-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
moj pies jako zywo codziennie biega po terenie, gdzie wystepuje dzika zwierzyna, a jeszcze niczego nie upolowal. jednak aby wejsc z nia na teren pzl, gdzie jest zwierzyna lowna, trzeba bylo zapytac o zgode w kole lowieckim. moja suka nie ma kamizelki-mialam dobre checi i jej kupilam jednak okazala sie za mala i nie biega na lince-jest psem pracujacym, na terez pzl wchodzi w czasie treningu. jest psem odwolywalnym, skupionym na pracy z przewodnikiem. jestem absolutnym przeciwnikiem puszczania bez kontroli psow w lasach. czy maja kamizelki czy nie. uwazam, ze bardzo ciezko jest o psa biegajacego pod kontrola nawet na spacerach, a co dopiero w lesie.
-
[quote name='strix']To może przeanalizuj swoje posty raz jeszcze i zobacz, kto sie do kogo przyczepił. :D Masz jakiś problem? Zapraszam na priv.[/QUOTE] dle mnie to jest definitywny EOT.
-
[quote name='strix']Może przeanalizuj swoje posty i wtedy się dowiesz, kto kogo usiłuje obrażać i kto szuka zaczepki. Napisałaś cztery różne posty wszystkie z brzydkimi przytykami w stosunku do mnie, więc dlaczego się dziwisz, że w końcu odpowiadam? Przecież o to Ci chodziło, sama prowokujesz. Nigdzie nie napisałam, że setery z linii użytkowych są nieposłuszne tylko że te z linii nieużytkowych, a zwłaszcza suczki, są wyjatkowo łatwe w prowadzeniu i przyjacielskie. Zaś ONki nie są przyjacielskie, bo nie hodowano ich po to, żeby się dogadywały z innymi psami tylko po to, żeby broniły terytorium i chroniły właściciela. Mój Bruno ma 8 miesięcy i też jest dzieckiem, a mimo to, mam nad nim kontrolę i nie sprawia problemów. Ale codziennie spędzamy na powietrzu nawet do 3-4 godzin właczając w to obedience i rzucanie piłki, które on uwielbia. Z owczarkami sa problemy dlatego, że to są psy o dużym instynkcie obronnym, terytorialnym, a przy tym niesamowicie aktywne, inteligentne i o niskim progu reakcji. Ludzie zaś naoglądali się Czterech Pancernych i im się wydaje, że ten pies sam się wychowa i że trzy spacery dziennie wokół bloku wystarczą. Albo puszczają je luzem, ale nic z nimi nie robią, więc psy same sobie znajdują 'pracę', bo owczarki uwielbiają pracować. Czasami jesli właściciel jest zbyt leniwy żeby np. porzucać piłkę, ONki w ramach 'pracy' zaczynają oczyszczać przestrzeń z innych psów. Ale to ciągle jest wina właściciela, że nie stymuluje psa i pies sam musi sobie znaleźć coś do roboty. Tu jest ojciec mojego Bruna przy pracy i widzę już, że Bruno ma odziedziczone predyspozycje do PO. I chyba to video wyjaśnia, dlaczego znudzone owczarki moga być niebezpieczne, to wynik rozłożenia i nasilenia instynktów: [url]http://www.youtube.com/watch?v=DQvJwJQVgqg[/url][/QUOTE] dobra, odczep sie ode mnie i zajmij sie swoimi psami. im rob analize osobowosci, je sobie trzymaj na linkach itd.
-
widze niegrzeczny piesek jest i tu:))) jeszcze jej kup czachy. najlepiej te pirackie z lancuszkiem:))))
-
ja to bardzo lubie jak moje pieski wygladaja na grzeczne, szczegolnie moj maly piesek:)))
-
nie, nie ta zaba to cienias. nie polecam jej. gdyby nie to, ze dostaja ja do zabawy rzadko i ciagle mowie do starszej "nie niszcz!!!" to by dawno nie zyla. nie pamietam skad jest, ale duza miala tez taka osmiornice i tez to byl straszny cienias. hehehehe etna to w tej obrozy nie wyglada jak grzeczny piesek, sorry.
