Jump to content
Dogomania

omi

Members
  • Posts

    1962
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by omi

  1. [quote name='rita60']Wpadam do malenkiej i zdrowka zycze....[/QUOTE] Dziękujemy. Z tym zdrówkiem cały czas " pod górkę"... Apetyt bardzo słaby.
  2. Czekamy...Cinuś:thumbs::thumbs::thumbs:
  3. [quote name='azalia']Cieszę się,że Mikunia ma apetyt,to kochana sunia.Niepokoją mnie tylko te paskudne robale,bo ona aż nimi zwracała,a teraz w kupie nie ma,to co wszystkie wyleciały mordką?Uświadomcie mnie,bo się na tym zupełnie nie znam,moje psy na szczęście nigdy nie miały takiego problemu.[/QUOTE] Moje też nie miały - kombinuję więc, że zostały wytrute, a martwe nie ruszają się i ich nie widzę...ale to tylko moje przypuszczenia...
  4. Nie nacieszyłam się długo...Mika ma biegunkę od 3 rano. O 10:30 była czwarty raz i do teraz spokój. Podejrzewam, że zaszkodziło jej kilka plasterków szynki, które wieczorem dał jej mąż. Dopóki jadła TYLKO kurczaka z ryżem, a potem sucha karma od weta - kupa była w porządku. Mika je też trawę, ale to robią wszystkie psiaki.
  5. [quote name='elaja']Na takie wieści chyba wszyscy czekaliśmy - nareszcie Mikuni już nic nie zagraża:loveu: : Trzeba jej teraz szybko domku szukać bo jak za długo się zasiedzi to Omi jej już nikomu nie odda ;)[/QUOTE] Gdyby nie to, że dziewczyny nie dogadują się...nie oddałabym jej nikomu! Kocham tego psiaka i dlatego pragnę dla niej domu, gdzie będzie rozpieszczaną jedynaczką. Gdzie będzie dla człowieka ważna jak dziecko, jak członek rodziny, jak najlepszy przyjaciel.
  6. Po raz pierwszy odkąd Mika jest u mnie nie denerwuję się. Sunia od wczoraj pięknie je. Kupka ( normalna nie biegunka) 2 razy dziennie, ale nie widzę robali ani żywych ani martwych...? Wiecie, aż boję się cieszyć... Chodzę z nią na długie spacery. Mamy już swoje trasy. Jedno miejsce jest na siusiu, a daleko w polach "dalsza część". Mika przy przygotowywaniu posiłków grzecznie siedzi i czeka-żadnego żebractwa. [B]Dla niej nie trzeba domu ze złotymi klamkami-ona potrzebuje ludzi o złotych sercach, bo do znudzenia będę powtarzać, że Mika to IDEALNY psiak.[/B]
  7. [quote name='azalia']Ale Mikunia była chyba wcześniej odrobaczana?I tamte tabletki nie wytępiły robali?[/QUOTE] Mika brała antybiotyk przez 10 dni plus Lakcid.
  8. [IMG]http://i51.tinypic.com/x21n4x.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/33lo3f7.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2h3bk29.jpg[/IMG] Jutro wstawię zdjęcia z plenerów i uwięzienia w klatce.
  9. [IMG]http://i54.tinypic.com/wkx6r.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/30mbo08.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/5e787l.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2rnblvk.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/4ln5f9.jpg[/IMG]
  10. [quote name='elaja']Sorry za offa , ale zobaczcie [url]http://www.dogomania.pl/threads/216365-DINA-skrajnie-zag%C5%82odzona-suczka-ONka-prosi-o-wsparcie-i-DS?p=17838988#top[/url] - przez rok koczowała na wsi , nikt suni nie pomógł....[/QUOTE] Wiecie- Mika w tej swojej bezdomności, to miała i tak ogromne szczęście, bo jej nie przeganiali z osiedla, a nawet dobrze karmili. Mikusia nieźle wygląda, nie jest wychudzona...tylko nikt nie przygarnął.
