-
Posts
135 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saura
-
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='emhokr']Twoje obawy są słuszne - co się tak na prawdę dzieje? [B]bo tu pies jest najważniejszy...bywa jak bywa, ot, życie..ale po co brac zwierzaka w takim razie...[/B] Sauro, bez obrazy... zwykłe rozważania...[/QUOTE] Nie wiedzieliśmy, że pojawią się kłopoty finansowe i małe nieporozumienie. Przyszłości nie da się przewidzieć. Biorąc Floyda do domu wiedzieliśmy, że życie będzie inne. Że pies to obowiązek. Miało być dobrze. Nkt nie przewidział, że znajdą się właściciele i będzie rozróba, nikt nie wiedział, że pojawia się kłopoty finansowe których miało nie być. I nikt nie przewidział tego, że będę musiała się wyprowadzić. Że nagle życie zrobi się telenowelą brazylijską. Gdyby każdy znał swoją przyszłość nie zrobiłby wielu rzeczy. Kobiety nie rodziły by dzieci wiedząc, że urodzą się chore, albo szybko umrą. Nie wsiadalibyśmy tak chętnie to samochodów wiedząc, że zaraz będzie wypadek i umrzemy. Wsiadamy do aut mając świadomość, że może być wypadek, że nie wyjdziemy z tego cało, że możemy zostać kalekami itd. Ale może się to nie zdarzyć. Rachunek prawdopodobieństwa. Pewnych sytuacji nie da się ominąć, nawet jak się chce dobrze. Wiemy jedno... zrobimy wszystko, żeby się ułożyło w końcu. Bo sami się źle czujemy od tych zawirowań losu. A co dopiero pies. Jeżeli do końca tego miesiąca wszystko się wyjaśni, a bardzo tego chcemy, to będzie super. Proszę trzymajcie kciuki nie tylko za Floyda ale i za nas. Wiem, że A. tego chce i Floyd i ja. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dziewczyny nie ma za co się obrażać. Z zewnątrz to dziwnie wszystko wygląda. Byłam, potem mnie nie było i znowu się pojawiam. Z tym u rodziców. Na początku byli na nie jak im powiedziałam przy powrocie do nich. Jednak może tak być, że mieszkanie utracimy z A. a psa nie chcemy oddawać do schronu a tym bardziej Holandii. Wyszły kłopoty finansowe których miało nie być :-(. A Floyd nie był i nie jest kartą przetargową. Na razie nie mogę z chłopakami mieszkać i tyle. Wnikać w tematykę nie będziemy bo to wątek Floyda. jakby co to PW. Z tą łazienką. był u nas nie cały tydzień, baliśmy się jeszcze jego reakcji. Teraz już wiemy, że Floyd jest naprawdę kochanym psem i o nic się bać nie musimy przy nim. Bo np. co by było jakby ugryzł? Nie byłaby to ciekawa sytuacja. Teraz znamy jego reakcje, wiemy jak reagować co robić. I wiemy, że łazienka była nie potrzebna. Nie ukrywam, my się ciągle z Floydem poznajemy. Odkrywamy w nim ciągle coś nowego. czasami są to smutne rzeczy, a czasami płaczemy ze śmiechu. Tak mądrego psa jeszcze nie znałam. I heh w piątek dzwoniła do mnie kobieta z jakiejś gazety w sprawie Floyda, że dzwoniła do niej ta pani z Holandii jej dawna właścicielka. Temat krótko uciełam, ponieważ zaczeła mówić, że ta pani chce odzyskać psa. A obserwując Floyda, widać, że jest mu dobrze, uspokoił się. Dziewczyny pies ma się dobrze, nikt mu krzywdy nie robi, a ba dostaje naprawdę dużo ciepła. Chyba zrozumiał, że przez jakiś czas będę tylko odwiedzać go. Że już nie śpię w mieszkaniu. Jednak wie, że przychodzę. [B]Wykrywko[/B] jak masz ochotę na spotkanie to zapraszam. Ostatnio A. kupił mu piłeczkę która hm piszczy, albo wyje, a Floyd razem z nią. I jeżeli chodzi o zabawki, co mogłybyście polecić dla starszego psiaka. Wiadomo, młody jeszcze jakoś sam się pobawi. Co Pana Starszego może zainteresować? -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
emhokr przepraszam :D zmęczona byłam :( i wrażenia że znowu zaczyna się układać. Wczoraj chyba do mnie holandia dzwoniła ale mam zablokowane zastrzeżone. A Floyd mimo wszystko chyba zadowolony że Pana ma tylko dla siebie ;) ale widać, że za mną tęskni. Heh za moimi chopami też tęsknię. ale na razie tak być musi. Brat mi dzisiaj da jakiś program do obrobienia filmików. I heh za tydzień jedziemy na ślub mojego brata. Teraz kombinuję jak to z Mordzikiem zrobić, żeby nie był sam. Jakaś wielka zabawa nie będzie, bo wracamy tego samego dnia.ale wiem że damy radę :) -
