Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. jak jej dobierzesz polzacisk, to nie ma takiej opcji-tak przynajmniej sadze. moim psom nigdy nie spadl polzacisk mimo ze np starsza potrafi kopac czy biegac z lbem przy ziemi. no ale powaznie-nie moge ci powiedziec, ze moje zdanie jest podparte doswiadczeniem:)))
  2. [quote name='kingula']No właśnie, Tośka też adoptowana- 8 lat na łańcuchu żyła. Dasza też ze wsi, choć z nami od maleńkości. Tośce została trauma, prawdopodobnie poprzedni "właściciel" lał ją jak przychodziła (być może wyswobadzała się z łańcucha sama), bo nie sposób nauczyć ją przychodzenia na zawołanie. Dlatego też muszę mieć super bezpieczną obrożę dla niej. Z tej jak się wymsknęła pobiegła goła i wesoła nawet bez adresówki. Przeżyłam chyba stan przedzawałowy przez te parę chwil. Teraz chodzi w szelkach.[/QUOTE] no moze to ten lancuch...nasz pies tez siedziel 2 lata na lancuchu i pewnie stad mial takie sprawy opanowane. moje dziewczyny nie chodza na laski;))), ale tez im takie rzeczy jak spieprzyc z obrozy do lbow nie strzelaja. chociaz gdyby male odkrylo, ze moze, to by skorzystalo. male to jest piesek, ktory nie chcac isc na drzemke po zarciu, bo wiadomo, ze woli sie naparzac z duza, potrafi ukryc sie w kabinie przysznicowej hehehe
  3. to moze kup im pozaciski? ale ciezko o poradke, bo powazniemoja wyobraznia tak daleko nie siega. nasz pies na poczatku chodzil na kolczatce-ale takiej luznej i wiszacej-typowo zle zalozona kolczatka lat 90. byl to duzy pies, ktory w ogole nie znal miasta i zanim sie troche zsocjalizowal moja mama czula sie bezpieczniej majac go na kolcztce i on mial taki system, ze zostawal troche z tylu, nachylal sie i jakos mu sie udawalo tego pozbyc po czym szedl na panienki lub wracal do domu. potem dostal taka dosyc ladna skorzana obroze, dobrze pamietam-taka czerwona. i z tej obrozy kiedys tez sie wysunal i poszedl na laski. nie wiem, jak to robil, mi nigdy tego nie zrobil, mimo ze go obserwowalam i probowalam wychwycic ten moment:))) ten pies to byl adoptowany seter-moje psy to tez sa setery. z anatomicznego punktu widzenia wydaje mi sie to mission impossible, zeby moje suki wylazly z obrozy:)))
  4. nie no, ja oczywiscie w to wierze. co wiecej moj ojciec utrzymuje, ze nasz pies tez to potrafil i mial na to swoje systemy, ale przez blisko 13 lat nie wywinal mi osobiscie takiego numeru. nie zrobil tego tez mojej mamie. tylko ojciec i moja siora byli dotknieci tym zjawiskiem. on tez byl adoptowany w wieku dwoch lat i rozne umial rzeczy.
