uff już po zabiegu i zębolów nie ma!:multi: wszystko poszlo super i gładko, normalnie rozczulił mnie Uli jak przyjechaliśmy do domu. był może 40 min po wyrwaniu (jeździmy weta na drugim końcu miasta), ciągle śpiący, nieprzytomny, nie dawał rady stanąć na nogach i leżał na kolanach na kocyku, jak podszedł Gafel i zaczął merdać ogonem zaniepokojony to mały ledwo, ale podniósł głowe, zamerdał ogonkiem i padł:iloveyou: nie wstał przez kolejne 2 godziny. mam z tego taką radość bo nie układało się miedzy nimi jakoś super wcześniej, tzn Uli dręczył Gafla a GAfel warczał, raz zdarzyło mu sie go ugryźć. i co sie okazało, jak któryś chory albo biedny to już nie ma żadnych sporów:loveu:
[quote name='Kama & Diana'][url]http://i52.tinypic.com/2qcql3k.jpg[/url] buziak:oops:
[url]http://i56.tinypic.com/vpb33c.jpg[/url] super:multi:[/QUOTE]
dziękujemy:lol::loveu: