-
Posts
135 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saura
-
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
kapselku to zdjęcie w avatarze to bolek :D w czapce mojego Adama. pierwszy nasz spacer po lesie. Zanim wzięliśmy Floyda to zabieraliśmy w niedzielę Bolka. Jest niesamowity1!! pieszczoch i ciągle by się bawił. Ale niestety końcówka ogona ciągle chyba krwawi :( jak się cieszy to ogonek niestety mocno uderza o ściany.Ale jest zadbany :) sąsiedzi też ładny numer wycięli :( -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dlatego koniec pisania o tym. nie ma o czym. Boksioł smutny bo Pańcia zjadła chrupki a mu nie dała. Ale Pańcia mu wytłumaczyła, że mu zaszkodzą i teraz sobie chrapie. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
szczerze jesteśmy z A zmęczeni tą sytuacją. tą szarpaniną. Jednak postanowiliśmy walczyć o Floyda. Tak się zastanawiam... heh wcześniej potrafiłam wychodzić z mordziołkiem na spacer, zostawić go przed sklepem zrobić szybko zakupy i wrócić z nim do domu. Teraz.. boję się. Ona wie, gdzie mieszkamy :/ czuję, że mogłaby spod sklepu porwać Floyda. Zastanawiam się czy z jakąś koleżanką nie zrobić numeru.. że ja pójdę do sklepu, Floyd będzie czekał przed sklepem a koleżanka będzie gdzieś niedaleko siedzieć na ławce. I jakby ta baba coś kombinowała z psem... to byśmy zrobiły rabanu. Jednak nie chcę psa stresować i ten pomysł odkładam. Zaluje że umówiłam się z nią tak blisko naszego bloczku. Ale byłam święcie przekonana, że ona chce tylko zobaczyć jak się pies ma. a tu taki numer. Germaine mi mówiła, że ta babka mówiła, że chciałaby go zabrać do domu na kilka dni dla testu :angryy: Germaine popraw mnie jak coś źle piszę. Baba jest stuknięta :/ ciekawe jakby ona się czuła, jakby była dzieckiem i co chwile jej otoczenie się zmieniało. zmieniając temat. Boksioły się spotkały. Na początku obwąchiwanie... potem coś Floydowi się nie spodobało i zaczął warczeć na Bolka odganiać itd. Ale z siostrą A zaryzykowałyśmy i poszłyśmy do lasu. Na początku Floyd ciągnął do przodu jakby chciał uciec. Ale potem w lesie zaryzykowałyśmy i puściłyśmy psy ze smyczy. Bolek chciał się bawić i skakał koło Floyda,a Floyd kija w pysku trzymał i warczał. Jak pogłaskałam Bola to Floyd puścił kija i zaczął piszczeć i smutną minkę zrobił. Czyli boi się porzucenia że mogę pokochać innego psa :(. Ale twardo Bolka ustawiał :) ustalił hierarchię. Jestem z niego dumna. Spacer bardzo się udał :) niestety zdjęć nie ma :( Ale komicznie to musiało wyglądać, dwie dziewczyny ciągnięte przez dwa boksery :D:lol: i tak Floyd był kastrowany. ale z tego co wiem, to już wcześniej jądra miał usunięte. i ma dwa dzieciaki. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
zaczyna mnie męczyć ta pani co niby w holandii pracowała... napisała mi dzisiaj smsa z pytaniem o której wychodzę z Floydem na spacer. Bo chce iść z nami. A ja jej na to, czy zależy jej na zaspokojeniu swojej potrzeby czy na tym, żeby pies miał się dobrze? Bo też ma uczucia a spotkania z nią to ogromny stres dla niego. I że w sprawie spotkań ma dzwonić do fundacji. A ona mi na to, że zależy jej na psie i że z fundacji dostała pozwolenie na spotkania kiedy chce :shake: czyli próbowała mnie okłamać. zablokowałam w komórce jej nr. Kupka naszego Mordziołka ma się dużo lepiej :) chłopak ma więcej siły i niedługo pozna innego chłopaka również wziętego z fundacji ;). jestem ciekawa ich reakcji na siebie -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