DINO- już nie cierpi odszedł za TM[*]
saura replied to canis_16's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gdy Blanka odeszła... A. był smutny. Teraz mówi, że jest w psim raju, biega hasa szaleje a przy niej jej małe boksiowe dzieciaczki. Boksiowa szalona gromadka. Dino też jest w psim raju. Pewnie o was ciepło myśli. Smutna jest jego historia. I te ostatnie ciężkie dni. Był (jest) ładnym psem. I pewnie bardzo kochanym. -
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
saura replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
piękna psina. a myślałyście coś o radiu? moja koleżanka w RMF MAx zielonogórskim robi, a kolega w Radio Plus. może ogłoszenia w MM zielona góra? Szkoda by taka piękna psina była sama. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
ah filmików dzisiaj nie dam rady wrzucić. Muszę na laptopie je obrobić - chodzi o rozmowy, i żeby Adama jakoś usunąć bo nie chce być na YT ;). tak mi się wychodzić nie chciało. Teraz Floyda widzieć nie będę :(. Muszę skupić się na pisaniu licencjata. Im szybciej napiszę tym lepiej. Wiem, że rodzice się wściekli na mnie, że mogłam zawalic trzy lata studiów. może z Adamem się umówię tak, żeby dał mi klucze do mieszkania i w poniedziałek wyprowadzę psiaka na spacer. I tak będę w pobliżu bo rehabilitacja a że lubię z Floydem chodzić. Dzisiaj brykał jak młody psiak jak mnie zobaczył. Może za jakiś czas być tak, że Floyda będę musiała wziąć do siebie do rodziców. Wiem jak meble mogę ustawić tak by miał miejsce w moim małym pokoju. ale ciągle staram się wierzyć w to, że Adamowi się uda coś załatwić. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[url]http://picasaweb.google.com/107018724227730056582/Mordzio#[/url] tutaj można zaglądać. w wolnych chwilach i jak będą nowe zdjęcia to będę wrzucać. [url]http://picasaweb.google.com/lh/photo/wR7uxw2-l63K2Qgl4c6Qcg?feat=directlink[/url] to jest dzisiejsze. zrobiłam jak wychodziłam. Oglądaliśmy film i szkoda, że nie miał nam kto zdjęcia zrobić. Przytuliłam się do Floyda, Floyd do Adama i chrapał. Floyd miał łapę na brzuchu Adama i pyszczek koło jego głowy, ja rękę przełożoną przez Floyda. Cudownie to musiało wyglądać. A jeszcze śmieszniej by było jakbyśmy tak zasnęli ;). zaraz będę wrzucać na YT filmiki. Tylko muszę kombinować -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
wiem jedno. ta co niby do holandii jeździła (nie chce mi się wierzyć, że ona tam była) unika teraz Adama. Ja jej na szczęście nie spotkałam. Do mnie nie wydzwania i nie pisze już smsów. Chyba sobie odpuściła. A o Szwecji wiem od Adama a on od Germaine. Jak dzisiaj szybciej wrócę od chłopaków to zgram z telefonu co trzeba. Nie wiem czy na picassa można filmiki wgrywać raczej na YT, to wgram. Na picassa zaczynam robić folder ze zdjęciami i Bolka i Floyda. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
w sumie mogłabym zrobić numer... ale to by było głupie. mogłabym wykorzystać fakt, że z Adamem nie mieszkam. Spotkać się z Holandią i namówić ją by dała mi nr do Szwecji. Ale to jest mało odpowiedzialne. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
hm no właśnie nam też pani z Holandii nie poda. Może w schronisku zostawiła namiary do siebie? Kobieta z Holandii była ostatnio tam gdzie Adam pracuje, ale nie podeszła. Może to i lepiej. Przynajmniej Adam miał mniej stresów w pracy. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
