-
Posts
1157 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by psyja
-
uwielbiam pierwszą fote z drugiego posta:loveu::loveu: super, Ania też zaklepujemy sobie na kiedyś sesyjke!:D najlepiej razem z Basią i Vinim oraz Twoim Blakim!!
-
mychaaaaa ja potrzebuje programów na Mac OS X a na niego widziałam tylko jeden konwerter, który mi przestał dzialać już kawał czasu temu.. hahaha na focie wspaniały Ulisek vel. szmata do podłogi vel. mop:D :loveu: taaak dzisiaj byłam bardzo zadowolona, super sie zachowywał, jak miło w końcu taki większy postęp zobaczyć:) pod koniec już zmęczony chyba był jak zaczął świrować, wkurzył mnie. ale ogólnie fajnie! też chcemy już kolejnego spotkanka! can't wait!:D
-
ale nie mam pojęcia skąd coś takiego wziąć, kiedyś miałam ale to nic nie warte, na mojego kompa cięzko cokolwiek znaleźć: /
-
12 lat jak na goldka to rzeczywiście dużo, jako górną granicę podaje sie właśnie te 12-13 lat. a zachowaniem Gucio ciągle jak 5 letni pies:) filmik tak jak pisałam był oborobiony, więc za drastyczny nie był, myśle że byś nie zemdlała:D chyba, że jesteś wyjątkowo wrażliwa;) będe zaraz próbowała zrzucić z telefonu filmik, nagrałam dzisiaj pod czas zajęć w 'szkole' zabawę na kanapach Ulego i Basi (pirenejki dianusi921) - KOMEDIA! strasznie sie dzisiaj uśmiałyśmy;) EDIT: filmiku nie będzie , cos mi w kompie nie styka i nie działa format .mp4 :(
-
haha wreszcie sie doczekałam!!! zgadzam się, że myślałam że bardziej czerwono-parówowato wygląda:diabloti: ma genialne kolory!! ten rudy taki intensywny przy merle jest aaaaaaaaaaaaa :loveu: a Johnny to się taki wieeelki i męski wydaje na tych pierwszych fotach:D:D super!!!
-
[quote name='Jaga.']ale obiecuję wrzucić dziś jakieś foty[/QUOTE] ja czekam na foty czerwonej parówy!!! you know:diabloti:
-
taak, już on 12 latek rocznikowo ma, niestety już tak dużo. rzeczywiście nie wygląda, wetka mówi że gdyby był znalezionym psem i ktoś by prosił o określenie wieku to dałaby od 6 do 8 lat;) tylko czasami mocno się siwe włosy rzucają w oczy, na jasnym psie aż tak tego nie widać, ale jak się przyjrzeć to widoczna jest biała maska na pysku
-
twórczość super, szkoda że na wystawach nie doceniają;) nic dziwnego, że Ala chciała, teraz to taka prawdziwa maskoteczka, misiaczek. tylko któremu to z maluchów się tyle włosa straciło?
-
o zdjęcie usg też ciekawe! ale to już się 'zdarza', a filmik z porodu właśnie to też nie słyszałam nigdy żeby ktokowliek inny dostawał. tamci hodowcy byli właśnie takimi hodowcami-pasjonatami(pewnie też dlaetgo ten filmik_, po prostu uwielbiali goldeny, mieli swoją tylko jedną sukę, później zostawili sobie miotową siostrę Gafla, mieli/mają malutką domową hodowlę. dla mnie naprawde super;) też chciałabym taki filmik z Ulinkiem, ale niestety.. Gucia film zresztą też już chyba zgubiony, nie wiem, w teczce z dokumentami go nie ma więc podejrzewam że mógł się gdzieś zapodziać. w końcu minęło 12 lat. śmiesznie by było zobaczyć teraz naszego 'maluszka' jako taką maleńką kluske:loveu:
-
ojjj to to się domyśliłam, tylko co to za pudelek! to Twój? bo tak nie pudelinowo ścięty:eviltong:
-
ojeeeeej a co to tak śmiesznie obcięte?:lol: Szczęśliwego, pełnego sukcesów Nowego Roku!!!
