Jump to content
Dogomania

Brzózka

Members
  • Posts

    220
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brzózka

  1. A zadek to mu prawie odfrunął, tak merdał ogonkiem :) Śliczne łoczyska ma :)
  2. Widzę, że oglądałyśmy różne filmiki, bo jakoś ani Ty inga ani bric nie zauważyłyście radości Maliny kiedy przeszła całą kładkę sama. Skupiłyście się na swoich wyobrażeniach i współczuciu. Przez to nie zauważyłyście (tak to odbieram), że Malina pokonuje kolejne etapy aby nie być psem kaleką, a tylko psem, który nie ma jednego ze zmysłów. Zamiast cieszyć się, że jest taka dzielna i chce walczyć o swoją niezależność to skupiacie się nad tym co się komuś wydaje i jaka to ona biedna jest bo nie widzi. Dobrze inga powiedziałaś, że co innego zobaczyć na żywo, a co innego na filmie. Nie rozumiem zatem dlaczego jest taka reakcja na to, co próbuję Wam wytłumaczyć. Nie widzę abym była niesympatyczna, czy wręcz może kogoś obrażała. Mnie generalnie mało obchodzi, co ktoś o mnie myśli, obchodzi mnie za to to, jak ktoś ocenia Malinę. Kiedy jest to ocena niesprawiedliwa moim zdaniem to staram się wytłumaczyć jak jest na prawdę. Myślę, że za jakiś czas wstawię tu kolejny filmik z kładki, na którym będzie widac odprężoną Malinę, a to odprężenie będzie efektem tego, że kładka nie będzie już dla niej czymś nowym, że przyzwyczai się do nierówności i pochyłości. Dla wyjaśnienia, na tej kładce, nawet część nad ulicą nie jest płaska tylko pod kątem, także można mieć wrażenie, że do środka idzie się pod górę, a później w dół. Inga, jak na spokojnie przeczytasz to co na początku napisała bric i postawisz sie w mojej sytuacji to być może zrozumiesz moją reakcję. W moich wpisach próbowałam tylko wyjaśnić, dlaczego wpis bric zrozumiałam tak a nie inaczej, a Ty znowu potraktowałaś to jako atak, którego nie było. Myślę, że teraz jest już jasność w temacie, którego nie ma sensu dalej ciągnąć bo znowu ktoś coś źle zinterpretuje ;) Ja tylko proszę, aby czasami dwa razy przeczytać to co się pisze, aby nie było takich nieporozumień :) No i jeszcze raz serdecznie zapraszam na spacer z nami :)
  3. Inga, pies zagubiony i zdezorientowany nie idzie spokojnie do przodu tylko kręci się w kółko, co chwila zmienia kierunek. Wydaje mi się, że akurat tych określeń nie można zastosować w kontekście Maliny. Ona, jak widać na filmie, powoli ale konsekwentnie idzie do przodu, bez gwałtownych ruchów i miotania się. Gdzie w takim razie dezorientacja ??? Skoro Bric-a-brac jest doświadczonym działaczem, jak napisałaś, powinna wiedzieć jak formułować własne myśli, aby druga strona dobrze ją zrozumiała. Poza tym nie powinna w taki sposób oceniać zachowania Maliny. Tak jak już wcześniej napisałam, spokojniejsza okolica, w sensie wieś, już była i spowodowała, że Malina trafiając gdzie indziej miała problemy i rzeczywiście na początku była zagubiona i zdezorientowana. Ale to był początek. Zapraszamy serdecznie na spacer z nami, wtedy można ocenić jak się Malina zachowuje. Jeśli chodzi o samochody i bodźce słuchowe to Malina nie odstaje od większości psów widzących, a powiedziałabym nawet, że radzi sobie z tym czasami o wiele lepiej. Na dzień dzisiejszy dziewczyna spokojnie przechodzi obok samochodu z włączonym silnikiem, nie boi się przejść przez ulicę, co na początku było problemem. Nie twierdzę, że jest idealnie i że się niczego nie boi bo bym skłamała ale zastosowanie określeń zagubiona i zdezorientowana jest w jej przypadku pomyłką.
