-
Posts
220 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Brzózka
-
Witam :) Jeśli ktoś się stęsknił za widokiem Malinowej to w załączonym linku można zobaczyć Malinę w zimowej odsłonie :D Zdjęcia zostały zrobione 20 stycznia tego roku. Miłego oglądania :) [url]https://plus.google.com/photos/116221910771994150248/albums/5837411800747555025?authkey=CIb7_M-v3dbxEQ[/url]
-
[quote name='malibo57']Ten worek nie jest zamoczony, tylko tłusty - taką dostałam informację. Zgadza się, wg Ciebie, Brzózko? Czy "cuś" krecą?[/QUOTE] To by się mogło zgadzać, że to tłusta plama. Rozumiem, że nie ma się czym przejmować i spokojnie mogę go otworzyć za 2 ms i nic nie będzie się działo z karmą :)
-
Potwierdzam i podtrzymuję wszystko, co napisała Kinia. Malinowa jest już tak zadomowiona, że nie wyobrażam sobie, aby rozdzielić ją i Smolika - to prawdziwe gruchające gołąbki. Jak ze Smolikiem było bardzo źle to Malina go ogrzewała, myła mu pycholka itd. Jak się wezmę i zgram filmik to zobaczycie gołąbki w akcji. Niestety, tak jak wspomniała Kinia, moja sytuacja od 2 lat jest koszmarna, a od tego roku wręcz dramatyczna. Nie mam nadal pracy, a ratowanie i leczenie Smolika kosztowało fortunę. Kilka rzeczy udało mi się sprzedać, ale teraz bazarki stoją :( Dopóki moja sytuacja się nie ustabilizuje, nie mogę oficjalnie zaadoptować Malinowej. Mam nadzieję, że pomimo tego Malinka jeszcze będzie mogła liczyć na Wasze wsparcie :)
-
Tak Ola, powysyłałam tam, gdzie mogłam. Znajomych proszę aby przesyłali swoim znajomym. A nóż widelec i ktoś się znajdzie ... Jeśli chodzi o Malinę. Dzisiaj została odrobaczona. Rozmawiałam z naszą wetką o szczepieniach. Powiedziała, że wirusówkę jak najbardziej można zapodać za jakieś 3 lata, pod warunkiem jednak, że wcześniej dwa lata z rzędu była szczepiona. Czy macie info, że Malina była szczepiona w 2010 r. ???
-
Źle ... bardzo źle :( :( Znowu pogorszyły się wyniki ... Najgorsze jest to, że nie mam za co go leczyć. W lecznicy dług na 1000,00 zł ... Może znacie kogoś, kto by kupił ode mnie rower ??? Bardzo dobrej firmy, Unibike Pamir. Jeździłam na nim tylko jeden sezon. Tutaj jest ogłoszenie ... [url]http://warszawa.gumtree.pl/c-Sprzedam-sport-rekreacja-hobby-rowery-Sprzedam-rower-Unibike-Pamir-damka-blekitna-W0QQAdIdZ380712277[/url]
-
[quote name='Kinia1984']A tu taka cisza:) a Malina jak pączek w maśle:) Nowe wpłaty na Malinkowe konto Vasco 20 zł maj SBD - 10 zł czerwiec bic-a-brac - 10 zł maj, czerwiec Z mojego konta przelałam Brzózce na fiprex Malinowy 25 zł Z konta fundacji zakupione zostały puszki i karma sucha dla kocurków 160 ,50 zł[/QUOTE] I puchy dla Maliny :)
-
Malinka przeszła swoją kolejną kąpiel (przed zapodaniem fiprexu). Coraz lepiej to znosi, no a w wannie zostało sierści tyle, co kot napłakał :) Dla stęsknionych wklejam najnowsze fotki :) niunia sama i bez stresu pokonuje różne schody (bez względu na ich ilość i wielkość) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1268/456d45d32b281709med.jpg[/IMG][/URL] ja i Malina na dzisiejszym wietrznym spacerze :) (ten cień z dłuuuugimi nogami to ja :D ) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1401/a937d93f09536c72med.jpg[/IMG][/URL] fotka sprzed kilku minut - wszystkie potfoory razem :) :) :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1401/b7a05198f647054fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Malina zamieniła się dzisiaj na chwilę w asystenta psa asystującego. Zostałyśmy zaproszone przez Szalonego Wózkowicza na górkę Szczęśliwicką, na której odbył się dzisiaj Happening TPSW i Nartostrady. Dzieci z niepełnosprawnością ruchową miały okazję zjechać na nartach :) Ponieważ Spajk (pies asystujący) był w pracy, a to oznacza, że nie można go głaskać, Malina przejęła ten miły obowiązek i stanęła na wysokości zadania. Miny dzieci, które mogły ją pogłaskać, przytulić się do niej, dać chrupka, bezcenne :))) Mam wrażenie, że Malinie się podobało. Był jeden incydent - ochrona próbowała się nas (mnie i Maliny) pozbyć, ale dzięki Markowi im się nie udało, w końcu byłyśmy w ekipie Szalonego Wózkowicza !!! :D
-
Sztama to jest generalnie ze Smolikiem. Miziają się, giziają, normalnie dwa gołąbki :D Z kociego towarzystwa to tylko Max próbuje zachować odrobinę kociej przyzwoitości ;) ale i jemu nie zawsze się to udaje ;) Malina i Smolik [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1367/4a72d9cb4e930fcamed.jpg[/IMG][/URL] to co zostało z kości .... :D [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1365/ec3f41d75e880bebmed.jpg[/IMG][/URL]
-
U Maliny wszystko ok. Sierść się już ładnie błyszczy, nie wypada i generalnie wszyscy się nią zachwycają :) Dziewczyna nabrała wigoru i częściej teraz biega na spacerach (sama zaczepia), chociaż czasami trudno ją rozruszać. Nadal różnie bywa z innymi psami, raz lepiej raz gorzej. Staramy się socjalizować, ale to trudne gdy ktoś przed nami ucieka :( Chyba lubi śnieg i mrozy bo nie ma problemów z wychodzeniem na spacery, a nie są to krótkie wypady. Standardowo zapraszamy chętnych na spacer :) Aaaa.... uprzedzając - Malina nie jest gruba. Ma trochę tłuszczyku, ale dzięki temu nie czuje dyskomfortu na spacerach, a to co widać to rozepchane żebra po ciąży .... Malina i Milusia [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1177/fa9b44c393e1f731med.jpg[/IMG][/URL] z tej kości został już niewielki ogryzek ... taki tyci tyciuteńki :D [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1366/62a6606667da8141med.jpg[/IMG][/URL] Malina z kufoklatką w metrze :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1322/554c96929ca3924cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Z sierścią Maliny jeszcze długo nie będzie dobrze ... Nadal się sypiemy. Malina traci swój biały szal ;) Na karku ma coraz mniej białego, a pod paszczęką wychodzi biszkoptowa sierść ;) A dla fanów Maliny filmik z dzisiejszego spaceru. Mam nadzieję, że niektórzy z Was inaczej po nim na nią spojrzą ;) :D [url]http://www.youtube.com/watch?v=rtZ-DxzcQS8&list=UUYQa3xDu2wIqGZcf9K61vFA&index=1&feature=plcp[/url] Wesołych Świąt życzymy wszystkim - Malina, Agnieszka, Smolik, Milusia i Max :)
-
Kinia, u mnie, jak widziałaś, łazienka jest cały czas otwarta. Do tej pory jak coś w niej robiłam i lała się woda to niunia przychodziła i sprawdzała i generalnie nie widziałam, aby się bała. Zobaczymy. Jeśli sierść znowu sie zrobi tłusta to mam zrobić kolejną kąpiel. Pierwsza dawka na odrobaczenie poszła inne specyfiki też. Malina rano ma zazwyczaj wilczy apetyt, więc bez problemu wcisnęłam jej do jedzenia kilka tabletek :) Teraz pędzimy do weta, bo udało się złapać trochę sioo Maxa. Jak wrócę to prześlę wszelkie rachunki.
-
Po wizycie u weta Malinka wieczorem zaliczyła pierwszą kąpiel. Niestety nie było to przyjemne. Niunia cała trzęsła się jak osika. Była po prostu przerażona. Pierwsze co mi przyszło do głowy, to to, że ktoś jej kiedyś tak robił krzywdę :( Niunia zostawiła w wannie ogromną ilość sierści. Normalnie jakby nigdy nie była czesana, a u mnie furminator aż furczy .... No i taka refleksja na przyszłość - kolejna kąpiel tylko z dodatkową parą rąk :)