Jump to content
Dogomania

Ginn

Members
  • Posts

    2812
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ginn

  1. Najnowsze zdjęcia Sofi. Z trudnością udało mi się zrobić ale myślę, że do ogłoszeń coś będzie. Bardzo proszę dziewczyny o ogłoszenia. [URL=http://img839.imageshack.us/i/161011r198.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/6861/161011r198.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img545.imageshack.us/i/161011r199.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/9978/161011r199.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img543.imageshack.us/i/161011r200.jpg/][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3123/161011r200.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img857.imageshack.us/i/161011r201.jpg/][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/5752/161011r201.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img593.imageshack.us/i/161011r202.jpg/][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/2138/161011r202.jpg[/IMG][/URL]
  2. Trzem "ludziom" przekazałam namiary na Inę oraz telefon do p. Ani bo chcieli koniecznie czarne kociaki. W piątek wieczorek przejechali ludzie z Krakowa (młode małżeństwo). Zabrali mój nowy, uratowany od zamarznięcia nabytek czarny, który okazał się kociczką ok. 8 m-czy. Diabełek wcielony z mordeczką aniołka. Oczy zielono-niebieskie na pół "twarzy". Przyjechali wyposażeni w transporterek jak należy. Mają domek z ogródkiem i już jednego kocurka czarnego wykastrowanego. Otrzymałam wiadomość, że czarno-biały kocurek, który pojechał do Krakowa już został wykastrowany. Nazywa się Batman i imię dostał w zw. z charakterkiem. Sofi doszła do siebie. Gania za dorosłymi psiakami i wiesza im się na ogonach. Apetycik ma to się szybko odpasie po tych ciężkich dniach, które przeszła.
  3. [quote name='Ancyk']Jako posiadaczka czarnej kocicy z doświadczenia muszę stwierdzić, że to diabelskie nasienie, diabeł wcielony, czarci pomiot i królowa driftu w jednym na nic dobrze nie robi, wręcz przeciwnie po wczorajszej sytuacji, gdy się z szafy chciała rzucać na główkę musiałam jakiś nerwosol zażyć. Odkąd ją mam a to już ok 2 lat jestem kłębkiem nerwów:) a jak wiadomo koty lubią kłębki:)[/QUOTE] No proszę a ja mam zupełnie inne doświadczenia. Kocica, która jest w tej chwili u mnie do adopcji to jest oaza spokoju ale nie lubi aby ją za długo miętolić ale nie drapie tylko stara się uciec. Miałam 5 lat czarną kociczkę też była miziasta bardzo. Ale u kotów jak u ludzi - brak reguł w określaniu charakteru. Jak wiecie mam białą kociczkę ok. 8-9 lat. Wet powiedział, że rasowa syjamka na dodatek z błękitnymi oczami. Zapytał delikatnnie jak tam z charakterkiem bo ponoć ta rasa jest straszna. A ja swoją nazywam kompresikiem bo jej dwie pasje to jedzenie i spanie w łóżku w moich objęciach. Do innych kotó i psów bez problemu.
  4. No tak wszystko to logiczne co piszesz. Tylko wytłumacz mi jeszcze , co to za bum na koty czarne i czarno białe. Przed chwilą zadzwonił facet z Tarnobrzegu, że on chce czarną kocicę i czarnego kocurka. Jak mu powiedziałam, że muszę się dowiedzieć kiedy "jakaś wolontariuszka" jedzie w tamtym kierunku to odłożył słuchawkę. To co roku tak jest z czarnymi i czarno-białymi???? A może ktoś wymyślił, że czarne dobrze robią na reumatyzm???
  5. [quote name='Zuzka2']Radom-Suchedniów-Kraków.Osoba jedzie sama,więc zapewne potrzebny byłby transporter... P.Ania daje koty zawsze w transporterze,a potem prosi osoby adoptujące o odesłanie go pocztą. W razie potrzeby na pw podam nr tel.do tej osoby.Ja już jestem z nią umówiona,bo akurat wysyłam z nią kota w przeciwnym kierunku: do Radomia;-)W drogę powrotną-czyli do Krakowa też liczę,że jakiś kot pojedzie,bo dziś dorabiam tam ogłoszenia.[/QUOTE] Dzięki Zuzka - może się coś urodzić do niedzieli. Dziś z samego rana dzwoniła bardzo miła osoba po "tygryskowatego". Zaczęła wypytywać "czy kotek nie ucieknie jak go wyniosą na trawkę przed blok". Ręce mi opadły i dałam spokój z dalszą dyskusją. CZY LUDZIE ZUPEŁNIE NIE MAJĄ WYOBRAŹNI.
  6. [quote name='Zuzka2']W ndz jedzie transport do Krakowa w razie potrzeby:-)[/QUOTE] Zuzka a skąd ten transport jedzie i jak kota trzeba przygotować - pytam tak na wszelki wypadek.