  4. [quote name='bric-a-brac']Oglądam wszystkie wklejane filmiki, nie napisałam ani słowa o tym, że źle jej u Ciebie, że źle się nią zajmujesz, że to nie jest dobry dt. Napisałam, że mi jej szkoda, bo mi szkoda, że nie może widzieć i że przez to żyje jej się trudniej niż innym psom, po prostu... A wyobraziłam sobie, że gdyby mieszkała w takich rejonach jak moje, wieś, cisza, ogromne łąki, żadnych cywilizacyjnych hałasów, to takie miejsce byłoby dla niej dobrym ds (czym wcale nie podważam miejskich warunków Twojego dt). I to nie ma nic wspólnego z kloszem, bardziej z charakterystyką otoczenia. Na wsi pies wcale nie musi być "pod kloszem", przeciwnie. Nie pisałam jakoś zawile... myślę, że nadinterpretowałaś odbierając mój post przeciwko sobie.[/QUOTE] Wiesz, jeśli używasz słów: biedna, zagubiona, zdezorientowana, strasznie mi jej żal, to co Twoim zdaniem można sobie pomyśleć ?? Ja pomyślałam - psu jest bardzo źle i dzieje się krzywda ... Wiesz .. jak chodzę z Maliną na spacery, to często na informację, że nie widzi słyszę "biedny pies". Strasznie mnie to wkurza. Ona nie jest biedna, ona TYLKO nie widzi. Słowa "biedna" moim zdaniem można użyć jedynie w kontekście tego przez co przeszła z innymi ludźmi, tego co jej zrobiono, ale nie tego że nie widzi. Ona ma pewną niepełnosprawność, ale nie jest niepełnosprawna !!!! Od jakiegoś czasu mam do czynienia przede wszystkim z osobami na wózkach. Gdybyś im powiedziała, że 'ojej, jesteście biedni" to wierz mi zostałabyś "zlinczowana". Jak widzę psa czy kota bez jednej łapki, to nie myślę " biedny kot" w kontekście braku łapki, tylko w kontekście tego, ile bólu musiało to zwierze przejść zanim wróciło do formy. W domu mam kotkę z jednym okiem (drugie trzeba było amputować przez to, co zrobił jej człowiek). Wierz mi ... mam trzy koty, ale Milusia jest z nich najzwinniejsza.
  5. [quote name='bric-a-brac']Brzózka... no co Ty... zupełnie nie zrozumiałaś co miałam na myśli. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że dobrze się nią opiekujesz... I nie miałam na myśli żadnego klosza... Przykro mi, że tak to zrozumiałaś. Ja pisałam o czymś zupełnie innym.[/QUOTE] To ja następnym razem poproszę o pisanie tak bardziej "łopatologicznie", aby nie trzeba było się zastanawiać, co poeta miał na myśli ;) Wierz mi, Malina bardzo dobrze się czuje. Trochę boi się samochodów, ale to zupełnie zrozumiałe po tym przez co przeszła. Jednak nie można jej od tego izolować. To tak jak z rowerem. Jak z niego spadniesz to trzeba wsiąść i jechać dalej, inaczej lęk przed upadkiem zawładnie Twoim życiem ... Malina świetnie sobie radzi w tłumie, przy przechodzeniu przez ulicę, idąc obok ulicy ... "Problemem" najczęściej jest nawierzchnia. Tzn. dotąd dopóki jest w miarę prosto to Malina nawet biega, jak się to zmienia nabiera ostrożności, a już szczególnie jeśli nie zna terenu. Dlatego chodzę z nią w różne miejsca, aby się z tym oswoiła i żeby to nie było dla niej w przyszłości wielkim stresem. Przy okazji uczę, że dobry człowiek nie pozwoli aby zrobiła sobie krzywdę. Czy zauważyłaś na filmiku, że Malina idzie bez smyczy, kierowana od czasu do czasu moim głosem i nie wpada na poręcze i barierki ??? W taki sposób uczę ją też koncentracji i skupienia.