  5. ja to sobie w ogole nie wyobrazam jak to jest fizycznie mozliwe, zeby pies sie wysunal sie z dobrze dopasowanej obrozy. naprawde moja wyobraznia tego nie ogarnia. podobaja mi sie bardzo te obroze 4pawz. na allegro jest napisane, ze dla wiekszych psow lepiej zamawiac obroze z podwojnej warstwy tasmy nosniej. ktos taka zamawial? czy sadzicie, ze podwojna tasma nosna jest w ogole konieczna? ja strasznie nie lubie za grubych, topornych obrozy. moje psy nie sa male, ale to takie dziewczynki. jakie macie doswiadczenia z tymi obrozami-szczegolnie przy duzych psach. jakby co to tylko jeden jest jeszcze troche narwany, drugi jest bardzo grzeczny. [url]http://allegro.pl/obroza-regulowana-4pawz-tulip-25mm-33-47cm-i2149170664.html[/url] po prostu nr 4 dla starszej i nr 6 dla mlodszej to jest idealny zestaw dla moich dziewczyn. ta 6 jest idealna dla niegrzecznych pieskow:)))
  6. coz...diete trzeba dopasowac do psa, bo pies do diety sie nie dopasuje:)))
  7. sama osobiscie nie probowalam, wiec jesli chodzi o smak, to nie polece:))), ale moge sie opierac na obserwacjach konsumenta:))) moja suka to seter szkocki, bardzo aktywny i bardzo wrazliwy jesli chodzi o suche karmy. kiedy skonczyla rok zaczelam jej szukac jakiejs karmy dla doroslych i doslownie nic jej nie wchodzilo-tzn wchodzilo, ale to, co wychodzilo bylo sredniej konsystencji. z moich obserwacji wynika, ze najlepsze dla niej sa karmy z linii nizej bialkowej. jest bardzo aktywnym, mlodym psem, wiec oczywiscie zjada takiej karmy troche wiecej i dostaje jeszcze olej, ale dla niej najlepiej przyswajalne sa wlasnie te karmy: [url]http://free-dog.pl/pl/c/WOLFSBLUT-niskobialkowy-niskotluszczowy/26[/url] przy czym dark forest jesli chodzi o smak to wchodzil jej dosc srednio-jadla, ale bez szczegolnego oddania sprawie. najlepsze sa cold river i wild duck-uwielbia je. probowalismy tez tej serii z ryzem: [url]http://free-dog.pl/pl/c/WOLFSBLUT-z-ryzem/24[/url] mimo ze moj pies jest milosnikiem karm rybnych, tej lososiowej nie polubila. kiedy jej mieszalam z inna karma, zeby jakos sie tego pozbyc, to potrafila zostawic w misce te lososiowe kulki-jest mistrzem w wybieraniu. range lam wchodzilo jej lepiej, ale jej wiecej nie kupie, bo tez bez szalenstwa. ta karma dosc mocno pachnie ziolami. ta lososiowa zreszta tez. mielismy tez wszystkie te smaki: [url]http://free-dog.pl/pl/c/WOLFSBLUT-wysokobialkowy-28-30/25[/url] wszystkie zarla, najchetniej oczywiscie rybna. ta jagniecina lepiej jej smakowala niz range lamb. ja czasem robie tak, ze mam duzy wor bazowy cold river (to czesciej, bo naprawde super pachnie i super smakuje-oczywiscie nie probowalam, ale zapach zachecajacy;))) lub wild duck i do tego dosypuje wolfsbluta wyzej bialkowego, ktorego mam 2 kg. bo jednak na tych wyzej bialkowych "dowody" nie sa dostaczenie male i twarde. nie jest najgorzej-w porownaniu ze sraczka na acanie, orijenie czy totw, ale jednak. tylko ze ja mam naprawde na maksa aktywnego psa i trzeba szukac kompromisow. generalnie polecam te karmy bardzo. ja czasem dla odmiany kupuje 2 kg worek josery festival lub sensiplus mimo ze nie jestem fanka karm kukurydzianych. i natychmiast widac roznice. po karmie kukurydzianej juz sie tak dobrze z trawnika nie sprzata (mimo ze nie ma tragedii, bo bym oczywiscie zaniechala tych praktyk), a po wolfsblucie moglabym nie sprzatac i nikt by nie zauwazyl:))) nie spotkalam sie z inna pojemnoscia niz te w zdrowym piesku czy free dogu. ale przy takim malym piesku jak twoj 2 kg naprawde styknie, zeby sprobowac. przy moim psie, ktory wazy 26,5 kg spokojnie 2 kg karmy starcza, zeby wyrobic sobie o niej opinie.