emhokr uwielbiam konie :oops: raz w życiu jeździłam ale to było niesamowite uczucie :). No my pomalutku dokupujemy jakieś garnki itd. w sumie wynajmujemy mieszkanko od połowy maja. Ale jest tak cudowne. Zazwyczaj w tej cenie to rudery można wynająć. A my mamy piękne mieszkanko. Panele i kafle. tylko drzwi mi brakuje :angryy: Nie mamy telewizora dzięki czemu mamy czas na wspólne oglądanie filmów, czytanie książek i teraz czas na pieszczoty z Floydem ;). Wczoraj leżał ze mną i oglądał dr. house'a ;). Mój Luby w sumie ma cięższą pracę niż ja, bo ja na stażu w urzędzie siedzę. nie narobię się. I teraz wiedzą, że mam pieska to mam większe luzy i jak trzeba to szybciej puszczają do domu. Teraz jeszcze rehabilitacja doszła. To już w ogóle. I uwielbiam te spacery poranne, jak wrócę z pracy i wieczorne. A i spacery do lasu. Jak tam Pan Starszy nam szaleje. Każdy kij jego, szuka miejsca by schować (A mówi, że tak Blanka robiła). Uwielbia wodę! przechodzimy koło glinianek zawsze na tych leśnych spacerach i Floyd się rwie, żeby do wody wskoczyć. Heh odbiło mi na punkcie tego psa. Daje mi tyle spokoju, tyle ciepła i radości. Nie oddamy go. Chcemy go u siebie już do końca jego dni. Być z nim na dobre i na złe. adam właśnie nazwał go Śmierdzi Strzał :lol: a i zaczyna się śpiewka: malutki pyszniutki klocuszek, i [I]a na obiad będą smażone buńciki.[/I] a Floyd wtedy ogonkiem radośnie macha :D a karmę mamy tą [url]http://www.krakvet.pl/arion-adult-lamb-rice-p-1446.html[/url] Sasha mega słodziak :D a jutro może będzie starcie tytanów. dwa boksiki z fundacji SOS się spotkają ;) -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dziękuję za porady kulinarne dla psa :) pomału przeglądam różne wątki na forum a sporo tego jest ;) mój luby ciągle jakieś zadania mi w domu daje:angryy: a najbardziej mnie denerwuje jak nie chce iść z Floydzkiem na spacer. Mówi "zmęczony jestem, pójdziesz?" a ja mu na to "do pierwszej w nocy grać potrafisz, to potrafisz wstać o 5-6 i pójść z psiakiem na spacer" ;) a do tego wete będę chodzić. tak będzie lepiej. kawałek drogi jest ale damy rade z mołdzikiem. a z nią się nie gryzę. powiedziałam jej, że jak ma wątpliwości i pretensje to ma dzwonić do fundacji a nie do mnie. ja za nią nie stanę. Tymi pogróżkami pokazała jak jej "zależy". Dzisiaj Adam zaliczył stres bo do naszej klatki przyjechała policja. Pomyślał, że to ta baba nasłała. widziała w której klatce mieszkamy. Normalnie gorzej niż telenowela brazylijska :( -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Agnezia nie martw się ja też :D ja nie cierpię gotować! Aczkolwiek Adam i coś w głowie pomieszał i mam ochotę ciągle siedzieć w kuchni:shake: Ale w sumie psiaki nie mogą ciągle na suchej. Czy mogą? Jezu jak ja usłyszałam, że Floyd jadł pizzę, czekolady itd. to myślałam, że padnę :-o I to miało być dobre żywienie? I resztki po obiedzie? w ten oto sposób łatwo zrobić z psa grubego chorego potwora :( i ciągle myślę o weterynarzu.. tzn czy jakby się coś działo Floydowi to czy iść do tego wete u którego był leczony od szczeniaka. Ta babka z holandii dzisiaj tam była i.. mówiła mi przez tel, że wszystkie papiery tam u doktora są na nią przepisane. i gryzie mnie to. eh. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dostaliśmy karmę dla seniorów z fundacji. na początku nie chciał jej jeść. Ale dzisiaj z rączki zjadł parę i Adam mu zostawił w misce jak wychodził do pracy. Smakowało mu. A co myślicie np o gotowanym ryżu, makaronie albo żeby gotować kaszę jęczmienną i do tego np wątróbkę albo jakieś inne mięsko? I co myślicie o mokrym jedzeniu z puszki? Ząbki ma w dobrym stanie. Uwielbia nad kijami się pastwić ;). Właśnie Enyę mu włączyłam i smacznie chrapie w łóżeczku. Niedawno czytałam książkę i oczywiście przytulił się i pierdział :D Jest u nas tydzień, a czuję się jakby 5 lat był.Niedługo spacer wieczorny. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Kapselku ta z holandii oddała psa sąsiadom i jeszcze jakieś historie o nich mi opowiadała. Co mnie obchodzi jakaś rodzina? Mnie obchodzi nasz Mordziołek. A to, że ta sąsiadka odeszła do innego to cóż. Pani ze szwecji według tej z holandii kupiła Floyda dla swoich rodziców. A ta co do holandii jeździła opiekowała się nim niby od szczeniaka. pomagała przy nim itd. Dla mnie to jest głupie. Co to jest zejść po schodach i zobaczyć jak ma się pies? To musieli być dobrzy sąsiedzi skoro im psa dali. Zatem mogła tam przychodzić kiedy chce. Jak ja bym tak oddała psa sąsiadom do pilnowania to zrobiłabym tak jak mówi Germaine. Interesowałabym się nim. I jakbym przyjeżdżała to bym go odwiedzała a nie bała się wejść do sąsiadów zeby zobaczyć jak ma się pies. Wiedziała, że oni go kopali. To dlaczego od razu czegoś z tym nie zrobiła? I przypomniało mi się coś z wczoraj. Floydzik ma jakiegoś malutkiego guzka na głowie. Adam mówił, że jego Blanka też tak na starość miała. I nie wiem co zrobiła ta babka z holandii że Floyd pisknął. Albo go mocniej gdzieś uszczypnęła albo co? Nam nigdy czegoś takiego nie zrobił. Nie piszczał. A i co mnie rozdrażniło na koniec spotkania. Zaczeła do niego mówić, żeby z nią poszedł, że pojadą samochodem do domku itd. Trochę taktu! Kapselku zobaczę wieczorkiem moimi ślepymi oczkami jaka ta jego kupa będzie ;). A normalne jedzonko dawałaś boksiowi? I do tego smekte? Boję się, że to przez skrawki z mięsnego coś się stało. :(. Więcej takiego czegoś nie kupię. Yh, Blanka Adama uwielbiała skrawki i chcieliśmy zobaczyć czy i Floydzik da rade. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dzwoniła do mnie. mogę stwierdzić, że czułam się zaatakowana. Miała pretensje, że mówiliśmy jej wczoraj co innego a Germaine też co innego. Że powiedzieliśmy jej, że oddamy jej psa. A tak nie było. Nagrałam wczorajszą rozmowę. Przesłuchałam, bo pomyślałam, że może rzeczywiście coś takiego powiedzieliśmy. Ale nie... mówiliśmy, że może powalczyć o psa. Że może uda się jej, że Floyd do niej trafi z powrotem. Powiedzieliśmy o procedurze adopcyjnej. Że jak uda się jej, że będzie mogła psiaka adoptować, że wróci do niej, to cóż... oddamy, ale niechętnie. Z wielkim bólem. Ona do nas, że my mamy go parę dni a ona miała 9 lat. I oczywiście teraz dzwoniła i powiedziała, że była na straży miejskiej i na policji i tam powiedzieli jej, że to nie należy do ich obowiązków. I stwierdziła, że ma zamiar sądzić się z Fundacją. Że nie odpuści. Mówiła to wszystko tonem typu "pożałujecie tego". Mordorek kochany zrobił ładną kupę!! -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
