Jump to content
Dogomania

LidkaWejman

Members
  • Posts

    513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LidkaWejman

  1. Wszystkie rzeczy Edka są w hotelu, posłanko, miska, dwie zabawki, książeczka zdrowia nadal u mnie. Ale ją dowiozę.
  2. EDEK JEST W HOTELU! W nocy moje dziecko zaspane szło zrobić siusiu, słyszałam,że Mikołaj wstał i wstałam również,żeby mu zapalić boczne światło w łazience, bo główna żarówka nam się wczoraj przepaliła i cud to był. Bo złapałam Edka za obrożę, milimetry od Mikołaja z zębami gotowymi do akcji, a umiem odróżnić atak od zabawy czy chęci pokazania kto tu rządzi on chciał go chapnąć.... Całą noc psiak pokazywał jak potrafi warczeć i szczekać i to nie było szczekanie, bo tak sobie szczekam, tylko agresywne krzyczące do ataku, rano warczał na mojego męża i na mnie. A potem wszystko wróciło....do normy , normalnie spacerek, normalne zachowanie do Mikołaja...Wybaczcie moi Kochani, może to tylko ta noc taka była, ale mając dziecko w domu, które ma 6 lat nie mogę mieć takiego agresora, nie chcę ryzykować.... Typowy dominator, jak poczuł się pewniej zaczął skakać, a potrafi skoczyć na wysokość mojego ramienia.. Kompletny brak wychowania. Nie umie chodzić na spacer, siku, kupa i od razu jest nauczony i mknie do domu, więc wczoraj parę razy zawracaliśmy go z drogi do domu..Dziś szliśmy do hotelu spacerkiem tarzał się w trawie , wąchał kwiatki i zachowywał się jak bulwiaste stworzenie. W hotelu dezorientacja, szczególnie,że w boksach oddalonych od niego dwa duże psy- a pani go ściska całuje , z oczu kapie... W hotelu byliśmy ok.9.30 psy w pomieszczeniu obok domu, ciągle się tam w środku kisiły, a słońce i pogoda super.... Gdy się pytałam, gdzie Edek będzie, to usłyszałam,że jeszcze zobaczy...na kartce napisał mi,że przyjął ode mnie 50zł. za Edzia bokserka....Trzy razy przpypominałam, o karmieniu ryżem, marchewką i mięskiem. Im bliżej hotelu tym Edzio normalniejszy. Dziś w nocy jeszcze rozmawiałam z kolegą przez telefon- konsultowałam się z nim, powiedział mi,że z moim doświadczeniem dam sobie radę z nim, ale mam wywieźć gdzieś dziecko, bo będzie walczył o hierarchię. Tylko z tym jest problem- nie mam gdzie wywieźć Mikołaja na tymczas... Obrożę to miał chyba założoną na stałe,dobrze byłoby mu ją zacząć zdejmować w domu, u nas potem nie chciał jej założyć- warczał na mnie jak mu zakładałam z powrotem ,żeby wyjść na spacer. A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE TRZEBA SZYBKO WYMYŚLEĆ ALTERNATYWĘ, DOM TYMCZASOWY - OPIEKUN STANOWCZY I KONSEKWENTNY, BEZ DZIECI ALBO Z DZIEĆMI OD LAT 10. CHRUMKACZ JEST MIŁY, KOCHANY,ALE TEŻ ZADZIORNY LUBI SIĘ BAWIĆ I PODGRYZAĆ NOGAWKI W ZABAWIE, ALE NIE DZIURAWI ICH. POTRZEBNE MU SĄ SPACERY I KONSEKWENTNE, ZAWRACANIE Z DROGI DO DOMU, POKAZANIE ,ŻE SPACER TO NIE TYLKO SIKU I KUPA. SPOKOJNIE WYTRZYMUJE CAŁĄ NOC. BARDZO CZYSTY W MIESZKANIU. SPOKOJNY- PRZYNAJMNIEJ W DZIEŃ,ALE DOMAGA SIĘ ZAINTERESOWANIA. NIE NISZCZY MEBLI,ALE PRZEDNIMI ŁAPKAMI WSKAKUJE NP. NA STOLIK I PRÓBUJE SIEGNĄĆ ŁAPKĄ TO CO AKURAT CHCĘ ZABRAĆ. STRASZNY ŁAKOMCZUCH- ŻEBRA PIĘKNIE O JEDZENIE.. DO PSÓW NASTAWIONY POZYTYWNIE I DO DUŻYCH I DO MNIEJSZYCH NAJMNIEJSZEJ AGRESJI DO ZWIERZĄT NIE MA, NIEWIEM JAK Z