-
Posts
211 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by annn
-
Jest tam jeszcze czy juz go odwiozlas???
-
*CC* rodowodowy- dostal DS od Mikolaja :) Juz z nowa rodzinka!! Huraaa
annn replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Jak ja uwielbiam takie olbrzymki Przeslodki pyszczulek, pewnie szybko dobry domek znajdzie:lol: -
No to bardzo pozytywna wiadomosc:lol: Tak myslalam ze ten brak informacji dobrze wrozy
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
annn replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Zapisze sobie i podrzuce maluchy -
Przespalam sie, nawet pare nocy nocy z ta mysla:lol: i moge wziac zdrowego malucha. Chociaz widze ze sie w ostatnich dniach pojawilo spore zainteresowanie u Was psinkami, to tez nie chce narozrabiac - zeby nie bylo ze u Was sie staly domek zglosi a piesio u mnie bedzie. Jak dalej jest potrzeba rozdzielenia dzieciakow zeby im zadne chorubska nie grozily to oczywiscie wezme. Ocencie zeby dla nich bylo jak najlepiej. Do piesia bym chciala karme + jakas obroze i smyczke (do zwrotu oczywiscie), czy kasa na weta...skoro teraz jest zdrowy to wole nie zapeszac, juz sie wystarczajaco nacierpialy. I tak, jednego malucha:lol: Naradzcie sie, ja tu czesto zagladam. A nawet pisac mi sie udaje mimo ze kota mi wczoraj pol kubka kawy wylala na klawiature:lol::lol:
-
Skazana na śmierć Lora jest w DT! Szukamy dalej DS...
annn replied to kasia93's topic in Już w nowym domu
podrzuce, moze ktos wypatrzy psinke -
i ja zagladam i trzymam kciuki
-
A cos nowego wiadomo o tych co zostaly? Jak maluch po operacji?
-
Ajc, to dzis sobota a nie piatek :oops: Dobrze, ze piesiowi sie znalazl tymczasik blizej niz Wroclaw:lol:
-
A do soboty dasz rady go przetrzymac? I dacie rady wyskrobac cos na tymczas i na paliwo? Kurcze, nie wiem..... Myslalam nad zdrowymi maluchami stad: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193615-POMOCY-BABESZJA!-4-maluchy-choruj%C4%85-ich-stan-si%C4%99-pogarsza!-BRAKUJE-pln-NA-LECZENIE[/url] zeby sie wszystkie nie pochorowaly... Ale ten tez ma czas do dzis, a tamte moga w kazdej chwili zachorowac... Juz nic nie wiem.. Poradzcie cos....
-
Cos sie udalo znalezc? poradzic? Przeciez za takie cos powinni kastrowac zeby sie nastepne mendy z takimi genami nie rodzily... Brr..zebym na takiego trafila..
-
Uwierz ze u mnie sytuacja gorsza:lol: nawet jakbym jakiegos tymczaska wziela, to niestety ale bym potrzebowala pomocy finansowej. I to nie na konto ale w postaci karmy, smyczy i obrozy (+ ew z 20 zl na gotowanie do lapki), bo na koncie kazda wplate mi kredyt zje:oops:. Ale juz max pol roku, mieszkanko bedzie splacone i tylko kredyt z konta zostanie. Wiem ze milosc, troska i opieka jest najwazniejsza, ale ten paskudny swiat opiera sie glownie na pieniadzach... Kiedys wzielam kota z trawnika ktory niesamowicie plakal w burze i w ogole schronienia nie szukal.. dlaczego nie szuklal? nie potrafil? pewnie ktos go z domu wyrzucil i po prostu nie wiedzial ze tak trzeba zeby przezyc.. Mialam zamiar go wysuszyc, nakarmic i do schroniska zawiezc... Nie udalo sie:lol:... Resztkami srodkow go wyleczylam, stad ten kompletny brak srodkow u mnie... W kazdym razie juz mam deklaracje pomocy w ogloszeniach, wizytach, doswiadczonej osoby z Wroclawia, jakbym malca jakiegos wziela
-