-
widać ZKWP nic w tej sprawie nie zrobił, bo pare dni temu znalazłam takowe ogłoszenie w intenecie: CHIŃSKI NAGI GRZYWACZ RODOWODOWY W hodowli GUERNICA urodziły się 2 śliczne filigranowe (niewystawowe z powodu mikroskopijnosci ) i absolunie nagie (nie do golenia) suczki. SZAKIRA-miniaturowa -2500zł SISI -większa o 3 cm-2000zł Zapraszamy do rezerwacji TYLKO WYBRANEJ OSOBIE MAŁE DZIECI WYKLUCZONE Kontakt: 608..... dodatkowo karłowatość szczeniąt jest wyraźnie porządana w tej wytwórni, z tego co zdążyłam się zorientować wszystkie szczenięta z 'hodofli' pochodzą z takiego samego skojarzenia. ich rodzice są również zminiaturyzowani, skarłowaciali, dalecy od wzorca. zastanawiam się tylko kto tym psom wydał uprawnienia, a teraz zezwala na ciągłe rozmnażanie ich pod skrzydłami ZKWP?! dla mnie to nie do pojęcia. uwage zwracam też na rodowody szczeniąt w tej wytwórni. hodowcą nie jestem ale z tego co się orientuję, nie powinny pojawiać się takie sytuacje, że ojciec szczeniąt jest jednocześnie ich dziadkiem ze strony matki?! [url]http://www.chinesecrested.no/pedigree.php?dog=81400&lang=en[/url]
-
no to mycha aż niesamowita sprawa! Uli ma niby dobrze stojące uszy i dość szybko mu stanęly(wg hodowczyni), a jedno i tak musze ciągle podklejać. no i oczywiście oba co tydzień/dwa podgalać, przy pół cm włosie już jest problem i powoli klapią. zazdroszcze możliwoście nie podklejania, do mnie ciągle mówią, że psa dręcze imnie do tozu podadzą:diabloti: hahaha Matyk! to ja lepiej się wycofam, sami się tam wykorzystujcie, przestraszyłam się i nie przyjeżdżam!!!:-o:look3::evil_lol:
-
ojj tak dobry hodowca-pasjonata to skarb!! dla mnie jeszcze świetne jest, jeśli można obcować ze szczenięciem od maleństwa, wtedy to już w ogóle bajka. my tak trafiliśmy właśnie z Guciem, wtedy Goldeny były właściwie nie spotykane jeszcze w Polsce, mam nadzieję, że nie okłamie ale coś mi świta że były tylko 4 hodowle na cały kraj. patrząc na chwile obecną wydaje się to aż niemożliwe;) także chcą szczeniaka goldka trzeba było rozpoczynać rozmowy z hodowcami baaardzo wcześnie, my malucha zaklepaliśmy już pare dni po kryciu. to był pierwszy miot tych hodowców, byli niesamowicie przejęci. zapraszali nas już od pierwszych tygdoni życia maluchów, od 3 tygdonia zdaje się byliśmy już u nich co weekend, bawiliśmy się ze szczenami, obserwowaliśmy i wybieraliśmy tego naszego, jedynego. po prostu dla mnie idaelnie! co ciekawe, w wyprawce oprócz podstawowych rzeczy (obróżka, smycz, karma, kocyk z zapachem domu) dostaliśmy.. płyte dvd z obrobionym filmem z porodu:D i zdjęciami maluszków
-
Matyk ja używałam najpierw takich przezroczystych, sztywnych z dziurkami jakby i to była masakra, zrywałam je później Ulinkowi razem z uchem.. po prostu kompletna depilacja, zrywal sie wlos w dodatku z naskórkiem, a zdejmowanie ich wyglądało tak że ktoś trzymał a ktoś po prostu rwał, maluch płakał i wrzeszczał jak stworzenie nie z tej ziemi. żadne odmaczanie ani nic nie dawało rady. mam dreszcze do dzisiaj jak sobie to przypominam... co śmieszniejsze, wielu hodowców i włąścieieli grzywków ich używa i sobie chwali, nie wiem jakim cudem. dla mnie najlepsze sa plastry papierowe, tak ślicznie odchodza a jednocześnie super sie trzymaja:)
-
hahaha biedny Olivek:D aj te dzieciaki
-
cooo gdzie Ty byles, u mnie na osiedlu np w Cefarmowskich jest masa rodzajów a jak nie ma czegos co chce to panie bez problemu zamawiaja i jest na nastepny dzien albo na za dwa dni. a kupowalam plastrow sporo, bo chlopaki chyba zmowe sobie jakas zrobili, jak zostawilam plaster na parapecie to Uli wskakiwal i sciagal na ziemie a Gafel hop do pyska i juz wszystko plywa w slinie i nadaje sie tylko do wyrzucenia..
