Jump to content
Dogomania

piesia

Members
  • Posts

    1521
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piesia

  1. To święta miał jak należy ;) . trzeba się będzie zastanowić po świętach co dalej . pewnie jakaś wizyta kontrolna u weta , żeby go zobaczył , zmierzył temperaturę i zdecydował czy potrzebne będą badania . Te oczka takie szkliste i uszka pewnie bolące przy takiej infekcji . Miejmy nadzieję , że to tylko to jest powodem jego gorszego samopoczucia i w miarę leczenia będzie lepiej . Tak naprawdę nie wiemy jaką miał przeszłość , może tęskni za swoim właścicielem , tak nagle rzucany po świecie . Ech , ciężko tak tym psiakom :( , nie powiedzą nam co im jest , zupełnie zależne od nas , nie mające kompletnie wpływu na swoje życie :(
  2. Mówiłam że francuski piesek z niego ;) Fajniutko , że sobie dupeczkę na słoneczku wygrzewa :):):) Pajda , nie wiem czy masz w domku jakiś płyn do czyszczenia uszu , bo oprócz antybiotyku trzeba mu te uszyska czyścić przynajmniej raz dziennie , ja czyściłam wieczorkiem , a antybiotyk dałam rano . Płynu nie miałam , ale moja wetka powiedziała mi że można oliwką dla dzieci , więc moim tak czyszczę i Gufiemu też wyczyściłam oliweczką. Oczka przemywałam mu delikatnie przegotowaną , lekko ciepłą wodą , wacikiem ,ale wyczytałam że lepiej oczy przemywać gazikami . Ludka , przepraszam , że tak sceptycznie byłam nastawiona do podróży pociągiem , pomysł super , a Ty jesteś złota kobieta :) . Co z Twoją kotką ?
  3. te wszystkie , poza naszym Pucusiem to Twoi stali ? Nieźle wyglądasz :) . A ja myślałam że jak idę z moją trójką ( mam cztery , ale z całą czwórką nie da rady ) po moim osiedlu , to wzbudzam sensację , musieli by widzieć Ciebie :):):) . Jak Ty ich wszystkich ogarniasz ? :) Pucuś niemożliwy , miło popatrzeć na jego zmianę . Serce inaczej bije jak się patrzy na te wszystkie biedy przed i po :):):) . A co do kleszczy , ponieważ nikt się nie odzywa w tej sprawie , pozwolę sobie zadecydować , żebyś kupiła co tam uważasz za stosowne , a ja zaraz po świętach przeleję ci pieniądze . Mój Skubolek właśnie ostatnio jednego załapał takiego pasażera na gapę :(. W ogóle coś u Pucka cicho . Śpicie dziewczyny ? Bo nagle okazuje się że Emma została sama z Puckiem . A pilnie potrzebne są ogłoszenia . Pucuś musi znaleźć nowy domek i zwolnić miejsce, żeby Emma znowu mogła pomóc jakiejś sierotce ( jeśli Pucek jeszcze jej nie zmęczy ;) i nie bedzie miała dosyć ;)) . Emma , jeśli ciotki od ogłoszeń się nie zgłoszą , to ja postaram się przejść szybki kurs wstawiania ogłoszeń i się tym zajmę po świętach .
  4. Wala , napisz mi na pw imię tego psa o którym wczoraj rozmawiałyśmy .
  5. We mnie też wtulał nochalek :) . Na serduszku mi cieplutko jak czytam te wiadomości od Ciebie . Ucałujcie słodki nochalek ode mnie . Ale ja za nim tęsknię , a był u mnie tylko jeden dzień .
  6. Aaa , zapomniałam , Kierownik został Kierownikiem dlatego , bo na początku siedział w biurze :) Jak prawdziwy kierownik .
  7. No , no , żeby tu nie było że ja go głodziłam , u mnie też miał zrywy do jedzenia jak czuł konkurencję koło miski , ale ponieważ u mnie konkurencja była raczej z dala trzymana , to te zrywy były słabsze . Żywotny się zrobił , bo jak zobaczył taką piękną Pajdusię to od razu nabrał ochoty do życia :) . No który facet będzie siedział osowiały przy fajnej dziewczynie ;). Cieszę się bardzo , że wszystko tak fajnie się potoczyło :):):) . A ja ci Pajda współczuję , bo Gufiaczek jest tak fajnym psem ,że nie wiem jak Ty się z nim rozstaniesz ;) .
