Jump to content
Dogomania

omry

Members
  • Posts

    3046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by omry

  1. Mała ma karę i śpi w legowisku. Ona wie, że robi źle, ale i tak nie wysika się na dworze, tylko w domu. Siedziałam tu, a ona nagle poleciała do drugiego pokoju. No, ruszyło mnie coś i poszłam sprawdzić. Od razu wiedziałam, że się zlała, bo nie pobiegła za mną. Zawsze za mną leci, jak idę do innego pomieszczenia, a teraz zaczęła się kulić od razu. Nie rozumiem tego.. Za każdym razem się jaram jak głupia jak załatwi się na dworze, a ona i tak swoje.
  2. [quote name='PaulinaBemol'] też tak myślałam ale coraz wiecej ćumkaczy, o dziwo kaganiec i mniej słitaśna obroża i prawie robi się respekt :roll:[/QUOTE] Taaa, to jest właśnie ten efekt wizualny :) Iwan zawsze bez kagańca w słodkich, kolorowych obróżkach, więc jak on może nie być słitaśny? :D
  3. [quote name='Talucha']Dla mnie pies to pies, nie ważne czy mały czy duży, agresywny czy nie, każdy ma miec kaganiec.[/QUOTE] Czyli że.. według Ciebie każdy pies, bez wyjątku, powinien nosić kaganiec? Czy coś źle zrozumiałam? :)
  4. Zlała się właśnie.. No przecież sikanie na spacerach w ogóle nie ma sensu! :roll:
  5. [quote name='vege*']Do Iwana wątpię, żeby ktokolwiek podszedł bo przecież mimo wszystko to pies w typie rottka, więc każdy myśli, że morderca ;-)[/QUOTE] No właśnie nie każdy, zdarzały się osoby, które pchały łapy nawet, gdy ostrzegałam. A jedna babka w autobusie kiedyś twarz podstawiła pod pysk Iwana i zaczęła go tarmosić. Ja od razu panika, bo wiem, jak to się skończy i jej mówimy oboje, żeby odeszła, a ona nic. Zaczęła jeszcze międzyczasie wspominać swoją rottweilerkę ;) No, ale Iwan jej zaraz udowodnił, że nie każdy rottek to jej sunia.
  6. Evel, no właśnie z Tori i Iwanem nigdy takiej sytuacji nie miałam, Avril u mnie drugi dzień i już? :D Moja koleżanka też ze swoją kicią wychodzi na dwór :)
  7. Dzięki, evel :) Co do smaczków do dostaje na przemian smaczki, karmę i pochwały. Pokroję jakieś paróweczki czy coś i spróbuję z tą mieszanką :) Ja ją uczę raczej tak, żeby jej nie zniechęcić - co jakiś czas. Tu komenda, wykona ją (po.. jakimś czasie, zazwyczaj), nagroda, bieganie. No i znowu za jakiś czas tak samo. Co do rozpraszania, to właśnie staram się nie wymagać od niej nie wiem czego, np. na chodniku, gdzie nie ma prawie nikogo, albo nawet na pustej łące. Nawet wtedy ona nie chce się uczyć. To barowanie też fajne :) Spróbujemy, chociaż ona wcale tak nie ujada jakoś szczególnie i zawsze, ale np. jak pies na nią szczeka, to ona nie odpuści. Albo na łące urządziły sobie piknik dwie babki, podbiegała do nich i burczała spięta. No ale jak ją zawołałam to przybiegła, zapięłam ją na smycz a później, jak je mijałyśmy to już działałam tak jak z Tori kiedyś, tzn. lekka korekta smyczą i stanowcze nie. Jak się uspokoi, to nagroda. Rany, od razu mi się Tori przypomniała.. Jaka ona za każdym razem była szczęśliwa i dumna z siebie wtedy, kiedy ja ją chwaliłam za dobre zachowanie. Cieszyła się bardzo, tańcowała i rozdawała buziaki.. Ona była taka kochana..
  8. Dziś na pasach posadziłam Avril i czekamy na zielone. Ona ma problemy z siadem na zewnątrz, gdzie jest tyle interesujących rzeczy, więc byłam bardzo zadowolona, że siedzi grzecznie i jest na mnie skupiona. Nagle podchodzi do nas starszy facet, zaczyna ciumkać i wyciągać gryzaka dla niej. Ta się od razu oderwała i do niego. Mówię facetowi, że ma jej nie dawać i że wypada się na następny raz zapytać. On się mnie pyta, dlaczego :icon_roc: Powiedziałam mu, że próbują ją czegoś nauczyć, a on mi przeszkadza, na co zwrócił się do małej mówiąc, że jest biednym pieskiem i jeszcze próbował ją pogłaskać.