KOTAMI...NIE ŁADUJE SIĘ DO ŁÓŻKA, PIĘKNIE CHRAPIE.. NO I POTRAFI BYĆ AGRESYWNY I TO TRZEBA OD RAZU REAGOWAĆ, UKRACAĆ..Z MIKOŁAJEM SIĘ ŚWIETNIE DOGADYWAŁ DO MOMENTU NOCNEJ AKCJI ( MIKOŁAJ MI NAD RANEM NIESTETY ZMOCZYŁ ŁÓŻKO,PO NOCNYM INCYDENCIE) [COLOR=red]PSA TRZEBA NATYCHMIAST ZABRAĆ Z HOTELU, ON TAM SIĘ POPROSTU ZMARNUJE ,A FACET KTÓRY MA HOTEL BARDZO PRZEDMIOTOWE PODEJŚCIE DO ZWIERZĄT. NAWET NIE PRZYWITAŁ SIĘ Z EDKIEM I NAPISAŁ O NIM BOKSER...ELEMENTARNY BRAK WIEDZY....WYCHODZI Z PSAMI ,ŻEBY NIE NABRUDZIŁY W KOJCACH....[/COLOR]( CAŁE ŻYCIE MYŚLAŁAM,ŻE NA SPACER SIĘ NIE WYCHODZI PO TO,ŻEBY PSIAKI ZROBIŁY KUPĘ, ALE COŚ MI SIĘ ZDAJE,ŻE JESTEM INNA...) Pół dnia przeryczałam, pół nocy z Łukaszem przegadaliśmy, potem z moim kolegą doświadczonym psiarzem.....naprawdę była to dla nas ciężka decyzja, a była właścicielka nawet słowem nie wspomniała o agresji i dominatorskich zapędach... POMÓŻMY JAKOŚ EDKOWI ZNALEŹĆ JAKIŚ KĄT.
  3. Zobaczymy jutro jak będzie, bo jednak mieszkamy z rodzicami i to nie może być tak,że na jednego z nich się prawie rzuca, szczególnie,że moi rodzice często zostają z Mikołajem u nas na dole.. Wyglądało to tak,że Edek zaczął szczekać jak mój ojciec klamki dotknął , Łukasz trzymał za obrożę Edka, a Edek wisiał na obroży i warczał. Do nas jest ok., choć na mnie też zaczął szczekać jak wyszłam na chwilę i potem chciałam wejść do domu,ale nie rzucał się na mnie jak na mojego tatę. Niewiem dlaczego mu się tak źle kojarzy. Pani mi mówiła,że nie bili psiaka, potem przyznała,że czasami dostał klapsa...Przewrócił się mop i podnosiłam kij Edek plątał się pod nogami jak zobaczył uniesiony kij, to tak zwiewał jakbym tym kijem się zamachnęła....a ja go tylko stawiałam do pionu(kij)....
  4. [quote name='LidkaWejman']Kolejne kupy... oj długa noc przed nami.....No i jeszcze jedno....Musze kupić jutro nawilżane chusteczki dla niemowląt, bo pupę Edziowi trzeba wycierać czasem po wyjściu na dwór:)[/QUOTE] hehe sorry za offa...pomyliłam z wrażenia wątki, a Edzio...ech ten Edziu do zakochania jest ta mała świnka wietnamska...
  5. Kolejne kupy... oj długa noc przed nami.....No i jeszcze jedno....Musze kupić jutro nawilżane chusteczki dla niemowląt, bo pupę Edziowi trzeba wycierać czasem po wyjściu na dwór:)
  6. Super,że panienka w nowym domu.A jak tam ten domek co płot podmurowywał?
  7. Pies jest alergikiem, zdajesz sobie z tego sprawę?? Młody był wściekle głodny, mój mąż się zlitował i dał mu makaron( bo normalnego ryżu nie miałam,tylko brazowy z odrobiną rosołu, zobaczymy jak to się skończy.... I nie przejawiający agresji Edek zjadłby żywcem prawie mojego ojca, Szczekał na niego, Łukasz trzymał Edzia za obrożę, a ten warczał ostrzegająco.... Mikołaj się bawił i łaził na czworaka, Edziu dołączył i była niezła jazda- pies był w swoim żywiole, gonił za Mikołajem. I strasznie przytulajski, spragniony , miziania, przewraca się na plecki i wywija kopytkami, odgłosy świnki wietnamskiej:) Tylko martwi mnie jedno...Mikołaj kaszle i psika.... P.S. Ten co nie miał kiwnąć palcem, mizia, wyprowadza na siku, karmi.... aż mam ochotę mu powiedzieć - A nie mówiłam:) A co do szkoleniowców, to nawet psa z ADHD można wyprowadzić na prostą, tu potrzeba tylko zaangażowania....
