Jump to content
Dogomania

anorektyczna.nerka

Members
  • Posts

    1445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anorektyczna.nerka

  1. cóż bywa ;/ ja na zana rzadko jeżdżę ale sobie kiedyś spojrzę na te psy... dzisiaj byłam w realu bo musiałam pójść po kozaczki, wchodzę potem do zolo, a tam kilka gatunków węży w tym na wystawie coś co mogło być pytonem i w akwarium wąż królewski i jakiś biały. Tych zwierząt mało kot kupuje, bardziej rodzice chodzą na wystawy z dzieciarnią, aby przestało to to płakać.
  2. Już została napisana różnica w wyścigu chartów, a np. malamutów, więc nie będę się nad tym rozwodzić. Dobrze wyszkolony pies nie rzuca się na wyprzedzanego/wyprzedzającego. Po to są treningi w klubach lub indywidualne, aby eliminować takie zachowanie. Dobry pies zaprzęgowy nie zatrzyma się w czasie drogi na siku, albo na bitwę, nawet w pobliżu strumyka nie zboczy aby się napić.
  3. to tam jest zoologiczny? A jeżeli chodzi o zaopatrzenie to jak wypada? W Zoo King też w lublinie sprzedają zwierzaki, ale największy kaliber to fretki.
  4. Niby po co miała go zakładać skoro wiedziała, że jej pies nie jest agresywny? Po prostu Fado coś odbiło, jego właścicielka pewnie sama też była zdziwiona. To było jej błędem, a nie brak kagańca. A może kaganiec powinna założyć też psu na starcie, aby podczas wyprzedzania nie złapał jakieś Burka w tyłek? Niech ciągnie 50kg w kagańcu! Przecież tak ma być bo Afryka tak sobie zażyczyła. Zacznijmy od tego że to był pierwszy taki wyskok Fado, a gdyby jego właścicielka wiedziała, że jej pies może się rzucić, to by nie jechała na zawody i by została, aby psa socjalizować. Kocham dogomanię. Interpretujecie sobie na swój sposób dany post i jedziecie po autorze nie znając okoliczności i faktów. Pocahontas: Z ciekawości sobie zaglądałam na te fbl, gdzie były uchwycone husky w sporcie i tak jakoś wyszło ^^ Fado "znam" z nieistniejącego już bloga na onecie ;p
  5. Cóż, bywa. My z tymi bezostrzeżeniowcami się spotykamy na co dzień, np. dzisiaj podbiegł do nas kundelek, psy się powąchały i kundelek wpadł w szał. Pocahontas: czyżby chodziło o Fado? gratuluję zajęcia 2 miejsca ^^
  6. Czekunia miałam to samo, "Pimpuś" wielkości bernardyna mnie chapnął wczesną wiosną i do tej pory mam dziurę w nodze, najgorsze jets to, że to może mi zostać do kolejnego lata ;/
  7. [quote name='Ursusek']Może powinien płacić alimenty?:grin:[/QUOTE] haha, dobra myśl :D [URL="http://www.dogomania.members/87795-filodendron"][B]filodendron[/B][/URL]: chodziło mi o pilnowanie suki na własnym zabezpieczonym terenie... ale ja nigdy nie miałam zacieczkowanej suki na własność i nie chcę, więc nie będę się wypowiadać na temat taktyk pilnujących ;p sybel: czyli skoro trzymam psa w kojcu, budzie i ogólnie na dworze to taki pies ma lepiej od tego który spędza życie na balkonie? Drażnią mnie ludzie, którzy uważają, że więź z psem można nawiązać tylko wtedy, kiedy będzie on spał a nami w łóżku i jadł z naszego talerza.
