wilczka
Members-
Posts
2508 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wilczka
-
andziu mysle ze oglaszanie w pojedynke nie ma sensu,ogloszenia trzeba robic tym z ulic,a na psiaki ze schronu to jak juz obrobisz sie z obfoceniem ich,trzeba zalozyc strone internetowa gdzie bedzie wszystkie 150 czworonogow i rozsylac i promowac ta stronke bo nie to ze w was nie wierze ale 150 ogloszen plus psy z ulicy-kiepsko to widze.ja nie pomoge-probowalam,za tepa jestem,na 15 ogloszen nad ktorymi pocilam sie cala noc poszlo jedno czy dwa...
-
ciotki a moze po kursie pojedziemy na praktyke?to juz sobota wiec schron bedzie przejety a tyle nas bedzie ze moze troche bysmy posprzataly?chociaz ten szpitalik,kilka ciotek wyprowadzi psy,kilka zajmie sie szorowaniem,potem jakas szybka dezynfekcja,zajmie nam to niewiele czasu a chociaz jedno miejsce bedzie jako tako ogarniete?no to piszczie bo nie wiem czy na kurs zabrac rekawice,szczotke ryzowa i jakies plyny????
-
jutro z samego rana mam znowu zadzwonic na skalista bo wetka musi skonsultowac cene z mezem,chodzi o to ile przy amputacji moze zjechac z ceny na bezdomniaka.jak tylko bede miala jutro odpowiedz to oczywiescie ze zostaniesz wykozystany:)dziekuje za chec pomocy
-
[quote name='panterra'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Wolontariat, jak sama nazwa wskazuje - polega na świadczeniu pracy nieodpłatnej. Trudno zatem oczekiwać, żeby wolontariusze "brali pieniądze" za swoje działania. Rozumiem, że na miejscu jest, przyzwalanie na to, żeby czujące i myślące istoty, taplały się we własnych fekaliach? Jak można rozpatrywać tę sytuację w kategoriach tego, co wypada, a co nie? [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pracownicy schroniska nie od dziś pobierają wynagrodzenie i nie od dziś, powszechnie wiadomym jest, że nie wypełniają swoich obowiązków w sposób rzetelny. Odniosłam wrażenie, że praca wolontariusza polega nie tylko na dokarmianiu zwierząt, ich wyprowadzaniu i "głaskaniu", ale również na tym, żeby w takich sytuacjach, jak ta dzisiejsza - nieść realną pomoc. Sprzątanie po zwierzętach nie jest czynnością uwłaczającą. Nie szkoda czasu na przepychanki z pracownikami o to kto i jaki ma zakres kompetencji i do kogo, co należy? Jak długo zwierzęta tam przebywające mają egzystować w swoich odchodach? Do rozstrzygnięcia konkursu? A co potem? Kiedy schronisko zostanie przekazane? Nadal będziecie tkwić w przekonaniu, że takie czynności, jak usuwanie odchodów jest poniżej Waszej godności? Nikt nie mówił, że będzie łatwo.[/FONT][/SIZE][/QUOTE] ja moge qpki sprzatac;)
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
wilczka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
no to ja tez przekleje u nas ruszyly akcje szkoly [URL="http://www.dogomania.196834-Na-psy-z-dymin-akcje-w-szkolach-kielce"]http://www.dogomania.pl/threads/1968...zkolach-kielce[/URL] w ramach przypomnienia,no i zapraszamy oczywiscie -
[quote name='Linssi']Dziewczyny, a czy nie moznaby ustalic jakiegos, chocby tymczasowego, adresu do wysylki rzeczy? Widzialam, ze Warszawie ruszyla akcja zbierania darow, a u nas?[/QUOTE] u nas ruszyly akcje szkoly [url]http://www.dogomania.pl/threads/196834-Na-psy-z-dymin-akcje-w-szkolach-kielce[/url] w ramach przypomnienia,no i zapraszamy oczywiscie
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
wilczka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
no to same giganty z pelnymi brzuchami czego wy sie czepiacie?ze zaglodzone...wychudzone.... no wiecie?!wstydzilybyscie sie!!! -
a ja mam pytanko-czy po sobotnim kursie jak juz bedzie nas duzo chetnych do pomocy to czy ktos kompetentny zostanie chwile i powie nam wszystkim co i jak z dyminami i jak jako my juz wolontariusze mozemy pomagac?mozemy podyskutowac na temat schronu czy tylko sprawy zwiazane z kursem? i dla kursantow-tyle godzin,wezme kawke cukier i mleczko plus zastawe rodowa(czytaj plastikowe kubeczki)czy ktoras skreci czajnik?
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
wilczka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
no wedle prawa to chyba jestes 50zl w plecy ale zawsze mozesz isc do lekarza:) -
to jest za pierzchnica,jakies 30km od kielc
-
mam dobra i zla wiadomosc dobra-jesli weci pozwola to przy jednej narkozie mozemy zrobic tez sterylke-monika oddala talon majeczce zla-najwczesniej sunia moze przyjechac do weta w przyszlym tyg:(panstwo mieszkaja w gumienicach,i w tym tyg nie dadza rady jej dowiesc,ja niezmotoryzowana wiec nie mam jak jej podwiesc nawet na kontrole i diagnoze.moze ktoras z ciotek mieszka w tych okolicach i pomoze w dowiezieniu suni...?szkoda czasu...
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
wilczka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
aga bedziemy robic notatki i wszystko ci przekazemy:)a po egzaminie nie mozesz dolaczyc do nas-troche sie spoznisz