  8. A więc na szybko - 4kupy wszystkie na dworze, dezorientacja pełna... No i On Kochana Supergogo nie czekał na panią tylko na wór suchej karmy....Wór zniknął to i na drzwi nie patrzy już... Leży na korytarzu co 5 minut zmieniając pozycję. Dzwoniłam do byłej pani powiedziała mi,że byli z Edkiem kiedyś u szkoleniowca, który stwierdził,że się nie da z nim już nic zrobić. Poza tym skakał jej na wysokość szyi, u nas jak na razie nie próbował nawet stanąć na jednych łapach.Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Poza tym pani miała ciekawe podejście, wychodziła z psem przed jedzeniem.....Edek leży teraz w przeróżnych konfiguracjach na korytarzu.Przybiega na zawołanie, jak się z nim usiądzie, wtula się , nieśmiało...DO perfekcji ma opanowane żebranie, przybiega na zawołanie i na dźwięk otwieranej kodówki. Porusza się wsywając wszystko co na podłodze jest znaczy odkurzacz:) Edziu z tego co mówiła pani jest alergikiem i rzadko robi kupy stałe, więc biegunka, może być jego zwykłymi kupami....Cofam wcześniejsze nie widziałam,żeby stał na tylnich łapach, wystarczył mój syn z kanapka w dłoni:) Wyciszyło się w domu, jak pojechały dziewczyny, znajomi wpadli tylko przejazdem i po 10 minutach pojechali....więc myślę,że ze spokojem Edek się zaklimatyzuje. Musimy do świąt zamknąć dom( znaczy ograniczyć obcych) i będzie dobrze. Chrumkacz przyszedł właśnie i walnął się na moich stopach, ciężki jest:) Do innych psów jest przyjaźnie nastawiony..Przy płocie próbował się bawić z psem sąsiada, do Ammara też go ciągnie...
  9. Zdjęć wstawiać tu nie umiem:) Ale jak się nauczę to zrobię galerię na dogo, bo Ami sławny się robi:) ALE STAŁ SIĘ CUD!!! Moi rodzice z uporem maniaka sadzą kwiatki do wielkiej kamiennej donicy, a nasz osobisty ogrodnik robi przegląd kwiatków i je przesadza, przekopuje ziemię itd...Bratki od dwóch dni są w donicy i jak na razie zeżarł tylko i zrobił to precyzyjnie 5 kwiatków, to znaczy samych łebków, po czym po obsikaniu donicy stracił zainteresowanie:) Już się zastanawiam czy jeszcze czegoś sobie na ogrodzie nie posadzić:)) Jakiej rasy jest sławna Kraksa?
  10. [quote name='kajetanka']Sliczny buldoź ,ja też mam problem ze swoim,ale za żadne skarby bym go nie oddała nikomu. Kropka77 oferuje dobry domek ,tylko nie wiem czy kocurek jeszcze by wytrzymał kolejnego psiego TYŁU na karku:)[/QUOTE] Niestety Kropce sprawy osobiste nie pozwalają obecnie adoptować chłopaka. Dlatego szukamy....
  11. Jeszcze jedno rozwiązanie mi chodzi po głowie....On jeszcze nie kastrat,a znam pewną hodowlę bulw. Babeczka ma 3 bulwy, mastifa,koty,kozy(adopcyjne)kawał ziemi, dom pełen miłości, jest doświadczona i zaangażowana...Tam Edek miałby i towarzystwo do szaleństw i miłość i człowieka całym sercem poświęcającym się zwierzakom no i babeczka nieraz ma jakieś tymczasowicze, bo jej ludziska znając jej serce przez płot różne bidy podrzucają. I ma też ogromną wiedzę i doświadczenie, a przy tym fajna jest...Jakbym miała mieć bulwę stałą to tylko od niej...Kojarzycie może Hacjendę Ewusek? To właśnie o niej piszę...Czy można wyadoptować psiaka do hodowli? Z tym,że nie jest to typowa hodowla....tam wszystko co żyje, ma poprostu dożywotni pakiet na miłość,opiekę, zrozumienie.... Pytam, bo jeszcze nie pisałam do niej, więc niewiem czy by się zgodziła,ale wolę od razu napisać tu na forum publicznie,że mi taki pomysł chodzi po głowie i jeśli dostanę akcept od Was. To napisałabym do niej.
