Jump to content
Dogomania

Cienka

Members
  • Posts

    2880
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cienka

  1. [quote name='jamnicze']Dobrze, że wszystko się pomyślnie skończyło :) A domyślacie się co mogło dziabnąć Pinkę?[/QUOTE] Pszczoła, osa, czort wie. Nie wiemy także kiedy bo żadnego krzyku i pisku nie było tylko zauważyłam wielką bulwę i tyle.
  2. [quote name='Izabela124.']Jak idą Ci jazdy? Niedługo już będę musiała zapisać się na egzamin i już się boję[/QUOTE] Oooo własnie mi przypomniałaś, że powinnam wymienić prawko bo mam jeszcze na pojedyncze nazwisko i adres z Olsztyna w sumie może nie będę wymieniać mandaty jakby co nie dojdą.
  3. Cześć bobiki :)
  4. Witam się jak by to powiedzieć pokarteczkowo :)
  5. Hejo jestem w końcu trochę się ogarnęłam i czekam na więcej fotek
  6. [quote name='lourdnes']Chwile mnie nie było a tu takie perypetie ... Ja też kupiłam ostatnio (juz 3) dysk bo w kompie mało miejsca.Za 1000 GB dałam 370zl- to dysk pod focenie ,książki i takie tam pierdołki własne :eviltong: Ja teraz prawie wszystko mam na penach i dyskach na wypadek rozkraczenia się kompa.Jestem jak chomik- gromadze i gromadze :evil_lol: A jak Pinka dziś ?:)[/QUOTE] My dane dodatkowo raz w tygodniu zgrywamy na zapasowy dysk niezależny. To już tak po tych spalonych dyskach A Pinuczak szaleje dzisiaj jak zwykle
  7. Buszki ja mam gotowe wzory wrzucam ustalam wielkość i nic więcej mnie nie interere. Chyba bym się zarobiła jak bym tą trawę na okno miał sama rysować.
  8. [quote name='Buszki']Powiedzenie,że "nieszczęścia chodzą parami" jest jak najbardziej prawdziwe.Najgorsze,że jak jest para to lubi się rozmnażać.[/QUOTE] Dobrze ujęte a te pary to się mnożą przez podział:eviltong:
  9. [quote name='Asiaczek']O, mater... komp, Pinka..... jakas plaga... Zaciskam, aby się poprawiło:) Pzdr.[/QUOTE] To chyba taki constans coś się raz w miesiącu musi wydarzyć i tyle a, że najczęściej kumulacją to już inna sprawa.
  10. Ja tak sobie myślałam by motyle z okien zamienić na ważki tylko jakoś zebrać się nie mogę
  11. Pina wychodzi z założenia w tygodniu starzy pracują to nie będę im zawracać głowy bo karma droga. Ale w weekend i święta to powinni znaleźć więcej czasu na wycieczki po lekarzach ileż można pracować?! A, że to troszku kosztuje więcej, no cóż nie można mieć wszystkiego.
  12. Pinka uczy nas takiej pewnej pokory (pewnie głupio to zabrzmi) jak przy dziecku. Do tego pogłębiam swoją wiedzę medyczną teraz to ja wiem, że należy mieć w domu wapno i wit.C. Podobnie było z zapaleniem zatok wystarczy mieć nadmanganian-potasu lub od biedy wodę utlenioną. No i przede wszystkim dobrego weta nastawionego na leczenie (a nie na zerżnięcie z właścicieli ile się da) który dyżuruje w niedzielę po 22.00 - ja znalazłam :). Nie będę nikomu robić ani dobrej ani złej reklamy, jak ktoś z trójmiasta będzie potrzebował takie informacje niech pisze na priv chętnie się podzielę spostrzeżeniami.
  13. A co dziewczyna będzie biegać jak nie normalna. Ławeczka jest w wybiegu dla psów jest, to dla kogo jest ławeczka jak nie dla psów w psim wybiegu:evil_lol:
  14. wydaje mi się, ze tak, ale pewna do końca nie jestem
  15. [quote name='kaskaSz']a z Piną to coś poważnego?[/QUOTE] Coś ją użarło dokładnie nie wiemy co i kiedy. Po prostu miała wielką bulwę na pół szyi. Więc pojechaliśmy do weta dostałą 3 bardzo bolesne zastrzyki i złazi jej opuchlizna Niby nic tylko czemu w weekend?
  16. [quote name='jamnicze']Świetnie razem wyglądają, może tak na następnej wystawie jako parę hodowlaną je wystawić? [url]http://img24.imageshack.us/img24/7070/dsc1647g.jpg[/url] Z tym kompem to macie prawdziwego pecha, może lepiej zainwestować i mieć w domu drugi awaryjny?[/QUOTE] Tomek ma lapa, komp awaryjny generalnie nic nie daje tu by się raczej zapas dysków przydał, by nie trzeba było po nie jeździć. No ale taki dysk to ok 300-400zł. I teoretycznie nie psuje się co 2-3 miesiące. Stwierdzam, że coraz gorszy szmelc produkują i tyle. Co do wystawy to nie wiem, mam dziurę budżetową wielkości leja po bombie atomowej. Ale spoko to już takie normalne, przecież by się nam w tyłkach poprzewracało od nadmiaru piniędzy gdyby nie te kataklizmy. A jeszcze mieliśmy niedzielno nocną akcje weterynaryjną z Piną, czyli wszystko w normie ona zawsze robi takie rzeczy w weekend i święta wolne od pracy. Mogę stworzyć przewodnik weekendowy po klinikach weterynaryjnych trójmiejskich jak ktoś by miał problem [B]słóżem radom[/B] .
  17. [quote name='Iza.']Coś nie macie zupełnie szczęście z tymi kompami ;) Wszystkie karteczki-meteczki już pocięte ? Jedziecie na wystawę do Olsztyna ? :razz:[/QUOTE] Ja bym chciała w końcu to moje miasto ;), ale wszystko się rozbije o fundusze lub raczej ilość kataklizmów które generują finansowy debet.
  18. A propos karteczek teraz robię zaproszenia ślubne tylko 35 więc luzik nie licząc moich własnych to pierwsze takie moje zlecenie. Majątku się na tym nie zbije ale przynajmniej w tym całym nerwie człowiek ma co z rękami zrobić. Jeszcze dla fanek tej biżuterii do której karteczki cięłam tu jest tymczasowa galeria. [url]http://suzi.com.pl/[/url] A teraz w domu mamy jeszcze takie pojechanie gumki i zawieszki do torebek Logo mojego projektu:eviltong:
  19. Kondycja nic mi nawet nie mów (jak tak dalej pójdzie to będzie marna) dziś kolejny raz padł komp to jakaś plaga egipska i zawsze gdy już się wydaje, że wychodzimy na prostą. Chyba powinniśmy kupić hurtowo z 15 dysków to by starczyło na jakiś czas. Motyw zawsze podobny jakiś rozruch czy coś pada, Tomek kupuje nowy dysk, stary podłącza pod przejściówkę by można było podłączyć do lapa przez usb. Zgrywa dane na nowy podłącza do kompa i wracamy do punktu wyjścia. Czas operacyjny ok jednego - dwóch dni, bo trzeba najpierw kompa rozkręcić, przeczyścić sprawdzić czy dysk ma dane. Potem pojechać do Gdańska, odstać swoje w korku, kupić dysk, wrócić odstać swoje w korku. Zgrać dane na nowy dysk (kilka godzin) i wrócić do pracy. W tym czasie jest kupa telefonów bo akurat każdy chce coś na już i akurat dziś. I tylko czekam kiedy przestaną wierzyć Tomkowi, że znowu padł mu komp.
  20. Oooo skąd ja to znam nasi sąsiedzi za płotu mają 2 koty i jogi notorycznie próbuje się do nich dostać. Jedyne co może go odstraszyć od gryzienia płotu to szlauch z wodą :evil_lol:
  21. Mośki muszą się wprawiać skoro mają uprawiać nordic dogging :cool3: Puki jakiś mądry nie wjechał w most to łaziliśmy sobie na dalekie spacery. Co nam bardziej odpowiadało bo w stronę sadów a teraz włóczymy się po łąkach co dla Tomka już takie fajne nie jest Tu widać jak go rozbierali do połowy teraz jest zabezpieczony i czekamy kiedy wreszcie kiedyś ktoś go naprawi [url]http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Znika-rozbierane-przeslo-wiaduktu-nad-obwodnica-n46723.html[/url]
  22. Na asfalcie nie ma jeszcze warstwy ściernej, a na moje to warstwa wiążąca jest za porowata, więc nie dziwota, że te nasze drogi tak szybko się rozsypują
  23. idziemy (halo daleko jeszcze- pyta Jogi) [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/3751/dsc3676x.jpg[/IMG] Słuchaj Pina to stamtąd będzie przyjeżdżać konkurencja na wystawy [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9242/dsc3681d.jpg[/IMG] Stamtąd? [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9018/dsc3677g.jpg[/IMG] J:Tak P: O cholera trzeba coś zrobić, wiem rozsypmy pineski wtedy nie dojadą:diabloti: W drodze powrotnej mośki trzymały się dzielnie do momentu zahaczenia o sklep w Borkowie. Gdzie Jogi się rozłożył w cieniu drzewa i odmówił dalszej współpracy. Na szczęście chęć napicia była silniejsza i postanowił wstać. Za to w domu już nic mu nie przeszkadzało by walnąć się i leżeć [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/5301/dsc3702f.jpg[/IMG] Pinie też [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/849/dsc3703.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...