  6. [quote name='bric-a-brac']Wybacz, Malinko, że tak rzadko piszę tu u Ciebie, ale staram się czytać. Dzięki za filmik. Jak tak patrzę, bo mi szkoda Maliny okropnie.... Ona idzie za swoim ludziem znanym, ale jest taka zagubiona. Mnóstwo hałasów, samochody.... ona taka bidna zdezorientowana, ale ufna człowiekowi. Życzyłabym jej, żeby trafiła gdzieś do DS na wieś, gdzie hałasów mniej, spokój. Te bodźce słuchowe muszą być dla niej stresujące :-([/QUOTE] Pozwolę się nie zgodzić z powyższym. Malina była przez 4 ms na "wsi", gdzie cicho i spokojnie. Efektem tego było to, że teraz trzeba ją socjalizować, aby umiała sobie radzić w życiu. Jak trafiła do mnie to poruszała się jak bardzo stary pies, a nie jak pies który nie widzi. W tej chwili na spacerach generalnie nikt nie jest w stanie zauważyć, że nie widzi dopóki nie zobaczy z bliska jej oczu albo ja nie powiem o tym. A na ostatnim filmiku bardziej "stresowało" ją to, że przejście kładką oznaczało różne nachylenie powierzchni, a tym samym musiała być bardziej ostrożna. Poza tym jest to miejsce, z które dopiero poznaje i się z nim oswaja. Proponuję zobaczyć inne filmiki i zdjęcia z jej udziałem, porównać zdjęcia i dopiero wtedy ocenić, czy aby czasami nie dzieje jej się krzywda ... Jeżeli Twoim zdaniem opieka nad niewidomym psem powinna polegać na trzymaniu go pod kloszem z dala od różnych dźwięków, nawierzchni, ludzi i zwierząt to życzę powodzenia z takim podejściem.
  7. Malina czuje się dobrze. Chodzimy w różne miejsca, więc dziewczyna coraz lepiej sobie radzi. Niestety nadal dużo do zrobienia jest w kwestii jej socjalizacji z innymi psami. Nadal też są problemy z oczami :( Nawet delikatny uraz powoduje, że oczy robią się bardziej bolesne i zaczerwienione. Dlatego też wykupiłam receptę od okulisty i nadal podaję kropelki do oczu (generalnie raz dziennie). A poza tym zobaczcie sobie kolejny filmik :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=RQhBOY01L8s&feature=g-upl[/url]
  8. [quote name='Kinia1984']Dziękujemy malibo57:) Brzózka - do lodówki ;)[/QUOTE] Wyobraź sobie ..... WYOBRAŹ sobie, że moja .... MOJA lodówka jest .... za MAŁA ;( :D
  9. Uprzejmie donoszę, że przed chwilą dotarła do mnie "maleńka" przesyłka ... Raptem jakieś 30 kg :D Pięknie dziękujemy :) Zastanawiam się tylko, gdzie ja to schowam ..... ;)
  10. Meldujemy się u Kolegi :) Na razie finansowo nie pomogę, ale zawsze masz u mnie wsparcie :)
  11. Hej :) Pokornie donoszę, że karmy starczy nam jeszcze na ok 2 tyg (albo i chwilkę dłużej) :)
  12. Przepraszam, że ostatnio nie zaglądałam na wątek ... Ola Ch. - następnym razem plizzzzz pisz na maila albo smesa ;) to pewniejsze, że zauważę. Z Maxem ... właśnie zakończyliśmy podawanie kolejnej serii zastrzyków. Puk, puk.... odpukać w niemalowane, prawdopodobnie to pomogło. Niestety u Maxa chyba tak organizm reaguje na stres :( Teraz muszę złapać sioo do kolejnego badania, a to wcale łatwe nie będzie .... :( Tiger nie grzeszy subtelnością ale poczciwy z niego chłopak. Całe szczęście, że nie zrażał się powarkiwaniami Maliny :D Ale muszę Wam powiedzieć, że drugi raz w parku spotkałam pewnego pana z takim średnim kundelkiem (trochę mniejszy od Maliny) przy którym to ona zachowuje sie jak Ti. Normalnie szczęka mi dzisiaj opadła i przez to refleks był beznadziejny bo nie udało mi sie tego nagrać :( Mówię Wam ... to był cudowny widok, który pokazuje, że Malina też potrafi się bawić. Potrzebuje tylko trochę czasu aby uwierzyć, że z innymi psami też tak może. Inga - zupełnie nie mam koncepcji jak Ci pomóc :( przepraszam ...
