-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Raz na dwa dni nie ma sensu. Lepiej ćwiczyć codziennie, etapami. Szkoda, że nie mam swoich książek, bo pożyczyłam, to bym Ci zeskanowała kawałek o nauce zostawania samemu w domu, fajnie tam było opisane wszystko :([/QUOTE] Mam nadzieję, że ona nie będzie jednym z tych psów użalającymi się całe życie. Tzn. mi to nie przeszkadza, ale chodzi mi o nią, żeby ona potrafiła sobie spokojnie spać czy zająć się sobą jak mnie nie ma i nie bać się, że już mnie więcej nie zobaczy. Codziennie jak wracam, to ona zachowuje się, jakby była na 100% pewna, że już do niej nie wrócę. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Tak, umie zostawać. Nie doszłyśmy jeszcze do etapu zostawania jak znikam jej z pola widzenia, ale jak mnie widzi to zostaje grzecznie :) Może na początek raz na dwa dni będę ją zostawiać samą w pokoju i wychodzić na 5 min. do drugiego? Tylko czy to coś da skoro i tak na kilka godzin codziennie sama zostaje? Jak wracam do domu to nigdy nie piszczy (słucham zawsze pod drzwiami), czyli sądzę, że po czasie zasypia i tyle, ale jednak się drze. A jak nie drze, to przynajmniej miączy. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']może ogranicz jej przestrzeń życiową jak wychodzisz ... być może czuje się zagubiona w mieszkaniu jak ma całe do dyspozycji. Wyjący piesek to troszkę kłopotliwa sprawa ;)[/QUOTE] Właśnie zamykam ją w pokoju, zostawiam jej smaczki i zabawki, ale ona nic nie rusza, tylko się użala. Ja rozumiem, że ona się błąkała jako szczeniak nie wiadomo ile i nie wiadomo gdzie jak było naprawdę zimno, była wychudzona, sama.. Kocha mnie bardzo, wydaje mi się, że jestem jej całym światem i nie jestem zła na nią, że źle znosi samotność, po prostu trochę mnie to męczy. Na szczęście mam w porządku sąsiadów. Oby nie do czasu :D -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']Proponuje więc, abyście się przeniesli do wątku Unbelievable ze swoimi samozachwytami - tutaj chętnie poczytamy o Avrilce :) Swoją drogą, omry, szkoda, że mieszkamy dość daleko od siebie, bo chętnie bym suńke poznała :)[/QUOTE] Ja Jaxa również :) Zauważyłam, że Avril lepiej znosi zostawanie samemu z rana, może nauczyła się że zawsze wychodzę i tyle. Natomiast jeśli wychodzę pod wieczór, jak np. na angielski dwa razy w tygodniu, czy jakieś zakupy jak np. dzisiaj, to drze japę niemiłosiernie. Akurat przechodziłam pod oknem i słyszałam, jak szczeka. Nie dość, że ona jest strasznie, ale to strasznie gadatliwa z natury, to jeszcze tak źle znosi samotność.. -
Zu wygląda naprawdę super, jak dla mnie o niebo lepiej, ale może faktycznie te włoski na ogonku skrócić? Nożyczkami kilka cm od dołu :)
-
Azulka (*) :(
-
Ja kocham psy w różach, ale myślę, że Etnie lepiej było jednak w czerwieni :) Niemniej i tak jest świetnie :)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']4 tygodnie ? :mdleje: przecież dopiero co po nią jechałaś[/QUOTE] No strasznie szybko leci. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS'] A jak tam Avrilka?