Jump to content
Dogomania

Żunia

Members
  • Posts

    622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Żunia

  1. Zadra, ja po raz kolejny proszę. Nie NADINTERPRETUJ moich wypowiedzi. Czytać ze zrozumieniem nie potrafisz, czy zmęczona jesteś? Napisałam jakie warunki SĄ w lecznicy i boksach pooperacyjnych. NIGDZIE nie napisałam jak długo psiaki zostają w nich po zabiegach , ani o tym, czy i kiedy wracają do schroniska. Nie interesowałam się tym i nie pytałam. Jeśli chcesz mieć dokładne informacje na interesujące tematy, zadzwoń do dr Kulika i potem ładniutko tu o tym napisz.
  2. " Mój " pies był ze schroniska i został przyjęty jako pierwszy pacjent tego dnia. Zadra. A warunki zooHigieniczne są w lecznicy i boksach pooperacyjnych naprawdę świetne. Nie mogę złapać kierownika. Widocznie komórkę wyłączoną ma ( może w kościele człowiek jest, albo chce mieć chwilę spokoju ). Przykro mi, ale o pętlę mogę zapytać dopiero jak w schronie będę, czyli jutro ( nie wiem o której ).
  3. Gdzieś od początku stycznie. Poszukaj na" Roztoczu ", bo nie pamiętam dokładnie.
  4. Byłam, widziałam ( wczoraj była kastracja Tamira ). Szpitalik jest duży i sterylny. Pisałam już, że jestem pod wrażeniem wyglądu i wyposażenia lecznicy. A w poczekalni ( sobota była ) wielu pacjentów . Dr Kulik praktycznie nie odchodził od stołu operacyjnego ( i podejrzewam, że w głowę się podrapać też nie miał kiedy).
  5. A to sorki za wprowadzenie Was w błąd. Zrozumiałam, że to pracownicy UM ustalili te kwoty. W sumie jest mi to zupełnie obojętne, kto ustala cenę. Nie jest ona " wybijająca z butów", a jeżeli jest póżniej przeznaczana na schron, to mogę płacić. Uściślij proszę. Jakich warunków?
  6. Jutro przed południem będę wiedziała.
  7. Jeżeli mają to i Tobie na pewno pożyczą. Oczywiście zapytam, ale to już nie dziś.
  8. Tola, jakoś Ci się pominęło moje zgłoszenie ( nieświadomie przeoczyłaś chyba ). W schronie czeka na właściciela goldenka.
  9. Cena za psa ponoć z watem. Nie mam pojęcia kto to wymyślił. Nie mam bezwzględnego zaufania do weta. Cenię go za to, co zrobił i robi dla moich podopiecznych i według mnie robi to b. dobrze. Być może, gdyby polecono mi kiedyś innego weta, dziś byłabym zadowoloną klientką zupełnie innej osoby.
  10. Nie znam się na tym, niestety i jako kompletny laik głosu w sprawie sprzętu i materiałów zabierała nie będę. W tej chwili mamy ponoć sprzęt " najnowocześniejszy w Europie ".
  11. Nie jestem uprzywilejowana. Podkreślam raz jeszcze: to czysto" służbowa" znajomość. Psy schronowe są osłabione, mają zmniejszoną odporność, potrzebują lepszej karmy i witamin. Większość " swoich " adoptusiów staram się wcześniej podkarmiać i dowitaminizować ( jeszcze na kwarantannie i po zabiegu) i może dlatego lepiej się goją. I proszę jeszcze raz. Gdyby ktoś słyszał o ludziach poszukujących goldenki (z Zamościa i okolic), proszę o kontakt.
  12. Małgos. Sprawdż jakie były kryteria konkursu na weta w ZOO. Ja dotychczas płaciłam też10-30 zł. Tamir jest pierwszym psem, za którego zapłaciliśmy 61.50. Podobno takie stawki wymyślił UM. No, to pecha macie. Wet robił zabiegi kilku "moim" psiakom i tylko u jednego wystąpiło póżniej lekkie zapalenie moszny.
  13. Pisze mi się trochę na raty i stąd przeoczyłam poprzedni post. Z tego co wiem, to psy uważane za rasowe ( czyli bardzo w typie ) są poddawane zabiegom zaraz po kwarantannie. Tak był wykastrowany m.in. Borys ( to , co się z nim stało, prześladuje mnie do dziś ), który mimo, że bezpapierowy , uważany był za kaukaza. Dwa haszczaki, które znalazły domki u moich znajomych, też były po zabiegu, przed wydaniem ze schronu. Wiadomo, że nasze schroniskowe psiaki też skorzystają na tym, że ZOO ma taką " wypasioną " lecznicę. I dobrze.