-
odblaskowy rogz rozowy-naprawde jest odblaskowy:)) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/824/odblaskowyrogz.jpg/][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/8193/odblaskowyrogz.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
no ja nie mam problemow z innymi psami. mnie tez nie draznia podbiegacze jesli maja pokojowe zamiary, bo moje psy naprawde umieja bawic sie z kazdym i maja znajomych wsrod wszystkich ras. nawet napalone labki mnie nie draznia, bo sa latwe do przegonienia-odkad moja starsza suka stala sie kobieta, to sama umie dobitnie powiedziec natretowi "stop". nadmiernie przyjazne, nachalne obskakujace wszystkich goldenki tez mnie draznia srednio-zwykle chodze na spacery z psami ubrana w ciuchy spacerowe. ale puszczane bez smyczy "bo trzeba sie socjalizowac" niezrownowazone, niewychowane owczarki niemieckie i ich pochodne draznia mnie bardzo.
-
ja dalej o owczarach, sorry ze jestem monotematyczna. dzis w polowie spaceru spotkalysmy grupe znajomych psiarzy, wiec dolaczylysmy. i tak biegaja razem dwa moje psy, mloda corsiaczka, dorosly corsiak, spanielka i jeszcze maly szczekliwy kundel, ktory kazdego wkurza, ale wszyscy go toleruja. troche sie bawia, troche biegaja po sniegu i nagle idzie gosciowa ze skundlona owczarzyca, ktora ja znam i nie znosze. oczywiscie owczarzyca bez smyczy, mimo ze zachowac sie nie umie. podleciala i napadla na corsiaczke. pani corsiaczki to troche taki wlasciciel jak nadopiekunczy rodzic-nic groznego, raczej smieszne. gdyby miala parasolke, to by stlukla i owczarzyce i jej wlascicielke. oczywiscie wlascicielka owczara stwierdzila, ze to normalne zachowanie starszej suki wobec mlodszej i "psy musza sie socjalizowac". i mimo ze dosyc dobitnie wszyscy okazali jej, ze nie jest mile widziana w towarzystwie, zmienila kierunek i zaczela lezc za nami, a jej suka raz na jakis czas probowala kogos napasc. w koncu pan od kundla powiedzial, ze ma ja zabierac, bo jej strzeli przez lep i dopiero bedzie zabawa, to powiedziala, ze jestesmy wszyscy bezczelni i nie znamy sie na psach.
-
a co za roznica, czy mijajace cie psy sa na smyczy, czy luzem? tak na zdrowy rozum. jesli twoja suka jest w stanie uszkodzic mijajacego ja psa, to zrobi to niezaleznie od tego, czy pies ten jest luzem, czy na smyczy. wiedzac, ze twoja suka sie rzuca, powinnas zejsc z nia na bok i poczekac az druga osoba z psem was minie-ja bym tak zrobila. nie mowie o sytuacji, kiedy drugi pies podbiegnie do twojej suki. mowie o kulturalnym minieciu sie na ulicy czy na spacerze.
-
zalezy jeszcze, co agresywny pies zrobi. ja uwazam, ze pies agresywny, ktory np. atakuje psa, ktory kolo niego przechodzi czy przebiega nie powinien byc puszczany ze smyczy w miejscu, gdzie inne psy mozna spotkac. np. ja jak widze psa, ktory nie jest na smyczy, to tez nie zapinam swoich, bo to jest bezposredni sygnal "ten pies jest bezpieczny". nie chodzi mi o sytuacje podbiehniecia, ale np. o taka, ze mijaja cie inne osoby, ktorych psy sa bez smyczy i psy te po prostu przechodza obok twojej suki-jesli sie zjezy, zacznie warczec itd, ale sytuacja bedzie bezpieczna i pod kontrola, to spoko, ale jak wyskoczy z zebami, to np ja bym byla gotowa zadzwonic po straz miejska lub sprzedac jej kopa. kazdy zna reakcje swojego psa i ocenia sytuacje indywiualnie. ja np. wczoraj spotkalam goscia, ktory mial suke skundlonego owczara (jak mogloby byc inaczej...) na smyczy-baaardzo dlugim flexi. i ta suka wyskoczyla do mojego psa prawie dziabiac go w bok, kiedy obie moje suki siedzialy przede mna, bo juz konczylysmy spacer i czas bylo sie pozapinac. gdyby gosciu mial odwolywalna suke puszczona ze smyczy, to bym nic totalnie do niego nie miala. a tak to oczywicie musialam opieprzyc mimo ze jego pies byl na smyczy, a moje jeszcze nie.
