-
Posts
4007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noelle
-
fajna ta rozpiska, tylko bardziej mnie martwi jedno: czasem ktoś wychodzi np. tylko z jednym psem z danego boksu (niestety tak też robią :( ), a podpisze się pod nim i inni wolontariusze będą myśleli, że ten boks był cały na spacerze, a np. był z niego tylko 1 pies... wg mnie w tych kolumnach powinno się wpisać np. "cały boks" i podpis, a nie tylko podpis... chyba, żeby powiesić jakąś bardzo rzucającą się w oczy informację, że należy wyprowadzać CAŁY BOKS i dodać to do regulaminu (bo nie wiem czy jest?).
-
ale ugryźć ze strachu? wynalazłam jakiegoś wypłoszka w e4, biedaka wyciągałyśmy z boksu chyba 20 min, gdy reszta psów poszła na wybieg. taki malutki, czarny. pomimo strachu, nie wykazuje agresji, w przeciwieństwie do kremowej Kobry z d4, która naprawdę potrafi użreć. wczoraj jakimś cudem greatmadwomen wyciągnęła ją na spacer, pokazywała zęby przy zapinaniu na smycz, ale chyba zobaczyła, że koleżanki(i kolega) wychodzą już któryś raz, więc też chciała. na wybiegu nawet podchodziła i kilka razy dała się pogłaskać. ;o ale jest baaaaaaardzo wystraszona, właśnie najgorsze, że gryzie... ale jeszcze trochę i wg mnie będzie z niej pies. :D Pusia i Oliwka przecież też gryzły bardzo, a teraz moja najcudowniejsza Oliwcia daje się na rękach nosić. :loveu: a weteran Rodi zachowuje się trochę jak Maurycy, puszczony na wybiegu nie podchodzi wcale. ogonek cały czas podkulony w obecności człowieka, gdy do niego podeszłam, wystraszył się baaardzo, ale dał się chwile pogłaskać. dosłownie chwilę, bo potem uciekł... jeszcze mam trochę problemów ze złapaniem go na wybiegu, ale jest dobrze. za jakiś czas może stanie się takim przytulakiem jak jego kolega z boksu, taki karmelowy Olaf (stwierdziłysmy z Avaloth, że to mix labradora z jamnikiem; jest taki śmiesznie dłuuuuuuugi :) ) edit. potwierdzam, że C9 wychodzi regularnie, pomagałam przy tym boksie wczoraj. :) Prada ma jakąś paskudną ranę na nodze, która robi się coraz gorsza, a nie maleje. :( chodzi codziennie do weta...
-
:crazyeye::crazyeye::crazyeye: pracownicy wiedzą coś o tym facecie więcej? co za ludzie chodza po tym swiecie :-o
-
dużo psów jest niefajnych do innych, dla mnie ważniejsze, żeby do ludzi była ok. :) też mam taką nadzieję, jak do tej pory Szeri zachowuje się super. :)
-
[quote name='Ank@']Bratek jest w domu? Genialnie, też myślałam, że utknie w schronie do końca. Wiecie coś więcej na ten temat?[/QUOTE] Bratek jest w domku już od prawie tygodnia :D został adoptowany przez anglików,którzy mają zdiagnozować chorobę. ludzie wyglądali bardzo miło, a pies na szczęśliwego. :)
-
wchodząc dziś na pocztę, zastałam to :loveu: : [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/zdj090.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/6030/zdj090.jpg[/IMG][/URL] Śpiąca królewna. :loveu: Państwo są nią zachwyceni! :) więcej info wkrótce, Szeri dopiero się aklimatyzuje strasznie się cieszę, że moje cudo tak super trafiło!!! :multi::multi: ale dziś jacys ludzie oddali kolejnego bullowatego. :(
-
Dita jest cała genialna :loveu:
-
do samego boksu nie bedziesz mogl wejsc. bez przesady, dam rade przeciez go wyprowadzic, 'moje' schroniskowe psiury tez uciekaja, a nie ma problemu. :) Avaloth - z dojazdem masz racje, jeden przyjedzie, drugi nie... bez sensu ;/
-
podobno ucieka łatwo, któryś pracownik mi tak mówił... ale może sobie poradzę (choć ostatnio różne dziwne rzeczy się dzieją) :D
-
nie szurnięta, przecudowna! :loveu: hahah, no a jak :evil_lol: jak coś się złego stanie, to zawsze wina wolontariuszki natalii, zaraz sobie zrobię koszulkę z takim nadrukiem i będę się w niej lansować :evil_lol: ale faktycznie, lepiej uważaj, bo niechcący wprowadzę Brauna do Piernika, albo wydam brauna bez wizyty przedadopcyjnej :mad:
-
taak :D disel nie jest alergikiem, więc nie ma przeciwwskazań xd :)
-
a no to idealnie dla nas, to jak dojedziesz do dzwoń do mnie lub greatmadwomen, to któraś z nas wyciągnie Diselka z klatki :D
-
tak, ja też będę, także mój nr: 668 289 029. a Ty TenPiotr o której planujesz być? :)
-
SZERI POJECHAŁA DZIŚ DO SUPER DOMU!!! :) przyjechali po nią bardzo fajni ludzie; mama z córką-nastolatką, od razu się w niej zakochali. :loveu: nie zraziła ich jej agresja do psów, a dziś przeszła samą siebie, takie akcje odstawiała... a ponieważ dziś pechowy dzień, oczywiście nie obyło się bez ochrzanu od wkurzonego kierownika w sprawie wizyty przedadopcyjnej. podobno ludzie, ktorzy przeszli wizytę mieli po nią przyjechać, a jej już nie będzie, bo została adoptowana przez tych, którzy wizyty nie przeszli. oczywiście, wytłumaczyłam się, że dzwoniłam do schroniska, żeby się dodatkowo dopytać czy będzie wizyta i zostałam przez 2 pracownikow poinformowana, że nie. także wina nie leży po mojej stronie. poza tym, wyszło na korzyść psów :D ludzie, którzy mieli przyjechać po Szerikównę, adoptowali innego asta, taką śliczną, czarną Rózię(?) ona jeszcze niedawno na kwarantannie N była. :)
-
Emi bardzo w typie Collie już nie będzie mieszkać w schronisku-)
Noelle replied to antila's topic in Już w nowym domu
przyczyna prosta, Emi albo nigdy nie mieszkala z kotami i jak wiekszosc psow za nimi nie przepada, albo jest zazdrosna. no i trzeba do skutku stanowczo karac ja za to (oczywiscie nie mowie tu o zadnym biciu czy cos). biedny kot. : ( -
poadopcyjna to pewnie jak zawsze, raz robią, raz nie. :) Szeri jest kochana, trzeba nad nią trochę popracować i będzie przecudownym towarzyszem :D mam nadzieję, że jutro będzie jej dzień :D