  14. Znowu zostanę poczytana jako osoba stronnicza, ale.....chyba muszę na tym forum do tego przywyknąć. Rzadko piszę tu o psach , którym pomagam i o tym jak przebiega proces zabierania psa ze schronu. Tym razem jednak napiszę. Tamir po 14- dniowej kwarantannie został zaszczepiony i zaczipowany. Pozostał jednak ( jako pies wrażliwy i przeznaczony do szybkiej adopcji) na kwarantannie. Dziś raniutko wet pojechał do schronu , bo doszliśmy do wniosku, że Tamirowi trzeba podać narkozę już w chronie, żeby go nie stresować. Kierownik zawiózł psa do lecznicy. Państwo, którzy przyjechali odebrać Tamira są z Braniewa. Przyjechali wczoraj, przespali się u mnie a dziś rano... akumulator im siadł. Jak na ironię losu znajomi albo " wyjechani " byli, albo przewodów nie mieli i problem by był, gdyby nie kierownik schronu, którego ( zdesperowana ) poprosiłam o pomoc. Ten pojechał do domu, wziął przewody, podjechał pod mój dom, pomógł uruchomić " cytrynę " Mało tego. Zarówno kierownik , jak i wet dzwonili do mnie póżniej, aby dowiedzieć się jak przebiega podróż ludzi jadących z Tamirem do Łeby. Jeszcze raz zaznaczam i podkreślam. To nie są moi osobiści znajomi- to ludzie, z którymi mam kontakt w związku z psami ( zarówno własnym, jak i tymczasowiczami przebywającymi u mnie oraz od czas spanielko- goldenka psami schroniskowymi ). I to by było na tyle.
  15. Nie wiem czy rasowe, czy z tatuażem , czy z pseudo-. Wiem , jakie są taryfy i pytana , odpowiedziałam . I nie wiem, w czyją stronę skierowana była ta ironia. Dziś trafiła do schronu zaniedbana, starsza goldenka. Sunia nie ma czipa ani widocznego tatuażu ( niemniej nazwana została goldenką ). Szukamy właścicieli sunieczki.
  16. Tak. Lecznica przy ZOO jest także lecznicą dla psów schroniskowych. Została wybudowana i wyposażona z Funduszy Norweskich. Wet schronowy wygrał konkurs na weta ZOO ( a wymagania były ogromne ) i automatycznie schron zyskał super lecznicę. W schronie jest opłata za psa. Uzależniona jest od wielkości "delikwenta" i wynosi od 10 do 30 zł. Za psa rasowego płaci się 61.50 zł. Są to taryfy ustalone przez UM. Schron ma kasę fiskalną i rozlicza się z miastem.
  17. Dziś pojechał do Łeby chow chow z zamojskiego schronu. Przed wyjazdem psiak został wykastrowany. Jestem pod wrażeniem po obejrzeniu nowej lecznicy dla zwierząt.Wygląd i wyposażenie naprawdę nie odbiegają od tych , które widziałam na Zachodzie.
  18. Akity mają swoje forum. Wrzućcie tam może i sunię i pieska ( a może na " psy w potrzebie " ). Nie dam rady się tym zająć, na 2 dni przyjadę do domu, żeby sprawę chowka do końca doprowadzić, a tak to mnie w zasadzie nie będzie.
  19. Prawdę powiedziawszy nie przyjrzałam mu się dokładniej. Ten maluch obok niego ma zdeformowaną łapkę i on głównie zajął moją uwagę. Ale masz rację, on jest w typie.
  20. Jestem. Ta biała z pierwszego zdjęcia jest zdecydowanie w typie Akita ( ogon psuje całość ). Na dziewiątym zdjęciu jest maluch , który ma zdeformowaną łapkę( podobnie jak Szansa ). To małe biszkoptowe wygląda jak młodsza siostra biszkopcika z boksów otwartych ( nawet ogonki mają jednakowo przycięte ). Dla mnie spanielkowate są obydwa psiaki. Biała duża sunia jest bardzo smutna, nie podbiega do siatki, nie merda, nie szczeka.Nie pytałam o nią, bo czasu było mało, a ja w zasadzie pojechałam z ludżmi od chowków. Szczeniorek przypomina rudego haszczaka. To czarne to maluszek, ale szczeniorki takie ruchliwe są, że nie dał się złapać ( powinien być na wcześniejszej focie, którą wysłałam kilka dni temu.
  21. Cały czas mam nadzieję, że znajdę ten zagubiony ( toż to nie szpilka jest ). Jak byłam w schronie, to dzwonił ktoś, że wiezie 6 szczeniorków. To już teraz razem będzie ich ze 20. Już jest cały miot ( wszystkie podobne niesamowicie ) i kilka innych.
  22. Dziś zupełnie przypadkowo dowiedziałam się, że nie była to sterylka aborcyjna. Była w czasie sterylki kontrola z powiatowego.
  23. Byłam dziś w schronie. Zdjęcia , niestety komórka, wysłałam mms-em ( jak nie znajdę kabelka, to z torbami pójdę ). Jak jakieś pytania, to służę.
  24. Moment, bo dopiero teraz mam chwilę .
  25. Jestem po rozmowie z cioteczką od chowków. Dziewczyny przyjadą po Tamira po zakończeniu kwarantanny. Pies ma czekać do ich przyjazdu ( nie zostanie wydany nikomu innemu ). Nawet nie wiecie jak się cieszę.
×
×
  • Create New...