Jump to content
Dogomania

JOHANNALIND

Members
  • Posts

    2431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JOHANNALIND

  1. [quote name='łolkiee']Wpłaty: + 350zł- spadek po Golinie + 30zł- stała deklaracja za marzec od M.G. + 30zł- Agata Sonia dla Miśka + 10 zł- deklaracja od Ihabe + 20zł- od Wire Fox + 20zł- Malicja + 30zł-Sylwia K. z Warszawy + 50zł Olga B. z Poznania - 400zł Transport Misia Do hotelu ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Razem: 140zł Słuchajcie zrobiłam takie rozliczenie gdzieś mi uciekło 8,77, powiecie mi gdzie one jest... :( pierwszy wątek jaki prowadzę z roziczeniem Od Cleo w przeliczeniu na złotówki było 38,74- wpisałam to w pierwszym moim tekście z wpłatami, a w kolejnych postach gdzieś "umknęła" ta końcówka- za to te 3 grosze to z oprocentowania konta. W alior bank odsetki naliczane są codziennie- tak więc jakichś groszy zawsze będzie więcej :)
  2. Pieniążki na transport przelane- 400 zł. Doszły nowe wpłaty: - 10 zł- deklaracja od Ihabe - 20- od Wire Fox - 20- Malicja Razem na koncie (po opłaceniu transportu) 148,77 :)
  3. Angel chciałabyś trochę sztucznej biżuterii na bazarek? Mam do oddania :) Adres ten co do przelewów?
  4. Wchodzę i czytam ekstra wieści- oby adopcja doszła do skutku:)
  5. Nowe wpłaty: - 350- spadek po Golinie - 30- stała deklaracja za marzec od M.G. - 30- Agata Sonia dla Miśka Razem saldo Misia= 498,74 Wszystkim wpłacającym dziękuję w imieniu Misia :)
  6. [quote name='Zuzka2']Też od jakiegoś czasu rozważamy temat kolejnego dziecka,ale to by nas zmuszało do zmiany mieszkania na dom z ogrodem na czas ciąży i pierwszych 2lat życia dziecka (dopóki nie zacznie dobrze chodzić),więc temat dzieciaka odpada:evil_lol:Dla mnie życie na wsi,palenie w piecu itd.to za duże poświęcenie:eviltong:,a na wynajem domku w Kielcach mnie nie stać (wynajem ok.2tys/m-c+prąd,gaz,opał). Cieszę się,że jest chociaż jakiś mail ws Soni,nawet jeśli nic z tego nie będzie,bo Sonia waży ok.30kg lub z innego powodu (choćby koszty dowozu do Krakowa);-)[/QUOTE] Zuzka teraz to palenie w piecu na wsi odchodzi powoli do lamusa ( i całe szczęście). Ja po mieszkaniu ponad 20 lat w mieście nagle przeprowadziłam się na wieś i już do bloku bym nie wróciła, a ogród owszem przydaje się jak najbardziej- choć moje psiaki już się przyzwyczaiły, że chodzimy na spacery i nie ma zmiłuj, a ja w sumie się cieszę, bo to mi dobrze robi :) Moja teściowa śmieje się, że to one mnie wyprowadzają na spacer a nie ja je i w sumie bardzo dobrze:)
  7. [quote name='Zuzka2']Jaaga,ta kobieta szuka średniej suki: [I]Poszukuje suczki sredniej wielkosci /ok.20kg/ do domu z ogrodem na wsi 20 km od Krakowa. Musi akceptowac male dzieci oraz koty i kury. Jestem zainteresowana Sonia. Prosze o dookreslenie slowa "duza suka" [/I] Jakoś zawsze mam obawy jeśli psa szukają rodziny z małymi dziećmi,choć wiele z nich i to coraz częściej to naprawdę fajni,świadomi ludzie.Mimo to mam jakiś opór zawsze;-)Podobnie jak przed singlami.Dla mnie to 2 najbardziej ryzykowne środowiska dla zwierząt.Choć znam osoby,które się zachwycają znalezieniem domów psom u singli,a za żadne skarby nie oddałyby zwierzaka osobie powyżej 60r.ż.Ja akurat odwrotnie-nikt nie daje zwierzakowi tyle miłości i stabilizacji co ludzie dojrzali i nawet pomimo ew.pobytów szpitalnych,wiem,że zabezpieczą zwierzaka-albo znajdując mu nowy dom albo płacąc sąsiadkom za opiekę nad zwierzakiem-w skrócie:wszystko dojrzale i odpowiedzialnie.A młodzi mają życie przed sobą-ferie,wakacje,wypady zagraniczne i pies często okazuje się problemem,którego się pozbywają. Dopiszę o Soni,że to typowo domowy pies,choć i tak jest to napisane,że mieszka w mieszkaniu itd.[/QUOTE] Hmm, ja mam zupełnie inne doświadczenia. Nie powiedziałabym, że starsi się bardziej interesują zwierzętami niż młodzi (ale może ja znam innych młodych ludzi niż Ty:)) Zdarzyło mi się, że na skutek nagłego pobytu w szpitalu nie miał kto zająć się pieskiem bądź na skutek nagłej śmierci pies lądował w schronisku, bo nikt z rodziny nie poczuwał się do odpowiedzialności za psa. Ja sama mam troje małych dzieci- wiek 7,5 i 2 lata i mam 2 psiaki (12 lat sunia i od 2 miesięcy 3-letni piesek) oraz 2 koty 8-miesięczne i mój mąż ciągle mi powtarza, że zwierzaki u mnie mają lepiej niż on, czyli własny mąż :) Co więcej ludzi, których znam- młodzi i z dziećmi zachowują się podobnie. Tak więc z mojej perspektywy większość młodych ludzi z dziećmi są fajnymi opiekunami dla zwierząt. Za singli nie ręczę, bo nie znam takich przypadków osobiście. Natomiast z tymi starszymi niestety mam złe doświadczenia...Ale oczywiście nie w każdym przypadku.