  9. Byłyśmy na długim spacerze, mała nie załatwiła się ani razu. Ona nie rozumie, że spacer to nie tylko czas na zabawę, ale i też na załatwienie się.. Nie miałyśmy dzisiaj szczęścia. Ona dlatego, że aż dwa razy nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić :) Pierwszym razem wsadziła ryjek w jakieś krzaki i mocno podrażniła sobie oko, dalej trze nim o pościel. Nic tam nie widzę, myślę, ze się tylko podrażniło. Drugim razem wbiegła w wielkie pokrzywy. Nie takie, co swędzą, ale w takie, co aż bolą :) Stanęła w samym środku, podnosiła łapy do góry i nie chciała się ruszyć. Prosiła błagalnymi oczami, bym ją wyciągnęła. No cóż, musiałam po nią iść. Ja nie miałam szczęścia jeśli chodzi o naukę. Ona rozumie komendę siad, w domu wykonuje ją bez problemu, ale na dworze nie ma ochoty się uczyć. Poza domem jest dla niej tyle interesujących rzeczy, że skupianie się jej w ogóle nie interesuje. Myślałam, że może za słabo ją motywuję, ale ona bardzo lubi te smaczki, które dostaje w nagrodę. Jest łasuchem i taka forma nagrody jest chyba dla niej najlepsza. Dodatkowo obszczekuje obcych ludzi i psy. Nie mam problemu z odwołaniem jej, gdy biegnie w kogoś stronę, bo zawsze wraca, gdy ją wołam. Gorzej z uspokojeniem. Mała rozumie komendę 'nie' ale w czasie ekscytacji muszę się bardzo starać. Z Tori miałam jednak podobny problem i dałyśmy radę, więc z tym też będzie okej. Nie wiem tylko, co zrobić, by ona załatwiała się chętnie na dworze, by zrozumiała, że min. po to wychodzi z domu. No i ta niechęć do nauki.. Może jeszcze wszystko jest za świeże? Przecież dopiero w środę wieczorem tu przyjechała. Nie mam pojęcia, ale męczy mnie to. Ogólnie na dzień dzisiejszy.. + zawsze wraca na wołanie + nie oddala się + rozumie komendę 'nie' - szczeka na obcych ludzi - rzuca się na obce psy - natrętnie pragnie obwąchać każdego przechodnia - nie chce wykonywać komend - nie rozumie, że spacer to pora na załatwianie się
  10. No wiecie co.. Wczoraj, to myślałam, że ją obedrę ze skóry.. Dwa razy w odstępie ponad godziny byłam z nią na długim spacerze, by tylko zrobiła siku. Nie zrobiła. Co lepsze zaraz po powrocie do domu z drugiego spaceru kucnęła sobie przy drzwiach i postanowiła zrobić to, czego zapomniała zrobić na dworze :angryy: Ona wiedziała, że robi źle, bo zaraz uciekała i kuliła się. Gdy już się położyłam to robal mały przyczołgiwał się coraz bliżej i bliżej, wtykał pysk pod rękę i popiskiwał, by mu tylko wybaczyć. Nic z tego! Dzisiaj rano tylko otworzyłam oczy, to przywitałyśmy się szybko, kazałam jej zostać na łóżku i poleciałam do łazienki. Jak wróciłam to leżała grzecznie pysiem w stronę drzwi czekając na mnie :) Szybko smycz, obróżka i idziemy na dwór. Ładnie zrobiła kupę i siku na dworze, radości nie było końca :D
  11. [quote name='Naklejka']Mi też się spodobała :) Chociaż nie mam nic do kagańców i kolczatek używanych z głową ;)[/QUOTE] Ja też nie. Myślę, że chodzi o to, że znaczna większość ludzi nie ma pojęcia do czego służy taka kolczatka i jak się z tym obchodzić :)
  12. Fajna ta książka :) Już początek mi się podoba. [I]'[...] przecież i twój zwierzak może być partnerem, zdolnym rozumieć, czego oczekujesz, podporządkowanym bez przymusu. Pomóż mu w świecie człowieka żyć bez strachu, kolczatki, kagańca i krzyku. Daj psu (i sobie...) szansę na to, abyś dla niego stał się najważniejszą istotą na świecie.'[/I]
  13. [quote name='chrupcia']ile ona waży ? jakie ma wymiarki ?:)[/QUOTE] 6,3 kg, 30 cm w kłębie i 36 od kłębu do początku ogona :) No choooodź już spać.. [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/13050328441138461838.jpg[/IMG][/URL] Nie to nie, nara. Idę sama :D [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/89517809441288294593.jpg[/IMG][/URL] Ten mały koczkodan się nie wysikał na noc, muszę iść z nim jeszcze raz.