[/QUOTE] Dzisiaj chyba nawet za bardzo nie piszczała, a przynajmniej ja nic nie słyszałam. Ogólnie się uspokoiła trochę, bo na początku wyła tak, że było aż niecicho słychać na ulicy , jak okno było lekko uchylone, a mieszkam na 3 piętrze przy bardzo ruchliwej ulicy. Teraz sobie marudzi pod nosem tylko. Najgorsze są powroty do domu, bo piszczy jakby ją ze skóry obdzierali, takie skrzeczące pi, pi, pi, pi. No ale ignoruję i witam się dopiero, jak już się uspokoi i przestaje skakać i drzeć japę. Jest lepiej niż na początku. Zaraz idziemy na spacerek :) Jutro 4 tygodnie odkąd jest z nami. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']a ty skąd tak wszystko o mnie wiesz? :grins: może mi jeszcze powiedz co dzisiaj zjem na obiad, bo nie mogę się zdecydować :)[/QUOTE] Ktoś musiał Cię prześledzić, skoro nawet do naszej galerii dotarł :D Bój się. -
Witamy się w galeryjce :) Cudowna jest, ale to już mówiłam. Mam nadzieję, że ją poznam niedługo! :)
-
[quote name='dog193']Mi się wydaje, że tu chodzi o waszą relację :) Nasza trenerka na pierwszych zajęciach, poleciła nam taką zabawę, która służyła zacieśnianiu więzi i przy okazji reagowania na imię. Wesolutkim tonem woła się psa po imieniu (ja prawie piszczałam :evil_lol:) i ucieka, pies do nas przybiega, znowu wołamy i uciekamy w drugą stronę, kolejnym razem zatrzymujemy, dajemy psu smaczka, znowu wołamy i uciekamy, potem zatrzymujemy się, głaszczemy/drapiemy chwilę psa tam, gdzie lubi najbardziej, wołamy i uciekamy i tak w kółko. Ja po minucie była zziajana jak po przebiegnięciu maratonu (była zima, musiałam przebijać się przez śnieg i do tego ten ubiór :D), ale efekty były. Bawiliśmy się tak na każdych zajęciach, z tym że z czasem coraz rzadziej, na rzecz 'poważniejszej' nauki ;) Ostatnio nasze relacje się rozluźniły i znowu wprowadziłam tą zabawę, naprawdę ona wiele daje :) A z warowaniem też mieliśmy duże problemy, a uczyliśmy się tego z naszą trenerką ;)[/QUOTE] My się tak codziennie bawimy, tyle, że ja nie sądziłam, że to ma jakieś większe znaczenie :D Jeśli chodzi o jej stosunek do mnie, to jest we mnie wpatrzona jak w obrazek. Lekko mówiąc. Ona widzi tylko mnie, nikt i nic innego jej nie interesuje, jak mnie nie ma. Strasznie się podlizuje, ciągle by się tuliła i spędzała ze mną jak najwięcej czasu, dlatego też mnie zastanawia, dlaczego praca jakoś jej do gustu nie przypadła. No ale będziemy próbować dalej :)
-
[quote name='motyleqq']co tam zaraz przy chodniku, u nas ostatnio na samym środku chodnika. zwykle jak na chodniku, to małe pieski robią, ale ta nie była z małego psa... ;) jako że było to pod moją klatką, to wraz z upływem dnia obserwowałam stopnień rozdeptania- współczuję ludziom, którzy nie spodziewali się, że na chodniku też trzeba uważac ;)[/QUOTE] No fakt, też się zdarza. Ale z drugiej strony chyba ze dwa lata temu miałam taką sytuację że mi się Torika zgięła na środku pasów :D Poszłam na chodnik, dałam smycz Maćkowi, już wyciągałam woreczek i miałam się wracać, jak samochód na to wjechał i ją porwał. To było podłe :D
-
[quote name='evel']Właśnie sobie to wyobraziłam i się popłakałam ze śmiechu :lol:[/QUOTE] Nie tylko Ty :D
-
Ja widziałam raz jedyny, jak facet od yorka po nim sprzątał u nas. Dziwnie miło mi się zrobiło, a to przecież powinna być norma :) Niestety, mi się na przykład słabo zrobiło, jak dziś chwilę po tym jak sprzątnęłam po Avril na tę samą trawę wszedł facet z labkiem, zesrał się i poszedł. Qpa wielka jak moja głowa zaraz przy chodniku, i co to jest w porównaniu z małą kupką Avril? Wiochmen i tyle.
