-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
Kończy się jej cieczka właśnie. Jeszcze z tydzień:roll: edit: tak patrząc na to co napisałaś, to w sumie niechęć do żarcia pojawiła się zaraz po rozpoczęciu cieczki, tak z 3 tygodnie temu... Nie zmienia to faktu, że wcześniej też mięsa ze sklepu nie chciała żreć za chętnie
-
Możesz zgłosić Panią do nowego wątku na Dogo - Obalamy mity o psach;) Zadam jeszcze ze dwa pytania pomocnicze: suka jest wyprowadzana w obroży, czy w szelkach? Na jakiej smyczy? Rodzaj,długość? Czy w kagańcu zachowuje się lepiej? [B]Jak korygujesz jej niewłaściwe zachowania?[/B] I najważniejsze, skąd jestes? Może ktoś bardziej doświadczony z dogo wpadnie i zerknie jak to wygląda, ewentualnie poleci dobrego behawiorystę:)
-
Ja mam kłopot z Sadzą...Nie chce mi jeść ostatnio prawie wcale:roll: Zastanawiam się czy ma to związek z przesytem czy z jakością mięsa. To jest tak: jak pójdę do tesco po świeżą dostawę czegokolwiek rano - zje. Obojętne co by ro nie było. Ale np. w naszym supermięsnym, który jest naprawdę dobrze zaopatrzony,rzadko się zdarza żeby zjadła cokolwiek. Ja nie czuję żadnego zapachu, mięso wygląda OK, ale często muszę je myć długo w zimnej wodzie żeby zaczęła jeść. Od 2 dni niestety przestała też jeść rzeczy z tesco. Po prostu wącha i odchodzi. Zwiększyło się za to spożycie trawy na spacerach. U weta byłyśmy - wszystko jest OK. Ciasteczka w nagrodę by jadła:roll:, a mięsa nie rusza. Zastanawiam się czy dobrze by było jej dać ze dwa dni przerwy na oczyszczenie się.Może po prostu ostatnio jadła za dużo ( podrostek 10 miesięcy, 25kg, zjadała jakiś 750 gram do kilograma dziennie) No i czy ktoś zna sklep ze świeżymi rzeczami w okolicach Warszawskiego Rembertowa??
-
Żołądki z zawartością możesz kupić w sklepie mięsodlapsów. [url]http://www.sklep.miesodlapsow.pl/zoladki-wolowe-z-trescia-4-x-2-5kg-10kg.html[/url]
-
Życiowy problem :( :( :( MOTYWACJA :( :( :( ZABAWA :( :( :(
Madie replied to Katarama's topic in PT, PTT, MPPT
Jesteś pewna, że piesek jest zdrowy całkowicie? -
Kudlata, dzięki za kotki. Są przecudowne i już przeze mnie wstępnie obrobione (pazury, uszy, łapki umyte + oridermyl, bo mają tonę krwi aż w uszach:() Ale poza tym, to są superkoty. SUPER. Mruczą cały czas, pchają się na kolana, strzelają baranki:) Więcej o kotkach od tej pory będzie można przeczytać na moim wątku w podpisie. A co do właściwego tematu - cieszę się, że się Karolkowi i Miszce układa. Postaram się dorzucić coś do skarbonki we wrześniu
-
[IMG]http://i58.tinypic.com/icqoeq.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/106y4j9.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/259bwxz.png[/IMG] Zamazane miejsce - prywatne dane do Pani Doktor
-
Panda też się ciężko zbiera z podłogi, ale lata jak ma siłę. Łap nie żuje, nie wylizuje, nie skubie. Trochę jej rzeczywiście tylna łapa ucieka na bok, ale wg weta z multivetu wygląda to na tyle niegroźnie, że stwierdziliśmy, że zrobimy zdjęcia podczas sterylizacji. Wczoraj chcieliśmy zrobić to RTG, ale neistety przed nami było w multi 15 pacjentów i 1, 5 h minimum oczekiwania. Podjedziemy w weekend.Zaraz wstawię opis badania.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Madie replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Moja firma zgodziła się na pomoc Znajdkom. W jakiej formie, jeszcze do dogadania, oto mail sprzed chwili: [FONT=arial][TABLE="class: cf gJ"] [TR="class: acZ"] [TD="class: gF gK"][TABLE="class: cf ix, width: 286"] [TR] [TD][h=3][B]Emilia[/B][/h][/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [TD="class: gH, align: right"]12:54 (55 minut temu)[CENTER][IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG][/CENTER] [/TD] [TD="class: gH, align: right"][/TD] [TD="class: gH acX, align: right"][CENTER][COLOR=#444444][B][IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG][/B][/COLOR] [COLOR=#444444][B][IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG][/B][/COLOR][/CENTER] [/TD] [/TR] [TR="class: acZ xD"] [TD="colspan: 3"][TABLE="class: cf adz, width: 449"] [TR] [TD="class: ady"][COLOR=#777777]do mnie[/COLOR] [IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial]Cześć Kinga, Świetny pomysł! Myślę, że moglibyśmy się w to zaangażować - dziś pogadam z Dziewczynami i pomyślimy, jak to najlepiej zorganizować. Dam znać jak pomożemy Znajdkom. [FONT=verdana]Pozdrawiam/Best regards, Emilia W związku z tym mam pytanie, czy jak juz zbierzemy jedzonko czy też inne rzeczy, jesteście jakoś w stanie transport zorganizować? Nie wiem ile tego będzie i jak z kurierami. No i 2 sprawa. Czy dało by się po wszystkim, jakiś list, taki podziękowalny od Fundacji dla nas załatwić?Zarząd by się ucieszył[/FONT]:roll: [/FONT] -
Ech, zrobimy i coś z tym... Co do suni, można ogłaszać ją jako psa w typie owczarek belgijski. Takie ma umaszczenie pyska i ogólna budowę. Może znajdzie się ktoś, komu sie będzie chciało zdobyć jej zaufanie. Gdzie ona teraz będzie? Kiedy Igunia idzie do domku? I co ze sterylką Tosi? Dora, nie czuj sie broń losie atakowana moimi pytaniami. Jesteś wielką duchem, silną kobietą a że każdy czasami ma dość...Wszyscy wiemy, że nie tylko o zwierzaki dbany na tym świecie i jeszcze jest normalny świat. Odpowiadaj mi jak będziesz miała siłę i czas. Pytam, bo bardzo mnie interesuje los wszystkich Twoich podopiecznych. Pamiętaj, że jesteśmy z Tobą. Chocby daleko.