  13. [quote name='inga.mm']W cholerkę, siedzę w pracy do późna, a potem lecę do mojego sieropsińca galopem. Kurka. Nie mam pojęcia.... Nie no mam pojęcie jakieś, ale potrzebuje Two telefon[/QUOTE] Wysłałam na PW
  14. [quote name='inga.mm']co to znaczy trzymania? czy masz na myśli utrzymanie na odpowiedniej wysokości?[/QUOTE] Tak Inga, chodzi o trzymanie kroplówy .. kotem to ja się zajmę... Niestety powieszenie kroplówki nie wchodzi w grę, bo Max z pewnością będzie protestował, więc kroplówka musi być "mobilna" ... Max jest tym typem kota, który nawet umierając będzie pokazywał, że on tu rządzi ... ;)
  15. Naprawdę nikt nie znajdzie godzinki ??? :(
  16. Malina ma się dobrze. Dzisiaj zdjęte zostały szwy. Gorzej z moim Maxem :( Czy ktoś ma jutro chwilę i pomoże mi przy nawadnianiu kota ??? Potrzebuję pary rąk do trzymania kroplówki ....
  17. [quote name='Pies Wolny']Nootropil, trochę delikatny lek, jakąś możliwą przyczynę określono ? zatorowość naczyń także może być powodem jaskry - cholera.[/QUOTE] Prawdopodobnie podczas operacji doszło do niewielkiego niedokrwienia. Ponieważ objawy nie są jakoś szczególnie mocne to nie było potrzeby, aby aplikować jakiś mocniejszy lek. Spokojnie, niunia jest pod kontrolą :)
  18. W niedzielę zauważyłam, że Malina niepewnie idzie korytarzem w bloku. Z początku myślałam, że powodem może być ból czy dyskomfort związany z operacja i raną. Wczoraj jednak tylne łapki jej się rozjechały i klapnęła tyłkiem o podłogę. Pierwsze co mi przyszło do głowy, to że pazurki są za długie. Zabrałam więc Malinę do mojego weta, bo nie mam tak dużych nożyczek do pazurów (kocie są za małe). U lekarza okazało się, że to nie pazurki tylko problem neurologiczny, prawdopodobnie spowodowany lekkim niedokrwieniem mózgu. Dostałyśmy leki, które mają nam pomóc. Po powrocie do domu naocznie przekonałam się, że pazurki jednak nie były problemem, bo Malina nadal bardzo ale to bardzo ostrożnie chodzi po "śliskich" nawierzchniach, takich jak podłoga na korytarzu bloku. A poza tym to rana pięknie się goi. Nie ma obrzęków, zaczerwienień ani wycieków/wysięków :)
  19. [quote name='Kinia1984']oj tam oij tam i tak ją kochasz:D[/QUOTE] Ciiiiiii.... bo jeszcze usłyszy i dopiero się zacznie ;) :D Wczoraj wieczorem pewien spaniel przekonał się, że Malina potrafi być ostra. Prawdę mówiąc młoda mnie zaskoczyła, bo pies nie był natrętny, ale chciał obwąchać to i owo. Na jego nieszczęście źle się ustawił i Malina powaliła go na ziemię, aż zapiszczał .... Na szczęście jego Pani wszystko widziała i zrozumiała. Samo to, że zauważyła, że niunia nie widzi. Natomiast Malina dostała operetkę za takie zachowanie. Za to dzisiaj zachowywała się prawie wzorowo ;) bo oczywiście zapachy były ważniejsze ode mnie ...wrrrrr..... Spotkałyśmy naszą sąsiadkę z piętra, więc spacer zakończył się we czwórkę :) Oto fotka. Malina i Pegi :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1185/7aa2826c9f719151med.jpg[/IMG][/URL]
  20. Od czego by tu zacząć ..... nie przynosi kapci, ani gazety .... nie aportuje ..... nie rozmawia ze mną, tylko śpi .... miewa humory ..... jak ją coś zainteresuje to mogę sobie gadać i gadać, a i tak ma mnie pod ogonem .... warczy na inne psy kiedy te chcą się tylko przywitać (chodzi o te duże) ..... :D :D :D :D :D :D Ja się cieszę, że nie jest idealna, bo ideały są nuuuuudne ;) A niunia jest po prostu sobą :)