  8. [quote name='ludka']Psinek juz z Pajda pewnie dojezdza do domu. Jak dokupie kabelek do komorki albo komus przesle foty, to zobaczycie, w jakich pozach spi piesek, ktory "sie meczy" w pociagu ;) Wszamal 2 kabanoski i troche ciasteczek dla psow, potem myl dzielnie lapy - wszystkie cztery po kolei, po czym spal jak susel. Pociagi puste, bo normalni ludzie juz w domach zaczynaja swietowac. Jechalismy tylko z jednym panem, ktory tez ma psa, i byl zachwycony dobrymi manierami psinka. Twierdzil, ze to musial byc piesek kanapowy, a nie podworzowy. Do Poznania jechalam z dziewczyna, ktora tez ma psy i bywa na Dogo. Czyli podroz w obie strony super. Dziewczyny, mnie rowniez bylo milo Was poznac. :)[/QUOTE] A u mnie nie chciał jeść paskudek ;) , a ja mu specjalnie filecika ugotowałam . Francuski piesek normalnie ;) . Czekam z niecierpliwością na wieści od Pajdy.
  9. Chłopczyk już w podróży :) . Nie powiem , łezka mi się zakręciła jak się z nim rozstawałam . Pajda , rano mu dałam antybiotyk do uszu , więc wieczorem nie musisz mu dawać , bo ma dostawać raz dziennie . Nie wiem jak z oczkami , bo nie dostałam rozpiski , a nie było też dołączonej ulotki . miałam sprawdzić w necie , ale zapomniałam , przepraszam . rano , w każdym razie mu wkropiłam . możesz mu kupić chrupki kukurydziane ;) , bo lubi . i czekam z niecierpliwością na wiadomości z nowego domku :) Ludka , miło było poznać osobiście i jeszcze raz dziękuję w imieniu swoim i Kierownika .
  10. Tak sobie myślę czy ten nasz maluszek to nie taki " francuski piesek " , bo jak mu wrzuciłam do miseczki z poprzednim jedzonkiem lepszy kąsek to zjadł , lepszy kąsek oczywiście , resztę zostawił ;) . Na spacerku grzeczniutki , spotkał kolegę , ładnie się przywitał . Powolutku szedł , często przystawał . Do domku nie chciał wracać , dobrze że u Pajdy będzie miał możliwość bycia cały czas na dworze . Siusiu robił , kupeczka pierwsza od przybycia , najcudowniejsza nie była , ale nie najgorsza , niestety schroniskowe żarcie robi swoje . Badania jak najbardziej zrobimy , będziemy już wszystko ustalać po świętach . Smutasek jest , bo mu towarzystwa i przestrzeni brakuje , ale myślę że u Pajdy szybko odżyje :):):)
  11. Malutki spokojniutki :) . Anioł , nie pies . Rano poczekał aż wyjdę najpierw z moimi czterema na spacerki (spacerki dwa , bo na raz nie da rady ) , nie nasiusiał w tym czasie . miał zapoznanie z moimi , nawet ładnie go przyjęły , ale mimo wszystko izoluję je , bo nie mam czasu patrzeć na nie , a różnie to może być. Ugotowałam mu filecika z kurczaka i dałam z bułeczką , ale tak tylko skubnął ciut . Myślę , że konieczna będzie wizyta u weterynarza po świętach jak nic się nie zmieni . Być może to wynik tej silnej infekcji , bo naprawdę oczka ma mocno zaatakowane i uszka też . Uszka wczoraj mu czyściłam, strasznie były brudne , okropnie :(. Tam w schronisku miał tylko podany antybiotyk, ale to zdecydowanie za mało żeby wyleczyć uszka . Dobrze Pajda , że go bierzesz , bo w schronie nie doszedł by do siebie . Grzeczny jest , wszystkie zabiegi pozwala sobie robić bez problemów :) . I taki przytulaśny :):):) . Już się w nim zakochałam:):):) Nazwij go jak ci najlepiej , bo w końcu u Ciebie teraz będzie :)
  12. Napiszę do cici , ona wie już co i jak , bo robiła ogłoszenia dla Amiego . Ja nie mam głowy do takich rzeczy niestety , przepraszam . Ciotki od ogłoszeń , gdzie jesteście ? Myślę nad kontaktem , chyba Ty najlepiej znasz Pucka i najlepiej poprowadzisz rozmowę , ale jak wolisz , żeby któraś z nas najpierw porozmawiała , a potem ewentualnie kierowała do Ciebie , to ja mogę być taką osobą kontaktową . Wizyty przedadopcyjne też mogę wziąć na siebie , chyba że będzie daleko , to wtedy będziemy kombinowały . Pucek potrzebuje doświadczonego domu .
  13. Podkłady mogę Ci przywieźć , bo mam , używam dla mojej królinki po chorobie . Podkłady seni , 60 na 60 , takie mogą być ? Nie mam pojęcia ile on może ważyć , nie mam niestety wagi w domu żeby go zważyć . Spokojny jest i nie powinnaś mieć z nim problemu , tylko trochę śmierduszek , wiadomo jak wszystkie schroniskowe , kurcze , to może trochę przeszkadzać ludziom. Nie wiem czy powinnysmy go teraz kąpać , mogę ewentualnie przetrzeć go ściereczkami dla dzieci .