  7. [quote name='Zuzka2']Podobno w Wąchocku sporo chętnych na szczeniaki,tylko szczeniaków tam brak;-)Trzeba zagadać z Nadją;-) Poprosiłam agę38 o polecanie tej sunieczki,bo są 3chętne osoby na jej szczeniorkę;-)[/QUOTE] Wielkie dzięki Zuzka. Mam "wysyp" telefonów o koty. Wstępnie jestem jutro umówiona z Krakowem na kocurka czarnego do domku z ogródkiem. Państwo mają już jednego całego czarnego i chcieliby drugiego też czarnego - no zobaczymy.
  8. [quote name='Ancyk']Co za ludzie.. Ginn mogłabyś zrobić jej aktualne zdjęcie? Nazwijmy sunię jakoś i ruszajmy z indywidualnymi ogłoszeniami.[/QUOTE] Postaram się jej zrobić jutro zdjęcia bo nie chcę jej już dziś męczyć. Do końca przyszłego tygodnia z pewnością jej nie wydam bo ona musi złapać równowagę. Chciałabym spróbować wydać ją "w okolicy"żeby mieć ją "na oku". Postaram się załatwić w przyszłym tygodniu ogłoszenie w "Echu" Myslałam o imieniu Sofi bo mi jakoś do niej pasuje - co Wy na to?
  9. [quote name='Zuzka2']No to ciekawie...:razz: Ginn,[B]mam na ndz transport Kraków-Suchedniów [/B](ok.g.10)[B]-Radom [/B]oraz[B] Suchedniów[/B] (ok.g.12)[B]-Kraków.[/B][/QUOTE] Dzięki Zuzka za info. Wróciłam właśnie z Kielc. Odebraliśmy sunię. Sunia rzeczywiście śmierdzi sikami i gó.......m. Schudła. Romi mówił, że w samochodzie była bardzo grzeczna. Do Celin też jechała b. grzecznie tylko cały czas pilnowała żebym jej dotykała. Radośnie przywitała się z koleżankami. Bardzo piła wodę - dałam jej jeść i niech wypoczywa.
  10. [quote name='Ancyk']Stello masz jakies informacje czy malec został odebrany?[/QUOTE] Jestem po rozmowie z p. Romanem. Sunię odebrał. Podobno sunia była cała mokra od sików. Pan Roman jest zbulwersowany a ja wyjeżdżam do Kielc.
  11. [quote name='Romi']OK, więc jutro jestem po szczeniaka ok godz 9:00-9:30 :)[/QUOTE] Dzięki - a ja w Kielcach między 12 i 13-stą.
  12. [quote name='Romi']Szanowna Pani Ginn, to ja mam jutro tego szczeniaka rano odebrać, czy nie ??? Bo wczoraj było że odbieramy, rano że odbieramy, w ciągu dnia zadzwoniła Pani do mnie że nie odbieramy (nie ukrywam że trochę się zdenerwowałem) a teraz czytam że szczeniaka trzeba wziąć :crazyeye:[/QUOTE] Romi - nic nie poradzę, że trafiłam na psychicznych ludzi. Wczoraj chcieli aby odebrać, dziś przed południem że wszystko OK - więc odwołałam a przed 18-stą żeby natychmiast zabierać. Jeśli nasza umowa aktualna to będę wdzięczna.
  13. [quote name='Zuzka2']Dziwni ludzie:shake:Zwłaszcza jeśli już mieli kiedyś chorego psa-człowiek już z reguły nabiera dystansu do takich akcji i nie histeryzuje jak dziecko,że pojawiły się kłopoty:razz: No ale dobrze,że mała jednak dostała szansę...[/QUOTE] Niestety już nie ma. Ludzie są chyba chorzy psychicznie. Już jest źle, wcześniejsza decyzja nie ważna. Wynosi psa "w pole" a on nie chce chodzić. Mam postawione ultimatum albo psa zabieram do końca tygodnia albo oddaje go do schroniska. Organizuję przez wszystkich możliwych znajomych odbiór sunieczki. Nie wiem co oni z nią robili, że piesek boi się chodzić.
  14. [quote name='Ancyk']Zastanawiam się. Czy facet od suni powiedział, że w tej sytuacji nie planują jej oddawać?[/QUOTE] Dokładnie tak - już zdążyli się przyzwyczaić. Powiedziałam, że gdyby coś się zmieniło to jesteśmy w kontakcie i ja małą zawsze odbiorę. Dla malutkiej tyle mogę zrobić - chyba, że wymyślisz coś innego.
  15. [quote name='Ancyk']Czyli co? alarm odwołany? chyba jednak nie zdecydowałabym sie na pozostawienie tam suni. Co jesli sunia nadal bedzie załatwiała sie w domu?[/QUOTE] Aniu a co proponujesz zrobić?
  16. I znów nowa wiadomość. Zadzwonił facet od suni i powiedział, że byli u weta. Wet stwierdził, że sunia jest absolutnie zdrowa tylko zestresowana. Dał jej jakiś zastrzyk, powiedział, że będzie dobrze. Facet mi na spokojnie tłumaczył, że mieli ukochanego psa, którego wzięli ze schroniska ok. 10 lat temu. Pies całe życie im chorował i odszedł bardzo ciężko. Nie chcieli znów tego samego przerabiać. Sądzili, że dostali chorego szczeniaka i się przestraszyli. Bedę z nimi w kontakcie.