właśnie wpadłam do domu na chwilę po Floyda. dzwoniłam po znajomych czy ktoś samochodem podrzuci i klapa :/ lecimy na piechotę bo w autobusach tłok a kagańca jeszcze nie mam. czekamy na wypłatę. Adam dzwonił w drodze do pracy że staruszek dalej ma biegunkę. Martwię się. Nie wiem chyba w jedną stronę piechotką pójdziemy, a w drugą autobusem. A może właściciel mieszkania wyrazi chęć podrzucenia. Nie chcemy oddać tej kobiecie Mordziołka naszego. I nie wiem dlaczego, ale nie chcę mu dawać smakołyków od niej. Otwartą paczkę nam dała. Po prostu mnie odrzuca. Wiem, że ludzie lubią coś dodawać niezdrowego dla psiaka do takich smakołyków. Nie znam, nie ufam i nie daję. I nie wiem czy da się kobietę przekonać. Mówi, że go jej brakuje, że zajmuje się nim od szczeniaka. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Adam a nie michał Germaine ;), ale nic się nie stało. Germaine powiem tak. Pierwsze spotkanie to dla mnie był kompletny szok. Czułam się zbombardowana, a w niedzielę już czułam, że tej kobiecie na nim nie zależy. I być może chodzi o tą kasę... a może a Ci sąsiedzi to jedna rodzina? Nie wiem. Już nie chcę wnikać w to wszystko. I szczerze, nie chcę by nasz Mordzik spotykał się z tą kobietą z holandii. Strasznie te spotkania znosi :(. Wczoraj wieczorem był tak wyczerpany i biegunką i tym spotkaniem, że na spacer wieczorny tylko na parę minut chciał wyjść... i pomylił znowu klatki. a zawsze pamiętał w której klatce mieszka. I ta kobieta sama potraktowała Mordzika jak zabawkę. W tym tygodniu ta pani ze szwecji ma przyjechać... -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
piszę z pracy, więc krótko. Germaine wie o wszystkim jak pisze Agnezia. Germaine nie chce by Andrus wrócił do tej kobiety. Adamowi też kobieta się nie spodobała. Może jest prostą kobietą i nie ma bogatego zasobu słów (ja też nie mam:oops:), ale nie potrafiła pokazać jak bardzo jej na psie zależy. Germaine mówiła Adamowi przez tel, że ta ewa plącze się w tym co mówi. Zobaczymy co będzie dalej. Andrus jest z maja 2000 roku, zatem idzie mu teraz 11 rok życia. Ciągle myślę o tym czwartym piętrze :(... I dzisiaj idziemy do weterynarza. Od sobotniego ranka, a może od piątkowego wieczoru jego kupa to sama brązowa śmierdząca woda ;(. w piątek byliśmy na długim spacerze w lesie i jadł trawę. Może to od tego... wczoraj też spacer w lesie, znowu trawkę jadł i potem najpierw zwymiotował trawą a potem całe jedzonko z niedzieli :(. I myślę, że teraz ma mętlik w głowie nasz Pan Starszy:(. Ale chyba mu dobrze z nami bo wczoraj na spotkaniu nie odstępował nas. mało do tej ewy podchodził. Wykrywko wczoraj porobiłam parę zdjęć i filmików nakręciłam, ale Adam nie chce być na YT to nie chcę zamieszczać. Dzisiaj postaram się wam coś wstawić :). Dostał ode mnie czarną chustę z WOSP'a zakupioną na Woodstocku albo w 2004 albo w 2005 ;). Uwielbia ją nosić :). -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
sekkmet wczoraj byłam z Andrusem na spacerze z tą ewą... tą z holandii. cieszył się na jej widok ona też. obserwowałam ją jak na niego patrzyła dotykała i bawiła się z nim. Nie widziałam nic złego w jej zachowaniu. Dzisiaj też będę się z nią widzieć i będzie Adam i Andrus. Ale już na spacer jej nie chcę brać. Chcemy w trójkę się przejść, pobyć razem bez obcych osób. Będziemy rozmawiać pewnie na parkingu. Albo gdzieś usiądziemy. Potem zadzwonimy do Germaine. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