  11. Byłam u dr Szpeyera-cudowny człowiek. Mika nie chciała od niego wyjść. Na wstępie dostała jakieś smakołyki i została wymiziana, a potem tabletkę na robale. To było mniej przyjemne, ale potem znowu były smaczki. Umówiona jestem na wizytę za tydzień. Mam oglądać robale w kupie i ewentualnie po tygodniu będzie powtórka odrobaczenia. Mika ma dostawać lekko strawne jedzonko-ryż, kurczak, marchewka- i GASTRO INTESTINAL JUNIOR ROYAL CANIN, którego dostałam 8 paczuszek po 50 g (jedna wtrąbiła Mika w drodze powrotnej). Póki co,nic nie zapłaciłam - rachunek mamy otwarty, jako że zbieramy pieniądze na konto ktoz-u. Za dowiezienie mnie z mojej "wsi" do weta zapłaciłam znajomemu 20 zł. W nocy Mika wymiotowała robalami. Dzisiaj poczekam, aż tabletka zacznie działać i wyjdę z nią na spacer około 1 w nocy-pewnie będzie pierwszy wyrzut robali... Gdy uporamy się z robakami będzie szczepienie. Sterylizacja dopiero za 2 miesiące. Rozmawialiśmy o maleństwach Miki. One nie miały szans przy tego rodzaju zakażeniu...
  12. [quote name='wojtuś']Bożenko Kochana super:) To jutro będziecie u Dr Szpeyera? Pan Dr z opisu zna trochę Mikunię, była też u niego Iwonia z Jadzią, Myslę, żeby na razie nie spieszyć się ze sterylką, Mikunia powinna odbudować organizm i go wzmocnić - zresztą zdajmy się na zdanie Dr [B]Bożenko jeśli masz wyniki badań Mikuni to zabierz wszystko na wizytę:) [/B][/QUOTE] Wojtusiu zabiorę wyniki badań:lol:
  13. [quote name='elaja']Domyślam się :-( jedynej osobie chcącej coś wpłacić podałam jeszcze Twoje konto... Z wydarzeniami już tak jest , że na początku wszyscy jedynie udostępniają , czasem ktoś naprawdę pomoże , większość ignoruje :shake: Od niedawna pojawła się ponownie możliwość wysyłania wiadomości do zaproszonych - zaraz idę na fb i pomolestuję co nieco ;)[/QUOTE] Elaja dzięki:modla::iloveyou:
  14. Psiaku kochany :painting::Dog_run::thumbs::thumbs::thumbs:
  15. Rozmawiałam z Asior ( ktoz)-konto Miki jest puste, żadnych wpłat z FB. Umawiam się wstępnie z dr Szpeyerem na środę. Pewnie będzie kontynuacja leczenia-odrobaczenie, a potem szczepienia. Czyli pieniądze nadal zbieramy. Nie wiem w jakim czasie od porodu można sterylizować Mikę? Jeżeli jest to okres 3 miesięcy, to może podejmie się już tego ds?
  16. Mika ostatnią dawkę antybiotyku dostała w niedzielę, brała go 10 dni. Teraz nadszedł czas na wzmocnienie jej organizmu i pokonanie robali. Jednak jest zasadnicza kwestia. Leczenie zalecane przez dr Zalewskiego jest długotrwałe...a Mikę trzeba szybko postawić na łapy i szukać WSPANIAŁEGO domu! Już sama nie wiem, co robić. Wiele osób poleca dr Szpeyera, z sercem do bezdomniaków. To może jeszcze konsultacja u niego? Mika jest CUDOWNYM psiakiem. Ona zasługuje, a właściwie jej się należą ludzie, którzy pokochają ją miłością bezwzględną, bo jest psem niezwykłym! Dziewczyny się tolerują, jeżeli Mika jest w klatce. Gdyby nie było wzajemnej wrogości sprawę adopcji Miki można by było przeciągnąć w czasie, ale w tej sytuacji męczę dwa psy. A najgorsze jest, to że Miki nie można nie kochać. Ona zapada w serce...
  17. [quote name='TERESA BORCZ']Moje też maszo,i domowe i tymczaski, ale masło musi być prawdziwe, ale ja to jeszcze zmodyfikowałam aby tym najbardziej chorym wmusić nieco oleju koksowego o nadzwyczajnych właściwosciach, udało się w to zapakowac nawet miód manuka! Nie polecam nikomu ani zdrowym ani chorym parówek, zmielcie i zobaczcie co zostanie takdla doswiadczenia, moje psiaki nauczone dobrego parówki nie tkną! Czy ta mika jest duża ćzy mała, taka podpadająca pod zmiksowanego yorka, większego kalibru? Pytam, bo mam zapytanie o plaskatego lub coś z miksów na towarzysza niwidomego psiaka do super domku/[/QUOTE] Mika jest psiakiem do kolana, ale bardziej sznaucerowata niż plaskata-[B]ale to ANIOŁ nie pies![/B]
  18. Byłam dzisiaj na konsultacji u innego weta. Nazywa się Zdzisław Zalewski. Jego metody leczenia są kontrowersyjne. Jedni chodzą do niego latami i leczą kolejne psiaki. Inni rezygnują słysząc jego teorie na temat tradycyjnego (złego) leczenia zwierząt. Poszłam do niego, ponieważ uratował moją pierwsza sunię w momencie kiedy inni weci "stawiali na niej krzyżyk". Sunia już nie żyje, ale jej życie zostało przedłużone o 2 lata przez tego człowieka. Ale do rzeczy-propozycja leczenia jest następująca: -na robale zioła "Bittnera"-1 łyżeczka od herbaty do oporu = brak robali -zmiana żywienia na podroby, ale nie z drobiu tylko wołowe i wieprzowe -brak apetytu spowodowany jest podawaniem antybiotyku =osłabiona wątroba ( preferuje homeopatyczne metody leczenia) Wszystkie metody leczenia były wcześniej wielokrotnie sprawdzane na innych psiakach, w tym osobistych weta. Wypowiedzcie się, co o tym myślicie.
  19. [quote name='iwoniam']tak, ja bardzo chętnie przygarnęłabym Mikusie, naprawdę - to super psiak. Kłopot w tym, że ja mam na stałe: starego psa z Olkusza - Naronka - nie lubi innych piesków za bardzo starą sunię - z przyzwyczajenia poddała się już i akceptuje psy. poparzoną, starą kotkę - leczenie starą swoją kicie młodą kicię - do wydania chomika bez oka dodatkowo: na leczeniu 5 królisiów kilka kotków dochodzących na karmienie do domu sunię z małym szczenięciem i do tego.... mieszkam w pokoju z kuchnią o łącznej powierzchni 28m2 Jeśli postawię obok wielkiej klatki króliczkowej jeszcze klatkę kennelową z Miką to prawdopodobnie nie będę w stanie już przejść przez mieszkanie:-( Trzymam kciuki za porozumienie i rozejm pomiędzy dziewczynkami; mam nadzieję, że teraz powoli się wszystko uda..[/QUOTE] Iwonia, kobieto - jestem pełna podziwu, że ogarniasz wszystkich mieszkańców w 28m2. Trzymam kciuki za Was.
  20. [quote name='sybisia']Parówki nie są dobrym jedzeniem dla psa z chorym przewodem pokarmowym, nie powinno się nimi karmić nawet zdrowego psa, za dużo w nich soli, przypraw i konserwantów.[/QUOTE] Sybisiu ja to wszystko wiem... Ale Mika ma specyficzny gust kulinarny. Lekarstwa nie chciała w kabanosie ani w pysznym paszteciku, ale w chamskiej pasztetowej i owszem zjadła. Idąc tym tropem -aby cokolwiek miała w żołądku-kupiłam specjalnie dla niej parówki i zjadła. Tym sposobem miała "coś" w żołądku przed podaniem antybiotyku. Mika ma ROBALE! Widziałam dzisiaj w kupie...ble! Ale apetyt dzisiaj ładny. Bardzo pięknie zjadła wątróbkę. Z tym, że jadła w klatce w asyście Omi...karmiłam na dwie ręce, żeby żadna nie poczuła się urażona... W ogródku -bez smyczy- biega i podskakuje, jak szczeniak...tarza się w trawie, nawet szczeknęła kilka razy...coś pięknego, całkiem inny psiak. Obiecuje,że zrobię zdjęcia i wstawię. Zakupiłam dla Miki szczotkę do czesania, taką do dłuższego włosa, bo te które mam w domu nie bardzo się nadawały i efekt był mizerny.Nie macie pojęcia jaką radość jej sprawiłam szczotkowaniem...normalnie łapą pokazywała,żebym nie przestawała czesać!