  17. [quote name='Zuzka2']No właśnie do niego napisałam pw o wycenę tego kursu.Kot jechałby z Kielc.Zostanie podwieziony Romiemu we wskazane miejsce oraz odebrany w Krakowie z wyznaczonego miejsca,żeby Romi nie zbaczał z trasy i by koszty nie wzrastały.[/QUOTE] Mojego szczyla odbierze psa z miejsca zamieszkania ludzi, którzy nie mają ochotę na współpracę. W Kielcach mam odebrać ze wskazanego miejsca.
  18. [quote name='Zuzka2']Ginn,jutro rano Romi jedzie do Kielc,potem po południu z Kielc do Krakowa.My mamy do wywiezienia kota do Krakowa,Ty-malucha z Krakowa.Ciekawe jak Romi to wyceni-już piszę do niego:-) Szkoda nawet słów,żeby komentować powód zwrotu z adopcji... Będą więc potrzebne nowe fotki suczki i odnawiamy ogłoszenia.[/QUOTE] No wiesz mnie wycenił na 50 zł. Nie mam wyjścia, zapłacę bylę malutką zabrać od drani bo moga jeszcze jej coś zrobić. Zuzka a skąd kot jedzie - z Kielc???
  19. [quote name='Asia & Ginger']Może byc też tak, że kiedy jest mocniejsze słonce psiak bardziej mruży powieki, a kiedy bardziej mruży, to i powieki bardziej się zawijają, rzęsy mocniej drażnią oczka i wtedy więcej łzawią.[/QUOTE] No faktycznie pewnie to tak wygląda.
  20. [quote name='Ancyk']Żal tracić czas na komentarze:( Kopiuje za Zuzką z kieleckiego wątku: [B] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.png[/IMG] [/B] [INDENT] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Romi[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=18769519#post18769519"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] "W [B]czwartek[/B], czyli[B] 8 marca[/B], będę jechał na trasie [B]Kraków-Kielce-Kraków.[/B] Chętnie przyjmę zwierzaka, lub zwierzaki (oby były "zabezpieczone" na czas podróży) na w/w trasie za zwrot kosztów transportu. Auto typu kombi. "Zamówienia" przyjmuję do środy, do godz. 12:00, pod telefonem [B]609 66 38 71[/B] lub [B]PW.[/B] Wyjazd do Kielc rano, powrót do Kraka w godzinach popołudniowych." [/INDENT][/QUOTE] Dzięki Aniu, poprzednio w nerwach nie zauważyłam.
  21. No i nie należy się cieszyć za bardzo. Sunia malutka niestety wraca z Krakowa. Państwo stwierdzili po pierwszych zachwytach, że pies za dużo s.a (cytuję) i mamy go zabrać. Jestem przerażona i chcę jak najszybciej to zrobić. Zuzka coś gdzieś pisałaś o transporcie Kraków - Warszawa, czy mi się wydawało.
  22. Mieszkam w Górach Świętokrzyskich. Mam hotelik i swoje prywatne przytulisko dla psów i kotów. Bardzo mnie wzruszył los pieska bez łapki oraz p. Ali. Sama do niedawna byłam w podobnej sytuacji. Teraz mogę jej pomóc. Chętnie przejmę pieska. Mam tu w Starachowicach świetnego weta a koleżanki już zapowiedziały mi pomoc. Tylko prosiłabym o transport. Ja wprawdzie mam samochód ale nie mogę swoich domowników zostawić.
  23. [quote name='Ancyk']Czyli można przenosić watek do szczęśliwie zakończonych?[/QUOTE] Mam taką nadzieję.:multi::multi::multi::multi:
  24. [quote name='elik']Nie jestem tego do końca pewna, ale wydaje mi sie, że ta przypadłość wwijających sie dolnych powiek nie ma nic wspólnego z ilością ślońca. One się wwijaja niezależnie od tego czy jest lato, czy zima. Może to doprowadzic do trwałego uszkodzenia rogówki, a w efekcie do ślepoty. Jeśli więc ma to miejsce u Brunonka, to taki zabieg jest koniecznością. Ginn podaj proszę nr tel do Twojego weta.[/QUOTE] To może zbieg okoliczności z tym słońcem. Podaję namiary na weta: dr Blicharz 609-112-268
  25. [quote name='Ancyk']Stello i jak szczeniorka? dotarła do domu?[/QUOTE] Tak Aniu, wszystko ok. Rano w sobotę dotarł do nowej rodzinki. Poznają się, już załatwił dywanik bo to sraluch pierwszej klasy. Zadzwonię do nich w tygodniu. Rodzinka czarnego kocurka jest zachwycona i ich pies (mieszaniec amstafa) też. Podobno miłość między nimi zaiskrzyła natychmiast. Kocurka po pieszczotach psa trzeba wycierać ręcznikiem - taki ośliniony. Ale podobno biega za psem jak za mamą. Nie ma co się dziwić. Przecież wychowany przez amstafkę Tarę.
×
×
  • Create New...