Jump to content
Dogomania

JOHANNALIND

Members
  • Posts

    2431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JOHANNALIND

  1. [quote name='moni12']To super!!!!!! Napisz kiedy i podam Ci adres na pw.[/QUOTE] Weekend- sobota bądź niedziela, godzina do dogadania- ja się umówiłam z koleżanką wstępnie,więc mogę się dopasować do józwy:)
  2. [quote name='moni12']Józwa my nie z kółka miłośników sztuki i estetyki:evil_lol:Czyli szukamy kogoś do wizyty. Napisz jeszcze raz miejscowośc. Legionowo?[/QUOTE] Hej, jak nie znajdziecie nikogo na wizytę przedadopcyjną, to ja mogę- mieszkam niedaleko, a wybieram się tam do koleżanki:)
  3. Witam, dziękuję za zaproszenie- niestety z pomocą finansową ciężko- już mam deklaracje na kilka psiaków...może coś jednorazowo w grudniu:(
  4. Super, ale ewentualnie wpłaty nie za bazarek? Mogłabym wpłacić za 2 zabiegi, czyli 100 zł:)
  5. Gdzie należy wpłacać pieniążki? Buziaki dla Alberta i Toli :)
  6. Witam, dziewczyny czy wiadomo, jak suńki reagują na dzieci, koty i inne psy?
  7. Jutro będę zamawiała karmę dla mojej suni, mogę wziać też dla Pauliny, tylko proszę o informację, jaką i adres, na który mam to dostarczyć, a i mogę sfinansować szczepienie tego szczeniorka- dajcie mi namiary na Paulinę to się jakoś z nią skontaktuję...:)
  8. Nie ma dobrego sposobu, że powiedzieć komuś, że jest za stary na adopcję młodego psiaka. Pamiętam taką sytuację w schronisku na Paluchu, że przyjechało małżeństwo po szczeniaka dla babci- Pani w recepcji odpowiedziała, że nie ma takiej możliwości, bo kto się zajmie psiakiem, kiedy zabraknie jego pani? Oni na to, że wtedy będą się martwili...świetne podejście. Jak nie dostali, czego chcieli to jeszcze wyklinali, że przecież chcemy domów dla psów, a jak przychodzi co do czego to stwarzamy problemy! I jeszcze na koniec dodali, że w takim razie pojadą sobie na bazarek kupić szczeniaka i tyle...Brak słów:( Dziwne jest też to, że przecież szczeniak jest bardziej absorbujący od dorosłego, starszego już psa i dla wielu osób zwyczajnie nieodpowiedni...Jakiś rok temu zasugerowałam mamie, że może byśmy adoptowali sunię goldena 10-letnią (razem mieszkamy na razie, więc konsultacja była niezbędna), a ona na to, że po co mi jeszcze kolejny stary pies (nasza suńka ma lat 11)- wzięłabym szczeniaka dla dzieci to by się razem chowały itd. Tylko, że nie myśli o tym, iż ja nie mam wystarczająco dużo czasu dla małego psiaka, a poza tym wbrew pozorom szczeniak przy małych dzieciach nie jest idealnym rozwiązaniem, no ale niektórym osobom nie da się przetłumaczyć. Na końcu języka miałam już zdanie, że równie dobrze można by się zastanowić po co nam starzy ludzie...oczywiście nie chcę tu być posądzana o porównywanie ludzi do zwierząt (choć osobiście bardziej przejmuję się losem tych drugich, chyba że chodzi o małe dzieci, które też nie są niczemu winne i są równie bezbronne co zwierzaki), ale analogia jest tu dla mnie duża. Pragnę, by moje dzieci miały w swoim miejscu miłość do wszelkich młodych i starych zwierząt, bo takie uczucia można przenieść również na ludzi, a jak nie pokaże się młodemu człowiekowi, jak należy się zachowywać względem zwierząt to i do ludzi serca mieć nie będą. Takie jest moje prywatne zdanie...
  9. Tak, niech szybko do zdrówka wraca:)
  10. To miałaś faktycznie ciekawy poranek:) Też bym taki chciała a tu niestety- praca za biurkiem, i 4 godziny w samochodzie w obie strony do pracy...makabra:( Ale dzięki Twojej relacji troszkę mi lżej na serduchu :)
  11. Wprawdzie kiepsko u mnie finansowo, ale dokładam miesięcznie 20 zł:)
  12. Ale co tam ja...najważniejsze te słodkie psiaki i ich dalszy los...
  13. Kurcze...niech coś się znajdzie, bo zeżrą mnie wyrzuty sumienia, że pomóc jednak nie mogłam :(
  14. Hej, ode mnie za bazarek Atrisko pieniążki w poniedziałek powinny już być...a czy te cegiełki na allegro to były robione czy na razie w związku z włączeniem się Fundacji do akcji ta sprawa została odpuszczona? Pozdrawiam i trzymam kciuki za Natalkę :)
  15. HEJ:) Podnoszę psiaka- śliczności z niego, oby szybko znalazł domek:)
  16. Możecie mnie dopisać na miesięczną deklarację w wysokości 10 zł- na którego psiaka bardziej potrzeba- więcej nie dam rady, bo biorąc pod uwagę inne moje zobowiązania to będzie równiutko 200 zł...a i płatne zawsze pod koniec miesiąca, bo tak dostaję wypłatę...:)
  17. Wiem i dlatego niestety muszę zrezygnować, bo gdyby nie było w domu małych dzieci i innych zwierzaków oraz mieszkalibyśmy sami to w zasadzie nie ma problemu, a tak zbyt dużo znaków zapytania- może on nie lubi kotów, a może ma jakiś uraz do dzieci, a może jest na coś chory o czym jeszcze nie wiemy i trzeba będzie mu poświęcić o wiele więcej czasu niż ja mogę zaproponować...mam doświadczenie z psiakami, ale zdobyte w zasadzie tylko w warunkach schroniskowych, więc w domu może kilka rzeczy się inaczej układać- nie wiem, jak moja sunia zareagowałaby na Zenka, bo ona nigdy nie miała do czynienia z obcymi psami. Tak więc faktycznie zbyt dużo znaków zapytania i zbyt małe pole do działania, bo zabrać to łatwo, a faktycznie w przypadku problemów może być niezwykle trudno. I jeszcze gdybym miała rodzinę za sobą, a tak w swoich działaniach jestem osamotniona:( Przed chwilą wróciłam z kotem z kastracji- jest jeszcze na tyle otumaniony, że chodzi i się przewraca, a za kilka dni moja kotka jedzie na sterylizację, z kolei ja 3 grudnia na 2 dni na zabieg ginekologiczny, więc w tym przypadku muszę, choć serce krwawi, sobie odpuścić...:( Pół nocy nie spałam, a jak już usnęłam to śniły mi się psiaki...tak trudno odwrócić się od nich w takiej sytuacji...:( Znajomi, których obdzwoniłam, tak jak pisałam, psiaków nie przyjmą, tak więc w Was dziewczyny jedyna nadzieja...
  18. OK 23 km za Warszawą w stronę na Gdańsk...zaraz za Łomiankami, jak ktoś się orientuje, gdzie one są :)
  19. A i jeszcze jedna sprawa- bardziej praktyczna- jak byłoby z transportem z Pszczyny (gdzie to dokładnie jest?)?? Cały czas myślę i myślę, może chociaż Zenka by mi się udało przetrzymać, ale boję się tego długiego czasu nieobecności- generalnie dla mnie nie byłoby problemem posprzątać po nim, gdyby nie udało mu się utrzymać siusiu, ale może być brzydki zapach, którego moja mama zupełnie nie toleruje- kuweta moich kotów musi być wręcz sterylna, a i tak coś tam się przedostaje i wtedy co ja się nasłucham...:( A z tym czasem- to wie ktoś ile go jeszcze mamy?
  20. Jestem- długo mnie nie było, bo prąd mi wyłączyli...:( ale już jest ok...No więc, tak jak się obawiałam z Cyrylem byłby pewnie problem, bo on jednak młodziak i w pełni sił, a ja tu ograniczony czas mam. Mówicie, że Cyryl będzie miał dom...ale już czy jednak trzeba pomyśleć o zabraniu go na tymczas? Co do Zenka wygląda na to, że z nim to faktycznie bez problemu- tylko czy biedaczek wytrzyma te 10 godzin w domku? Kurcze, mnóstwo wątpliwości a tu trzeba działać szybko...
  21. Właśnie goni nas czas...czy moja propozycja jest pewna? Otóż nie wiem, bo nie mam bliższych informacji o tych psiakach, a muszę wziąć pod uwagę trójkę moich małych dzieciaków (19 miesięcy, 4 lata i 6 lat) oraz 2 koty i psa- są moimi przyjaciółmi, odpowiadam za nie i nie mogę dopuścić do sytuacji pogryzienia moich kociaków- oczywiście wychodzę z założenia, że większość psów do kotów można przekonać- mojej 11-letniej suni zajęło to ok miesiąca, ale z nią było łatwiej bo kociaki były malutkie i mogłam je zamykać, a teraz to już same potrafią otworzyć sobie drzwi :) Tak więc przydałaby się jakaś większa wiedza o charakterze tych psiaków, wieku (tak mniej więcej- ten młody to szczeniak czy już około roku bądź więcej?), wzroście...Gdybym miała cały dom dla siebie nie byłoby problemu, bo jakoś te zwierzaki by się porozmieszczało na początek, a tak trzeba kombinować- a mnie od poniedziałku 10 godzin dziennie nie ma (teraz 2 tygodnie siedziałam na zwolnieniu...) Słuchajcie mam jeszcze takie pytanie (tylko nie krzyczeć na mnie)- jak to jest z tym schroniskiem w Mysłowicach- naprawdę tak źle? Pamiętam jak rozpoczynałam wolontariat na Paluchu w Warszawie to krążyło o tym schronisku mnóstwo dziwnych opowieści, które okazały się nieprawdziwe- owszem nie było super (zresztą w którym schronisku jest idealnie?), ale zwierzaki miały dobrą opiekę, zupełnie nie to, co w Dyminach...więc jak to jest w Mysłowicach?
×
×
  • Create New...