  12. Mrówo mamy tak naprawdę skąpe informacje na temat Edka. Nie wiem jaki jest poziom agresji wobec małych dzieci i na ile małych. Wiem jedno jeśli Edek zaatakuje moje dziecko będzie nas gonił czas....Poza tym nie jestem zwolennikiem przetrzymywania psa w dt, pies znajduje dom, kocha, my kochamy, a potem nowy dom- dezorientacja pełna dla psa, a my tydzień w żałobie... Dlatego czas goni, jeśli chodzi o znalezienie ds. Moi przyjaciele mają 6miesięczną mini sznaucerkę, jeśli pies nie będzie agresywny , to są zainteresowani, ale po kastracji,bo mała jest za młoda jeszcze na sterylkę,( ma mieć), a nie chcą się ładować w szczeniaki...Poza tym ma mnie odwiedzić Boogie....Wstawiłam linka na molosach i już ktoś pytał o Edka...podejrzewam,że domki się będą bić o niego.... Tylko... trzeba poznać chłopaka i wiedzieć jakie są jego potrzeby tak naprawdę, no i ciachnąć, potem wybrać domek odpowiadający jego potrzebom i sio do domku stałego:) Myślę, że jutro wieczorem będę mogła napisać jak wyglądało przywitanie z Edkiem... Swoją prawdziwą twarz pokaże pewnie w poniedziałek....
  13. [quote name='supergoga']Edek przyjeżdża w niedzielę do Poznania, do Lidki na tymczas. Może chłopaka trochę poukłada a my szukamy na gwałt dobrego domu.[/QUOTE] Warto zaglądać na forum.... chociażby po to,żeby się dowiedzieć,że tymczas w niedzielę przyjeżdża:) Już nie mogę się doczekać oko w oko z bulwiastym potffforremmm:) Jestem ciekawa kto i w jakich konfiguracjach i gdzie będzie spał w niedzielno-poniedziałkową noc i ile dywanów zasika....Mój mąż jak zawsze twierdzi, że O n palcem nie kiwnie przy tym psie i wogóle nie podobają mu się bulwy etc.czyli norma:) Potem łazi za psem i chwili spokoju zwierzakowi nie daje, bo bardzo uczuciowy mój Łukasz jest:) Wcale się nie zdziwię , jak razem będą spać:)
  14. [quote name='kropka77']Wreszcie mam wolną chwilę, aby się wyspowiadać. Niestey nie tylko Edkowi świat się zawalił. Mój też ostro się popierniczył. W ciągu najbliższych kilku tygodni nie będę w stanie zająć się odpowiednio nowym domownikiem. Bardzo Wszystkich przepraszam za zamieszanie, szczególnie Ciebie Aneto. Za chwilę, jak poukładam sobie wszystko w głowie będę do Waszej dyspozycji. Na razie jestem na skraju załamania i raczej nie nadaję się do niczego.[/QUOTE] Kropko My mamy swoje plany, a życie swoje i nie zawsze się da mimo najszczerszych chęci.. życzę posklejania i poukładania, będzie dobrze- musi być.Dziękujemy za to,że tak szybko zareagowałaś na Edka i chciałaś go przyjąć pod swój dach.
  15. Rozmawiałam z Supergogą, było tu trochę zamieszania i wiele osób czuło się zdezorientowanych. Gwoli wyjaśnienia -dom tymczasowy jest. Jednak z przyczyn niezależnych od zainteresowanych nie ma domu stałego. Szukamy więc u wszystkich wielbicieli bulw spokojnej przystani dla Edka.