-
haha ja mówie w odwrotną stronę:diabloti: jak się przestraszy czy coś nie tak to 'ojj chodź do mamy, nie bój sie' albo jak skacze to jest takie 'mamooooo no weź mnie na rączki':loveu::diabloti: chociaż w sumie 'dziecko' i 'dzieciak' też sie zdarzy powiedzieć;)
-
tak, z butami rzeczywiście tak jest. Gafel sam (w sensie 'na łapach') nie wychodził, bo i hodowcy mieszkali w bloku i my wtedy jeszcze nie mieliśmy drugiego domu. wyjście pod blok groziło więc maaasą wirusów. co do doborów przyszłych rodziców szczenioli to myśle, że w każdej rasie zdarzają się hodowcy myślący 'życiowo' jak i tacy myślący mniej życiowo. .
-
co do kwarantanny to była ona kiedyś chyba wręcz obowiązkowa, i weci i hodowcy mówili,że bez tego ani rusz. tak więc Gafel do 5 miesięcy siedział i sikał w domu, tyle że często przychodzili goście do hodowców i kiedy był jeszcze na tyle mały, że dało się go nosić to zabierali go w ruchliwe miejsca. ale ogólnie to ten najważniejszy okres na socjalizacje przesiedział w czterech ścianach. jak to się stało, że wyrósł na tak idealnie zrównoważonego, spokojnego, praktycznie bezstresowego psa, nie mam pojęcia. wystawy, tłumy ludzi, centrum miasta, festyny nie robią na nim wrażnie a przynajmniej nie daje nic po sobie poznać. zawsze idize spokojnie, od czasu do czasu merdając ogonem, przyjaźnie do ludzi i do dzieci. kiedy porównuje do Ulego, który nie przechodził czegoś takiego jak kwarantanna a jest ciągle starannie socjalizowany to aż nie chce mi się wierzyć jak to wszystko jest możliwe. mimo choćby nie wiadomo jakiej socjalizacji, charakter psów też odgrywa olbrzymią rolę w ich zachowaniach. Ania,Diana zobaczcie co ostatnio znalazłam, pamiętacie jeszcze w ogóle te czasy?! kiedy to było!!:lol: [URL=http://tinypic.pl/yv7hhqtxoy8q][IMG]http://tinypic.pl/i/00056/yv7hhqtxoy8q_t.jpg[/IMG][/URL]
-
Jaga zechcesz chcociaż zdradzić producenta co za szampon tak super dziala? jak narazie uzywalam Tropiclean i Vellusa, Tropiclean w ogóle nie za fajny, włos matowy, plączący się, zostawiłam dla Gucia. Vellus w porządku ale po 1 troche drogi jak na szampon 'na codzien' i będziemy używać tylko na pare kąpieli przez wystawami, no a po 2 to wlansie po tygodniu po prostu musze malcuha wykapac, taki nieswieży jest.kąpałam go w sobotę, dzisiaj już jest po prostu obleśny, a rodzina chodzi za mną od soboty żebym wreszcie go wykąpała:eviltong: etraz zamowilam BioGrooma, moze to cos pomoze?
-
myślę, ze JAga ma rację, żeby dostać szczenię bardzo wybitnie wystawowe, idealne pod względem eksterieru i charakteru na wystawy trzeba się bardzo postarać;) hodowcy przebierają w domkach jak najdłużej, dokładnie 'analizują' chętnych, odrzucają ich. cena też gra w takim przypadku swoją rolę, chociaż hodowczyni którą znam bardzo dobrze, wolała oddać szczenię za bezcen ale do domu wystawowego, który dobrze poznała niż za ponad 1000E sprzedać komuś innemu. (zaznaczę, że nie jest to hodowczyni grzywaczy) aha no i też uważam, że jeśli masz taki kompletny brak czasu w ciągu roku szkolnego, to najlepszym wyjściem dla Ciebie Tasha będzie wzięcie psiaka na wakacje. nie martw się, nie spiesz się. naprawdę do wakacji nie zostało wiele, a psiak jest decyzja na kolejnych kilka-kilkanaście lat. jeśli weźmiesz w wakacje 2-3 miesięcznego malucha to pod koniec wakacji będzie juz 5-6 miesięcznym młodzikiem, Uli w tym wieku już nie sikał w domu zupełnie (wyjątki były tylko po bardzo stresujących go sytuacjach) i spokojnie zostawał w domu (w klatce i bez, ale zdecydowanie polecam bardziej w klatce). także zgadzam się z mycha, po wakacjach mogłabyś być spokojna i z czystym sumieniem - chyba że trafi Ci się baaaardzo problemowy egzemplarz:eviltong: