B]po co[/B] brać psa do sklepu.[/QUOTE] Ale dlaczego nie? Takie samo pytanie. Po prostu mam w okolicy trzy sklepy, gdzie bez problemu mogę wejść z tym moim mniejszym psem, więc gdy idę na spacer, to wskoczę sobie z Tori pod pachą po picie czy słonecznik na przykład.