  14. [quote name='pajda']O wszystkim będę pisała na bieżąco. Jestem dobrej myśli, może ten smutek i brak apetytu minie, kiedy malutki poczuje, że jest w domu, kochany.[/QUOTE] Tak mi się wydaje , nie pamiętam dokładnie , ale Skubi jak do mnie przyszedł w zdecydowanie gorszym stanie , to chyba też dużo spał i był taki spokojniejszy . Naprawdę jest fajniutki i chyba reaguje na swoje schroniskowe imię ;) , bo tak go wołałam . Jutro nie będę miała czasu wchodzić na dogo , może troszkę rano , przy porannej kawie , więc będziemy w kontakcie telefonicznym :)
  15. Właśnie wróciłam z Kierownikiem ze spacerku :) . Fajniutki jest , taki grzeczny i spokojny , choć trochę się martwię czy nie za bardzo , czy mu coś więcej nie dolega . Taki przytulaczek jest :). Malutko trochę je :( . Mi godziny pasują :) , o której mam być , żebyśmy na spokojnie pogadały ? Ludka , ile mam Ci , pieniędzy przygotować za transport ? Pajda , a my potem na bieżąco będziemy się dogadywać co do kosztów leczenia u Ciebie , wizyt u weta , szczepień itp :)
  16. Mały podgryzacz ;) . Dobrze słyszeć , że Ami jest radosny :):):)
  17. [quote name='Wala2006']Munia radzi sobie dobrze ona z resztą dzikusów siedzi :)[/QUOTE] Ale gdzie z resztą dzikusów ? Nie schowała się w budzie ? Tak się tego bałam .
  18. Dzikuska Munia na wybiegu , tyle wiem . Martwię się o nią jak ona sobie tam radzi :( . Dzisiaj schronisko przyjechało do mnie , czyli sam pan Kierownik ;) jamnik . Jutro jedzie pod Warszawę :):):) . Za tydzień pojadę do schronu i zajrzę do maleńkiej dzikuski .
  19. Wyadoptowałam go na telefon ;) , bo osobiście po niego nie byłam , przywiozła mi go Aga niedawno . Taki smutasek jest i chudzinka . Czy on od początku taki był , czy tak biedaczek zmarniał w schronie ? Napił się i trońkę zjadł ,ale jakoś szczególnie się na jedzenie nie rzucił . siedzi teraz biedaczek niestety w łazience , bo boje się , żeby go moje głupole nie zjadły ;).
  20. Ja cały czas też i mocno mu kibicuję :):):)
  21. [quote name='pajda']Piesiu, serdecznie Ciebie zapraszam, zrobimy ognisko i pieczonkę:) Podróż przed maleństwem męcząca, ale wypocznie i nabierze u mnie ciałka - mam nadzieję. Przytulać i miętusić go też będę nie tylko ja. Ludko, jeśli możesz wcześniej to super, na miejsce dotarłby nie tak po nocy.[/QUOTE] dziękuję , ale ja mam cztery dzikie głupolinki ;) , z którymi ciężko wybrać się w podróż i w gości , ale jak kiedyś załatwię do nich nianię to kto wie :):):) Dziewczyny , wielkie dzięki za wszystko :)
  22. Muszę napisać ,że nasz głupolek ;) robi postępy . Już nie walczy ze mną przy czyszczeniu uszu :):):) . Na wszelki wypadek zakładam mu kaganiec , ale to z jakim spokojem do jego uszu teraz podchodzę , to niebo a ziemia do tego co było . Nie jest szczęśliwy z tego powodu , ale siedzi grzecznie , czeka aż skończę , zdejmę kaganiec i dam mu smaczka ;), łakomczuch z niego :) . Jak niosę miski z jedzeniem to już wie gdzie ma czekać , musiałam go nauczyć że dostaje ostatni , bo za bardzo szalał . Teraz stawiam jego miskę na końcu , a on ładnie siedzi i czeka na swoją kolej , kiedyś rzucił by się na pierwszą postawiona miskę . Tylko nie mogę go oduczyć atakowania kota , ale pracuje nad tym :) . Zdarzy mu się jeszcze powarczeć , ale już się nauczyłam kiedy muszę go skarcić , a kiedy powiedzieć coś milusińskim głosem . Kochamy się mocno :)
  23. [quote name='pajda']Ale do mnie to już tylko 30 minut i domek, las, łąka, cisza, spokój i Pajda - śliczna koleżanka. Jeśli Ludko mogłabyś przyjechać wczesniejszym pociągiem, jeśli widzisz taką możliwość, to byłoby dużo łatwiej i psinka krócej w drodze.[/QUOTE] Jak masz takie super warunki to zaadoptuj jeszcze mnie ;) Pajda , na pewno u Ciebie będzie miał zdecydowanie lepsze warunki niż w schronie , przede wszystkim dlatego że będzie miał swojego człowieka do przytulania :) , tylko trońkę sie boimy jak nasz maluszek zniesie te wszystkie przemieszczenia . Oby się wszystko sprawnie ułożyło :)
×
×
  • Create New...