  8. [quote name='Agata,Sonia']No i du...W BZ WBK wymagają adresu...Zaraz opróżnię skrzynkę.[/QUOTE] To jakiś walnięty bank, a w zasadzie to pewnie aplikację mają do kitu, bo na ten bank robię przelewy dla siostry i wchodzi bez adresu, no ale ja wysyłam z Deutche Bank lub Nordea. Zaraz Ci wyślę pełne dane :)
  9. Hej, Agata, Sonia nie mogę wysłać wiadomości do Ciebie- krzyczy, że zapchana skrzynka...ale nawiasem mówiąc do przelewu nie potrzebujesz pełnych danych adresowych- wiem, bo pracuję w księgowości i wykonuję setki przelewów dziennie- mało kto wie, że wystarczy wpisać imię i nazwisko- ja też kiedyś utrudniałam sobie życie wpisując wszystkie dane :) No, ale jak chcesz to oczywiście dane mogę Ci przesłać, tylko wyczyść skrzynkę :)
  10. Hej :) Jakie super wieści:) Melduję, że wpłynęły pieniążki od Cleo- 38,74 i od kinga_kinga7- 50 zł. RAZEM 88,74. Dziękuję bardzo w imieniu Misia :)
  11. [quote name='anetek100']az milo popatrzec na radosc tych pieskow:)[/QUOTE] Och, tak :) Zupełnie nie wyglądają na wiekowe...:)Tak samo ostatnio bryka moja sunia, a ma już 12 lat na karku.
  12. [quote name='moni12']Oj to super by było. Agus cpyknij Miśce jakies zdjęcie .[/QUOTE] Oczywiście, bez aparatu ani rusz :) Tylko później pomożesz mi wstawić, bo nigdy tego jeszcze nie robiłam :)
  13. Hej :) Porozsyłałam do części osób numer konta- jeszcze nie przebrnęłam przez cały wątek i nie wyłapałam wszystkich chętnych, ale nadrobię w kolejnych dniach. Jakby ktoś nie dostał to proszę krzyczeć:) A i jeszcze- jak już zaczniecie wpłacać (tzn będzie załatwiony hotelik) to dajcie znać- będę sprawdzać konto. Na razie jest ono przeze mnie sporadycznie używane- do przelewania swoich nadwyżek- więc rzadko tam wchodzę :)
  14. Ja również się cieszę i kciuki trzymam- oby było jak najlepiej :)
  15. Wybieram się i wybieram i jakoś dotrzeć nie mogę, ale mam nadzieję, że uda mi się w tym tygodniu- 10 marca planuję, bo mam trochę wolnego czasu w środku dnia...:)
  16. Jak nie macie skarbnika to mogę się podjąć- mam oddzielne konto założone w Alior bank, z którego korzystam tylko sporadycznie, więc z niczym innym by się nie plątało, nie rozliczam innych piesków, no i finansami zajmuję się na co dzień, więc doświadczenie się ma w tych sprawach :)
  17. Jestem na zaproszenie Lu_Gosiak, ale niewiele mogę pomóc...:( Finansowo jestem spłukana- mogę dołożyć tylko 10 zł miesięcznie.
  18. Moja obiecana deklaracja poszła wczoraj :)
  19. Yokosky- wysłana do Ciebie książeczka z bazarku- Pilates, wczoraj do mnie wróciła z adnotacją "nie odebrane w terminie". Poczta jeszcze kazała sobie zapłacić za odbiór 4,20, no ale przynajmniej książeczka nie zginęła...Co mam z nią dalej zrobić???
  20. [quote name='Avilia']Już wysyłam Budryskowe konto. Z tego co mi wiadomo to cegiełkowe allegro mogą robić tylko fundacje-chyba,że się mylę. Bardzo prosimy o pomoc!Nawet tę najmniejszą...[/QUOTE] Cegiełkowe Allegro mogą robić wszyscy, ale musi być coś w formie cegiełki, np dyplom- nie można "wyłudzać" pieniędzy za nic- tak jest wg Allegro nie w porządku i takie aukcje mogą tylko robić faktycznie Fundacje. Trzeba też pamiętać, że płaci się prowizję za wystawienie aukcji i później prowizję od sprzedaży, ale i tak się opłaci...