  8. hehehehe dokonalam pomiarow:))) dublin dogi: zielony 105 g, bialy w kwiatki 110 g. obroze w rozmiarze M. rogz amphibian rozmiar L-71 g rogz odblaskowy rozmiar L-44 g rogz polzacisk rozmiar L-73 g rogz standard rozmiar L-59 g polzacisk dogstyle na ekoskorce-73 g 2,5 cm sowy dog style na ekoskorce-70 g polzcisk z lancuszkiem dogstyle na ekoskorce-79 g obroza od corse 2,5 cm-54 g wszystkie te obroze sa przeznaczone dla tych samych psow, wszystkie sa tak samo bezpieczne i tak samo dobrze spelniaja swoja funkcje. ja nie mam ciezszej obrozy niz dublin dog na skladzie, a mam sporo obrozy.
  9. moja starsza suka jest na wolfsblucie. mamy przetestowane wszystkie smaki oprocz tego z konina.
  10. [quote name='weszka']Moim zdaniem trochę przesadziłaś :roll: Okucia nie są ani wielkie ani ciężkie, a proporcjonalne do rozmiaru i zapewniające bezpieczeństwo psa. Jakby były cieniutkie to by było narzekanie że lekkie i pewnie trzasną ;) Obroża nie jest wcale ciężka, waży tyle co przeciętna taśmowa z metalowymi okuciami w podobnym rozmiarze, a nawet nie wiem czy nie mniej (nie chce mi się w tej chwili porównywać i ważyć). Wykończenia owszem trafiły się niestaranne w kilku seriach ostatnio jeśli chodzi o samo zakończenie, krzywe szwy i wychodziła wewnętrzna wyściółka ale tak naprawdę wystarczyło za te "włoski" pociągnąć i było po problemie. Trzeba się było dobrze wpatrywać żeby to dostrzec i to zwłaszcza że dotyczyło lewej strony ale też uważam że powinno być w pełni starannie zrobione. Wiem że wszystkim się nie dogodzi, każdy ma swoje preferencje, o gustach się nie dyskutuje itd., a każdy ma prawo do własnej subiektywnej opinii i mnie to nie uraża bo ja DD "tylko sprzedaję". Tyle tylko, że takie autorytarne sądy - wielkie, brzydkie, ciężkie - wypowiadane publicznie trochę mnie już zupełnie prywatnie rażą. [/QUOTE] to nie jest opinia AUTORYTARNA tylko moja wlasna. dla mnie ta obroza jest ciezka, okucia sa ciezkie a mimo to nie zostaly pomyslane ergonomicznie-kiedy moje psy maja na sobie rogza, obroze od marty albo od corse, praktycznie na slepo moge zapiac im smycz. przy dublin dogu jest troche trudniej. gdybym kupila te obroze za pelna kwote, to bylabym strasznie rozczarowana. a tak to akuratobroza za 30 zeta i za taka cene jest ok.
  11. [quote name='Kirinna']A mnie zatkaly ceny dublin dog. Niby świetne te obrożę ale cena!?[/QUOTE] ja kupilam dwa dublin dogi jeden za 35 zeta drugi za 30. na poczatku myslalam, ze to jest przereklamowana sprawa-okucia tej obrozy sa wielkie, sama obroza ciezka, brzydko wykonczona itd. najpierw zaczelam je psom wkladac, bo mi szkoda innych na taka pogode i docenilam jej zalety. moja starsza suka ma biala obroze, wiec widac, ile brudu na tym znosi. styknie to przeplukac i juz. ale 70 zeta to bym za to nie dala:)
  12. AAA weeez tego nie kupuj!!!!! jak etna bedzie wygladac w takiej obrozy... ;)))
  13. no ale tak jest chyba latwiej i szybciej, co?
  14. [URL]http://www.niedzielski.wroclaw.pl/[/URL] nr telefonu na glownej. a tu [URL]http://www.niedzielski.wroclaw.pl/index.php?option=com_contact&view=contact&id=1&Itemid=9&lang=pl[/URL] nawet mozesz wyslac zapytanie jesli sie wstydzisz zadzwonic. koniec jezyka za przewodnika. i nawet znalazlam opinie: [url]http://www.znanylekarz.pl/dariusz-niedzielski/weterynarz/wroclaw[/url]
  15. ja nie wierze w zdjecia bez premedykacji. nie mam na nazwisko niedzielski ani tez w glowie cennika uslug. warto by bylo zadzwonic i sie zapytac.
  16. niedlugo trzeba bedzie sie tlumaczyc, dlaczego nie chodzi sie na agility:)))
  17. jak dla mnie to ohydne. nie cierpie takich obrozy. na szczescie. ale za to...[url]http://furkidz.eu/pl/p/Starry-Sky/106[/url] gdyby corse znalazla jeszcze czarna tasme w gwiazdki, to ktos by dostal prezent na drugie urodziny prawie pol roku wczesniej. uwielbiam ten wzor. mam chustki w gwiazdki, t-shirty w gwiazdki, skarpety w gwiazdki. jeszcze licze na szerokosc 3 cm zwyklych obrozy na zatrzask, bo nie chce juz dla mojej starszej suki polzaciskow. a bym chciala taka widoczna big obroze w te gwiazki, a 4 cm to sie lekam kupic, bo dla mnie jak na razie max to 2,5 cm dla moich malych pieskow.
  18. [quote name='evel']O właśnie. I jakikolwiek sport fajnie zacząć od dobrze wypracowanych podstaw, choćby dla bezpieczeństwa psa, a nie tak hop siup ni z gruchy ni z pietruchy zabieramy naszego psa na agility/rzucamy mu super-duper skomplikowane rzuty frisbee teraz, zaraz i natychmiast, bo tak trzeba, bo tak każą na dogo :cool3: Ja rozumiem, że są jednostki pancerne, których nic nie rusza i w każdym przypadku są "na tak" i wydolnościowo dadzą radę, ale jednak większości psów można zrobić krzywdę przez nieprawidłowy trening jakiegokolwiek psiego sportu. Osobiście też mi trochę skóra cierpnie ja widzę np. grubawego, starszego psa, który skacze przez grabie zawieszone na wysokich krzesłach/pieńkach/czymś tam na kostce brukowej, bo adżility! :roll:[/QUOTE] u mnie na osiedlu jest babka, ktora ma dwa bordery, z ktorymi "caly czas pracuje". te psy nie moga bawic sie z innymi psami, bo "sa w pracy". w zeszlym roku podbiegly do mojej suki i sie z nia zaczely bawic, to babka mnie normalnie opieprzyla, bo przeciez ona ze swoimi psami "pracuje". teraz pies ma caly czas pracowac, bo jest po prostu taka moda. najbardziel lubie ludzi, ktorzy "PRACUJA!!!", a pies tylko patrzy, zeby dac dyla, bo po prostu ma w dupie to nudziarstwo, nie chce juz mu sie robic sztuczek i "skupiac uwagi na przewodniku", tylko po prostu chce sie przez chwile zajac swoimi sprawami, do ktorych nie ma prawa, bo "jest w pracy". a jk juz mu sie uda dac drapaka, to zwykle nie daje sie zbyt latwo odwolac mimo "pracy":))) praca teraz nazywa sie wszystko. jak np widze, ze moja suka chce ode mnie wyzulic cos do zarcia i kaze jej sie obrocic albo szczeknac, to co-to jest praca?:))) a juz najlepsze jak ostatnio przyznalam sie, ze nie umie podawac lapy i raczej nie ma szansy, zeby ja tego nauczyc tak, zeby to bylo dla niej przyjemne-nie ma w ogole takiego odruchu. ooo jaaa "pracaa, praca i jeszcze raz praca":))) a musi to umiec? ja inaczej pojmuje pojecie praca. moja mlodsza suka np podaje lape. na komende "dzien dobry" strzela lapa w twarz:))) ale za to nie umie szczekac na komende, w ogole nie lubi szczekac po proznicy i jak kiedys chcialam ja nauczyc szczekac na przykladzie starszej, to 15 minut gapila sie na starsza jak na debilke-po cholere drzesz morde?, a potem naszczekala na nia, zeby sie wreszcie zamknela:))) "praca, praca i jeszcze raz praca" hehehehe
  19. tez zauwazylam popularnosc tollerow na dogomanii. poleca sie je czesto, bo nie sa duze. osobiscie, gdybym miala miec jakiegos psa z "osemki", to bylby to wlasnie toller-wyglada jak rudy kundel, bardzo mi sie podoba. szukalabym tollera nie po "rodzicach trenujacych adzility", ale po takich, z ktorymi ktos robi cos, do czego sa stworzone-po tollerach pracujacych. uwazam, ze to jest strasznie przykre, kiedy rasa calkowicie traci swoje przeznaczenie. bordery tylko na tor, malo kto rozwija instynkt pasienia. z tollerami probuje sie zrobic to samo. a przeciez to jest osemka!!! to sa psy mysliwskie!!