-
Tzn. u niej to jest tak, że z wielkim politowaniem się na mnie patrzy, jak ma się czegoś nauczyć, ale jak już to zrobi, to się cieszy, bo ma smaka i bo ja się cieszę. Z łapą, siadem, zostawaniem, 'nie' itd. nie było ciężko, ale już położenie się trochę nam zajęło. Teraz uczymy się czegoś w stylu zdechł pies (u nas to pif-paf :) ) i jest jeszcze gorzej niż z leżeniem. Lekcje już skróciłam, ale niewiele to dało. Dzięki za pomoc, popróbuję coś tam, zastosuję się do Waszych rad, a jak się nic się nie nauczę, to uderzę do Was jeszcze raz :)
-
[quote name='BBeta']Mu też kiedyś wdepnął w gówno, a chwilę później wskoczył do samochodu i usiadł mi na kolanach :diabloti:[/QUOTE] To z miłości, dzieli się z Tobą wszystkim, co ma, po prostu :evil_lol:
-
Co ja robię nie tak, że mój pies jest tak cholernie znudzony nauką, że nawet spoglądanie na pusty korytarz jest dla niej bardziej interesujące i nie chce jej się nawet robić siad po jakimś czasie? Nagradzam ją entuzjazmem i tym, co lubi szamać. Jak patrzę na oczekiwanie Jupiego na następną komendę to aż zazdroszczę, Avril to nie kręci i już nie wiem, co mam robić :)
-
[quote name='panbazyl']Dooopsko jest wsadzone w krzakulca, ryj na zewnątrz i srakanie.[/QUOTE] Jak Iwan :D Zu świetnie wygląda :)
-
[quote name='motyleqq']i na koniec mój TŻ z Piotrem[/QUOTE] ????? :evil_lol:
-
[quote name='ajeczka']Jeśli chodzi o psie zabawy to przy ttb trzeba mieć nerwy ze stali. Jak bawią się mój rudy i labradorka to uprzedzam przerażonych obserwatorów, że to nie walka na śmierć i życie. Jak była u mnie suczka amstaffa to poprzestawiali mi meble. Na szczęście ja mam dużą odporność na ich figle. Rudy, na szczęście, dostosowuje intensywność zabawy do towarzystwa. Bawi się też z yorkiem i sznaucerem miniaturką.[/QUOTE] Oj tak, jak z moim starutkim rottkiem chciał się bawić american bully, to po kilku wywrotkach Iwan spieprzał gdzie pieprz rośnie :D
-
Ja mam tylko jasny róż dla Avril od DS, a pływa praktycznie codziennie i nic :) A ślad na sierści po tej zwykłej z fundacji już znika :)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Muszę być szybsza od niej, dzisiaj normalnie zawracała jak była luzem, ale od razu ją wołałam. Gorzej, jak ona psa wypatrzy pierwsza i leci w długą. Dwa razy się udało, komenda chodź, siad i zostań. Poczekałyśmy aż pieski przejdą i wszystko było super :) Co do tych dysków to wolę nie próbować, to jest pies po przejściach, na gwałtowne sytuacje reaguje bardzo różnie, nie chcę jej dodatkowo stresować :) Wczoraj byliśmy nad jeziorkiem. Zapomniałam wziąć aparatu, ale najprawdopodobniej w weekend też jedziemy na trzy dni i wtedy coś pocykam. Avril nie miała spokoju, Majki cały dzień za nią biegał i próbował ją gwałcić. Cały dzień, nic na niego nie działało. Jak nie mógł wejść na kładkę, to płynął, żeby tylko ją dopaść i krążył, bo nie było wejścia.. On chyba pójdzie pod nóż niedługo. Nie wiem, co będzie z tym psem w weekend :roll: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']gdyby pies lizał każdą trawkę obsikaną przez sukę a potem rzygał na środku dywanu, gdyby odmawiał żarcia, wył pod drzwiami i ogólnie zachowywał się jak debil, któremu w głowie tylko rozmnażanie. [/QUOTE] [quote name='FredziaFredzia']Ja na przykład mam problem z Erisem, jak poczuje sukę to ciągnie, to samo z staniem w miejscu i lizaniem ziemi tam gdzie cieczkująca suka nalała...[/QUOTE] Cały Iwan :roll: Tylko w jego przypadku kastracja nie wchodzi już w grę. A jeśli chodzi o Avril, to czy na lince nie będzie to samo co na smyczy? Chodzi na Flexi 5m i nigdy przenigdy nie ma problemu z odwołaniem gdy jest zapięta, wraca od razu, chociaż chętnie goni koty i ptaki i myśli, że każdy piesek będzie się z nią bawił. Koszmary jej ustały, teraz zdarzają się raz na kilka dni :) Ma dużo koleżanek, wczoraj nawet nauczyła się bawić z Tekilą, tzn. ona leży go góry brzuchem, a Tekila ją atakuje :lol: Miesiąc bez Tori.. Szczerze, to wydaje mi się, jakby już dłużej jej nie było. -
Ja też bym chciała jeszcze jednego psiaka. No ale co.. :)