-
[quote name='strix']Tak, ja wiem. No widzisz, akurat w przypadku mojego Fausta zabawy na lince skutecznie pomogły mu w zajęciu się czymś innym niż usiłowaniem zagryzienia latających luzem psów, w tym suk. Ja swojego psa nie kupiłam tylko uratowałam od igły i wiedziałam, na co sie decyduję. Także swoje madrości zachowaj dla siebie, bo nie mają zastosowania w trudniejszych przypadkach. Tyle gadasz o socjalizowaniu, ale jak podbiega owczarek, to już Ci sie nie podoba, bo ich 'nienawidzisz'. To jak to jest? Twoje psy mogą latać luzem i się socjalizować a inne nie? Bruno bawił się czasami z dwiema sukami setera, teraz już z jedną. Były fajne i pogodne, ale już jest jedna, bo druga wybiegła na ulicę i przejechał ją samochód. Właściciel ja wołał (słyszałam) ale nic z tego, z resztą one go nigdy nie słuchały. One też nie podchodziły do innych psów tylko się gapiły z bezpiecznej odległości. Co do Bruna to zazwyczaj chodzi bez linki, bo z nim nie ma problemów, jest odwoływalny i nie pędzi do innych psów. Woli zabawy piłką, bo jak większość ONków, lubi pracować i wykonywanie zadań sprawia mu frajdę. Na lince wyłacznie jesli w pobliżu jest dużo psów, chociaż i tak chyba z tym skończę, bo on nie jest nimi zainteresowany. W przeciwieństwie do tych innych, które non stop podbiegają i skaczą po nim jak po trampolinie. To, co się sprawdza w przypadku Twoich psów, nie musi się sprawdzać w przypadku innych psów i tyle. Setery z linii nieużytkowych należą do najłatwiejszych w prowadzeniu ras, zwłaszcza suczki. Np mój Bruno ma silny instynk obronny i nie lubi, jak inny pies staje naprzeciwko i się w niego wgapia albo próbuje go okrążyć. I ja mu się nie dziwię,że traci cierpliwość, bo to nie jest normalne psie powitanie tylko jakieś podchody. Chodzi mi o psy, które nie podejdą, żeby się przywitać, tylko stoją i się gapią, po czym usiłują podejść moje psy od tyłu, a na normalną psią próbę powitania reagują lękiem. Odnosnie wypowiadania się w innych wątkach, to miło mi, że poświęcasz czas na śledzenie mojej aktywności tutaj, ale naprawdę, nie muszę się nikomu tłumaczyć, na których wątkach się udzielam/nie udzielam i dlaczego :D[/QUOTE] aaa teraz nawet sie mozna dowiedziec z jakiej linii sa moje psy. ich rodowody tez znasz na pamiec?:))) moja starsza suka ma rodowod polujacy od pokolen, do tego sama tez jest suka pracujaca i na wionse bedzie startowac w konkursach dla psow mysliwskich. instynkt i chec do pracy ma wybujaly-tak wiec pudlo. nie przeszkadza jej to w bezwzglednym posluszenstwie. bzdura jest, ze setery z linii uzytkowych sa nieposluszne. linie uzytkowe to linie, ktore od pokolen sluza czlowiekowi. moja druga suka jest jeszcze dzieckiem. piszesz totalne glupoty, ktore maja sulzyc obrazeniu mnie. wyciagasz wnioski nie wiadomo na jakiej podstawie.