  16. OSz....Kto przywlókł parvo i skąd??( bo jak Roxi to trzeba posprawdzać z jakimi zwierzakami miała kontakt jeszcze) A jak pozostałe szczeniaki w domku? Pocieszające jest to,że Batumi zdrowa.. Basra pewnie wyjdzie z tego młoda i silna dziewczyna,a jak Roxi?? Oj nie dziwię się,że dziewczyny milczały.... Marylin też coś kojarzę,że xxx52 miała dojście do surowicy!!!Komuś, gdzieś..załatwiała....Więc warto ją zaalarmować i poprosić o pomoc.
  17. HALO???Co tam u Chomików? Bo ta cisza niepokojąca jest...
  18. Sliczny jest, jakby go trochę ogarnąć, to na wystawę można go zaabrać:)
  19. Oj, powinien powinien, bo kolejne dni w schronisku mu nie służą....Ale z opisu wynika,że On raczej misio taki:) Poczekamy na relację ze spacerów..Zdjęć to się trochę boję, bo podejrzewam jak wygląda niewyczesywany biały pies....
  20. [quote name='supergoga']Chciałabym od razu ten temat jakby zamknąć. Nie ma opcji pozostania Edka w domu w którym mieszka, właśnie o tą presje chodzi głównie. Nie chcę się rozpisywac, bo nie w tym cel - Edek szuka domku. Prosimy o pomoc w szukaniu - aby nie został oddany temu kto się zgłosi.[/QUOTE] No i koniec dyskusji o alergiach...:) No to w takim razie Kropka się zgłosiła na ds, ja na dt w razie czego, więc Edka spakować i w drogę:) Czy Edek jest z Poznania? Kropko gdzie mieszkasz? Tu się nie ma w takim razie co zastanawiać, tylko transport organizować i Kurdupelka stamtąd zabrać. Zdaje się,że ktoś miał dziś dzwonić i rezerwować chłopaka,żeby nie poszedł w świat nie wiadomo gdzie...
  21. Ammar mastif pirenejski- zawód ogrodnik...zapalony ogrodnik. Że dziury to nikogo nie zdziwię, że wyrwała 2 płożące iglaki ośrednicy 4 i 5 metrów, że krzaki malin wyrwał i zeżarł,ok.Pelargonie też są pyszne, tak jak tuje, które wyrywa o zjada, ale w zeszłym roku mi pół trawnika przeniósł na wycieraczkę na schody,wyrywał darń i przenosił.....przynajmniej nie musieliśmy kosić trawy:) Jesienią włożyłam mu do budy materacyk po dziecku taki gryczano kokosowy, nie dałam rady włożyć go przez otwór, więc otworzyłam dach- po 2 godzinach patrzę a leży na podwórku jakaś szmata- to był pokrowiec, przez 4 dni gąbkę wydalał, poszatkował dosłownie całość. Nie wspomnę o wyżartej płytce w łazience na ścianie, obgryzionej rurze (stary typ toalety, stojąca muszla i od niej odpływ, właśnie plastikowa rura....) zeżarte listwy podłogowe, na korytarzu w ścianach( nie rogach co byłoby logiczne) wygryzione dziury na 10 cm( do dziś zastanawiamy się jak to zrobił). No i ulubione wszystkich psów, kosz na smieci, śmieci rozniesione i na wpół zeżarte, kosz pogryziony- total demolka śmieci były wszędzie, łącznie z rozerwanym torebkami od herbaty zwisającymi z psiej sierści.... No i wszystko co należy do mojego ojca- kochają się z Ammarem... dziwną miłością....otóż mój tata zapalony majsterkowicz, Ammar łazi za nim krok w krok i kradnie mu różne rzeczy, a to ołówek kreślarski,a to miarę , maskę spawalniczą, rękawice robocze, czapkę z daszkiem i w nogi, i albo zakopuje pod wielką tują( odpowiednio ją obżarł) , albo zżera, albo rozrywa na strzępy... Aż żałuję ,że zdjęć nie mam....następne akcje będą udokumentowane. Ogólnie to jak na niespełna dwuletniego psa,to nie dużo i nie jest może wieeelkim szkodnikiem, no i ogólnie grzeczny jest, gdy nie wpada w trans ogrodniczy:)
  22. Taka cisza tutaj.... Co z Chomikami?? Domki są? Płoty też:)? Chomiki skaczcie na pierwszą stronę, takie cudne jesteście...