-
Tak na szybko napisze, bo jesteśmy wykończeni. Jutro wstawie z pracy wynik. Otóż źle nie jest wcale, żaden przewód, żadna wielka wada. Mamy niedomykalność zastawki mitralnej, która nie powinna dawać objawów jakie mamy. Pani Doktor nic więcej nie znalazła a badała nas godzinę. Powiedziała, że jest zaskoczona i że temu się trzeba bardziej przyjrzeć. Generalnie mamy zrobić ponowne badania krwi i zdjęcie klatki piersiowej, bo bardzo możliwe że coś nie tak jest z płucami. Ponadto pani doktor zasugerowała dolegliwości bólowe ( np tak wielka dysplazję, że pies dyszy z bólu). Dostaliśmy pracę domową, mamy Pandzie liczyć oddechy kilka razy po minucie jak śpi. A potem do niej dzwonić. Generalnie TAAAKAAAA kobieta, a Panda ją kocha:loveu: Jesteśmy trochę uspokojeni, ale szukamy dalej. :roll:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Madie replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
U nas w pracy rusza coroczna akcja: pomoc. Moja firma pomaga kilku fundacjom oferując dary rzeczowe ( domy dziecka, samotnej matki, schroniska). Dziś zgłosiłam Fundację Znajdki. Jeśli pomysł przejdzie psiaki otrzymają w darze karmę. Będę informowała na bieżąco. -
Hej, zazwyczaj jest jednak na odwrót- stąd moje pytanie:) Pies zazwyczaj olewa ludzi, którzy "kochają" go najbardziej:) Co do spania w łóżku, to wiem, że ludzie z Dogo też ze swoimi sypiają. Żaden kłopot. Powiedz jeszcze proszę, a co się dzieje jak wychodzicie z mamą obie na spacer z suką? Jak wtedy się zachowuje? Kto ją prowadzi? Kontakt z jakimś szkoleniowcem też nie jest głupim pomysłem:)
-
Zaraz wychodzę z pracy, lecę wyprowadzić suki na spacer, nakarmić i wsadzić zmęczoną Pandę w taryfę do lecznicy. Strasznie się denerwuję co badanie powie, i czy Panda w ogóle da sobie to badanie w spokoju zrobić:roll:
-
Powiedz proszę, czy jest jakaś różnica pomiędzy tym jak Ty traktujesz psa a jak traktują go inni domownicy? Może jesteś dla sui za łagodna? Wiesz, wchodzisz jej w pupę, że się brzydko wyrażę i pies zaczyna sobie pozwalać. Ewentualnie zawsze Ty się możesz denerwować i stres przechodzi na psa np. szarpanie smyczą przy próbach podgryzania itd, to są błędy którymi nie koryguje się złego zachowania. A co do zywienia to tak jak gryf napisała- pies się w końcu przemoże. I nikt nie powiedział, że musi jeść mokre, skoro suchą karmę zjada.
-
Daśka, bardzo dziękuję za ofertę. Nie wiem po jutrzejszej wizycie czy Panda będzie go brała dalej, ale oczywiście dam znać. Inna sprawa, że furosemid nie jest drogi ( i tak wychodzi nas taniej wszystko z Pandą związane, niż jedne leki dla kota:roll:) chyba, że jej jakoś drastycznie dawkę zwiększa. W każdym razie dziś dzwonili z lecznicy od doktor Garncarz żeby potwierdzić ( i przy okazji przypomnieć) termin wizyty. Załatwiliśmy już sobie transport z domu do lecznicy i z powrotem. Teraz tylko ciekawa jestem ja się krowa zachowa. Podczas ekg była superspokojna po 2 minutach, ale ta weterynarz z nią jakieś czary wyczyniała. mam nadzieję, że jutro też się zachowa... A trochę zbaczając z tematu, ktoś wie na jakiej podstawie wylicza się cenę takich rzeczy jak echo? Jakości sprzętu? U nas obok w lecznicy echo kosztuje 100zł, w multiwecie około 150, a w klinice dr Garncarz 230.
-
Witamy:) A 3 krówka to nasza tymczasowiczka, która jedzie do domku w następnym tygodniu:)