  21. [quote name='elaja']Omi , może spróbuj wykorzystać na tymczasowe izolowanie Miki klatkę kennelową jeśli ją jeszcze masz , w tym wypadku klatka musiałoaby być rozłożona tam gdzie najczęściej wszyscy razem przebywacie i Mika , mimo że zamknięta w środku , nie byłaby całkowicie odizolowana od reszty . Nie musiałaby przebywać tam cały czas , może nawet na zmianę z Twoją sunią i obie nie robiąc sobie krzywdy mogłyby oswajać się z obecnością drugiego psa . Zdaję sobie sprawę , że nie każdy pies pokocha klatkę jak mój Timur ale może to jest jakieś tymczasowe rozwiązanie. Timur klatkę uwielbia i jeśli przypadkiem byłaby zamknięta to szturmuje drzwiczki aby koniecznie dostać się do środka - to taki jego prywatny azyl a jednocześnie warunek bezpieczeństwa bo mój jużak nigdy nie pogodzi się z obecnością czegokolwiek obcego na jego włościach.[/QUOTE] Rozłożyłam klatkę...i po raz pierwszy Omi nie zawarczała na zamkniętą w niej Mikę. Trochę się zjeżyła, ale pogłaskałam ją i było ok. Nie podchodzi do klatki, tylko siedzi na kanapie i obserwuje. Natomiast Mika ma Omi w głębokim poważaniu i śpi. Teraz jestem zamknięta z Omi w pokoju, to Mika ma wolność i łazi gdzie chce. Na spacerach widać,że Mika była bezdomna i bezpańska. Ona cały czas czegoś szuka. Patrzy za ludźmi, wącha samochody, podchodzi do uchylonych furtek..cały czas jest taka zdezorientowana. Ale też bardziej śmiała. Mam rozwijaną smycz, początkowo chodziła przy nodze i oddalała się może na 2 m. Teraz jak poczuje wiatr we włosach potrafi na maxa rozciągnąć smycz i cieszyć się, podskakiwać. Mika nie wie czego ma się po nas spodziwać. Jest taka jakś ostrożna...Biedna psina... Dzisiaj Mika nie chce jeść. Zaraz ugotuję parówki, może zje...Kupa taka sobie... Mika nie wygląda na chorego psa.
  22. Dobrze Cinuś, że Ty psiaku w domku mieszkasz-takie zimno, że strach myśleć o psiakach w budach...bezdomnych...
  23. [quote name='sybisia']Jeżeli Mika dalej chora, to może byłaby możliwość zawiezienia jej do lecznicy na Sanocką, nie jest grzechem skonsultowanie chorego psa w innej lecznicy, jeśli wciąż nie bardzo wiadomo co jej jest. Leczenie metodą prób nie jest dobrym rozwiązaniem. Niestety od niedawna jestem niezmotoryzowana, w przeciwnym wypadku zawiozłabym Mikę na konsultację. Omi, dzięki za opiekę nad Sunią.[/QUOTE] [quote name='iwoniam']też uważam, ze na Sanockiej mogą jej zrobić badania - na miejscu. To chyba dobry pomysł..[/QUOTE] Na razie jest lepiej. Jeżeli stan Miki pogorszy się pójdę na konsultacje do kliniki lub innego weterynarza.
  24. [quote name='rita60']Pani Ola podczytuje wątek,dlatego w tym miejscu bardzo dziękuję Pani za pomoc finansową dla małej:Rose:[/QUOTE] Chciałam serdecznie podziękować [B]p. Oli z Łodzi oraz p. Zuzannie z Olkusza[/B] ( która to Pani wraz z córką dogomanką osobiście uwolniły Mikę z mordowni) za wpłaty na leczenie Miki. Aby nikogo nie pominąć ani nie urazić, podziękowania składam zawsze WSZYSTKIM darczyńcom równocześnie. Jednak Panie należy wyróżnić, ponieważ są z poza dogomanii, a nasze działania wspierają z dobroci serca .:calus::Rose:
  25. Przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale sprawy rodzinno-zdrowotne nie pozwalały na to. Mika dzisiaj zjadła, ale dopiero po południu-schab pieczony, bo nic innego nie chciała. Dojadała kurczakiem, ale wieczorem. Kupa rano była całkiem ładna. Ona nie jest głodna rano... Po za tym Mika chce jeść w kuchni, być z ludźmi, cieszyć się swobodą! A ja jej nie mogę tego zapewnić...niestety! Teraz dopiero biega swobodnie, bo ja zamknęłam się z Omi w pokoju i piszę. Mika jest nieszczęśliwa w zamknięciu. Wychodzimy z nią często na spacery żeby jej zrekompensować zamknięcie, ale co z tego jak wracamy i trzeba ją NA RĘKACH wnosić do pokoju syna, bo ona nie chce być znów zamknięta.
×
×
  • Create New...