-
[quote name='murakami']Zdecydowanie z art magicu sa lepsze (grubsze chyba) niż te z allegro - wiem, bo wypróbowałam oba rodzaje. Jednak też mi już szlag trafił tę moro, ale zamówię następną na pewno. Ja mam bardzo kiepski nieśmiertelnik, bo blaszka jest cieniutka i przeżyna mi każdą gumkę, robię zabezpieczenie krawędzi z taśmy izolacyjnej - tak jak u Ciebie na zdjęciu i na to gumki. W każdym razie te z allegro faktycznie dnia nie wytrzymały, a ta z AM kilka miesięcy. Z tym, że ja nie noszę stale danej obroży, zmieniam, mam też różne adresatki ( a co !:evil_lol:), więc na to też trzeba brać poprawkę.[/QUOTE] te gumki sa po to, zeby nie dzwonilo? ja wczesniej bylam fanem plastikowych adresowek i mam ich bardzo duzo-przy kazdej obrozy jedna, bo odkad mam mojego mlodszego psa, to mam obsesje, ze sie zgubi. ale to przestalo byc oplacalne i mam po jednej okraglej metalowej blaszce na holderze od corse. troche mnie wkurza jak to dzwoni mimo ze staram sie zapinac holder daleko od metalowych elementow. [quote name='Marta_Ares']coś z serii odblaskowej:diabloti: [IMG]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/ALLEGRO/DSC01418.jpg[/IMG] [IMG]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/ALLEGRO/DSC01419.jpg[/IMG] [IMG]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/ALLEGRO/DSC01424.jpg[/IMG] kilka osób pytało się o tasiemkę z super bohaterem, będzie dostępna na dniach;)[/QUOTE] ooo nie!!! czemu musicie to pokazywac?!!
-
ale Jari ma duza trzecia powieke. zupelnie jak moja starsza suka. wyglada bardzo mesko:))) ja tez bardzo bym chciala ta zolta obroze. coraz bardziej mi sie ona podoba.
-
dobra, chyba wiesz i rozumiesz do czego konkretnie nawiazuje.
-
ja uwazam, ze jak ktos mastabilne psychicznie psy, ktorych zycie nie polega tylko na aportowaniu pilki na lince, dobrze socjalizowane z innymi przedstawicielami swojego gatunku, to ma duzo mniej problemow i moze wypowiadac sie tez w innych tematach niz chamstwo psiarzy i chetnie spotyka na spacerach innych psiarzy.
-
moje psy zatrzymaly sie 20 metrow od tego pieska, odwolane natychmiast zawrocily. ale:))) sa osoby, ktore "maja 15 lat doswiadczenia" i nawet z kosmosu zrobia tobie i twoim psom psychoanalize. poza tym ja majac psy zrownowazone psychicznie i dobrze wychowane wiem, ze na widok gapiacej sie na nie etny same tez zaczelyby sie gapic i merdac ogonami i nie sadze, zeby byly zniecierpliwione. raczej cieszylyby sie na wspolna zabawe.
