-
Posts
220 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Brzózka
-
Ola, dostałam ręcznie wypisane informacje. Pani doktor, która prowadziła szkolenie żałowała, że nie ma odpowiedniej głowicy, która przy kotach dobrze się sprawdza. Ponadto, lekarze badali bardziej pod kątem znalezienia poszczególnych organów, a nie konkretnej diagnostyki. U Smolika gruczolak jest tak duży, że nawet ja zauważyłam, że coś jest nie tak. O nerkach było niewiele, więc nie wiem, czy się pogorszyło czy jest podobnie. Dlatego muszę zrobić dobrą diagnostykę.
-
Malina jest po konsultacji neurologicznej. Co nam wyszło : - brak czucia w lewym nozdrzu, - gorsze czucie w prawym uchu (brak stanów zapalnych) - problem z kręgosłupem na odcinku lędźwiowo- krzyżowym (być może dyskopatia) - brak czucia skórnego z lewej strony na odcinku lędźwiowo-krzyżowym) - sztywniejsze tylne łapy, lekka kulawizna - głowa skręcona na prawo, - mega spięte mięśnie. Jak to lekarz powiedział, być może problem z górnym motoneuronem (chyba dobrze zapamiętałam). Malina może mieć jakieś blizny na mózgu czy coś w tym stylu, które utrudniają lekko jej życie. Generalnie tragedii nie ma, ale jest wskazanie, aby zrobić dobry rtg kręgosłupa, aby upewnić się, co tam się dzieje, aby ewentualnie zapobiec problemom w przyszłości. Z moich obserwacji - obecnie nie da się Maliny zmusić do nawet truchtu. Kiedyś potrafiła pobiec, nawet szybko, obecnie to nie wchodzi w grę. Widocznie ten kręgosłup jej doskwiera. :)
-
Ola, może być problem z zostawieniem Maliny. Przy mnie jest spokojniejsza i współpracuje. Jak byłyśmy na USG (to szkolenie pod Warszawą) to lekarze docenili fakt, że z nią byłam. Fakt, że nie widzi powoduje, że wpada w panikę kiedy ktoś chce jej coś zrobić a mnie nie ma przy niej. Kolejna rzecz. Jest rtg ale bez opisu. Nie była jeszcze konsultowana. Na 22 lutego mamy wizytę na kursie dla rehabilitantów i tam Malina ma być przebadana :) Być może wsadzą ją do bieżni wodnej aby sprawdzić, czy problem tkwi w mięśniach czy gdzie indziej. Na chwilę obecną są luźne dwie teorie - albo problem tkwi w kręgosłupie na odcinku lędźwiowym albo jest jakieś zapalenie nerwów. Zobaczymy. Niepokojący jest też rozmaz jej krwi. Na razie po kolei - oczy, konsultacja ortopeda/rehabilitant, no i krew.
-
Jeśli chodzi o inne lecznice to Białobrzeska nie jest najdroższa, a przypominam, że po sterylce Malina miała problemy neurologiczne, do tego lekarze nie zareagowali kiedy powiedziałam, że Malina 2 dni nic nie piła (nawet kroplówy nie było), a następnego dnia po kontroli zaczęły jej się łapy rozjeżdżać. Ponadto przy wyborze lecznicy weźcie pod uwagę fakt, że nie jestem zmotoryzowana. Raz już niosłam na rękach Malinę po narkozie i, przy moim kręgosłupie, wolałabym tego nie powtarzać. Zrobię wydarzenie na FB dla znajomych. Może tu coś się uzbiera ....
-
Rozmawiałam właśnie z wetką z Białobrzeskiej (tam gdzie leczę wszystkie zwirzaki). Kwestia ściągnięcia kamienia u Maliny (przy tym innym znieczuleniu) powinno się zamknąć w 300 zł, natomiast jeśli miałaby mieć robione zdjęcia (zapewne dwa) to będzie trzeba doliczyć 100 zł, czyli w sumie powinno się wszystko zamknąć w kwocie 400 zł. Na wszelki wypadek lepiej aby było ciut więcej.