stop stop stop. to że się wyprowadziłam, nie znaczy, że nie będe pomagać. Zastanawiałam się, czy nie zabrać go do rodziców. Jednak u nich jest mało miejsca. zresztą jest głośno bo rodzice głośno telewizor oglądają (starsi ludzie) i mama boi się dużych psów, nawet jak są łagodne. Kontakt z Adamem i Floydem mam. To że się rozstaliśmy nie znaczy, że nie będę pomagać. Chcę pomagać. Adam chce, żebym uczestniczyła dalej w życiu i Floyda i w jego. Po prostu nie mogę na razie z nimi mieszkać. Jak Adam nie będzie miał jak zająć się psiakiem w domu, czyli wyprowadzić na spacer to nie ma problemu, żebym na mieskzanie przyszła i z psem po była. Floyd ma się coraz lepiej. Przytył, jest coraz szczęśliwszy i żywszy. Na przywitanie przybiega z laczkami w pyszczku, na spacer jak wychodzi to zaczyna brać smycz w pyszczek. Zrobiliśmy dzisiaj z Adamem test, czy Floyd był bity. Adam podniósł rękę tak jakby chciał go uderzyć. Floyd się skulił :(. tak samo reaguje na podniesione głosy. Postaram się wrzucić filmik jak Adama wita z laczkiem. Jak nauczył Bolka, że kij to fajna zabawa. Wiem, że wiadomość o wyprowadzce mojej was oburzyła. Nie dziwię się zresztą. Jednak pomoc chłopaki mieć będą z mojej strony. I świeże wiadomości mieć będziecie. Z tego co Adam mówił, to Germaine chciałaby po rozmawiać z kobietą ze Szwecji. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
wykrywko... gdybyśmy rozstali się w zgodzie tak jak chciałam... to wiadomości by były. Niestety sytuacja mnie zmusiła do odejścia. Ale postaram się przez jego siostrę dowiadywać o Floyda bo A. nic mi nie powie. patrzę na mój pokój u rodziców. gdyby drzwi były inaczej otwierane to dałoby radę. A tak to niestety nie ma miejsca :( Mam nadzieję, że Adam da sobie rade i Floyd zostanie z nim. Wiem, że przynajmniej Floyd raniony nie będzie, a będzie kochany przez niego. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
pewne rzeczy do pewnego momentu można znieść. ale jest pewna granica... można ją naginać ale nie przekraczać. jestem w kontakcie z siostrą A. będzie dawać mi znać jak Floyd się ma. wiem że będzie mu dobrze z A. on kocha zwierzęta. Ale tylko zwierzęta ;). nie chce żeby był sam. najbardziej bolały mnie spojrzenia Floyda. "wrócisz prawda? nie odchodź". zamykałam drzwi za sobą ze łzami w oczach. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
niestety... odeszłam od A. musiałam. nie chcę się rozpisywać. mam nadzieję, że chłopaki dadzą sobie radę razem... bo nie mam możliwości zabrać Floyda do siebie ;(. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
hmmmm wczoraj albo dzisiaj miala pojawic sie w zieloej gorze kobieta co w szwecji mieszka. pewnie dlatego ta co nas nęka się boi -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[B]ageralion[/B] no właśnie w powarkiwaniu nie ma agresji. Tylko mówi, że też jest. Dzisiaj z A będziemy rozmawiać na temat Floyda "zazdrości". Teraz leży zmęczony na łóżku. Zjadł pasze. Też zmęczona jestem a tu jeszcze zakupy trza robić ;) -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
instynktownie nie chwalę. ba, nawet mówię poważnym tonem, zastanawiam się czy nie za zimnym,że te zachowanie jest złe. wczoraj chłopaków musiałyśmy odciągać od siebie. coś Bolek musiał Floydowi zrobić nie tak, bo normalnie rzucili się na siebie. w pierwszym momencie popatrzyłyśmy się z siostrą A. na siebie przestraszone, ale po krótkiej chwili rozdzieliłyśmy ich od siebie. wiedizałyśmy, że mogą nas ugryźć. Pierwszy raz w życiu coś takiego przeżyłam. Ale dałam sobie radę:). potem na smyczy grzecznie szli obok siebie. i właśnie jego zazdrość i chęć głaskania pojawia się najczęściej gdy z A. stoimy i się przytulamy do siebie i całujemy się. chodzi koło nas i warczy albo może raczej mruczy pokazując, że to mu się nie podoba. I teraz...ignorować, karcić (ale nie chodzi o bicie broń boże) czy jak reagować? Bo zazdrość to zła cecha. Wiem, że on chce zwrócić na siebie uwagę.. bo my się przytulamy i na niego uwagi nie zwracamy. On pokazuje i mówi "Ja tu jestem, patrzcie się też na mnie! Też potrzebuję pieszczot". Jednak naprawdę dużo od nas dostaje uczuć :). A. powiedzial, że widać po mnie że mi brakowało psa. Tow jaki sposób do Floyda mówię, dotykam i patrzę. I się śmiejemy, że pies teraz więcej czułości dostaje, że odbieramy sobie i dajemy jemu. ale Floyd to dla nas takie dziecko, które trzeba kochać i opiekować się nim. I tak