-
[quote name='motyleqq']a ja mam takie pytanie: na ile boksery lubią współpracować z ludźmi? i czy ich skłonność do dysplazji wyklucza je ze sportów typu agility?[/QUOTE] jesli chodzi o dysplazje, to po prostu przeswietlasz psa i jesli stawy sa zdrowe, to nie ma przeciwskazan. ale to sa psy duze i ciezie, wiec trzeba od poczatku miec biodra pod specjalnyym nadzorem i bardziej forsujace treningi zaczynac dopiero po "doroslym" przeswietleniu.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='zaba14']zależy co rozumiesz przez słowo agresywne, były uczone agresji do psów, obecny TTB dobrze wychowywany nie będzie lubił wszystkich psów, a na pewne nie samiec ;), ale będzie umiał przejść obok obcego psa, nie wzruszony. Obcy mi jest temat rzucającego się psa na smyczy, bo musi zagryźć tego konkretnego psa ;) Nigdy nie spuszczę z smyczy swojego psa w parku gdzie jest dużo różnych psów, dzieci, matek, rowerzystów, ale nie dlatego że to TTB , a dla tego że to nie miejsce dla psa ;) a na pewno nie jest komfortowe, gdy jakaś histeryczna matka wymachuje rękami bo idzie pies na obiadek ;) . Mamy jedną fajną łąkę gdzie są ludzie tylko z psami, tam moja biega luzem i nie zjada psów, ani się na nie rzuca. To mój pierwszy TTB i na pewno nie ostatni więc nie jestem doświadczona, moja sunia może mnie jeszcze zadziwić bo dość młoda jest, 2 lata... ;) ale na pewno nie rzuci się do szyi człowieka :P , jednocześnie nie można traktować tej grupy psów jak wesołych cielaczków które są łagodne jak baranki bo ani w jedną ani w drugą stronę nie można przesadzić ;)[/QUOTE] ja nie mam zadnych zlych doswiadczen z ttb. absolutnie zadnych. jest u nas kilka samcow cietych na inne psy, ale dla suk akurat to sa dzentelmeni. sa tez ciete suki-chodza na smyczach, a jak drugi pies jest na syczy, to dla mnie to jest jasny komunikat. mam natomiast szereg niegatywnych doswiadczen z owczarami i tak naprawde nie ma tygodnia, zebym nie spotkala kolejnego kretyna z niewychowanym, niebezpiecznym dla innych psow owczarkiem niemieckim.
-
[quote name='Soko']Moje cele to moja sprawa, nie musisz ich znać :P Zaprzeczasz sama sobie, ale chyba nie mam siły na Twoje posty, z których połowa będzie atakiem na moją osobę a nie odpowiedzią ;) przepraszam za offtop.[/QUOTE] to jest tak absurdalne, ze az debilne, ze piszesz o ataku na swoja osobe.
-
[quote name='Soko']Przepraszam, muszę się wtrącić. Przecież tak samo "diagnozujesz" ONki za okropne, intensywnie ich nie cierpisz i "zdiagnozowałaś", że gdy pojawia się ONek, to jest problem. No więc?[/QUOTE] jakie ONKI diagnozuje? po prostu ich nie lubie i tyle. nie robie forumowym psom, ktorych nigdy nie widzialam, durnowatych psychoanaliz. naprawde nie rozumiesz, o co cchodzi i nie widzisz roznicy? czy po prostu jak zwykle masz idiotyczny cel, zeby sie ze mna sciac?
-
taaa... labrador to retriever. na pewno z zalozenia to mial byc pies samodzielny i nieposluszny. uwielbiam tez teksty o tym, ze psy mysliwskie uciekaja, bo zostaly stworzone do samodzielnej pracy albo po prostu "bo sa mysliwskie".
-
generalnie to mnie zastanawia stopien pobudliwosci niektorych oraz usilne "diagnozowanie" psow, ktorych nigdy nie widzieli i ktore tego zupelnie nie potrzebuja. to jest smieszne tak, ze az nie chce sie dyskutowac, a w glowie zapala sie czerwona lampka ostrzegawcza "nie gadaj z idiota".
-
kurde jakos moje psy sie bez flexi obywaja. przypomnialm sobie o niej dopiero jak z przyczyn zdrowotnych starsza musiala stac sie na pewien czas psem smyczowym. moze kupie flexi jak mloda dostanie cieczke. jakos watpie, ze bede miec do niej tyle zaufania, co do starszej. my nie mamy ani flexi ani linek ani ubranek. jeszcze calkiem mnie nie opetalo!!!:))
-
hehehe ja mam flexi, ktora byla z 20 lat temu dodawana do karme pedigree z karabinczykiem jak dla yorka, a logo pedigree zakleilam naklejka hello kitty. czasem jej uzywam jak zabieram starsza suke na siku. jeszcze sobie zaraz ubzduram, ze potrzebuje flexi:)))