Jump to content
Dogomania

winter7

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by winter7

  1. Mój pies miał 4 miesiące kiedy dostawał Biomectin. I był po przebytej nosówce. Jeśli u Shili są jeszcze żywe osobniki, to dobrze je dobić iwermektyną. Wtedy pewnie wystarczy 1 seria. Jeśli później w badaniu nie wykryje się nużeńca, to trzeba czekać ok. 3 miesięcy na całkowite odrośnięcie sierści. I nie osądzaj mnie proszę, że jeżdżę to tego czy innego lekarza. Chodzę do tych, do których mam zaufanie. A wspomniany lekarz często nie brał ode mnie żadnych pieniędzy, gdy przychodziłam z psami schroniskowymi. Nie mówię, że źle się zajmujesz Shilą, tylko, że trzeba trzymać się całego planu leczenia. A z drugiej strony bardzo trudno znaleźć dom, więc równolegle z leczeniem trzeba dawać ogłoszenia. Może ktoś chętny na nią wspomógłby również leczenie. Mnie też jest ciężko, bo mam parę deklaracji i utrzymanie jednego hotelu. Wiem, że masz bardzo dużo obowiązków związanych z opieką nad psami. I podziwiam Cię, że potrafisz to wszystko ogarnąć. Jeśli chcesz, to mogę zadzwonić do Medoru i dowiedzieć się czy mają iwermektynę w cenie hurtowej. Ja mogę jedynie kupić od siebie jedną dawkę Zyleksisu.
  2. To cudownie słyszeć takie wiadomości!!!!!!!!!!:lol::lol::lol::lol:
  3. On jest przecudny!!!!!!!!!! Mam słabość do sznaucerów........
  4. I jak tam Czaruś się czuje? Zdrowiej szybko!!!!!!!!
  5. Nestor dostał obróżkę Owcy. Oby przyniosła mu szczęście!!!!!!!! No i teraz wygląda w końcu jak prawdziwy psiór, a nie sfilcowany Dziadziuś. Dzięki Donka5 za opiekę, czesanko i zdjęcia. Wydaje mi się, że to inny pies.
  6. [attachment=799:5586.attach] [attachment=800:5587.attach] [attachment=801:5588.attach] [attachment=802:5589.attach] [attachment=803:5590.attach]
  7. [attachment=794:5581.attach] [attachment=795:5582.attach] [attachment=796:5583.attach] [attachment=797:5584.attach] [attachment=798:5585.attach]
  8. [quote name='Karilka'] Tak inwermektyna jest w Lancecie na starym rynku - o cene nie spytałam, jednak będzie nam potrzebna raczej dopiero po kuracji Boraksem.. Teraz skupmy się na tej odporności - Zyleksis kosztuje 150zł.[/QUOTE] Wybaczcie za moją uwagę, ale uważam, że Karilka postępuje chaotycznie i nierozważnie. Z tego co zrozumiałam z rozmowy z lekarzem Boraks jest środkiem uzupełniającym leczenie. Na co Ty chcesz czekać? Jak mogłaś jeszcze nie spytać o cenę Biomectinu??? Albo chcesz WYLECZYĆ psa albo chcesz go LECZYĆ... To wbrew pozorom dwie różne sprawy. Stosowanie po trochu 30 metod babci Jadzi nie prowadzi do niczego oprócz wytworzenia oporności pasożyta! To jak stawianie baniek w XXI wieku. Może nie wydawaj pieniędzy na środki o niepotwierdzonej skuteczności, a odłożysz część na Zylexis. Nużeńca trzeba tępić od razu po rozpoznaniu, a nie czekać miesiąc, aż się rozwinie jeszcze bardziej. Poza tym kuracji Biomectinem nie można przerywać. Żal mi Shili, ale jeśli nie weźmiesz się w końcu za konkretne działanie, to ja w ogóle nie chcę na to patrzeć. I jeszcze pomysł, żeby psa w takim stanie sterylizować... Jeśli sama w ten sposób prowadzisz leczenie, to nie dziwię się, że nie ma poprawy. Czy dawaliście jakieś ogłoszenia o adopcję? Bardzo chcę pomóc Shili, ale widzę, że to wszystko idzie nie w tym kierunku co trzeba.