zostajemy przy Floydzie ;) -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dziewczyny ignoruję ją. A też kazałam, żeby nie odpowiadał na zaczepki jak ją spotka.. wczoraj jej nie było. mam nadzieję, że dzisiaj też nie będzie i że w ogóle się nie pojawi. Czekam na wieści z fundacji co i jak dalej. Wczoraj byłąm na maxa zestresowana i dzisiaj już jestem spokojniejsza. Floyd patrzy na nas z taką miłością. I uwaga uwaga... Nauczył Bolka bawić się kijem i Bolek nawet zaczął biegać za kijem!! Mam filmik i w miarę możliwości wrzucę. I... Floyd walczy o mnie . jak Bolek podchodzi bym go głaskała to FLoyd warczy:lol: -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
ma zamiar tej sąsiadce wytoczyć proces. wiecie co... ona niby podatki płaciła w tym roku za psa.. ale.. pytanie kiedy ostatni raz był u weterynarza bo to też jest ważne. ona musi jakoś udowodnić że to jest jej pies. inp jeżeli nie była przez 2 lata z nim u wete to hm wg prawa nie jest już jej psem... tak to odebrałam. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
jestem zmeczona juz ta sytuacja... spalam ze 4 godziny. mam nadzieje, ze niedlugo to cale piekielko sie skonczy dobrze dla nas i Floyda -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
he niestety tak poczytałam trochę na necie i na naszym forum o znalezieniu psa. ta kobieta jeżeli udowodni, że jest właścicielką psa... ma chyba dużą szansę go odzyskac. jednak jak zrozumiałam to co czytałam będzie musiała opłacić zabieg Floyda w schronisku a wydaje mi się że był dosyć kosztowny. I w sumie powinna też zwrócić koszty karmy z fundacji i to co my wydajemy na psa. Ale nie chodzi mi o kase. wiem, że ona na pewno będzie się sądzić i ktoś musiał jej powiedzieć jak ma się starać. czekam na wiadomości od Germaine co i jak dalej robić. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
germaine jutro ma z prawnikiem porozmawiać i dać mi znać co mogę zrobić w tej sytuacji. na razie nie straszę policją i nie odpisuję na smsy. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dostalam smsa od tej kobiety... napisala ze codziennie bedzie po poludniu czekac az wyjdziemy z psem. ze nie mozemy zabronic jej widywania sie z psem. wkurzyla mnie. i teraz nie wiem co robic :/ czekam n tel. od Germaine. Czy mogę gdzieś zgłosić jej nagabywanie? bo już mnie to wszystko męczy. Znam siebie i wiem, że jak ona mnie zdenerwuje to mogę zacząć być agresywna w stosunku do niej... a tego chcę uniknąć. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[url]http://picasaweb.google.pl/107018724227730056582/Mordzio?authkey=Gv1sRgCM6M743k4ubugAE#[/url] tu jest kilka zdjęć Floyda ;). narazie mało bo aparat w telefonie beznadziejny :( [url]http://picasaweb.google.pl/107018724227730056582/Mordzik?authkey=Gv1sRgCNOokMGIjpqY6wE#[/url] a tu Bolek -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
saura replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
oj bardzo ludzkie chrupki były;) Pańcia musiała się przesiąść przed komputer by Floydzik spokojnie spał i nie był kuszony. Ale i tak z łóżka się tęsknie patrzył. A potem w kufelku Pańcia miała piwko, usiadła na łóżku koło psiaczka, czytała książkę. I potem stwierdziła, że spać się jej też chce, nastawiła budzik na 21 (sa to było o 20!!) i... obudził ją demofon:lol: o 22!! ah ten Mordzik... normalnie przy nim się tak cudownie śpi. Nie wiem kiedy budzik wyłączyłam:lol: tak emhokr jestem niewyspana :D a moi panowie jeszcze smacznie śpią w łóżku!! ;( też chcę! ;) Kapselku mam kilka zdjęć i nawet filmik. Postaram się wstawić je tutaj. I może od siostry mojej pożyczę aparat to lepsze zdjęcia chłopakom (Bolek i Floyd) porobię. Ale się uśmiałyśmy wczoraj. Jak Floyd ustawiał Bolka. A na sam koniec jakaś koleżanka siostry A. mówiła do Bolka "Lobuzie" a Floyd się na nią patrzył i merdał ogonkiem. A Bolek położył swoją łapkę na Floydzie i wyglądało to tak "tak, to jest mój kolega":lol: chyba częściej będziemy razem na spacery wychodzić.