  23. [quote name='klaki91']Wychowywałam się na wsi, od małego miałam kontakt z chyba wszystkimi możliwymi zwierzętami. Jestem astmatyczką :D więc stanowię wyjątek od reguły, co do inteligencji nie będę się wypowiadać, moim zdaniem wszystko idzie mi bardzo opornie :D Jeśli w nicku to Twój rocznik, to wszystko przed Tobą:) Podałam tylko wyniki naukowców:) i zgadzam się z nimi. Psy są stosowane w dogoterapii....można by tutaj wymieniać długo, zalety posiadania zwierza w domu z dziećmi... Astma nie zawsze jest powiązana z alergią(ale nieleczona alergia jest często przyczyną),a co do robienie testów i odczulania polecam bicom. Mało tego można tam ze sobą zabrać sierść psa i ślinę i na miejscu sprawdzić czy to właśnie uczula. Alergie to moja specjalność mam kontaktowe, wziewne i pokarmowe- znam wszystkie metody leczenia, i ten cały bicom wierzcie mi pomaga, dla niektórych to jakieś czary mary i ja w to nie wierzyłam. Odczulałam się konwencjonalnie bez efektu, a ten bicom działa. Poprostu się nie duszę, jak bywało wcześniej i to po 30minutowej sesji...Przy medycynie konwencjonalnej bierze się leki, które zaczynają działać dopiero po jakimś czasie no i odczulanie jest długie i męczące.. A co do EDKA I JEGO WŁAŚCICIELKI należy zapytać czy dadzą sobie ona i Edek szanse. Czy koniecznie i absolutnie nie widzi dalszej wspólnej drogi. Jeśli stać ją było na psa z hodowli, może spokojnie opłacić szkolenie i sterylkę psa i wtedy problem sam się rozwiąże...wyobrażacie sobie jaka to będzie trauma dla psa?? Jeśli pani powie stanowcze nie, zapraszam Edka do mnie, do czasu transportu do Kropki. Tyle...
  24. [quote name='snuszkak']Amen. ;) ;)[/QUOTE] hehehe po to jest forum, żeby wyrażać swoje opinie:):) a przy okazji pomóc psiakowi...
  25. Dzieciątko psika, a nie się dusi, więc jest możliwość, że to nie alergia... wystarczy psa ciachnąć- wtedy będzie ,,wytwarzał" mniej zapachów... A poza tym warto przetrzeć psa po spacerze,wilgotną szmatką, bo może wnosić na skórze jakiś alergen...Tu głównym problemem jest skakanie na dziecko i podejrzewam wyrywanie dziecku różnych przedmiotów z rączki. Pamiętajmy,że nadrzędnym celem pomocy zwierzętom jest ich wychowanie. Jestem wielką zwolenniczką kastracji, kurduple czyli popularne bulwy są zwierzętami bardzo energicznymi i żywiołowymi, trzeba im poświęcać uwagę i je zmęczyć , inaczej nadmiar energii odbije się na naszym mieszkaniu, malutkie ciało, a wielki w nim duch i pomysłowość. Znam historię,że mała bulwa przeżarła się przez kołdrę i wyżarła dziurę na środku łóżka(a niby takie maluśkie ząbki i paszcza)podczas pobytu właściciela w pracy. Trzeba wprosić się na kawę do właścicielki zapewnić ją,że w razie czego zabierzemy psa( jeśli będzie miały nóż na gardle, możecie przywieźć szkodnika do mnie w trybie cito, dt mam niestety za zwrot kosztów- pasza i wet). Przy odpowiedniej pracy rodziny i włożenia trochę chęci pies może się stać super przyjacielem dziecka. A jak wiadomo dzieci wychowywane ze zwierzętami mają mniej alergii różnego typu i są bardziej inteligentne( to nie mój przykład:), ale potwierdzone badania naukowców). Adopcja powinna być ostatecznością. To jest trzylatek trudno oczekiwać,że z dnia na dzień będzie aniołem, ale wskazanie mu miejsca w szeregu i w stadzie oraz wyznaczenie pozycji dziecka- że to nie szczeniak do zabawy, tylko osoba nadrzędna w stadzie i będzie ok. Skakania stosunkowo łatwo oduczyć. Mój pies skacze na mnie kontrolowanie, wie,że nie może tego zrobić z rozpędu i tylko jak mu pozwolę i wyrażę zachęte. nawet nie próbuje, mimo iż wcześniej to skakał nam nawet na plecy.Kwestia ułożenia psa i pies będzie szczęśliwszy mając przejrzyste zasady.
×
×
  • Create New...