  8. Hm, nie chce prawi herezji, ale do tej pory by mi nie przyszło do głowy pilnowanie suki na własnym ogrodzonym terenie. Aczkolwiek, jeżeli już raz się wpadka zdarzyła, to bym profilaktycznie suki ciachnęła i by nie było problemu z szczeniakami
  9. a mój ma hm, 5 lat i waży 33 kg... trochę sporo, ale nie sądzę że jest gruby, bo ma wyczuwalne żebra, a nie tak jak w lecie, że normalnie wyglądał jak zagłodzona bida.
  10. mój tata kiedyś był kierowcą karetki... i jak było wezwanie do kobiety która miała wylew, to tata się rzucił, a jego koledzy "A kawę kto dopije? Dzisiaj znowu kudły na "mojej" drodze. Nie rozumiem, tak ciężko jest czesać psa i to, co wyczesane wrzucać do wora i do śmieci?
  11. [quote name='Pies Pustyni']Z akitem :crazyeye:?[/QUOTE] no, słowo "akitą" niezbyt pasuje, bo to samiec był :D Pocahontas się pytała czy w takiej sytuacji jak opisała, czy odpowiedzialność poniesie ona czy właściciel podbiegacza. Podłączam się do pytania. Jeżeli weszłabyś z psem bez kagańca, do "mojego" miejskiego to bym Cię chyba wyrzuciła przez okno. Wszyscy wymagają kagańca nawet od jamnika, to dlaczego SH ma go nie mieć? Husky owszem są łagodne, ale niezbyt deliktane jeżeli chodzi o kontakty z innymi psami (chodzi mi raczej o przywoływanie do porządku). Dziwi mnie to, że macie kasę na rogzy, lupiny i Royal Canin, ale zamiast tego kupić np. Brita i to co zostało przeznaczyć na dwa albo trzy spotkania w celu wyleczeniu tego lęku to już szkoda... Mojemu hasiorowi bym nie pozwoliła na "walkę" z cziłką (zobaczcie sobie jaką mordę ma husky albo oN, a jaki pyszczek miniaturka), ale bez wachania bym mu zdjęła kaganiec w razie konfrontacji z ONkiem, który już nie raz go zaatakował. Nie lubię jak ktoś to określił "gówien", ale możliwe, że to nie wina samych psów, że maja kompleks niższości - miałam kiedyś Oskara (wielkość zwiększona do corgi), i jakoś nie darł japy na duże psy.
  12. eagle: tak dominacja jest zaletą.... z dominującym psem nie żyje się wcale tak łatwo - taki pies nie może mieć przyjaznych stosunków z innymi, bo zaraz zaczyna się walka i dwa kłębiące się futra. Chodzenie z takim psem na spacery może być problemem, np. ciężko jest zapanować nad psem w sytuacji gdy podbiega mały szczekliwy psiak.
  13. Filmik z treningu boski ^^ zazdroszczę, u mnie nawet nie bardzo są miejsca do jeżdżenia rowerkiem w psem ;[
  14. chodziło mi o to, że to czy onkopodoobnemu psu staną uszy nie zależy od jego sił.. tak samo z ceną. ludzie myślą że sprzedadzą dorosłego psa z łańcucha za 500zł a potencjalny kupiec może sobie kupić "takiego samego" tyle że szczyla z połowę ceny.
  15. co to jamyork? W każdym razie te miniaturki są poniekąd... słodkie. Z tego co wiem, też potrzebują sporo ruchu, więc zaprzęgi odpadają, ale np. doogtrekking czemu nie. Jednak to nie są psy dla mnie, wolę bydlaki.
  16. Węszymy i szukamy: [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/2329/benny912.png[/IMG] Za jakie grzechy??? [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9464/benny921.png[/IMG] Pozdrawiam, jakby co to część fotek jest mojego autorstwa a część robiła K.