poszukałam o weterynarzu u którego leczyli niby Andrusa. nr telefonu mam. ale. hm może w poniedziałek jak wrócę z rehabilitacji przejdę się tam z Andrusiakiem. Pomyślałam, że może pogadam z wete o Andrusie. Może się czegoś dowiem. Ta ewa mówiła, że Andrus to stały pacjent i ma zniżki. Zastanawiam się, czy na dwóch klatkach nie wywiesić ogłoszenia odnośnie Andrusa. Na tych, gdzie Andrus podobno chodził w odwiedziny z Ewą albo kimś innym. Wiem, że ta osoba na ostatnim piętrze mieszka. Ochłonęłam i zaczynam wszystko analizować. I martwię się o chłopaka naszego. coś od rana ma biegunkę. zamiast kupy to woda leci :( może to przez wczorajszy makaron ze skrawkami. Postanowiliśmy narazie tego typu jedzenie odstawić. jak wchodziliśmy do góry po schodach to miał małe potknięcie :sad: -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
ageralion dlatego idę sprawdzić po pierwsze tego weterynarza do którego niby regularnie z nim chodzili. po drugie może przejdę się na ptasią w naszym mieście gdzie niby wiele osób zna Andrusa i ludzi z którymi mieszkał od początku. Po trzecie, jak jego pani da rade go zabrać do siebie... mam nadzieję, że ktoś regularnie będzie go tam odwiedzał i to bez zapowiedzi. jak się ktoś zapowie z odwiedzinami to wiadomo jak to jest. właściciel się zdąży przygotować. rozmawiałam z wykrywką. eh niestety dużym minusem u nas jest 4 piętro bez windy ;(. Andrus podobno jest z maja 2000 roku. zatem ma prawie 10 lat. teraz sapie po spacerach jak wchodzi po schodach. Cholera tak sobie myślę... że przynajmniej mu jest cieplej tutaj u nas niż w schronie. że może tam by nie dał rady. eh ja ma mcoś takiego... że jak kogoś pokocham, to w jakiś dziwny sposób mu szczęście przynoszę. że może dziać się źle.. ale po jakimś czasie coś się odmienia. Może to Floydowi Andrusowi się odmieni ta zła passa. może teraz będzie dobrze? -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Coś edycja postów mi nie działa dlatego post pod postem jest. przepraszam:( wcześniej mieszkał Andrus z teściami.. jednak teść umarł,a ewa z tego co zrozumiałam pomagała teściowej opiekować się Andrusem. Już nie wiem jak to jest albo teściowie albo rodzice. Andrus ma bliznę na lewym udzie.. okazało się że parę lat temu miał tam guzka i został wycięty. teraz chyba jest jakiś przerzut i ma w innej części coś podobnego. Od szczeniaka był leczony u ednego weterynarza. I ta Ewa mi napisała, że jakby Andrus do niej wrócił to nie będzie problemu, żebyśmy go odwiedzali i chodzili z nim na spacery. Podobno jak się dowiedziała, że porzucili Andrusa to z synem szukali go w lesie. Wspomniała o dwóch owczarkach, które zostały porzucone w lesie pzez tych ludzi. i to mąż tej ewy powiedział, że ci sąsiedzi się zajmą Andrusem i że jak będzie przyjeżdżać to będzie miała blisko żeby zobaczyć jak się ma. I powiedziała, że jak mam ochotę to mogę na ptasią pojechać i popytac się ludzi o Andrusa i o to jak był traktowany. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Andrus miałby być teraz z tą ewą w mieszkaniu. miał jechac na wieś jak ona była w holandii. Ewa jest chyba szwagierką.. a jej mąż jest bratem tej kobiety co w szwecji pracuje. tak to zrozumiałam. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