  21. [quote name='Jaaga']Pysioo, wizyta nic nie dałaby. Psa sami nie wzięli, żebysmy nie wiedzieli gdzie trafi, tylko mój mąż dowiózł Agata i zrobił wizytę "okołoadopcyjną". Był od razu konflikt, ale ludzie wydawali się odpowiedzialni i uparli się, żeby Agat jednak został, że sobie poradzą. Obiecali Ani, że jak coś nie tak, to sami go odwiozą. Wszystko było dobrze, dopóki nie pogryzł do krwi ich psa. Podobny przykład był Muszki. Ludzie chyba z 3 tyg. czekali na nią. Na wizytę przedadopcyjną pojechała sama p. Teresa Borcz. Mąż Muszkę zawiózł potem do nowego domu, a po trzech godzinach zadzwonili, że mamy ją odebrać. Była godz. 21 w niedzielę. Wizyta nie daje gwarancji, że dom będzie odpowiedzialny. Łatwo się pisze, ze nie dawać Agata na próbę, ale jak muszę słuchać, kiedy w nocy wyje, bo jest mu zimno i ma dość kojca, to chyba każdy spróbowałby mu zorganizować mieszkanie w domu, skoro pojawiła się szansa. Nie wszystkie psy zmieszczą mi się w domu, bo zajmuję mieszkanie, a nie cały budynek. Teraz jest w domu, ale to tylko na kilka najmroźniejszych dni. Nie ogłaszajcie go na Radom, bo to nie ma sensu. Potem ludzie dzwonią źli, ze marnuja kasę i czas na wydzwanianie o psa, który jest tak daleko. Chyba, że dużymi literami napiszecie, że pies przebywa w Katowicach. Nie rokuje, żeby ktokolwiek jednak sam przyjechał. Ja juz nigdzie psa nie dowiozę, a jeśli, to wtedy, kiedy zainteresowany wpłaci mi kasę na paliwo. Co byłoby, gdyby ludzie w Rradomiu też chcieli go oddać? Agato, dzięki za pieniądze. Dzis musz w związku kyn. zostawić 600 zł, a wyłozyłam z tych pieniędzy.[/QUOTE] Hej, dawno nie byłam na wątku, a tu takie smutne rzeczy...:( Ja również nie jestem w stanie zrozumieć takiego postępowania. Pod koniec zeszłego roku wypatrzyłam na Allegro Gucia z Tarnowskich Gór. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia i uzgodniłam z Panią z Fundacji, w której przebywał, że go adoptuję. Wiedziałam, że będzie trudno- w domu mam 12-letnią sunię, która nigdy nie mieszkała z pieskami, wyłączywszy okres schroniskowy, ale od 8 lat u nas była sama. Pół roku doszły 2 koty, które oswajałam z Kiki jakiś miesiąc, a teraz miałby być kolejny pies. Ale chciałam mu pomóc i wiedziałam, że jak się zdecyduję to nie ma odwrotu. Bo taka już jestem. Pani przywiozła Gucia osobiście z Tarnowskich Gór pociągiem, bo ja nie mogłam sama jechać, ale 250 zł kosztów biletów w obie strony oddałam i nie wyobrażam sobie inaczej. Pieski nie zapałały do siebie miłością, ale po ok 2 miesiącach pracy tolerują się, choć było kilka ostrzejszych przejść i zastanawiałam się, czy w ogóle dojdą do porozumienia. Inna sprawa, że Gucio z idealnego psa w Fundacji u nas, kiedy zrozumiał, że tu ma swój dom i poczuł się bezpiecznie pokazał kilka denerwujących cech- mianowicie z psa, który miał prawie w ogóle nie szczekać zrobił się wyjątkowo szczekliwy, ucieka na spacerach, jak tylko zapoznał się z terenem i muszę się nieraz zdrowo nagimnastykować, by go przechytrzyć i złapać na smyczkę, nie tknie psiego jedzenia- za to nagminnie wyjada wszystko kotom itd ale przy tym jest przesympatycznym pieszczochem i nigdy nawet przez chwilę nie myślałam o tym, by go oddać. Zobowiązałam się i już. Ten pies już nas pokochał, czuje się bezpiecznie i nie wyobrażam sobie, że miałabym mu ten dom zabrać dla własnej wygody. Tak, jak nie wyobrażam sobie, że mogłam swoją 12-letnią sunię wystawić za drzwi, bo się zestarzała. Nie jest już taka energiczna, jak kiedyś, większość dnia przesypia, ale przeżyła z nami swoje najlepsze lata i szczerze mówiąc z bólem serca patrzę, jak coraz bardziej się starzeje. Trudno mi sobie wyobrazić, że jej za jakiś czas zabraknie... Dziwię się, że mogą żyć na tym padole ludzie, którzy traktują zwierzęta jak rodzaj zabawki :(
  22. Moja deklaracja za luty będzie na koncie pewnie 28 w poniedziałek :)
×
×
  • Create New...