  17. Normalnie ten przytyrany pysk mnie rozczula <3 [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3438/benny873.png[/IMG] Hm. Ten też :DD [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6140/benny889.png[/IMG] Dostojnie i z klasą: [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/7863/benny900.png[/IMG]
  18. Dziękuję Wszystkim za miłe słówka :D Zdjęć jest mało, bo rzadko biorę moją tandetę na spacery a jak już zabieram ten złom to większość fotek jest do kituu. Doradzi mi ktoś w wyborze jakiejś dobrej cyfrówki? Lustrzanka nie wchodzi w grę, be za dużo "cackania" się :D Dzisiejszy wypad do lasa, ten połyskujący na fotach beagle to Baton vel Batonik vel Batoży :D Bena mało tu, bo Klaudia trzymała aparat :D Siad, czyli Kally się popisuje i uczy Batonika: [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/7124/benny706.png[/IMG] No maasz: [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/7287/benny710.png[/IMG] Ooo, właściciel się zmienił? [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/779/benny752.png[/IMG]
  19. jak będzie poniżej 5 stopni. teraz nie ma sensu, bo Benowi jest ciepło. Ale zależy jeszcze jaki pies
  20. [url]http://allegro.pl/owczarek-niemiecki-szczenieta-psy-rasowe-i1243698741.html[/url] Poczytajcie sobie opis O.o
  21. Marta, coś czuję, że niedługo nawiedzę wasze konto na allegro, ale póki co, to zbieram, żeby kupić sobie od razu cały komplet: szelki-smycz-obroża-pas :D
  22. świetne! ja chciałam taką obrożę, ale ja jestem ślepa i nie mogłam odnaleźć wymiarów :D co do obroży 4 i 5cm, ktoś napisał, że to brzydko wygląda, ale mi sie podoba, bo nie po to kupuję coś za np. 40zł żeby potem sobie wzorek w sierści tonął.
  23. Po anielke jasną założony jest ten temat? Eagle, koro jesteś takim mądrym człowiekiem i znawcą specyfiki ttb, i ogólnie człowiek cud miód cytryna, to dlaczego popisujesz się na dogo, swoim kretynizmem? Nie uczono w szkole, że statystki nie zawsze ukazują prawdę? Niby człowiek dojrzewa coś w wieku 20 lat, ale niektórzy zamiast dojrzewać cofają się w rozwoju. Smutne.
  24. mi sie właśnie też ten polar nie podoba, ale za to podoba mi się jeden pas do canicrossu z activdoga.
  25. dziś się już lepiej czuję więc wyszliśmy na południowy spacerek, idziemy i na tej drodze musimy minąć ogrodzone podwórko , które zamieszkuje jakże miły "wilcur". Oczywiście brama jak zwykle otwarta na całą szerokość i pies jak zwykle spuszczony (nie widziałam go spuszczonego, ale to akurat wiem na 100%). Stwierdziłam, ze mam białe buty i nie będę się pakować w błoto, które jest po drugiej stronie jezdni i szłam sobie chodniczkiem. Moja głupia nadzieja umarła. Pies skoczył na mojego psa, Patka się popłakała (widok gryzących się psów, nie jest czymś fajnym dla 8latki) a ja próbowałam odciągnąć swojego psa od kundla. Psy się sczepiły, a ja nie wiem, czy śmiać się, płakać czy może uspokoić Patkę. Nagle usłyszałam z pod domu właścicieli są "Borek, Borek". Szlag mnie trafił. Krowa słyszała krzyki, odgłosy walki psów i sobie siedziała pikwa na ławeczce pod domem. Wydarłam się, żeby sobie w pi... wsadziła Borka i niech ruszy tłustą dupe, żeby psa zabrać. Zbluzgałam porządnie dziewczynę używając takich epitetów że cywilizowanemu człowiekowi ucho zwiędnie. Ułamałam im kawałek gałęzi z drzewka i jakimś cudem pies na widok badyla w mojej dłoni, sie wystraszył i poleciał. Żałuje tylko, że nie wzięłam telefonu, wtedy by idiotka miała problem przez agresywnego pchlarza.
×
×
  • Create New...