  9. Nie rozumiem całej sytuacji. O co tutaj chodzi? Po co Ci ludzie biorą psy ze schroniska? Według mnie najpierw trzeba mieć jakieś podstawy do odebrania PSA. Musisz porozmawiać ze wszystkimi organizacjami (czy działa tam np. Straż dla Zwierząt?), komisyjnie sprawdzić długość i ciężar łańcucha, [B]może doczepić się do braku szczepień[/B]??? Poza tym Ci ludzie powinni być na czarnej liście schroniskowej. A potem można go np. przewieźć do hotelu przy schronisku w Szczecinku???
  10. W kłębie ma 42 cm. Co do długości, to jutro będę dzwoniła do Donki i poproszę o pomiar.
  11. A czy sprawdzałaś dostępność i cenę Biomectin'u (zalecił go dr Kourou Dembele)?
  12. Jeśli chodzi o kastrację, to nie jestem za tym z powodu jego wieku. Jeśli znajdzie się dom w Niemczech i zaakceptuje, to że nie jest wykastrowany, to pojedzie za Odrę. Ale do tego jeszcze daleka droga i dopilnuję, aby sprawdzono ewentualny dom. Póki co szukamy nadal w Polsce.
  13. Irenaka - serdecznie Ci dziękuję za organizacje ogłoszeń!!!!!!! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Dziadzio, znaczy się Nestor ( bo takie imię wpisałam mu w książeczkę) jest już w hotelu. Ma swoją budę, boks i 3 razy dziennie wychodzi na spacerki. Kiedy zaznajomi się z terenem ma obiecany wybieg :) We wtorek będzie u niego weterynarz i ma sprawdzić oczka (to jedno jest po pogryzieniu:-(). Będzie wyczesany, a miejsce po oparzeniu będzie codziennie smarowane. Mam nadzieje, że nabierze trochę ciałka, bo straszna z niego chudzina - tylko kołtuny mu tak sterczą. Czekamy na zdjęcia i nowiny z hotelu.
  14. On ma chyba przodka husky'ego. Zawsze ciągnął niemiłosiernie. A tym razem udało mu się mnie przewrócić.
  15. Byliśmy dzisiaj z Dexem u doktora Dembele. Początek był trochę niefortunny, bo Dex pociągnął mnie, przewrócił i uderzyłam głową w krawężnik. A potem jeszcze ciągnął po osiedlowej drodze. W efekcie spędziłam 3 godziny na pogotowiu i wpisuję rachunek za rozerwane buty na jego konto ( obetnę mu z kieszonkowego) :)Na szczęście okazało się, że to tylko stłuczenie z wielkim guzem. Dr zbadał Dexa i powiedział, że oprócz padaczki jest wszystko ok. Mam dzwonić za miesiąc i wtedy ewentualnie będzie modyfikował dawkę Luminalu. Dostał tylko tabletki na odrobaczenie. Dr Dembele bardzo mu się spodobał i Dex nie chciał wyjść z gabinetu :) Co do powiększenia komór mózgowych, to mogą być dwie przyczyny. Pierwsza, to wada wrodzona, a druga to wynik zaniku podkorowego (możliwe, że pourazowe). To natomiast nie ma wpływu na padaczkę. Z nowości mogę powiedzieć,że od wczoraj Dex ma nowego kolegę w domu :cry: Czarny a'la labrador na krótkich nóżkach biegający wieczorem po ulicy między samochodami. Taki prezent od ukochanego.......... Szukamy właściciela. Starego lub nowego. :)
  16. nino, a jak się miewa Oskarek, jeśli chodzi o tą nużycę? Bo ja byłam dzisiaj u doktora Dembele i pytał o niego jak się czuje. Pamiętał, że przesyłałam mu zdjęcia "takiego pieska z wyłysieniami" :) Zdążyłam przeczytać, że w międzyczasie podawałaś mu jeszcze 10 innych rzeczy :) Przy tego typu schorzeniach efekt leczenia widoczny jest dopiero po kilku tygodniach. Zanim odrośnie sierść mogą minąć nawet 2-3 miesiące. Ale ważne, żeby nie przerywać kuracji, bo się na dany lek uodporni. Zapisuję sobie wątek i czekam na wiadomości. Pozdrawiam