  14. Ja :D [COLOR=#ffffff](dziesięć)[/COLOR]
  15. [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/96814017200357034953.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/01500417636307959444.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/42827213197478276412.jpg[/IMG][/URL]
  16. [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/60395517703995468464.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/80946941363182557174.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/48790090723316383642.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/48716312670372280879.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/36203408236666499148.jpg[/IMG][/URL]
  17. Dobra, to się spróbujemy jutro nauczyć zostawania w miejscu :) Teraz mała szamie kość, zaraz pójdziemy jeszcze na spacerek ostatni już dzisiaj. Wiecie, w sumie to mi lżej było bez psa w domu. Może to dziwne, ale teraz ona robi wszystko to, co robiła Tori i cały czas mi o niej przypomina. Cokolwiek robi, to ja zawsze myślę 'O, Tori też tak robiła..'. Porównuję je ze sobą, choć wiem, że nie powinnam.
  18. Mi się mała bardzo podoba w tej różowej taśmie z DS, co ostatnie zdjęcia Tori tu wstawiałam. Kurcze, jakoś te Furkidz mi aż tak nie pasują do niej, jak ta zwykła tasiemka. Widzi mi się na niej limonka i turkus jeszcze :) No i ciemny róż koniecznie.
  19. Dziś kilka spacerów już było, w miejscach daleko od drogi i samochodów spuszczam ją ze smyczy. Bardzo grzeczna jest, za każdym razem przychodzi na wołanie :) Nad jeziorem byliśmy, ale nie chciała się kąpać :) Już więcej nie wezmę jej z Doksą na spacer, bo to nie wychowane jest i się rzuca na dzieci, rowerzystów.. Za trzecim razem zaczęła jej wtórować w rzucaniu się na babkę na rowerze. Na szczęście dałam radę ją ogarnąć. Wreszcie też sikała na dworze, za każdym razem nagroda. No i uczę ją sikać na komendę, pewnie czasem będzie się przydawać :) Jutro Maciej pracuje, to ja sobie z małą pójdę na łąki i się czegoś pouczymy, tylko nie wiem czego :) Przychodzi już na wołanie idealnie, za każdym razem. Co do siadania to czasem siądzie od razu, a czasem trzeba kilka razy powtórzyć, więc jutro to postaramy się doszlifować :) Ale czego ją tu jeszcze nauczyć..? :) Zdjęcia też porobię jakieś.
  20. Od wczoraj mam sunię, 8 miesięcy, więc to jeszcze dziecko i mimo że mądrutka bardzo, to jednak muszę zadbać o to, by nie nabierała złych nawyków. Spotkaliśmy facetów z agresywnym ONkiem i labkiem (ja nie wiem, co ten lab ma w przodkach ale jest większy od samca rottka), którzy oczywiście poza szarpaniem ich nie robią nic, gdy te z pianą na pyskach wyskakują do małego kundla i dwóch yorków.. Avril mi się do nich wyrywała i nawet już chciała szczekać.. No i już nigdy przenigdy nie wychodzę ze starszą suką rodziców TŻ na spacer! Nigdy! Jest strasznie niewychowana, rzuca się na wszystko (efekt szczucia przez mądrego dziadka, dla którego to zabawne :multi:) a na rowery szczególnie. Wystarczył trzeci rower z kolei i Avril już zaczynała jej wtórować. Na szczęście szybko się ogarnęła.
  21. [quote name='panbazyl']jak zmieniłaś tytuł wątku? Bo ja nie potrafię.... upss... Kizianki dla piesów :) ja tez ze swoimi zaraz gdzieś pójdę w pola - gości zostawię samych sobie a z psami na spacer pora ( w długi weekend u nas zawsze masa luda, tak przejazdem - na tydzień zostają...)[/QUOTE] W pierwszym poście klikam 'Edytuj post', później na dole jest przy 'Zapisz zmiany' (czy jakoś tak) 'Zaawansowana edycja' :) Jak w to się kliknie to można już normalnie zmienić tytuł :) No ja się ogarniam i gdzieś polecimy z Avril i Iwankiem :)
  22. Też się jaram :) Teraz padła jak kawka i śpi na poduszce :) Niech odpocznie trochę, zaraz gdzieś pojedziemy, bo ona ma tyle energii, że trzeba coś z nią robić :) Myślałam, że będzie się bała, będzie ostrożna, a tu całkiem przeciwnie :)
  23. [quote name='evel']Ale fajna mała! :) Zapoznała się już z Iwanem? A saneczkowanie może też oznaczać zapchane gruczoły, niekoniecznie robale - poproś weta, żeby przy okazji sprawdził :)[/QUOTE] Tak, z Iwankiem bardzo ładnie na siebie zareagowali :) Ale Iwanek woli większe psy do zabawy. Też tak właśnie myślę, tym bardziej, że wydaje mi się, że są pełne. Za kilka dni jedziemy do Nowogardu na obserwację :)
  24. Bardzo jest szczęśliwa :) Zadowolona i odważna też. Szkoda tylko, że przed chwilą zlała się w łazience, a niedawno pół godziny łaziłyśmy po dworze i ani kropli :angryy: No ale nic, oduczymy się. Zachowuje się, jakby od zawsze z nami mieszkała, jest bardzo pewna siebie :)
  25. No i jedno z domu. [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/18629667720064015321.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...