właśnie zastanawia mnie jedno. Ta ewa była w holandii.. ale ma syna i ma męża.. oni nie mogli zająć się psem? podobno Andrus wszędzie z nimi autem jeździł, nad morze, i w inne ciekawe miejsca. Wierzę w to, że był nieźle karmiony jeszcze dwa lata temu. Widać, że pies byle czego nie chce jeść. Czekam jeszcze na Sekkmet co napisze. Jak ona odebrała tą ewę. czy jest wiarygodna w tym co mówi. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Kapsel wiem, że jak się z tym prześpię to będe mieć inne podejście. Po prostu to wszystko mnie zbombardowało. I zgłupiałam. Bo coś mi spokoju nie daje w tym wszystkim. Ale jeszcze nie wiem co. Cholera a jak wzięliśmy Andrusa to miałam dziwny sen.. że znaleźli się jego właściciele... To było jeszcze przed tymi nowościami. I z tego co ewa mi mówila, to Andrusiak odwiedzał ze swoim panem, albo z nią już nie pamiętam kogoś parę klatek ode mnie. Andrus poznawał te tereny. widziałam to po nim. chodził bardzo pewnie od samego początku i miał wybrane miejsca gdzie załatwiał potrzeby. -
Saba po sześciu latach czekania odeszła za TM...
saura replied to enog_si_erdna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wykrywko wczoraj w pracy poczytałam ten wątek i doszłam do ostatniego postu. Wszystko zapowiadało się tak pięknie. I jak przeczytałam Twój ostatni post... musiałam wyłączyć przeglądarkę i wyjść do toalety, żeby ukryć łzy. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
z tego co ona mówiła to też pracowała w holandii i nie dawno wróciła. Ale jak tka piszesz.. nie oddałabym w życiu. My mamy 34 m2. jeden pokoj, fajna kuchnia, łazienka i osobno toaleta. Andrusik śpi z nami w pokoju. Ale może dzięki temu stał mi się mega bliski... uwielbiam jego chrapanie. Cholera lepiej mi się wtedy śpi ;). Głupi mi jest, że musimy go eh zamykać w łazience gdy chcemy być bliżej siebie z Adamem. Inaczej się nie da. Nie pozwoliłby nam Andrus na większe zbliżenie. Nawet myślę, że mógłby być wtedy bardziej agresywny. Mimo, że agresji w nim nie widać. Ale mógłby myśleć, że albo mi albo Adamowi dzieje się krzywda. I właśnie dlatego chcę, żeby Adam jutro też był na spotkaniu. On zawsze z dużym dystansem podchodzi do wielu sytuacji. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
no właśnie wiem, i nie wiem za bardzo co w tej sytuacji robić. Sekkmet powiedz co Ty myślisz o tej kobiecie. o tej ewie. co myślisz o tym wszystkim. Miałaś już okazję się z nią spotkać. Sama mi zaproponowałaś kontakt z nią. Jutro mamy się spotkać i ma być też mój Adam na tym spotkaniu. On jest bardzo wyczulony na innych ludzi i potrafi stwierdzić czy ktoś mówi prawdę czy kłamie. Sama się o tym przekonałam. Wiem, że ludzie potrafią udawać i kłamać. Czekam aż Adam wróci z pracy. Żeby obgadać wszystko, przygotować się na jutrzejsze spotkanie. Napisałam maila do Germaine. Narazie za dużo we mnie emocji i nie chcę dzwonić bo wiem, że będę płakać. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
nie mam żadnego upoważnienia. Tylko tak.. jakby jemu z nią było źle to by się tak nie cieszył na jej widok... nie chciałby za nią iść. Zobaczymy jak to się wszystko potoczy.. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
włączyłam mu Karnataka. Zauważyłam, że lubi przy tym spać. Delikatna spokojna muzyka. Kojący głos wokalistki... Ide ugotować mu jedzonko...