  20. we wro jesli nie potrzebujesz wpisu, to idz do niedzielskiego.
  21. ja dostalam moja mlodsza suke z taka charakterystyka "dyplomatka, nigdy z nikim o nic sie nie kloci". po kilku dniach okazalo sie, ze owszem, nie kloci sie. bo nie ma potrzeby:))) idzie jak czolg po swoje i nie dyskutuje:)))
  22. [quote name='Unbelievable']no cóż, nie wszystkie się "nadają", ale na prawdę nie chcę się wypowiadać na ten temat bo to często bardzo różnie wygląda Bordery w polsce już nie są fajną rasą ;) Mogłabyś czasem pomyśleć o różnych aspektach danego zagadnienia no bo ja wzięłam psa do sportów, takie było moje założenie. mając grama wkręciłam się w to, a że on jest jaki jest to nie mogę z nim trenować tak jak bym chciała. oczywiście border, czyli ten do sportów, to jest przede wszystkim mój pies, przyjaciel, ale bez sportów nie wyobrażam sobie życia z nim, i pod tym kątem była wybierana rasa, hodowla, skojarzenie. bo tak jak bardzo russelle kocham, tak nigdy nie bedę mogła z nimi uprawiać sportów na takim poziomie jaki bym chciała, nigdy ;) może i poszłam z prądem, trendami, ale to była decyzja przemyślana i nigdy nie zajadę psa swoimi ambicjami, nigdy nie zrobię z niego maszynki do wygrywania, a wydaje mi się że ty tak to postrzegasz[/QUOTE] totalnie zle zrozumialas to, co napisalam i nie jest to moim problemem.
  23. [quote name='Unbelievable']kurczę, jestem debilem :([/QUOTE] skoro wyciagnelas takie wnioski, to sorry.
  24. no wlasnie tez zauwazylam taka debilna tendencje. oczywiscie na pytanie, co chcesz robic z psem, pada odpowiedz "agility, frisbee" albo "dogoterapia". szczerze mowiac jako przyszly hodowca wolalabym uslyszec odpowiedz "chce miec fajnego psa i jeszcze zobacze, co bede z nim robic". moj pierwszy pies zostal kupiony po prostu jako terenowy towarzysz. sprawdza sie wysmienicie. dopiero pozniej odkrylismy, ze ma niesamowita pasje i instynkt mysliwski i zaczelismy ja szkolic w tym kierunku. teraz jest nawet nie wypada isc na normalny spacer. moda na "psa zawsze w pracy". moje suki chodza na normalne spacery i ja sie do tego przyznaje. praca to praca, spacer to spacer. a to, ze moja suka zrobi obrocik albo zaszczeka, zeby dostac troche zarcia, to nie jest praca...
  25. moj pies dzis korzystajac z chwilowego zamieszania udal sie na krotki flirt z amstafem, ktory nie dosc, ze byl z karkiem w dresie, to jeszcze byl na wielkich kolcach. szczesliwie chlopak chcial flirtowac;))) i nie odebrano tego jako chamstwo. nie wiem skad u niej takie zamilowanie do karkow, naprawde...
×
×
  • Create New...