  17. Niestety udało mi się skontaktować z Karilką jak już byłam po wizycie. Natomiast dr Dembele zalecił raz dziennie BIOMECTIN 1% w dawce 0.5 ml/10 kg m.c przez 14 dni kolejnych w przypadku gdy w zestrobinach wyjdzie nużeniec. Czyli jeśli Shila waży 25 kg powinna dostawać 1,25ml. Jest to iwermektyna, ale ważne jest stężenie 1%. Podawana jest do pyszczka ze strzykawki,a NIE jako zastrzyki podskórne. Po tej kuracji konieczne jest pobranie zeskrobin i jeśli nadal będzie obecny nużeniec, to terapię powtarzamy. Moje dwa psy cierpiały na nużycę i po tej kuracji absobutnie wyzdrowiały. Nie dostawały niczego więcej, żadnych kąpieli, tylko Biomectin. I Luna wyzdrowiała po 28 dniach, a Dieguś po 14. Dr Dembele jest super lekarzem i często pomaga mi w konsultowaniu trudnych przypadków. Karilko, postaraj się zdobyć Biomectin. Zapewne w jakiejś łódzkiej lecznicy powinna być dostępna. Spróbuj w "Kalinowej", oni nie robią problemów ze sprowadzeniem leków. Jeśli Ci się nie uda, to postaram się sprowadzić to z Warszawy. Ale im wcześniej rozpoczęte leczenie tym lepiej. Pozdrawiam
  18. Jak byście potrzebowali, to znam pewnych górali, którzy pewnie zrobiliby kojec dla Gutka. Oni działają w różnych miejscach Polski, więc pewnie by dojechali. Robili u mnie taras i schody i raczej mają pojęcie. W razie czego służę kontaktem. Buziaki dla Gucci'ego :)
  19. Będę jutro jeszcze dzwonić Karilki, bo w końcu nie wiem czy Shila miała badania.
  20. [quote name='anawa']No...... nie jestem pewna........ już nie raz na tym forum polecałam Balsam Szostakowskiego. On naprawdę czyni cuda.Sama sie o tym przekonałam........ A gdyby jednak w tym wypadku nie uczynił, to na pewno nie zaszkodzi. Niewielkie pieniądze, niewiele zachodu........... spróbuj, winter7 :) Witam! Jestem na zaproszenie Szarotki....[/QUOTE] [B] [/B] [INDENT] Spróbujemy wszystkiego. Dziękuję i pozdrawiam [/INDENT]
  21. Witam, udostępniłam wszystkie informacje na FB. Jest przepiękny. Będę rozpytywać o dom.
  22. [quote name='Szarotka']A Kasia gdzies wyjechala ?? Mamy sytuacje matowa z maluszkiem znalezionym na szczycie gorskim przez narciarzy, potrzebuje miejsca na cito: [url]http://www.dogomania.pl/threads/200696-Znaleziony-na-SZCZYCIE-G%C3%93RY-3-m-czny-szczeniak-ZAMARZA%C5%81!-MA-4-DNI-czasu-i...schron[/url][/QUOTE] Chodzi o drugą Kasię (wolontariuszkę od której są ostatnie zdjęcia). Ona jest najbliższa Dziadziowi, ale teraz wyjechała za urlop i nie ma z niż kontaktu telefonicznego.
  23. [quote name='Ania i Kajber']Jest chęc pomocy Dziadkowi. Dodatkowo pojawil sie problem kastarcji, jutro zapytam sie w schronie, czy mozna Dziadzia kastrować, ze wzgledu na wiek i stan zdrowia. Mam nadzieję, że już niebawem Kasia wróci i będzie mogła koordynować adopcję Dziadzia Śpiewaka.[/QUOTE] Oczywiście. Z transportem u nas nie ma żadnego problemu. Może przeprowadzić tą kastrację jak będzie w hotelu, żeby mógł spokojnie dojść do siebie.
×
×
  • Create New...