Ja juz tak troche zagladalam, obserwowalam, jakos tak zawsze wychodzilo ze sytuacja nie byla pilna, moze i niektorym piesiom dobrze nie bylo (schroniska itp), ale ktos doswiadczony sie zglaszal...A tym ze schroniska tak nie grozi ze cos je rozjedzie jak na droge wyjda, albo ze zamarzna. O tych maluchach przeczytalam na dolnoslaskim watku [url]http://www.dogomania.pl/threads/193408-6-szczeniak%C3%B3w-u-mnie-na-DT-potrzebne-kolejne-DT-lub-p%C3%B3jd%C4%85-do-schronu/page50[/url] ktos wrzucil link, i na dodatek transport dla malucha by sie znalazl. Patrzylam czy tam nie zostanie jakas bida, ale co jakis czas ktos sie deklarowal na 1-2 maluchy, a tam im na pewno lepiej bedzie. Tez bym wolala zeby i kazdy z tych znalazl bardziej doswiadczony, lepszy i bogatszy tymczas, ale taki sie nie znajduje... Dlatego staram sie dowiedziec wszystkiego na ich temat i podjac swiadoma decyzje. Moze czasem zadaje pytania, ktore Wam, doswiadczonym opiekunom wydaja sie smieszne i oczywiste, ale nie chce podjac pochopnej decyzji, a sie jeszcze nie znam... O ile niczego nie pomieszalam (jestem tu krotko i czasem mi sie cos miesza:oops:), osoba ktora sie nimi opiekuje oczekuje na powrot mamy ze szpitala i potem nie bedzie juz sie mogla nimi zajac. Mysle ze wiecej spacerkow daloby sie zorganizowac:lol: i to akurat najmniejszy problem. Po prostu jak mi kolega zostawial swojego boksia to mowil 2-3 razy wyprowadzac, stad ten pomysl
-
Rety, nastepna slodka bida... skad sie ci 'ludzie' biora... Kiedys sie natknelam na taka stronke [url]http://mapapomocy.dogomania.pl/index.php[/url] , pewnie ja znacie, ale moze ostatnio sie ktos nowy zarejestrowal kto by go chociaz awaryjnie przygarnal...?
-
Szczeniątka ze śmietnika już mają domy . Biszkopcik [*]
annn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Czy jakbym sie zdecydowala na wziecie na dt jakiegos malucha, np. stad: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193615-POMOCY-BABESZJA!!-5-maluszk%C3%B3w-choruje-POTRZEBNE-domowe-TYMCZASY-jeden-za-TM-%28[/url] czy jakiegos innego w potrzebie, to pomoglybyscie w ogloszeniach, wizytach, szukaniu domu, umowach itp.? Nie mialam zamiaru tymczasowac pieskow, ale zimno a tyle ich wszedzie bez domu. Doswiadczenia zadnego nie mam w piesiach, tym bardziej w adopcjach...ale one zamarzna... -
Czyli sa teraz u kogos w domu, ale nie moga tam zostac? A jak wyglada siuskanie i kupkanie maluchow? Jak sie je 3-4 razy wyprowadzi to nie naswinia mi w domu? Nie chodzi o starcie kaluzy z podlogi czy dywanu, a nawet smrodek, tylko ja pracuje w domu, mam porozkladane rozne rzeczy i jakby mi maluch to zaswinil albo zjadl, to mnie trzeba by bylo adoptowac w nastepnym miesiacu... A tego nie przeskocze... Po prostu nie wyobrazam sobie szczeniakow na mrozie, a moze i niedlugo na sniegu. I jak wyglada kwestia finansowa, bo tu tez nie jest u mnie ciekawie? Czy sa na nie jakies skladki? I poki co nie ma zadnych mozliwosci gdzies blizej dla psiakow? I jeszcze jedno, czy one nie beda mi kota gryzly? Na dzialkach pewnie koty tez byly, wiec chyba powinny byc przyzwyczajone. To chyba w miare duze piesie, pewnie trudno bedzie im domek znalezc? Wiem ze to masa pytan, ale nigdy nie mialam psa i naprawde niewiele wiem. Niczego nie obiecuje, popytam, czy w razie co ktos by mogl mi pomoc, bo to jeszcze ogloszenia, wizyty, umowa, a ja nie wiem kompletnie NIC.
-
Od niedawna tu jestem i nie bardzo sie moge polapac... Maluchy sa w okolicy Krakowa na dzialkach? Jest ich 5 z czego 3 sa zdrowe? Szczepien, odrobaczenia nie maja...? Co takie dzieciaki jadaja? Normalne psie gotowane jedzenie wchodzi w gre czy tylko specjalne mleczka/kaszki? Strasznie to wyglada, z dnia na dzien coraz zimniej...