  21. No ja bym jednakowoż nie przesadzała ;) Malinie trochę brakuje do ideału (nie chodzi mi oczywiście o oczy), ale rzeczywiście jest bardzo kochanym psiakiem, co doceniają też koty, bo mają święty spokój :D
  22. Spieszę donieść, że Malinka czuje się dobrze. Wczoraj pojawił się wreszcie coopal, więc odetchnęłam z ulgą. Generalnie dziewczę preferuje teraz pozycję horyzontalną, najlepiej na wygodnym i w miarę miękkim narożniku. Na przedpołudniowym spacerze poznałyśmy panią, która w naszej okolicy dokarmia koty. Malinie prawie ogon odleciał tak się cieszyła, gdy zwąchała całe mnóstwo małych footer :) Za to mi znowu przypominają się smarkate lata :( footra w komplecie :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1182/28ea82c4bfc4564cmed.jpg[/IMG][/URL]
  23. No właśnie z tego co pamiętam to Tiger był lekko śnięty do wieczora, ale następnego dnia rano brykał jak szalony ..... Stąd moja niepewność ..
  24. Malinka ma się dobrze, a przynajmniej tak wygląda. Generalnie cały czas śpi. Kinia pamiętaj abyśmy się jutro weta spytały czy taka reakcja po tej narkozie jest ok. Dzisiaj koło południa wyszłyśmy na spacer. Szłyśmy baaaaardzo powoli. Było duże sioo i to wszystko, ale generalnie nie ma co się dziwić. Rano dostała parówkę, później kilka chrupek, a później znowu chrupki i parówkę. Dziewczyna zasłużyła na trochę dobrego, a doktor powiedział, że może dostać to co już wcześniej jadła. Poza tym niunia miała dzisiaj gościa. Przyszedł Mateusz, który pomógł mi przy ściąganiu części kubraczka, aby zajrzeć na ranę. A tam czyściuteńko !!!!! Żadnych obrzęków, żadnych wycieków i ..... tak ma być dalej !!!! :) Mieliśmy trochę problemów z zawiązaniem kubraczka na nowo, bo niunia ewidentnie nie chciała współpracować ;) tzn stwierdziła, że pozycja horyzontalna jest jak najbardziej wskazana, a że przez to my nie możemy dobrze zawiązać sznureczków to nie jej problem :D No ale się udało. Sama bym sobie nie poradziła, a raczej trwałoby to chyba z pół dnia. A tak ... w podziękowaniu Malina ogrzała stopy Mateuszowi, a Smolik zamienił się w kociego terapeutę (co w jego przypadku nie jest szczególnie trudne ;) ). A teraz sesja foto naszej księżniczki :) jako, że księżniczki lubią wygodę ..... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1134/ac109d18ab317ca7med.jpg[/IMG][/URL] chwila odpoczynku po dużym sioo... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1187/5b9fca6973c6147bmed.jpg[/IMG][/URL]
  25. [quote name='Pies Wolny']Niesterydowe (lub niesteroidowe) leki przeciw zapalne. Np. Ibuprom, Alew, Diklofenac, Olfen, stare Voltaren - trochę kopią po żołądku, w dużych dawkach całkiem ostro i po wątrobie też. Małe dawki i średnie, jeśli nie masz chorób przewodu pokarmowego dla nowicjuszy są bezpieczne. Wskazana pogaducha z lekarzem, jeśli nie przejdzie po paru dniach. Proponuję Ibuprom 2 x po 200mg dziennie.[/QUOTE] Dzięki :) Czy jesteś lekarzem/weterynarzem ???? Bo ja lekarzy staram się unikać ;)
×
×
  • Create New...